Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

ACTA, SOPA, PIPA = tańsze gry i programy?

Teoretycznie wszyscy już wiemy co to jest ACTA, SOPA oraz PIPA. Duże kontrowersje budzą w okół siebie te trzy akty prawne, nazywane przez społeczeństwo "cenzorami internetu".

Kilka dni temu został zamknięty jeden z największych hostingów plików. Z tego co zauważyłem filesonic wyłączył możliwość udostępniania plików.

All sharing functionality on FileSonic is now disabled. Our service can only be used to upload and retrieve files that you have uploaded personally.

Kończąc wstęp i nawiązując do tytułu zastanówmy się czy teraz będzie taniej w kontekście gier, programów oraz filmów. Wydawcy od dawien dawna tłumaczyli, że ceny są wysokie ze względu na dużą skalę piractwa na świecie. Z tego powodu ceny ich produktów musiały być wysokie, aby zniwelować koszty produkcyjne oraz dodatkowo zarobić kilka $. Teraz zamykając lub zmieniając zasadę działania serwisów hostingowych (przynajmniej dopóki piraci nie znajdą innego sposobu, gry, programy, filmy oraz muzyka powinny być tańsze. Ale czy aby na pewno? Moim skromnym zdaniem tak nie będzie. Dlaczego?

Mam paru znajomych, którzy są fanami gier, na swoich półkach mają naprawdę pokaźną kolekcję tytułów, większość z tych gier to topowe tytuły. Niestety lub stety tych dwóch ziomków ma jedną wadę. Przed zakupem gry, która ich interesuje ściągają piracką wersję w sieci i sprawdzają na jakim poziomie jest gra oraz czy na ich sprzęcie jest grywalna. Osobiście im się nie dziwię jeżeli chodzi o wymagania gry.

Sam osobiście się spotkałem z jednym tytułem, w którym wymagania "pudełkowe" ni jak się miały do faktycznych wymagań gry. Natomiast co do jakości gry to tutaj bym polemizował, z tego względu iż jest wiele serwisów, w których można znaleźć recenzję. Więc skoro ja sam mam takich znajomych ilu ludzi z identycznym tokiem myślenia i działania jest na świecie? Myślę, że naprawdę dużo. Nie będąc gołosłowny polecam przeczytać ten artykuł.

Dobra bo odbiegam trochę od tematu. Osobiście uważam, że jeżeli te akty prawne ukróciły by piractwo w takim stopniu, że zostało by ono całkowicie wygaszone. Producenci i tak z nas ściągali by taką samą kasę ja teraz, albo i większą.

To jest moje osobiste zdanie i go nie zmienię. Wiem, że będzie pewna cześć osób, która ma odmienne. 

inne

Komentarze

0 nowych
freeq52   8 #1 23.01.2012 12:50

Oczywiście, że nie zmniejszą cen, to byłoby nawet nielogiczne. Przecież wszystkie "straty" spowodowane przez piratów, są stratami tylko z założenia. Dany wydawca zakłada, że jeśli ktoś ściągnął daną rzecz, to na pewno jej nie kupił. I na odwrót - w przypadku gdyby JEDNAK nie ściągnął, to na 100% by kupił :D

Mantarak   3 #2 23.01.2012 13:20

Zarządy firm produkujących gry, filmy itp. są rozliczani z zysku przez akcjonariuszy więc ceny nie mogą spadać.Jedyną siłą mogącą wymusić obniżki jest konkurencja.
Swoją drogą rozwój internetu i mozliwości jakie stwarza są tak szybkie, że rozwój prawodawstwa z nim związanego zostaje daleko w tyle. Póki co przenosi się prawo ze świata materialnego na świat cyfrowy a skutki to sami widzimy.

yatq   6 #3 23.01.2012 14:10

"Niestety lub stety tych dwóch ziomków ma jedną wadę. Przed zakupem gry, która ich interesuje ściągają piracką wersję w sieci i sprawdzają na jakim poziomie jest gra oraz czy na ich sprzęcie jest grywalna."

