Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Nowe źródła ekscytacji: Ubuntu oraz CyanogenMod

Słowem wstępu...

Poniżej zamieszczam tekst z marca 2011 roku, opisujący pokrótce Moje wrażenia z absolutnie pierwszego osobistego kontaktu z Linuksem, a konkretniej systemem Ubuntu oraz odrobina pochwały dla zmodyfikowanej wersji mobilnego systemu Android: CyanogenMod.

P.S.: Przepraszam za lekko "urwany" screen, niestety nie mogę aktualnie wykonać poprawnego.

Mój pierwszy Linuks

Postanowiłem napisać kilka słów z cyklu "Co w trawie piszczy" (a więc: "Co u Mnie słychać" ;) ). Przede wszystkim słowa te piszę w Moim ulubionym notatniku - Notepad++ - i nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, iż programu tego używam w zupełnie innym - niż macierzyste Windows - środowisku, na zupełnie innym pulpicie, bardzo estetycznym oraz atrakcyjnym graficznie, pięknie zanimowanym...

...w dodatku z padającym śniegiem w tle, jak na zimę przystało ;) . Nowy system operacyjny (bo o nim mowa) nazywa się Ubuntu i stanowi jedną z wielu dystrybucji Linuksa. Już po kilku dniach użytkowania owego systemu jestem zachwycony i dochodzę do wniosku, że:

  • po pierwsze - Ubuntu dla Mojego notebooke'a jest jak CyanogenMod dla Mojego smartfona: daje mu nowe życie ;) ,
  • po drugie - nie sądzę, aby MacOSX lub nawet Windows 8 stanowiły sensowną konkurencję dla wizualnej, funkcjonalnej oraz personalizacyjnej potęgi, jaką prezentuje sobą Ubuntu (czy niektóre inne dystrybucje Linuksa, w których w gruncie rzeczy możemy uzyskać te same/podobne/inne efekty na podobnym poziomie);

Odnośnie ostatniego punktu, wg Mnie temat nie podlega dyskusji: Ubuntu, to raj dla geeków. To, co czyni Ubuntu potęgą - jest zupełnie nieopłacalne w żadnym z komercyjnych OS'ów (operating system - system operacyjny), z tej prostej przyczyny iż komercyjne OS'y muszą (przynajmniej wg speców od marketingu) stosować się do zasady "Don't make me think" ("Nie każ mi myśleć"). Pośród dystrybucji Linuksa Ubuntu co prawda jest określany systemem "prostym", "przyjaznym użytkownikowi" - jednakowoż to nie wszystko, na co go stać. W przypadku Windows, a i - mam wrażenie - w przypadku MacOSX, niewiele dostajemy możliwości "grzebania pod maską" w standardzie. W Ubuntu nikt nie krępuje Nam rąk, a kształt/forma systemu zależą w nieprawdopodobnie wysokim stopniu... od Naszej wyobraźni oraz ilości zainwestowanego czasu/cierpliwości/zapału względem zgłębiania tajników systemu. Pod tym kątem Linuks wydaje Mi się o niebo bardziej przyjazny różnorakim modyfikacjom/personalizacji, niż chociażby Windows.

Wspominałem o CyanogenMod... jest ono poprzednim (przed Ubuntu), bardzo pozytywnym i wiele wnoszącym źródłem Mojej ekscytacji, dzięki któremu Mój smartfon nabrał nowego życia (chodzi szybciej, prężniej - a i zyskał na funkcjonalności). Bardzo Mnie to cieszy, jak i bardzo odnajduję się w "życiu ze smartfonem" - w sporej mierze sprzężonym z "internetowym światem" (usługami, z których korzystam na co dzień). Podobnież Ubuntu - wykonuje sensowny ukłon w stronę kompatybilności względem Windows, idący daleko poza OpenOffice (zgodny ze standardami Microsoft Office) oraz "demonicznie geekowskie" (przesada, wiem ;) ) Wine. Sensowny, jako że używając Ubuntu oraz... Google - możesz z miłym zaskoczeniem stwierdzić, iż całkiem sporo programów windowsowych posiada swoje linuksowe wydania (wydania - nie odpowiedniki). Dzięki temu z wielu ulubionych oraz sprawdzonych pod Windows narzędzi mogę korzystać pod Ubuntu: program do zdalnego dostępu TeamViewer, klient FTP FileZilla, osławiony już i bardzo popularny klient hostingu danych "w chmurze" DropBox, komunikator Skype... przeglądarki stron internetowych - Opera, Firefox, a od niedawna Chrome... to tylko kilka przykładów. Łącznie bardzo mile zaskakuje, iż system o całkowicie nowej architekturze wymaga coraz mniej zachodu, aby móc się nań komfortowo "przesiąść" z microsoftowych "Okienek"

linux urządzenia mobilne

Komentarze

0 nowych
arekman5   8 #1 22.12.2011 19:57

Świetny wpis! Noo.. trochę nie podoba mi się fakt że poza pokazaniem i potwierdzeniem faktu że są to dla ciebie najlepsze rozwiązanie próbujesz przedstawiać je jako Utopię dla każdego.

