Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

cz. 1| Wolne i Otwarte Oprogramowanie - czym jest?

Witam.

Temat poruszany zapewne wiele razy, jednak wytłumaczę go od nowa po kolei tak aby każdy miał szansę zrozumieć.

1. Wolne jak wolność słowa

Wolne Oprogramowanie to ruch społeczny który zakłada pełną wolność użytkowania oprogramowania objętego specjalną licencją kompatybilną z wolnym oprogramowaniem.

Założenia Wolnego Oprogramowania:

0. wolność udoskonalania programu i publicznego rozprowadzania ulepszeń
1. wolność uruchamiania programu w dowolnym celu niezależnie od sytuacji
2. wolność rozprowadzania kopii w postaci oryginalnej bądź zmodyfikowanej
3. wolność analizowania działania programu w dowolnym celu, niezależnie od sytuacji

Jak można się domyślić wolność nie oznacza szybkości działania programu a coś znacznie ważniejszego jak prawa do jego użytkowania.

Dzięki tym prawom możemy w pełni wykorzystywać oprogramowanie objęte odpowiednią licencją bez żadnych obaw, że złamiemy jakiekolwiek zasady i zostaniemy za to uznani za piratów i osadzeni za kratami.

Zazwyczaj gdy instalujemy program na licencji freeware nie zapoznajemy się z jego licencją.

W licencji freeware możemy znaleźć przeróżne ograniczenia jakie autor wymyśli np.:

brak możliwości użycia oprogramowania w firmie
nie możesz dać znajomym programu na płycie CD
nie możesz dowiedzieć się jak działa program
nie możesz ulepszać programu
możesz używać programu tylko jeżeli masz ukończone 14 lat, ludzie po 60-tce nie mogą używać programu bo są na niego za starzy

Autor może nam dać nawet najbardziej absurdalne warunki, może nam nakazać w jaki sposób i w jakich okolicznościach możemy używać programu i wiele innych typów restrykcji.

Często bywa tak, że program na licencji freeware posiada o wiele lepszą alternatywę w wolnym oprogramowaniu lecz pomimo tego, że jest mało funkcjonalny jest do tego ograniczony i zamknięty! Cóż za marnotrawstwo!

2. Otwarte Oprogramowanie

Otwartość to jedna z wolności jednak to nie oznacza, że skoro oprogramowanie jest otwarte to jest całkowicie wolne.

Wolność otwartego oprogramowania polega na tym, że użytkownik posiadający licencję na oprogramowanie może skorzystać z jego źródeł w celu ulepszenia programu dla własnych potrzeb jednak nie koniecznie może mieć możliwość opublikowania swojej wersji tego oprogramowania. Duże firmy, korporacje, rząd nie raz potrzebuje wgląd na kod źródłowy programu i to jest właśnie argument dla którego wymienione podmioty chętniej używają Wolnego i Otwartego Oprogramowania.

Nikt tak na prawdę nie posiada pewności czy na przykład podczas otwierania pliku "Dokumentacja pracownika Jan Kowalski.odf" nie jest on wysyłany do serwerów producenta oprogramowania, czy też nie jest dołączany do cache i wysyłany z opóźnieniem o kilka godzin czy o kilka dni w zaszyfrowanej formie do producenta oprogramowania.

Nie ma osoby która by była stanie tego określić co robi oprogramowanie na jego komputerze!

W oprogramowaniu o otwartym kodzie możliwe jest przeanalizowanie działania programu linijka po linijce, i robi to wielu programistów którzy uczą się działania cudzych programów zazwyczaj po to aby łatwiej było im napisać swoją aplikację której pewna część ma działać identycznie.

Przykład z życia wzięty - odkryłem nieznany błąd w API opensubtitles.org, bardzo wiele programów obsługujących pobieranie napisów z opensubtitles.org przestało działać oprócz programu SMPlayer - postanowiłem, że przeanalizuję jego kod aby dowiedzieć się jak mogę także w moim programie zaimplementować poprawne pobieranie napisów z serwisu opensubtitles.org

3. Wolne i Otwarte Oprogramowanie

Oprogramowanie może być równocześnie wolne oraz otwarte, jest to połączenie cech dwóch ruchów społecznościowych, potocznie określa się to skrótem WiOO - Wolne i Otwarte Oprogramowanie.

Najwięcej projektów kojarzonych Wolnym bądź Otwartym Oprogramowaniem jest publikowane na warunkach Wolności oraz Otwartości równocześnie.

Można powiedzieć, że 98% projektów ze środowiska OpenSource/FreeSoftware jest właśnie Wolnym oraz Otwartym Oprogramowaniem.

FAQ

1. "Znajdź mi choć jeden projekt, który dzięki zaletom Wolnego i Otwartego Oprogramowania został 'wskrzeszony' przez inną grupę ludzi"

Bloodfrontier to projekt gry sieciowej który upadł z powodu źle dogadującego się zespołu grafików i programistów, nie potrafili się dogadać więc po latach zrezygnowali.