Od tego są też wersje demo żeby można było sprawdzać :)

underface   14 #4 23.01.2012 14:11

jeszcze kilka lat temu większość gier miała wersje demo. dziś demówki to można wyliczyć na palcach obu dłoni

jullo89   3 #5 23.01.2012 14:24

Już gdzieś czytałem o tym toku myślenia... ale większość gier jest dostępna w wersji demo, w której można przetestować grę - chyba, że się mylę i w ciągu 7 lat wiele się zmieniło (mniej więcej tyle czasu upłynęło odkąd przestałem grać).
Muzyki zanim kupimy płytę może posłuchać w radiu, na youtube etc.
Także nie do końca się zgadzam z Twoim zdaniem, mimo, że w niektórych przypadkach masz rację.

Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #6 23.01.2012 14:31

No to w sumie co da pozamykanie dużych firm hostingowych? Nic?
Najpierw było p2p, później torrent,teraz firmy hostingowe (czy odwrotnie), to teraz znajdzie się coś nowego. Spoko.

  #7 23.01.2012 14:38

@Muzyki zanim kupimy płytę może posłuchać w radiu, na youtube etc.

.....ok, ale jest też grupa odbiorców, którym nie odpowiada to co prezentowane jest obecnie w rozgłośniach radiowych (że tak to delikatnie określę). A youtube to i tak w większości materiały pirackie (wychodzi więc na jedno).

  #8 23.01.2012 14:59

Shaki81, a torrenty to nie p2p?

  #9 23.01.2012 15:17

Przy eliminacji "piractwa" ceny mogą i wzrosnąć. I pewnie tak będzie. Zawsze się znajdzie wymówka, by wyrwać monetę klientowi. Chociażby paliwo... Dlaczego u nas ropa jest droższa od benzyny mimo, że produkcja jej jest tańsza? Bo jest dużo jej potrzebujących. Tak też niedługo będzie z gazem. O oszukańczym zagraniu z olejem opałowym nie wspominając :) Pierw trzeba wytworzyć potrzebę w ludziach posiadania, zlikwidować konkurencję a potem dowalić ceny. Ludzie to tylko obiekty do podtrzymywania przy życiu korporacje :)

  #10 23.01.2012 15:40

jasne a bez korporacji bysmy nic nie mieli wiec kolo sie zamyka dosc bledne kolo ale coz korporacje bez nas nie moga zyc a my bez nich wyobrazcie sobie swiat bez telewizora komputera czy samochodu ktory mozna kupic dzieki... korporacjom a piractwo wroci do czasow "kupowania na rynku" tak jak to bylo zanim internet w polsce stal sie "normalnoscia"

corrtez   12 #11 23.01.2012 16:30

Tu sie z toba zgadzam. Najsmieszniejsze jest to ze "piracác okradam artyste". Na necie jest mnóstwo wyliczen ile artysta dostaje z kazdego zarobionego dolara: jakies 3 centy...

Wiec takie gadanie mozna wlozyc miedzy bajki mówiac oglednie.
Druga sprawa to oszustwa w recenzjach i kupywaniu kota w worku. Mozna sobie zamówic jazde próbná autem za kilkdziesat tys a coraz rzadziej sa dostepne dema gier czy bezstronne recenzje...

  #12 23.01.2012 16:52

Ja staram się sprawdzać przed zakupem zarówno gry, muzykę i filmy - dzięki temu mam dużą kolekcję każdego z tych dóbr kultury. Ich ceny mi nie przeszkadzają - jestem w stanie zapłacić to 50 zł za płytę z muzyką, ale tylko i wyłącznie pod warunkiem, że spełni moje oczekiwania. Jeśli zapłacę 50 zł za płytę i dostanę coś, co mnie kompletnie nie usatysfakcjonuje, to wydawca zwróci mi pieniądze? Raczej nie. To samo tyczy się filmów i gier. Z filmami jest zdecydowanie najgorzej - polskie wydania są przeważnie okrojone, dodatki nie są spolszczane, a w wydaniach specjalnych nie ma praktycznie niczego ekskluzywnego.

Co do cen filmów, muzyki, programów i gier - pewnie poszybują w górę, bo przecież teraz wydawcy będą musieli sobie odbić dotychczasowe "straty" spowodowane piractwem.

BTW słucham muzyki niszowej, której próżno szukać w rozgłośniach radiowych, a taka swalona na youtube pewnie niedługo się skończy.

NRN   9 #13 23.01.2012 16:55

Kiedyś nie trzeba było ściągać pirata przed zakupem.

