Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Comodo i jego GeekBuddy cz. 2

Z mojego poprzedniego wpisu, który możecie znaleźć TUTAJ wiecie już czym jest GeekBuddy, a także macie mniej więcej świadomość jak on działa.

Mówiąc szczerze, nie planowałem podziału na części w przypadku tego tematu, ale w czwartek tj. 27 października postanowiłem dokonać reinstalacji systemu ... Wynikło z tego kilka problemów , z którymi oczywiście mógłbym sobie poradzić sam w mgnieniu oka, ale dlaczego nie sprawdzić jak zadziała w tym przypadku GeekBuddy. Jeśli chcecie wiedzieć o co poprosiłem i jak to się skończyło, zachęcam do przeczytania tego, co nastukałem poniżej.

Autoodtwarzanie

Mając świadomość, że domyślnie system Windows 7 ma włączone autoodtwarzanie dla urządzeń przenośnych, postanowiłem, że poproszę naszego Geeka o wyłączenie tego, udając przy tym, że nie umiem tego samodzielnie zrobić, choć mógłbym tego dokonać samodzielnie w ciągu 30-60 sekund :)

Włączyłem więc GeekBuddy i czekałem na połączenie... O! Henryk zajmie się moim problemem.

Zapytałem czy mógłby wyłączyć autoodtwarzania dla urządzeń przenośnych. Jak możecie, się spodziewać, teoretycznie nie było to dla niego problemem. Poprosił o zaakceptowanie zdalnego połączenia, z ekranu zniknęła moja tapeta, i wyskoczyło pole uruchom, w które Henryk wpisał msconfig.

Najwyraźniej, nie było to dla niego tak pomocne jak mu się wydawało, że będzie, ponieważ już po chwili w to samo okno wpisał gpedit.msc .

Uuuupss...

System nie znalazł gpedit.msc ... Henryk próbuje raz jeszcze, z podobnym skutkiem i jeszcze raz, i nic. Czyżby nasz Geek nie wiedział, że Windows 7 w wersji Home Premium nie posiada gpedit.msc ? :)

Po chwili pobrał MicrosoftFixit50471.

Z tego, co udało mi się dowiedzieć aplikacja ta ma za zadanie wyłączyć autoodtwarzanie. Zainstalował, po czym aplikacji wymagała restartu PC. Zrobił to, zresetował PC. Niestety kolejna próba nieudana.

Dwa razy znowu próbował uruchomić gpedit.msc, a także uruchomił msinfo32 oraz sysdm.cpl. Nagle zerwał połączenie zdalne. Poczekałem chwile...

Nawiasem mówiąc, takich chwil, gdy czekałem i wsłuchiwałem się w ciszę, było wiele.

Po czym stwierdziłem:

JA: Prawdopodobnie mamy jakiś problem.
GB: Możesz być bardziej precyzyjny?
JA: Myślę, że mamy jakiś problem, ponieważ nadal autoodtwarzanie jest włączone.
GB: Zaczekaj chwilę, szukam rozwiązania.
JA: OK.

Po chwili nadeszła prośba o zaakceptowanie połączenia zdalnego. Kliknąłem "Accept".
Geek w polu uruchom wpisał "control" co skutkowało uruchomieniem panelu sterowania.
Kolejna chwila ciszy... Zmiana widoku na małe ikony. Kolejna chwila ciszy... Zmiana widoku na duże ikony... Wejście w zakładkę Autoodtwarzanie... Kolejna chwila ciszy... Geek przełącza domyślne ustawienia na "Nie podejmuj żadnej akcji". Po czym zapisuje i mówi:

GB: Musimy zrestartować PC.
JA: Powinienem to zrobić sam, czy Ty to zrobisz?
GB: Ja to zrobię.
JA: OK

Geek otwiera Menu Start po czym klika w coś i ... Upppssss jestem w trybie przełączania użytkownika - wpisuję więc hasło i piszę do Geek'a:

JA: Zrestartuj jeszcze raz, byłem w trybie przełączania użytkownika.