Projekt został przejęty przez inną grupę, zmieniono nazwę na RedEclipse, gra znów działa, powstały nowe serwery, nowa strona internetowa.

2. Co za różnica czy kod jest otwarty czy nie, i tak nikt do niego nie zajrzy

To jest nie prawda, znam wiele sytuacji w których obcy ludzie nie związani z projektem odkryli poważny błąd programu po zobaczeniu w kod i przeanalizowaniu go.

"Megafail" projektu bumblebee

3. Mam konkretne pytanie odnośnie licencji GPL, gdzie mógłbym znaleźć odpowiedź?

Najpierw sprawdź czy odpowiedź na pytanie znajduje się w FAQ licencji GPL a jeżeli nie to zadaj pytanie w komentarzu.

http://www.gnu.org/licenses/gpl-faq.html

4. Czy można wykorzystywać Wolne i Otwarte Oprogramowanie do celów komercyjnych?

Tak, jest to jedna z podstawowych wolności - uruchamianie w dowolnym celu i niezależnie od sytuacji.

http://www.gnu.org/licenses/gpl-faq.html#NoMilitary

 

Komentarze

0 nowych
XeonBloomfield   5 #1 23.06.2011 22:26

Świetnie opisane!

XeonBloomfield   5 #2 23.06.2011 22:27

"Megafail" projektu bumblebee:
"GIANT BUG... causing /usr to be deleted... so sorry.... issue #123, issue #122, issue #121"

Hahahahahahha... Epic bug!

XeonBloomfield   5 #3 23.06.2011 22:28

"Nie ma osoby która by była stanie tego określić co robi oprogramowanie na jego komputerze!
W oprogramowaniu o otwartym kodzie możliwe jest przeanalizowanie działania programu linijka po linijce."

Long live free software!

XeonBloomfield   5 #4 23.06.2011 22:29

Co do "MEGA BUGA!!!" w projekcie bumblebee - świetny komentarz do tego commita:

jschairb June 16, 2011
where's the 'like' button?

StawikPiast   11 #5 23.06.2011 23:05

"Duże firmy, korporacje, rząd nie raz potrzebuje wgląd na kod źródłowy programu i to jest właśnie argument dla którego wymienione podmioty chętniej używają Wolnego i Otwartego Oprogramowania."

A Webnull jak zwykle plynie. Juz raz ci pisalem ze rzady maja wglad w kod Windows i office i co tam potrzebuja, wiec jak piszesz jakis artykul to o tym pamietaj i to uwzgledniaj a nie robisz z siebie znowu niedouczonego czlowieka.

A co do korporacji itp, to szkoda ze twoja teoriasie nie sprawdza, bo zadna mi znana nie uzywa glownie linuxa, a glownie windows. Active directory w firmie to podstawa a na linuxie te rozwiazania dopiero raczkuja. Samba ma poziom NT4, a my juz mamy czasy Win 2008 r2 z multum nowych narzedzi do zarzadzania.

XeonBloomfield   5 #6 24.06.2011 01:08

@StawikPiast | 23.06.2011 23:05:

I tak i nie...

Przypominam Ci to co stało się w Niemczech i użyciem Linuksa w urzędach...

Niedouczenie użytkowników sprawiło, że "wstępnie dobrze prezentujący się projekt" musiał zostać zastąpiony przez kosztujące więcej niż zajęcia szkoleniowe systemy...

Rozwiązania dla firm jakie oferuje między innymi środowisko systemów opartych o jądro Linux to prawdziwe pole do popisu dające w wielu przypadkach dużo więcej niż przytoczone przez Ciebie przykłady. Jednak rzeczywistość jest taka, że administratorą nie chce się przeczytać paru poradników na temat dobrej konfiguracji tego i tego przez co sami tracą...

Nie zapominaj, że systemy bazujące na Linuksie są wyjątkowo przenośne. Przykładowo możemy użyć jednej maszyny, którą skonfigurujemy do stworzenia kopii systemu, a następnie wykorzystując Clonezillę metodą multicast umieścić taki obraz systemu w komputerach w całym pomieszczeniu, piętrze, oddziale, budynku lub wielu strukturach oddalonych od siebie o setki jak nie czasem tysiące kilometrów.

  #7 24.06.2011 09:33

@XeonBloomfield:
W Niemczech zrezygnowano bo przez niedouczenie pracowników (z tym się zgadzam) koszty wdrożenia darmowego/wolnego oprogramowania były nieadekwatne do używania zamkniętego i komercyjnego.
Sporo zależy od przeszlości i od skali: duży firmy mogą więcej stracić na takiej zmianie, bo koszta szkoleń, testów, a także po raz kolejny poznawanie zupełnie nowych rozwiązań mogą się okazać za duże. Poza tym dochodzi zgodność z innymi firmami, bo komunikacja to podstawa i tam nie ma znaczenia czy używamy otwartego czy zamkniętego "standardu", po prostu liczy się to, że dokumenty mają wyglądać tak samo.