skandyn   9 #2 22.12.2011 20:17

Pod Ubuntu nie ma potrzeby korzystania z klientów FTP, ponieważ bardzo łatwo można połączyć się z serwerem z poziomu menadżera plików (Nautilus). Poza tym po co Dropbox, jak istnieje dużo lepsza chmura - Ubuntu One, a dlatego, bo moim zdaniem jest szybszy transfer plików.

Pozdrawiam.

tidzejm   4 #3 22.12.2011 20:33

Arekman5:
Co do "utopii", było to Moje pierwsze zetknięcie z Linuksem, który przedtem kojarzył Mi się z czymś trudnym do okiełznania przez laika. Sięgnąłem po ten system z czystej ciekawości, będąc gotowym iż mogę nie poradzić Sobie nawet z samą instalacją. Okazało się jednak, iż nie miałem z tym prawie żadnych problemów (potrzebowałem tylko "telefonu do Przyjaciela", Który wytłumaczył Mi, jaki system plików wybrać, co to znaczy "punkt montowania", czy też ile miejsca najmniej jest bezpiecznie przeznaczyć na Ubuntu), sam system natomiast - po spędzeniu z nim pewnej ilości czasu, wręcz oczarował Mnie w porównaniu do Windows. Zrobiły na Mnie wielkie wrażenie rzeczy takie, jak Compiz, galaretowate okna, Emerald... wszystko wysoce elastyczne, był to dla Mnie prawdziwy raj ;) - plus fakt, iż w porównaniu z Windows na tym samym sprzęcie, Ubunu zajmował znacznie mniej RAMu, włącznie z tymi wszystkimi "wodotryskami", które tak lubiłem (!).

Z biegiem czasu spróbowałem innych systemów, by ostatecznie porzucić Ubuntu i odnaleźć nowe "źródła ekscytacji", również w Linuksie, o których również napisałem i za jakiś czas wrzucę tutaj te teksty, aby zachować pewną chronologię Własnych doświadczeń.

Skandyn:
Twój komentarz po raz kolejny dowodzi, iż jest jeszcze wieeeele do poznania, co Mnie fascynuje. O Ubuntu One co prawda słyszałem, lecz do tej pory nie przetestowałem tego ani nie wnikałem głębiej w temat, na pewno warto to zrobić, tym bardziej jeśli okaże się iż istnieje klient dla Windows oraz... być może większa, darmowo dostępna przestrzeń.

Łączenie się z FTP poprzez menedżera plików - zaskoczenie, zupełnie o tym nie wiedziałem, będę musiał poszukać o tym na Google lub poszperać w programie. Dzięki za info.

Druedain   13 #4 23.12.2011 13:50

Z kontekstu wynika iż Dropbox jest popularny, a słowo „osławiony” ma trochę inne znaczenie http://portalwiedzy.onet.pl/140980,,,,oslawiony,haslo.html . O ile o Dropboksie można by mówić iż jest osławiony (za sprawą niedawnych zmian w regulaminie), o tyle kontekst wydaje się nie pasować do tego słowa.

command-dos   17 #5 23.12.2011 13:55

W menadżerze plików dajesz Ctrl+L i w pasku adresu wpisujesz ftp://tu_adres_serwera i montujesz w ten sposób udział ftp. Co do notepada++ (przez wine?), polecam go zastąpić gedit'em - dla mnie rewelacja. O skydrive możesz na razie zapomnieć.
Ehhh, pamiętam moją ekscytację linuksem, kiedy to go zacząłem poznawać. Ubuntu jest świetne, po kilku eksperymentach wrócisz do niego - gwarantuję. Może nie jest lekki jak inne dystrybucje, bo jest bardziej user-friendly, ale jest najpopularniejszy, co w Twoim przypadku może okazać się sporym ułatwieniem. Ja zaczynałem od debiana i co szukałem jakiejś porady, to zawsze trafiałem na strony ubuntu, skąd wyciągałem wnioski i czsami rozwiązałem problem. Tu masz do czynienia z w miarę nowymi wersjami programów, co jest dużym plusem. Debian, przynajmniej stable, jest pod tym względem sporo do tyłu i okazało się, że żeby rozwiązać wiele problemów, trza było nowe to jajko, to jakąś bibliotekę, to zaś niespełnione zależności, itd. Nie mówię, jest sporo minusów, rzeczy do naprawienia, dlatego trzeba popularyzować, bo potencjał jest, jak zauważyłeś, ogromny. Pozdrawiam ;)