Chwila ciszy ...

GB: Wygląda na to, że posiadasz system w innej wersji językowej niż angielska, zrestartuj PC samodzielnie.

Zrobiłem to, chociaż od kilkunastu minut na twarzy miałem napisane "facepalm".
Ok, tym razem mu się udało.

JA: Udało się.
GB: Mogę coś jeszcze dla Ciebie zrobić?
JA: Nie, dziękuję. Mam jedno pytanie. Jak to wygląda z Twojej strony? Widzisz mój pulpit w języku angielskim czy po polsku? (w moim języku)
GB: Po angielsku jest jedynie okno naszej rozmowy, wszystko inne jest po polsku (w Twoim języku)
JA: Czyli zrobienie tego, o co prosiłem byłoby dużo prostsze, gdybym korzystał z systemu operacyjnego w wersji ENG?
GB: Nie do końca, ale...

Wiecie co tygryski lubią najbardziej? Tak! Ciszę! Cisza wchodzi na scenę.

GB: Czy mogę coś jeszcze dla Ciebie zrobić?

Widzicie te kocie ruchy? Te płynne przejście z jednego tematu do drugiego? Nie? Faktycznie, zrobił to dosyć twardo.

JA: Nie, dzięki. Miłego dnia.

Spójrzmy na zegarek.

START: 19:42
META: 20:42

Całkiem nieźle, ale około 59 minut dłużej niż ja...

Nie będę ukrywał - sytuacja komiczna.

Moje wnioski, a właściwie przypuszczenia.

1. Ciekawym zjawiskiem jest pole uruchom, które wyskakuje niewiadomo skąd.
Prawdopodobnie oprogramowanie naszego Geeka pozwala mu na wyświetlenie pola uruchom na naszym ekranie, a potem jego działania na ogół ograniczają się do wpisania nazwy panelu, która to jest chyba uniwersalna dla wszystkich wersji językowych.

2. Panel sterowania i zmiana ikon najpierw na małe, potem na duże. I towarzyszące temu wszystkiemu przerwy w postaci stasimonów czyli pieśni chóru "Cisza", pozwalają mi domyślać się, że nasz Geek tak naprawdę nie wiedział, co robi, a jedynie rozpoznawał opcje po ikonach.

I to by było na tyle - jestem zażenowany. Dziękuję. Dobranoc.

Część trzecia - ostatnia -> TU 

Komentarze

0 nowych
yatq   6 #1 28.10.2011 09:22

Może Geek używał skrótu Windows+R dlatego od razu wyskakiwało okienko Uruchom.

PS. Dzięki za obie części :)

Tomasz Wołoszyński   5 #2 28.10.2011 09:54

Bardzo możliwe - nie wiedziałem o tym skrócie.

  #3 28.10.2011 09:59

Ty jesteś świadomym użytkownikiem komputera, ale dla wielu nieświadomych to fakt ciężkiej godzinnej pracy wyda im się bardziej satysfakcjonujący i godny dużej zapłaty niż kilkadziesiąt sekund.
Prędzej zapłacą za godzinę 5 dolców niż za 30 sekund.

Poza tym sami współpracując przez godzinę z GB będą bardziej zadowoleni z siebie, że rozwiązali naprawdę ciężki problem :)

sanurss   3 #4 28.10.2011 10:14

Nieznany język może faktycznie utrudnić pracę na komputerze, ale nie zmienia to faktu, że do restartu mógł użyć polecenia "shutdown /r /t 0" ;p

Tomasz Wołoszyński   5 #5 28.10.2011 10:18

Powiem tak, w chwili obecnej jestem pewien, że to wszystko zależy od chęci operatora ... Dzisiaj rano przywróciłem ustawienia domyślne i połączyłem się z innym operatorem. Ten znowu kilkukrotnie próbował otworzyć gpedit.msc, a gdy to się nie udało szukaj gpedit.msc na dysku w plikach systemowych, gdy nie znalazł, sprawnie przeszedł do panelu sterowania i wszystko wyłączył. Trwało to już tylko około 6 minut.