13Van13   3 #8 24.06.2011 10:35

"giant bug... so sorry" <-- made my day

Zaletą opensource jest też to, że gdy wczoraj znalazłem mały, ale przydatny programik z mało pewnego źródła, to był on na GPL, a nie freeware, i dzięki temu mogłem przeanalizować kod, by sprawdzić, czy autor nie jest dowcipnisiem wrzucającym do swojego programu loggera+exploita gratis.

XeonBloomfield   5 #9 24.06.2011 10:44

@lukasamd | 24.06.2011 9:33:

Office 2007 formaty Open Documents obsługuje ;)

XeonBloomfield   5 #10 24.06.2011 10:50

@13Van13 | 24.06.2011 10:35:

I to właśnie "cud" jaki daje Wolne i Otwarte Oprogramowanie... ;)

webnull   9 #11 24.06.2011 12:36

@XeonBloomfield | 24.06.2011 10:44
To niestety nie działa tak kolorowo jak Ci się wydaje.

MS Office obsługuje tragicznie dokumenty OpenDocument, brakuje w nich często tła, źle renderowana czcionka, całkowicie nie używalne.

Sytuacja jednak jest lepsza w przypadku LibreOffice i OpenOffice - ten otwierając dokument zapisany w MS Office w 99% renderuje go poprawnie, a jedyny problem z jakim się spotkałem to niepoprawne wielkości czcionek ale ostatnio i tak ten problem zniknął po przejściu na LibreOffice z OpenOffice.

XeonBloomfield   5 #12 24.06.2011 12:40

@webnull | 24.06.2011 12:36:

No widzisz... Vice versa działa świetnie ;)

  #13 24.06.2011 13:27

@StawikPiast
A te bajki o kodzie zrodlowym to skad bierzesz? Widziales co sie dzieje u nas w systemach? Nie dosc ze nie mamy zrodel to jeszcze ciezko o naprawe istniejacych bledow, co gorsza jak firma krzak, z ktorej zamowiono aplikacje znika to zleca sie nowe zamowienie na zupelnie nowe rozwiazanie zwykle niekompatybilne z poprzednim.

Czy naprawde poziom IT w naszym kraju spadl na tak niski poziom ze marketingowy bullshit jest uwazany za "najprawdziwsza prawde" ?

januszek   19 #14 24.06.2011 13:35

Tak w dwóch, trzech prostych zdaniach - to o co w tym wpisie konkretnie chodzi?

webnull   9 #15 24.06.2011 13:42

@januszek | 24.06.2011 13:35
Masz podane definicje Wolnego i Otwartego Oprogramowania.

Po przeczytaniu całego wpisu powinieneś mieć wstępne pojęcie o Wolnym i Otwartym Oprogramowaniu.

molexor   7 #16 24.06.2011 13:44

@januszek o zarys czym jest wolne i otwarte oprogramowanie i co ono nam daje ?

@webnull ok - dobry start, ale to już koniec wpisu? Poczytałbym dalej. O wolnych licencjach i różnicach pomiędzy nimi, o zarzutach o wirusowoaści gpl i alternatywie BSD , o lgpl itd :)
Poza tym wydaje mi się, że jesteś nieco stronniczy ;)

webnull   9 #17 24.06.2011 14:07

@molexor | 24.06.2011 13:44
Mogę kontynuować i zrobić z tego serię.

Mógłbym nieco napisać o wirusowości GPL, czym różni się BSD od GPL i o tym co wnosi AGPL i gdzie się ją stosuje.

Odnośnie subiektywizmu - to możliwe, ale jestem jak prezenter w telewizji, przedstawiam swój produkt i pokazuje jego najlepsze cechy - Ty gdybyś opisywał konkurencję to też byś zrobił to bardziej subiektywnie.

W zasadzie opisałem to co najważniejsze w Wolnym i Otwartym Oprogramowaniu, nie wiem na czym mógłbym się skupić jeszcze bo tekst jest bardziej o licencji niż o tym co jest tworzone przez wolontariuszy z całego świata.

januszek   19 #18 24.06.2011 14:48

@webnull: Im więcej na ten temat czytam tym mniej sprawę ogarniam. Rozumiem, że chodzi o ruch (albo ruchy) społeczny (społeczne), w którym (których) występują różnice ideologiczne pomiędzy np Stallmanem (moralność) a np Raymondem i Torvaldsem (pragmatyzm). Natomiast po co Ty wklejasz definicje i jak to wklejanie może pomóc zrozumieć tę ideologię (bo to cholernie skomplikowana w gruncie rzeczy ideologia jest) tego zupełnie nie kapuję. Jeśli nie chodzi o awarię w Wikipedii ;) to moje pytanie jest nadal aktualne: Tak w dwóch, trzech prostych zdaniach - to o co w tym wpisie konkretnie chodzi? ;)

tfl   8 #19 24.06.2011 14:51

@XeonBloomfield

Jakie to rozwiazania (z czystej ciekawosci pytam) na linuxach oferuja podobne (w sensie - mogace zastapic) jak ad? Tylko mi nie mow, ze dobrze skonfigurowana samba i ldap.