Malkolm   3 #6 23.12.2011 14:51

Tidzejm podobnie przeżywałem swoją pierwszą przygodę z Linuksem. Niestety ekscytacja ta minęła już z chwilą kiedy trzeba było swojego dektop-a zaprząc do bardziej konkretnych zadań. Systemy spod znaku pingwina są OK ale w serwerowniach czy placówkach badawczych gdzie wykorzystuje się specjalnie napisane nań oprogramowanie. Osobiście potrzebuję czegoś więcej niż tylko ultra bezpiecznego surfowania po sieci dlatego u mnie w domu instalowanie Linuksa kompletnie minęło się z celem. Powodów są dziesiątki, począwszy od kiepsko napisanych sterowników (lub ich braku, bo te wolnościowe to niestety często działają tylko tak by działać) do braku szeroko pojętej kompatybilności. To ostatnie jest problemem bo przez ten mankament z systemów Linuksowych rezygnują nawet w biurach.

Ale nie chcę Cię zniechęcać, próbuj dalej..

  #7 23.12.2011 15:19

"po drugie - nie sądzę, aby MacOSX lub nawet Windows 8 stanowiły sensowną konkurencję dla wizualnej, funkcjonalnej oraz personalizacyjnej potęgi, jaką prezentuje sobą Ubuntu"

No ale co z tego? Czy w Google, czy we wsi pod Chorzowem ludzie wybierają i będą wybierać OS X.

Nudne są już te próby przekonywania innych do Linuksa, przynosi to odwrotny skutek.

Druedain   13 #8 23.12.2011 17:48

@Malkolm Słuszna uwaga, a najlepszym przykładem jest Monachium, gdzie…

Ale zaraz, tam przecież pozbywają się Windowsa! :-O

hmmm…

  #9 23.12.2011 17:52

W jednych rezygnują z Windowsa, w drugich wdrażają całe rozwiązania od MSu więc takie wypisywanie kto zrezygnował / się skusił jest bezcelowe.

Malkolm   3 #10 23.12.2011 18:27

@Druedain

http://kopalniawiedzy.pl/Monachium-Linux-Windows-oswiata,12573

Jak widać nie wszędzie pozbywają się okienek z Redmond. Jeżeli chodzi o administrację to idę o zakład, że oprócz samego systemu wprowadzą właśnie swoje własne, konkretne oprogramowanie na ten system. Wtedy to może mieć sens. Z drugiej strony ktoś gdzieś napisał coś na kształt: "gdy przeszedłem na Linuksa tanie kupowanie się skończyło." Cytat ten tyczy się to oczywiście urządzeń peryferyjnych. Wniosek nasuwa się sam. Zaoszczędzamy na software ale tracimy za to na hardware. Nie wszystko co tanie pracuje/ma sterowniki Linuksowe. Nie wiem jak to rozwiązali w Monachium - raczej musi im się to opłacać, w końcu chodziło o to by zaoszczędzić.

Jeżeli mam się odnieść do tego linka, którego zamieściłem na początku tego komentarza to potwierdza on tylko moje spostrzeżenia. Linuks, jeżeli już, to jak najbardziej do instytucji z własnym dedykowanym oprogramowaniem. Tam gdzie potrzeba jest kompatybilność, wielozadaniowość na popularnym software zdecydowanie nie.

dhor   8 #11 23.12.2011 19:52

Z początku myślałem, że to takie nabijanie się z Linuksa - nie wiedziałem, że to może być taki zupełnie inny świat dla kogokolwiek...

@Malkolm
Mówisz o 'profesjonalnym' wykorzystaniu systemu w domu, a ja właśnie tylko tak wykorzystuję Linuksa i to bez jakiegoś 'specjalnie' napisanego oprogramowania. Mam od groma wywoływaczek do zdjęć, od groma playerów muzyki/video, od groma przeglądarek, narzędzi do programowania (dłubię w Pythonie, a co), archiwizowania, backup'owania, itp. No i oczywiście na to wszystko dołożyłem sobie jeszcze LibreOffice, GIMPa i co mi do szczęścia potrzeba? Na dodatek wszystkie programy znalazłem sobie w repozytoriach lub PPA Ubuntu i to z kolei obaliło mit o konieczności jakiegoś kompilowania czegokolwiek.