Tomasz Wołoszyński   5 #6 28.10.2011 10:32

@czasomierz

Ja absolutnie tego nie neguje. Problem polega na tym, że ktoś dostaje pieniądze za sprawne przeprowadzenie operacji. Zakładając, że ten ktoś rzeczywiście jest wykwalifikowanym pracownikiem, to sporo czasu mu to zajęło. A brak umiejętności restartu PC - kuriozum.

Semtex   17 #7 28.10.2011 12:40

Jednak trzeba podkreślić że nasz język jest dla tych ludzi chińszczyzną co może usprawiedliwić lekką konsternację....

Choć wyjść z Twojej sytuacji jest więcej niż jedno, rejestr jest jeden dla wszystkich wersji językowych, wyłączenie auto-startu przez rejestr też zajmuje małą chwilę, można to zrobić ręcznie lub gotowym skryptem przez jego scalenie :D

W sumie najlepszym wyjściem byłoby "zlokalizowanie" tej usługi. Biorąc pod uwagę popularność Comodo w Polsce :P

Maxi_S   4 #8 28.10.2011 13:16

Hmmmm..... Ciekawe jakby sobie poradzili w przypadku zawirusowania komputera czy chociażby "opornego" sterownika lub programu, a takie coś też mają w swojej ofercie.

Tomasz Wołoszyński   5 #9 28.10.2011 13:27

Znajomemu usuwano kiedyś infekcję i im się to udało tzn. ręcznie szukano zainfekowanych bibliotek. Podobno cała akcja przebiegła całkiem sprawnie.

Zlokalizowanie jest dobrym pomysłem, tyle tylko, że wymagałoby zatrudnienia Polaków albo osób posługujących się językiem polskim.

Co jednak istotne ... jeśli rzeczywiście są to certyfikowani technicy Microsoftu, to dziwie się, że tyle to trwało, ponieważ z tego co wiem, egzaminy na certyfikaty są przeprowadzane tylko i wyłącznie w języku angielskim, a więc muszą istnieć uniwersalne sposoby na rozwiązanie problemów z systemem.

Wasacz   6 #10 28.10.2011 13:45

@Tomasz Wołoszyński: „Uniwersalne” metody istnieją – tak ktoś już wyżej wspomniał: rejestr, skróty klawiaturowe, korzystanie z wiersza polecenia (~okna uruchamiania) i skrypty FixIt.

Polskie „Uruchom ponownie” ani trochę nie wygląda jak „Restart”, a „Przełącz użytkownika” też składa się z dwóch wyrazów (możliwe, że tamta osoba po prostu pomyliła te dwa napisy – co wcale nie powinno dziwić).

Dziwi mnie natomiast niewiedza, że gpedit.msc nie ma w wersjach domowych, ale nie bardziej niż to, że nie miałeś pojęcia o istnieniu skrótu klawiaturowego [Win]+[R].

Poza tym wyłączenie autouruchamiania nie wydaje mi się typowym problemem dla takiej usługi (mimo że z autouruchamiania lubi korzystać szkodliwe oprogramowanie). Jeśli chodzi o pamięci przenośne, to od Windows XP (z którąś aktualizacją) autouruchamianie jest domyślnie wyłączone.

Osobiście wiem, że w Windows 7 można tę opcję przestawić w panelu sterowania, użyłem jej chyba tylko raz, i trudno mi powiedzieć, czy znalazłbym ją od razu. A szczególnie przy obcojęzycznych etykietach w panelu.

Tomasz Wołoszyński   5 #11 28.10.2011 13:53

@Wasacz

Myślę, że jednak wchodzi w tą usługę - http://www.geekbuddy.com/what-your-geek-can-do.php

Subtelna różnica między mną, a Geekiem jest taka, że ja nie muszę wiedzieć o skrócie Win + R, on chyba powinien, jeśli jest takowym operatorem.