[quote]Nie zapominaj, że systemy bazujące na Linuksie są wyjątkowo przenośne. Przykładowo możemy użyć jednej maszyny, którą skonfigurujemy do stworzenia kopii systemu, a następnie wykorzystując Clonezillę metodą multicast umieścić taki obraz systemu w komputerach w całym pomieszczeniu, piętrze, oddziale, budynku lub wielu strukturach oddalonych od siebie o setki jak nie czasem tysiące kilometrów.[/quote]

W windows jest wds (a kiedys ris).

lets flame!

Vifon   5 #20 24.06.2011 14:55

Fajny wpis. Krótko i zwięźle wyjaśnia o co w tym wszystkim chodzi.
Do pytań w komentarzach powyżej dodam jeszcze jedno. Mógłbyś wyjaśnić jaki społeczność ma cel w robieniu tego, co robi? Pytanie jest nie tyle moje, co mojego ojca, a ja nie potrafiłem na nie odpowiedzieć w sposób zrozumiały dla osoby z zewnątrz.

XeonBloomfield   5 #21 24.06.2011 14:59

@tfl | 24.06.2011 14:51:

Mówie tutaj o przysłowiowym "kopiuj-wklej" przy przenoszeniu systemu...

W Linuksie masz możliwość skorzystania z dobrze udokumentowanych podstawowych funkcji i aplikacji. Te dają dużo więcej niż Ci się wydaje po słowie "podstawowe".

Polecam zapoznać się z krótką notką na temat jednego z najlepszych firewalli - darmowy, "gra jak mu zagrają":
http://en.wikipedia.org/wiki/Iptables

XeonBloomfield   5 #22 24.06.2011 15:03

@Vifon | 24.06.2011 14:55:

Chodzi o to, że społeczność chce mieć otwartą alternatywę, która jest w pełni weryfikowalna i każdy może dołożyć do niej swoją cegiełkę.

Polecam przedstawić jako argument notkę na blogu wydawniczym Google Chrome o premierze wersji oznaczonej numerem 12 i pokazać ile osób dostało za swoją pracę nagrodę pieniężną...

http://googlechromereleases.blogspot.com/2011/06/chrome-stable-release.html

webnull   9 #23 24.06.2011 15:43

@XeonBloomfield | 24.06.2011 14:59
Szkoda nerwów na odpowiadanie tfl.

webnull   9 #24 24.06.2011 15:46

@Vifon | 24.06.2011 14:55
Wyobraź sobie, że tworzysz coś dla siebie i jesteś z tego bardzo zadowolony.

Pozwalasz zatem innym cieszyć się Twoją pracą, dajesz Im także prawo do udziału w rozwoju Twojej pracy tak aby z tej małej budowli powstał wieżowiec zbudowany i zadbany przez innych, już nie tylko Ciebie.

Warto jest tworzyć coś dla społeczności bo społeczność odda Twój wkład z wdzięcznością.

Społeczność pozwala mi używać jądra Linux, tysiące deweloperów poświęca swój czas abym mógł używać Linuksa.
Zatem ja tworzę program który także będzie mógł być dobrze wykorzystywany przez innych tak jak Linux przeze mnie.

webnull   9 #25 24.06.2011 15:48

@januszek | 24.06.2011 14:48
Wybacz, nie chcę Cię obrazić ale wydaje mi się, że w każdym moim wpisie zgrywasz strasznego głupka tak samo jak tfl.

To jest takie wiercenie mi dziury w głowę na siłę, inni potrafią zrozumieć sens wpisu ale Ty wiecznie nie chcesz i nie potrafisz przez to zrozumieć.

A cały wpis jest z mojej głowy wytłumaczony w inny sposób niż na wikipedii, bardziej kolorowo.

webnull   9 #26 24.06.2011 15:49

w głowie*

januszek   19 #27 24.06.2011 16:01

@webnull: Tak właśnie, chodziło mi o to, że napisałeś własną wersję definicji encyklopedycznej. I nic ponad to...

webnull   9 #28 24.06.2011 17:24

@januszek | 24.06.2011 16:01
Tak czy inaczej będzie o jedną wersję encyklopedyczną więcej skoro tak uważasz.