Wniosek jest prosty - się ma narzędzie, się umie korzystać, się korzysta. Nie chce się umieć - nie korzysta i bajek nie opowiada.

Mantarak   3 #12 23.12.2011 20:08

Bardzo dobry wpis o ciekawej formie. Dostarcza wiele wskazówek dla mniej zaawansowanych userów i to wszystko ładnie opisanie i oprawione.
Przez pewien czas używałem na laptopie Mepisa. Działało to rewelacyjnie. Jednak życie zawodowe płata różne figle i zajmuję się Windowsami. Na pocieszenie mam zawsze jakiegoś Linuxa w VirtualBoxie no i używam linuxowe wersje live CD do ratowania systemu z Redmont.

Banan   10 #13 23.12.2011 21:11

Zgadam się z tobą CyanogenMod i Ubuntu (wolę z KDE Kubuntu) jest bardzo dobrym rozwiązaniem. Wpis OK =)

kuba144   5 #14 24.12.2011 00:40

"po drugie - nie sądzę, aby MacOSX lub nawet Windows 8 stanowiły sensowną konkurencję dla wizualnej, funkcjonalnej oraz personalizacyjnej potęgi, jaką prezentuje sobą Ubuntu"

Wizualnej? To Ubuntu stanowi jakąkolwiek konkurencje wizualną dla OSXa? Czy to ja jestem ślepy?
Pierwszy lepszy screen z brzegu (z naszego podwórka):
http://www.dobreprogramy.pl/dominikc/Prosta-aplikacja-DP-dla-iOS,29485.html
Na żadnym systemie nie widzę takiego zgrania całości ze środowiskiem.

Projekt Elementary trafia w to czego szukam. Czekam obecnie na nową wersję, która będzie bazowała na Ubuntu 12.04

tidzejm   4 #15 24.12.2011 02:09

Command-dos:
Dzięki za info nt. montowania FTP, świetna sprawa. W czasie pisania artykułu na górze tej strony używałem jeszcze Notepad++, natomiast później, rozglądając się po dostępnych w systemie programach, w istocie natrafiłem na gedit - który spodobał Mi się na tyle, iż spokojnie od dawna nie używam już Notepad++ pod Linuksem. Niemniej również dziękuję za polecenie :) .

Malkolm:
Kwestia kompatybilności, a konkretniej to, ile rzeczy - którymi dotychczas zajmowałem się pod Windows - będę mógł zrobić również pod Linuksem, była i jest ważna również dla Mnie. Od razu mogę powiedzieć, iż zdecydowałem się nie rezygnować z Windows całkowicie - pozostawiłem go głównie dla projektowania grafiki komputerowej oraz grania w gry (w które gram okazjonalnie). Zdaję Sobie sprawę, iż "na upartego" mógłbym zmagać się z tematem używania programów graficznych i gier przez Wine, próbowałem tego jednak i ostatecznie wybrałem łatwiejszą opcję (czyt. po prostu Windows). W przyszłości rozważam projektowanie grafiki na Mac, na którym zresztą chodzą również niektóre z Moich ulubionych gier - słyszałem, iż Mac nadaje się lepiej do projektowania graficznego, niż Windows (póki co, nie zweryfikowałem tej informacji).

Poza projektowaniem grafiki (dodam jeszcze, iż za GIMPem nie przepadam, choć od czasu do czasu do niego zaglądam i potrafi pozytywnie zaskoczyć) oraz kilkoma grami, Linuks spełnia wszystkie Moje potrzeby, tj. surfowanie po stronach, rozmowy z ludźmi, czasem programowanie w XHTML/CSS, słuchanie muzyki, oglądanie filmów. W niektórych przypadkach linuksowe programy odpowiadały Mi bardziej, niż windowsowe - przykładem może być odtwarzacz filmów SMPlayer, którego wolę od XBMC (dotychczas używanego przeze Mnie na Windows), głównie z uwagi na fakt, iż na Moim komputerze pod Linuksem to SMPlayer chodzi szybciej. Odtwarzanie muzyki - Rhythmbox, zamiast Winampa lub jakiegoś jego linuksowego klona. Dzięki zainteresowaniu Linuksem poznałem też komunikator Pidgin, dzięki któremu ostatecznie porzuciłem wszelkie inne komunikatory, których używałem wcześniej (m.in. Miranda, AQQ, Windows Live Messenger).

bartek46op:
"Nudne są już te próby przekonywania innych do Linuksa, przynosi to odwrotny skutek."