Kiedyś nie trzeba było ściągać pirata, by poznać walory czy wymagania wydajnościowe gry.

Kiedyś była wersja DEMO.

A później stwierdzono, że wersja demo wymaga od twórców więcej pracy, bo przecież trzeba ją odpowiednio okroić, aby nie była pełnoprawnym produktem. Wymaga dodatkowych nakładów kosztów. I że to się NIE OPŁACA.

Jednocześnie, ci sami twórcy twierdzą, że nie opłaca im się piractwo, i mają na tym spore straty... ale chwila... przecież jeden z rodzajów piratów (ten opisany w artykule) mogliby wyeliminować wydając darmowe dema... ostatecznie wygląda na to, że piractwo się opłaca ;] Ba, nawet specjalnie dla piratów są dodawane specjalne elementy do gier! Ot w Wiedźminie są specjalne błędy, działające przeważnie tylko u piratów. I co, opłaca się dodawanie takich rzeczy, a nie opłaca się proste demo? Czegoś tu nie rozumiem.

treuer25   6 #14 23.01.2012 17:43

Wyeliminowanie piractwa nie doprowadzi wcale do spadku cen, to są tylko nasze pobożne życzenia.

antiferno   7 #15 23.01.2012 17:48

Pewnie.
Moge sie założyć że gdyby zlikwidowano piractwo w 100% albo zredukowano do minimum to ceny by ładnie wywindowały w góre.

Oski9191   5 #16 23.01.2012 17:52

Jeżeli ograniczenie piractwa miało by obniżyć ceny to ciekawe dlaczego gry na konsole są przeważnie droższe od ich wersji na PC?? Na przykład Battlefield 3 na PC około 90-120 zł na konsole 110-190.

Jedyną pociechą jest to że na Xboksa mogę większość gier pobrać w wersji demo ale tańsze na pewno nie są a na dodatek za grę przez sieć każą sobie płacić.

dhor   9 #17 23.01.2012 19:45

Wierzycie w to, że korporacje po zlikwidowaniu 'konkurencji' obniżą z dobroci serca ceny? O naiwni :)

Przykłady monopoli pokazują coś zupełnie innego.

... ... ...   3 #18 23.01.2012 22:05

Odniosę tylko do wpisu.
Sprawdzenie rzeczywistych wymagań sprzętowych - zgadzam się. A co do sprawdzenia jakości to jednak mimo wszystko recenzje są subiektywne. Nie ważne jak obiektywny będzie chciał być redaktor to jednak recenzje są subiektywne mniej lub bardziej. Jak dla mnie przykładem będą gry wydawane przez firmę Koei-Tecmo, głównie gry z serii Warriors robione przez studio Omega Force. Spójrzmy na oceny z recenzji. Nowsze odsłony mają raczej przeciętne średnie ocen. Jednak dla takiego mnie Orochi Warriors 2 na PSP

... ... ...   3 #19 23.01.2012 22:29

Niech to, ucięło mi wpis.
Jednak dla takiego mnie Orochi Warriors 2 na PSP (średnia 56/100 na metacritic) to świetna gra (w skali ocenowej 9/10) którą bym nazwał jak dla mnie lepszą od GTA IV (7-/10) które jest dla mnie przereklamowane. Trzeba uwzględnić fakt że pewne gry różnie pasują poszczególnym ludziom.

  #20 25.01.2012 18:51

@Oski, to jest bardzo proste. Ceny na konsole są droższe od tych na PC dlatego że w skład ceny gry wchodzi jeszcze cena licencji i marża dla producenta konsoli (około 1/3 ceny) i masz odpowiedź na to dlaczego cena na PC=120zł a na PS3=180

  #21 26.01.2012 15:29

Drogi redaktorze ceny nie spadną to jest oczywiste , po drugie nie sugerujmy się redaktorami recenzującymi gry bo to nie ma sensu przypomnę o wywaleniu z pracy kilka lat temu jednego z recenzentów zachodniego pisma o grach tylko dla tego że napisł że gra jest słaba i to się nie spodobało producentowi który skłonił owo pismo do wywalenia kolesia z pracy co spowodowało falę protestów . Reasumując nawet jesli ktoś mi będzie pisał że kaszanka jest smaczna to mam prawo do własnego gustu i oszczędźmy sobie ochów achów i podobnych bzdur .