  #29 24.06.2011 17:35

@januszek jakim cudem Ty używasz komputera,skoro nie potrafisz zrozumieć czegoś,co wszyscy tutaj rozumieją.Widzicie,to są skutki używania Windowsa.Następuje degradacja kory mózgowej i człowiek kretynieje.Nie potrafi przyjąć do wiadomości prostej informacji...

webnull   9 #30 24.06.2011 17:44

@singel (niezalogowany) | 24.06.2011 17:35
Dzięki za poparcie, ale następnym razem może trochę łagodniej - nie chcę tu wojenek :-)

Dzięki.

tfl   8 #31 24.06.2011 18:10

@XeonBloomfield

Przypomne, ze pytalem o te rozwiazania mogace zastapic AD.

ja nie podwazam faktu, ze na linuxa sa rozwiazania darmowe i w miare dobre (iptables m.in. [oczywiscie nie zmienia na faktu, ze moim zdaniem tego typu aplikacje powinny dzialac na sprzecie stricte sieciowym, w tym na cisco albo innych juniperach, a nie pc])

Mayron   5 #32 24.06.2011 19:37

"To jest nie prawda, znam wiele sytuacji w których obcy ludzie nie związani z projektem odkryli poważny błąd programu po zobaczeniu w kod i przeanalizowaniu go."

Właśnie, problem w tym, że może to być zupełnie odwrotnie wykorzystane i co wtedy? ^^

teletubies1   4 #33 24.06.2011 20:07

@up
Wszystko ma swoje plusy i minusy...
Jednak jak to pisał Linux Torvals "im więcej osób patrzy na kod, tym bardziej jest on bezpieczny" lub coś w ten kontekst.

teletubies1   4 #34 24.06.2011 20:10

O to to mi chodziło :P

"Przy dostatecznie dużej liczbie patrzących oczu, każdy błąd (w programie komputerowym) jest niegroźny."

Autor: Eric S. Raymond

  #35 24.06.2011 21:04

Kto normalny luka na kod źródłowy programu, ludzie gdzie wy żyjecie, normalni ludzie z programów korzystają, i mają gdzieś na jakiej to licencji, działa spoko i tyle, a co do linuxa to zróbcie aparatem screen monitora strony internetowej i zróbcie to pod windowsem, gołym okiem widać że wyświetlanie czcionek pod linuksem leży jak diabli, na screenach tego nie widać, ale jak postawicie dwa ekrany jeden z np 7 a drugi z np Debianem i włączycie jakąś stronkę w necie plus wygładzanie czcionek to macie niezły ubaw, jak wy wogóle możecie tyle siedzieć na necie z takim oczojebnym wyświetlaniem czcionek ? - A to tak na marginesie, nie szkoda wam oczu ? To fanatyzm byle czym o linuxie dodaje wam sił by móc jeszcze widzieć i pisać o tym samym co znajdziemy w google.

januszek   19 #36 24.06.2011 21:11

@singel (niezalogowany): Nie potrafię zrozumieć przepisywania własnymi słowami haseł z Wikipedii jako metody propagowania ideologi. Dla mnie sprawa jest jasna i prosta: Na początku (przełom lat 70/80 XX wieku) każde oprogramowanie było dostępne dla każdego zainteresowanego a programiści otwarcie dzielili się kodem, rozwiązaniami i pomysłami. W końcu ktoś doszedł do wniosku, że aby oprogramowanie mogło się rozwijać potrzebny jest zamknięty model komercyjny. Przez jakiś czas oba modele (otwarty i zamknięty) koegzystowały obok siebie. Z czasem jednak okazało się, że model społeczny nie jest tak efektywny i rozwojowy jak zamknięty model komercyjny, który opiera się na założeniu, że najpierw inwestujemy w badania i produkcję oprogramowania a potem zarabiamy sprzedając gotowy produkt. Minęło 30-35 lat i efekty rozwoju każdego z tych modeli każdy z nas sam widzi. Model zamknięty okazał się dla biznesu wydajny, efektywny i zyskowny. Z modelu otwartego wywodzi się filozofia Wolnego Oprogramowania, z której potem w wyniku rozłamu wyłoniła się ideologia Otwartego Oprogramowania, które w zasadzie poza ideologią nie są w stanie niczego porównywalnego do modelu zamkniętego wielkiemu biznesowi zaoferować. Z perspektywy tych 30 lat widać, że model otwarty przegrał rywalizację z modelem zamkniętym. Niektórzy nie chcą tego przyjąć do wiadomości więc mentalnie cały czas tkwią w końcówce XX wieku ;)

@teletubies1: Cytat brzmi: "Wystarczająca liczba przyglądających się oczu sprawia, że wszystkie błędy stają się banalne" - i pochodzi z eseju wydanego w 1999 roku - najlepszy tekst polemiczny jaki znam jest tu: http://blogs.msdn.com/b/shawnhernan/archive/2010/02/13/microsoft-s-many-eyeballs... - głównie chodzi o to, że Wszyscy to Nikt bo każdy kto mógłby coś zrobić ufa, że zrobi to ktoś inny w rezultacie nikt nie robi nic. W szczegółach jest mowa także i o tym, że analiza kodu może nie wykryć błędu i jest jedną z najmniej efektywnych metod wykrywania błędów.