Problem dla mnie jest w tym, że obsługa Comodo na moje pytanie czy wykonanie czegoś bardziej zaawansowanego w systemie może być problemem, gdy nie korzystam z anglojęzycznej wersji systemu odpowiedziała tak:

"Hi,
No problem at all, go ahead and ask them exactly what you need done on your PC, regardless of the operating system's language.
Thank you for your support."

Myślę, że jest to co najmniej delikatne minięcie się z prawdą.

Semtex   17 #12 28.10.2011 14:51

W sumie raz jeszcze przeczytałem wpis i zwróciłem większą uwagę na ostatni wniosek z wpisu, w zasadzie zachował się dobrze bo kombinował na sposób "porównawczy", myślę że klikał u Siebie w celu powtórzenia operacji u Ciebie, widok wielkich ikon jest trudniejszy jeżeli musisz poruszać się w obcojęzycznym systemie, linki mają inną kolejność, z małych ikon da się szybciej odtworzyć kolejność kliknięć ;)

Co nadal nie tłumaczy obrania drogi "pod górkę" FixIt lub Reg jest szybszy....

kwpolska   5 #13 28.10.2011 18:06

@Wasacz
> Dziwi mnie natomiast niewiedza, że gpedit.msc nie ma w wersjach domowych[...]

A moze pan z GB nie wiedzial jaka to wersja?

phx84lbn   9 #14 28.10.2011 20:48

Bardzo dobrze!! GB od samego początku było dla mnie.. dziwne :)
Anyway: CIS stracił dobrą opinie w moich oczach, przez jedna rzecz - ale o tym na forum:)

Tomasz Wołoszyński   5 #15 28.10.2011 21:00

Tak jak mówię prawdziwa wartość tej usługi jest ukryta prawdopodobnie w anglojęzycznym systemie operacyjnym. Na chwilę obecną, nie widzę sensu promowania usługi na rynku multilingual.

kamil_w   10 #16 28.10.2011 23:55

@phx84lbn
Oj tam - przeżywasz. Sprawdź na forum moją wskazówkę, a jeśli nie pomoże, to pytaj na forum Comodo.

@Tomasz Wołoszyński
IMHO Geek nie rozwiązał problemu z autouruchamianiem, ani ty byś tego nie zrobił. Z prostej przyczyny - niewiedzy. Pomimo przełączenia tych ustawień w Panelu Sterowania pliki autorun.inf mogą wciąż być ładowane do pamięci. Sposób, który załatwia sprawę podałem w tym komentarzu:
http://www.dobreprogramy.pl/o-tym-jak-FAT-oparl-sie-robakowi-z-TOP,Blog,26717.ht...

Maxi_S   4 #17 29.10.2011 15:06

Tomaszu, podsumowując Twoje dwa wpisy wygląda to tak, że w wersji "demo" GB można sobie miło pogawędzić z obsługą, natomiast dopiero w płatnej wersji otrzymujemy prawdziwe wsparcie, przy czym zależy "na kogo się trafi".

IMHO usługa równie przydatna co nieprzydatna. Nieprzydatna, bo 50$ na rok (czy 15 zł w promocji) za działania, których opisy są na pierwszych pozycjach Google lub są załatwiane przez bezpłatne aplikacje to kilka piw w błoto. A za te kilka piw zawsze znajdzie się znajomy chętny do pomocy i w dodatku mówiący po polsku :). GB byłby niezastąpiony w sytuacjach awaryjnych, takich jak np.
* podczas uruchamiania aplikacji nagle zaczęły pojawiać się błędy lub "program wykonał niewłaściwą operację...", BSOD,
* diabli wzięli licencję Office'a,
* nieproszeni goście w systemie,
* błędy w działaniu sprzętu / instalacji sterownika.
* odzyskiwanie danych z uszkodzonego pliku (przynajmniej częściowe).
Zgodzę się z przedmówcami, że dziwi brak korzystania z konsoli, skryptów czy ew. własnego oprogramowania typu "szwajcarski scyzoryk" - w końcu można zastąpić pulpit eksploratora czymś innym i co wtedy? "Sorry Winnetou"? BTW, część narzędzi mogłaby być zaszyta bezpośrednio w oprogramowaniu GB (dostęp do konsoli, rejestru itp.). Za 50 dolców, w polskich realiach płacowych ta usługa nie przyjmie się na szeroką skalę.