Po trzecie jeśli ktoś płaci za taką grę oczekuje że będzie ona wolna od wad ( latające płyty cd/dvd w pudełkach , bugów w grach , dlc , ucieczka od odpowiedzialności za spowodowane straty wadliwym produktem do wysokości ceny nabycia produktu (wtf ? ) ograniczanie ilości instalcji produktu na komputerze itd itd itd ... .Kradzierz wartości intelektualnej użytkowników za pomocą EULA (modyfikacje etc ). Mógłbym tak wymieniać i wymieniać .

Należy wprowadzić Users PACTA chroniącą użytkowników przed zwykłym cwaniactwem niedbalstwem w którym obowiązkowo powinny zostać zlikwidowane opisane powyżej wady prawo do zwrotu opisanej gry bez względu na naruszenie opakowania nie ma w tym szkody dla wartości intelektualnej klucz można łatwo wymienić , Klient jeśli płaci za jakąś grę powinien mieć mozliwość zainstalowania jej na dowolnym użądzeniu (pc,Xbox ,ps3 - w końcu płaci za grę ) mozna to osiągnąć dzięki systemowi kodującemu dany produkt np indywidualny klucz produktu użytkownika umozliwiający pobranie i instalację tego produktu na dowolnym sprzęcie bez dodatkowej opłaty (bzdurą jest bym płacił po kilka razy za to samo stop cwaniactwu ! ) pobrac produkt można bezpłatnie za pomocą steam psstore czy xbox marketplace . Idea tego pomysłu jest moja prwywatną wartością intelektualną więc All rights reserved kontakt aa255@interia.pl

  #22 28.01.2012 13:19

Walka z piractwem to walka z wiatrakami albo walka z hydra odcinasz glowe a na jej miejscu pojawiaja sie dwie nowe. 'Piraci' zawsze znajda jakis sposob zeby skopiowac pliki/gry i przeslac je dalej, albo przez internet albo tradycyjna metoda np(gra kosztuje 200zl, zbiera sie grupa 20 ludzi robia zrzute po 10zl i kupuja gre. Nastepnie kazdy robi 10 kopi i sprzedaje po 20zl. W ten sposob kazdy wydal po 20zl na zrzute i 10 plytek po 1zl kazda a za sprzedane kopie zarobil 200zl czyli jest 180zl do przodu a firma traci kilka tysiecy). To jest tylko przyklad wiec nie bierzcie tego tak na serio ani do siebie. Wydaje mi sie ze na wysokie ceny sa tylko 2 lekarstwa pierwsze piractwo a drugie wyzsze pensje. Dla wiekszosci ludzi piraci internetowi sa jak robin hood okradaja bogate korporacje zeby dac biednym obywatelom.

krowasc   5 #23 29.01.2012 13:45

Na szczęście piractwo nie zniknie. Posiadacz oryginalnych gier jest zawsze do tyłu. DRM upierdliwe (płyta w napędzie lub aktywacja przez neta: aplikacja działająca działająca w tle). Przykłady:
1. Crysis kupiony w dniu premiery nie działał na systemie x64 - błąd aplikacji drm niezgodnej windows xp x64 i vista x64. Crack pomógł od razu. Patche po miesiącu czy dwóch.
2. Fear 2 grany po steamie przez miesiąc od premiery - zapchane serwery nie można uruchomić. To ja decyduję kiedy grać! Crack pomógł znowu.
3. Kilka tytułów z krzywo tłoczonymi płytami - hałas odkurzacza w napędzie. Crack no-cd.
Kupuję wszystkie gry, które mnie interesują bez względu na cenę. Tylko nieliczne oryginały nie dostają cracka. I bądź tu człowieku legalny.

  #24 11.02.2012 12:15

yatq wersja demo nie pozwoli ci ocenić całej gry tylko jej wyrywek to tak jak byś miał oceniać smak piwa smakując pianę. Warto wspomnieć że gry posiadają wiele bugów i nie są w pełnisprawnymi produktami zatem cena winna byc odpowiednia do jakości produktu. Samą EULA uważam za niepoważną czy surrealistyczną i nie zgadzam się na część jej treści zatem nie moge zainstalować gry na kompie a w sklepie mi nie chcą zwrócić kasy - mogę wymienić na inną grę - to jest zwykłe złodziejstwo