Vifon   5 #37 24.06.2011 22:21

@Sławekn
1) Jeśli to faktycznie wyświetlanie czcionek, screen powinien wystarczyć. Żeby na screenach nie było wydać, to chyba monitor musiałby być problemem.
2) Powtarzałem to dziesiątki razy i powtórzę raz jeszcze. Nie mam pojęcia o czym mówisz, bo ja czcionki mam normalne.

  #38 24.06.2011 22:34

@Sławekn:
A postaw tak samo obok siebie komp z Win7/Vistą i WinXP.
Poprawione ClearType + czcionki takie jak SegoeUI / Calibri robią swoje...
W Linuksie masz za to czcionki, które są darmowe - zgadzam się, że wyglądają koszmarnie i tylko czcionka "Ubuntu" + instalacja pakietu bodajże msttcorefonts ratuje sytuację, ale to tylko dlatego, że człowiek jest przyzwyczajony do Windowsowych i takiego sposobu wyświetlania jaki jest nam prezentowany. Jak przechodziłem z XPka na Vistę to stwierdziłem, że MS dał ciała i rozmył niesamowicie czcionkę... trzeba było po prostu kilka dni na przyzwyczajenie, potem było już ok.

Bucic   9 #39 24.06.2011 22:48

Ostatnio chciałem użyć programu Synkron w firmie. Oczywistym jest, że potrzebna mi yła konkrenta odpoiwiedź na konkretne pytanie - czy mogę używać tego programu w firmie "for profit". Oczywiste jest też, że odpowiedź mogła być do zaakceptowania tylko i wyłącznie w formie fragmentu licencji. Ni*ja nie mogłem niczego znaleźć! Szukałem głównie na stronach GNU project. Sam fakt tego, że musiałem tego SZUKAĆ, mówi sam za siebie.

  #40 24.06.2011 23:05

Gadaj co chcesz mnie boa oczy od tych linuksowych czcionek i nic tam nie pomaga, poprostu nie mogę z tego korzystać i już, w sumie to z tego nie korzystam i problemu niema, a co do tematu to co piszesz jest na wiki, po co to dublować, i należny pamiętać ze czasem to co wolne jest gorsze od tego co zamknięte, taka kolej rzeczy, są programy i takie i takie i nie możesz pisać ze każdy otwarty program jest lepszy od zamkniętego bo to kłamstwo. Kto normalny przegląda kod źródłowy zwykły kowalski ?

RubasznyRumcajs   6 #41 25.06.2011 02:00

@Slawekn
coz... nie mam pojecia czemu ludzie narzekaja tak na linuchowe czcionki... osobiscie- czcionki w win7 wydaja mi sie "rozmyte" w porownaniu do "ostrych" czcionek w linuksie.

co do AD na linuksie- zawsze jest eDirectory, ktore jest jak najbardziej wieloplatformowe (i zamkniete) :)

Fanboj O   7 #42 25.06.2011 08:26

W kwestii zaglądania do otwartego kodu, to może do programików typu "cup of Coffe" ktoś jeszcze zagląda. Ale w dłuższe eseje, to o wiele rzadziej.
Historia backdoora FBI w OpenBSD bodaj do dziś niewyklarowana.

webnull   9 #43 25.06.2011 10:17

@Bucic | 24.06.2011 22:48
Jeżeli jest on na licencji Wolnego Oprogramowania to możesz go bez problemu użyć w firmie.

Bucic   9 #44 25.06.2011 10:20

@webnull
Jak już powiedziałem, każda odpowiedź niepoparta odnośnikiem do fragmentu treści oficjalnej licencji GPL nie jest nic warta. Dziwi mnie też, że wszędzie, gdzie o to pytam, muszę to powtarzać co najmniej dwa razy.

webnull   9 #45 25.06.2011 10:30

@Fanboj O
"Historia backdoora FBI w OpenBSD bodaj do dziś niewyklarowana."

To zapewne była tylko plotka, która idealnie się komuś udała bo rozeszła się wszędzie.

  #46 25.06.2011 11:28

A wirusy na windowsa to tez plotka co nie, zrobiona przez fanatyków linuxa, daj se spokój, skoro każdy może edytować kod to może tez dodać do niego wirusa czy inne dziadostwo, albo znaleźć lukę w kodzie i ją wykorzystać, plotką jest też to że linux istnieje

parasite85   8 #47 25.06.2011 12:46

@Busic:
Wystarczy, że zajrzysz sobie na założenia licencji GNU GPL - pierwsze z czterech założeń dotyczy: "Wolności uruchamiania w dowolnym celu".

webnull   9 #48 25.06.2011 13:20

@Sławekn | 25.06.2011 11:28
Do czego Ty porównujesz niepotwierdzoną plotkę?
Wirusy na Windows to nie nowość, istnieje ich miliardy i każdy wie o ich istnieniu, a o backdoorze w OpenBSD rzekomo wiedziała jedna osoba co też nie zostało potwierdzone.