Tomasz Wołoszyński   5 #18 30.10.2011 08:18

@Maxi_S

Wszystko to, o czym mówisz GeekBuddy zrobi dla Ciebie. Ja po prostu z przyczyn technicznych nie zamierzam świadomie infekować systemu czy też doprowadzać go do stanu rozsypki.

Natomiast jestem zgodny, co do tego, że wystarczyłoby nawiązać na tym polu współpracę z MS by GeekBuddy miało swoją aplikację w stylu swiss tool.

  #19 30.10.2011 08:37

Fakt, zadanie nie było zbyt skomplikowane. Jednak widzisz, sam wszystkiego nie wiesz. Win+R to podstawy. Rzecz w tym że obsługa komputera (a raczej systemu) jest tak szerokim zagadnieniem że może tylko kilka osób w Polsce opanowało to na poziomie GM (grand master), dużo na M, dużo na A, a całe masy na Normal.
Jak mi gość 'znawca' mówi: wirusy, trzeba formata, to ja mu mówię, dziękuję nie mamy o czym rozmawiać.
Albo bowiem nie wie co robi i chce zgonić brak wiedzy na coś innego (przeważnie) albo wirus jest ale nie umie go usunąć. Tak czy inaczej jest nisko opłacanym pracownikiem potrafiącym jedynie zainstalować coś.

Axles   16 #20 31.10.2011 10:28

Nie rozumiem skąd te niezadowolenie. Zrobił co miał zrobić i tyle. Nie można wiedzieć wszystkiego, a te twoje autouruchamianie jest może niezbyt powszechną czynnością której klienci oczekują. Wg. mnie taki Kowalski jak korzysta z zdalnej pomocy to ma problem z kategorii 'wirus' lub podobne a nie jakieś wydziwiania i pod takim kątem powinno się GeekBuddy przetestować.
Ja ich pracę widzę podobnie jak ludzi pracujących w salonach operatorów komórkowych, jedni mają wiedzę i dużo pomogą, a inni wręcz przeciwnie.

Tomasz Wołoszyński   5 #21 31.10.2011 13:28

@Axles

To jest moja subiektywna opinia. Rozumiesz chyba, że jeśli usługa gwarantuje mi także takie bzdury jak wyłączenie autouruchamiania to mam prawo wymagać by było to zrobione dobrze.

I to nie jest żadne wydziwianie. Owszem, może lepiej sprawdziłby się przy usuwaniu wirusów, ale ja nie oceniam go za usuwanie infekcji, ale za to, o co poprosiłem. Oceniam tylko tą usługę, którą wykonał mniej lub bardziej zgrabnie.

Wszystko właściwie opiera się na tym, że są to czynności bardzo podstawowe, które wykonuje się w przypadku zwiększenia szybkości ładowania systemu czy zabezpieczenia go przed infekcjami wynikającymi z używania przenośnych pamięci, które mogły zostać zainfekowane. Nie oczekiwałem cudów. Chciałbym, żeby po prostu zrobił coś "from top to the bottom". Nawet jesli zajęłoby mu to cały dzień, ale zrobiłby to poprawnie, nie miałbym pretensji, gdyż mam świadomość, że są tacy ludzie, dla których wykonanie tego samodzielnie, jest nieosiągalne.

  #22 25.11.2011 20:31

a to łoś :D mnie chińska i japońska wersja systemu nie przeraża :-)

z fińsą czy tajlandzką byłby mały problem, ale polecenia przecież są ENG - kwestia używania.

Windows + U :D skróty klawiaturowe :-) Ciekawe ile płacom geek-om od interwencji :D