Być może w istocie powinienem dopisać, iż atuty wizualne Linuksa przemawiają _do Mnie_ bardziej, niż atuty konkurencyjnych systemów, nie chcę twierdzić, iż Linuks jest "wszem i wobec" lepszy, gdyż w to nie wierzę (będąc bardziej konkretnym, nie wierzę w obiektywnie najlepszy system operacyjny - wiele jest kwestią indywidualnego gustu). Kiedy przykładowo wiele osób miało awersję do Visty, Ja dosyć polubiłem ten system za nowości wizualne, które wniósł względem poprzednich wydań - znów jednakowoż nie miałem intencji "nawracania" kogokolwiek, by zaczął spoglądać na Vistę bardziej przychylnym okiem. Mój znajomy do dziś używa Windows XP, choć sprzęt ma z tego roku - nie ma problemu, nie uważam iż postępuje "gorzej", skoro tak mu dobrze i świadomie zdecydował pozostać przy XP.

  #16 24.12.2011 11:26

Wizualnie zaden linux nir bedzie tak dopracowany jak OSX. A to wlasnie za sprawa braku wyboru. Co do konfigurowalnosci... to nie wiem po co to komu. Jako geek informatyk a z zamilowania muzyk uwazam ze OsX i windows przebijaja linuxy. Znajdz mi chociaz odpowirdniki takich aplikacji jak Pro Tools czy moj ulubiony Logic.
Linux jest dobry do konkretnych rozwuaza. Ja np mam postwwiony serwer pocztowy na debianie i multimedia center z xbmc na archu. I do tego to jest idealne. Ale jako desktop jest dalejo w tyle. Nie ma ani jednego klienta pocztowego ktory by wspolpracowal z najlepszym system picztowym jakim jest Exchange (2003 jest ciut za stare).

Efrin   1 #17 24.12.2011 16:36

Nie mogę się w pełni z tobą zgodzić w sprawie niekrępowania rąk. W ubuntu są narzucone interfejsy (unity / gnome 3d), w których ogromnym problemem jest brak możliwości skonfigurowania ich pod siebie. Nie zrobiono tego, co zostało robione w np. windowsie - możliwość powrotu do klasycznego wyglądu na wypadek, gdy nowy design nam się nie spodoba.

W unity / gnome3d wszystko idzie w kierunku tabletowego wyglądu, który nie jest szczególnie wygodny dla osób wykonujących bardziej zaawansowane, złożone zadania. Nowe interfejsy są interfejsami dostosowanymi do jednozadaniowości.

tidzejm   4 #18 25.12.2011 03:46

Efrin:
Owszem, nowe Ubuntu również w Moich oczach popularyzuje rozwiązania, które wydają się niepokojąco oddalać od "wszech-elastyczności-konfiguracji". Powyższy artykuł pisałem, używając wówczas Ubuntu w wersji 10.10 i odnosząc się do doświadczeń z tym wydaniem + Compiz (z dodatkowymi wtyczkami) + Emerald + Cairo Dock. To właśnie ten zestaw zrobił na Mnie tak duże wrażenie. Tak Unity, jak również Gnome 3 postrzegam, jako rozwiązania, które są "węższe" z premedytacją - celowo hołdujące prostocie i użyteczności, a przynajmniej starające się. Przy czym akurat Gnome 3 bardzo przypadł Mi do gustu, ale o tym napiszę w osobnym artykule.

  #19 26.12.2011 02:34

Nie wiem po co komu ten Cyjanogen. Po instalacji gnome-shell , standardowe gnome i to okrojone bez efektow jest dostępne.

  #20 26.12.2011 21:26

Nie będę się tu odwoływał do konkretnych nikcków ale taki tekst"skończyło się tanie kupowanie" trąci myszką.Ostatnio kupiłem kamerkę HD zresztą Microsoft,(75 zł) wetknąłem w USB i od razu mogłem nawijać na Skypie w HD.Na Windows 7 musiałem włożyć płytę ze sterownikami i robić dalej,dalej,potem kazało mi włożyć w USB i dopiero miałem zainstalowaną kamerkę.Za 199 zł kupiłem Laserową drukarkę Samsung ML 1860 i ściągnąłem od Samsunga sterowniki.Umieściłem w katalogu /home/mój i zrobiłem w konsoli ./sterowniki.Odpaliłem drukarkę i już mogłem drukować.Zamiast bredzić,że Unity i Gnome 3 nie da się konfigurować proponuję poczytać Ubuntu Pomoc(taki blog),OMG!Ubuntu,i blog Ferramroberto.Są tam stosy porad jaki doinstalować najnowsze motywy,jak pasek Unity umieścić na dole,oraz setki innych porad.