"skoro każdy może edytować kod to może tez dodać do niego wirusa czy inne dziadostwo, albo znaleźć lukę w kodzie i ją wykorzystać"

Skoro ktoś wykryje lukę i jej użyje, to po jej użyciu zostaje ślad w logach ofiary, mając dostępny kod źródłowy można o wiele prościej odnaleźć i załatać lukę w dodatku bez czekania na to aż producent łaskawie wyda poprawkę w ostatni piątek miesiąca.

  #49 25.06.2011 14:31

Jakim to prawem wg, ciebie to plotka, jak ktoś pisze o ms bee to to prawda a jak o linuxie czy o czymś z open sources to od razu to kłamstwa.

Trudniej zaleźć lukę w czymś do czego niema dostępu co nie, kolejny twój chory argument jest plusem ale i wada zarazem, niema systemu idealnego open sources ma wady, tak samo jak i zamknięty kod dlatego te twoje idee które nam tu zapodajesz to półprawda, skoro nie korzystasz z zamkniętych programów to jakim prawem piszesz że każdy program otwarty jest najlepszy
to chore i bezczelne wpijanie ludziom kłamstw. Nikt normalny licencji nawet nie czyta, bo po jakiego pierona, mam gdzieś że w komercyjnym są luki, chcesz się włamać proszę bardzo, nie mam nic do ukrycia.

  #50 25.06.2011 16:34

Jakoś brak dostępu do kodu źródłowego Windows nie zatrzymuje hackerów do pisania exploitów. Reverse engineering jest znany każdemu, wystarczy że masz API i możesz sprawdzać luki w każdej funkcji podając np. niewłaściwe dane i jeśli funkcja nie sprawdza poprawności danych to i masz lukę którą można wykorzystać. Co do otwartego kodu to wszystkim zajmuje się maintainer i znając swój kod najlepiej domyśli się że coś jest backdoorem czy nie. Otwartość kodu nie ma wad zamkniętego oprogramowania, zamknięte oprogramowanie istnieje tylko po to by chronić biznes firm które go wytwarzają bo problem polega na tym że zaprogramować możesz cokolwiek i nie są tu wymagane nadludzkie umiejętności.

Otwarta licencja pozwala Ci na wykorzystywanie programu w jakimkolwiek celu. Przeczytaj sobie niektóre EULA Windows czy Adobe to będziesz wiedział co mam na myśli.

Dimm   4 #51 25.06.2011 17:05

Bardzo zwięzły i czytelny tekst. Sam używam często oprogramowania opartego na licencji "Wolnego Oprogramowania". Chociaż bardzo rzadko korzystam z możliwości przeglądania kodów źródłowych uważam to za zaletę. Niektóre programy nawet bez systemu komercyjnego rozwinęły się tworząc "perełki" które są porównywalne, a nawet czasem lepsze od tych płatnych. Dodatkowo można czasem sobie zminimalizować koszty w firmie korzystając np z 7-zip zamiast WinRar / WinZip.

januszek   19 #52 25.06.2011 17:52

@Bucic: Faktycznie, dobry przykład ;) Synkron - o czym można przeczytać na jego stronie - jest programem "Free Software" zgodnym z GPL v2 ale link na stronie kieruje do GPL v3 ;) Tekst jest anglojęzyczny (warto pamiętać, że oficjalnego, czyli prawnie wiążącego tłumaczenia żadnej wersji gpl na j.polski nie ma)(1). Nie znając języka do końca nie wiesz na jakie konkretnie warunki się umawiasz. Gdybyś chciał być na 100% zgodny z prawem to powinieneś zadbać o tłumaczenie przysięgłe w formie apostile...(2) ;P

W wersji dla Windows jest dostępny jako binarka a w wersji Linux/Unix jest kod i pakiety dla różnych dystrybucji (takie rozróżnienie nasunęło mi myśl, że to, że ktoś sprawdzi pod lupą kod źródłowy wersji dla Linux/Unix wcale nie znaczy, że kompilacja wersji Windowsowej nie zawiera jakiś błędów albo backdoorów).

(1)http://gnu.org.pl/text/licencja-gnu.html
(2)koszt ok 25 usd za stronę

  #53 25.06.2011 18:38

@januszek - znowu pleciesz jak potłuczony. Wiem, że odpowiadasz użytkownikowi singel, ale ja na te bzdury patrzeć nie mogę. Po pierwsze nie wiem skąd żeś se uroił te "modele", ale nie wnikam, będę interpretował to, co żeś naplutł abyśmy się dogadali, żeby nie było, że szastam encykopedycznymi wyrażeniami.

Po drugie własnościowy soft wystartował szybciej od wolnego. Ja wiem o tym, że pierwszy kernel wydany został w 1992 roku, ty piszesz o latach 70-tych dwudziestego wieku. Owszem w latach 70-tych powstawał własnościowy soft, ale otwartego jeszcze nie było.

Nie wiem czy jest według ciebie "model społeczny" (oprogramowania?), ale wiem, że kod o otwartym źródle powstał 2 dekady później (ponad 20 lat) w stosunku do zamkniętego, więc biorąc pod uwagę ilość osób zaangażowanych w tworzenie otwartego oprogramowania i coraz częstsze przyspieszanie cykli wydawniczych znaych i popularnych projektów, soft zamknięty za jakąś dekadę nie wyrobi tempa, albo nie wytrzymają tego portfele przeciętnych użytkowników. Jest też znany nam półśrodek - reklamy w płatnych programach/płatnym systemie operacyjnym. Nie biorę tutaj pod uwagę firm i korporacji bo mnie interesują jedynie osobiste platformy desktopowe.

Jedyne z czym mogę się zgodzić z reszty twojego wywodu, to to, że "model zaknięty" (oprogramowania?) jest zyskowny. Tak jest zyskowny, ale dla firm tworzących oprogramowanie, a nie dla użytkownika. Efektywność takiego oprogramowania bardzo dyskusyjna. Nie wiem co miałeś na myśli, może odnawianie płatnych licencji do antywirusa co rok? No efektywnie siano z kieszeni ucieka, na pewno da się to odczuć w budżecie domowym. Oczywiście zdaję sobię sprawę z tego, że mowa była o firmach, ale zszedłeś z tematu, bo nas, użytkowników guzik interesuje "model biznesowy".

Kolejna wtopa, gdzie żeś się kolego nie popisał: "nie są w stanie niczego porównywalnego do modelu zamkniętego wielkiemu biznesowi zaoferować". Domniemam, że pijesz do tego, że soft otwartoźródłowy nie nadaje się do zastosowania w sektorze biznesowym. No większej bzdury świat nie widział. Otóż tak mało znaczące instytucje jak rząd, banki, służby mundurowe używają serwerów Apache, interpretery PHP oraz całej masy innych protkołów i otwartego oprogramowania nie wymienionego przeze mnie.

"model otwarty przegrał rywalizację z modelem zamkniętym" - zapodaj linka, bo nie znam wyników, pójdę z tym do bookmachera, to jeszcze na tym zarobię, oczywiście na korzyść Open Source. Kompromitujesz się sam na całej linii. Nigdy o jakiejkolwiek rywalizacji nie słyszałem. Projekty Open Source mają swoje tempo, oddzielne dla każdego z nich. Jest spowodowane dostępnymi zasobami ludzkimi oraz innymi czynnikami, które są charakterystyczne dla każdego z projektów.

"Niektórzy nie chcą tego przyjąć do wiadomości więc mentalnie cały czas tkwią w końcówce XX wieku" - dzięki, stary. Za to kolega przeżywa chyba erę lodowcową.

Kpc21   10 #54 25.06.2011 18:56

@StawikPiast
"Juz raz ci pisalem ze rzady maja wglad w kod Windows i office i co tam potrzebuja"

Rząd USA - tak. Ale taki Putin czy tym bardziej komuniści, już nie. Dlatego tam preferują Linuksy.

floyd   15 #56 25.06.2011 19:30

@XeonBloomfield
"Chodzi o to, że społeczność chce mieć otwartą alternatywę, która jest w pełni weryfikowalna i każdy może dołożyć do niej swoją cegiełkę."
A, czy ktoś zabrania tworzenia wolnego, otwartego oprogramowania?
Jeżeli się pisze, że: "społeczność chce......", to jak by w domyśle kryje się myśl, że ktoś zabrania i trzeba się domagać.
Popieram wolne oprogramowanie i doceniam ludzi którzy je tworzą, ale dorabianie do tego jakiejś ideologii, to moim zdaniem dziwactwo.
Oczywiście rozumiem po co ten wpis choć webnull nie napisał tego wyraźnie, ale intencje autora są czytelne i brzmią mniej więcej tak: "Ludzie nie dajcie się omamiać komercji, przerzucajcie się na wolne i otwarte oprogramowanie bo tylko ono da wam prawdziwą wolność." i to już pachnie ideologią. Pytanie co to za ideologia pozostawiam otwarte choć osobiście mam pewne domysły w tym względzie.

Bucic   9 #57 25.06.2011 21:42

@januszek
Nie potrzebuję tłumaczeń. Wskaż mi fragment licencji, a... http://manhattanspeak.files.wordpress.com/2009/12/comfort-cookies.jpg

Jeszcze raz podkreślam, że robię DOCHODZENIE, żeby dostać odpowiedź na najbardziej podstawowe ze wszystkich pytań dot. oprogramowania - CZY MOGĘ UŻYWAĆ GO W FIRMIE?

Sam fakt tego przypomina mi to, co od czasu do czasu myślę o >głupich błędach w popularyzacji wolnego oprogramowania<. A myślę, że niektórzy wolnoprogramowcy to de facto dywesanci. Osoby odpowiedzialne za to, że odpowiedzi na moje pytanie nie da się znaleźć, czy choćby osoby odpowiedzialne za idiotyczne decyzje projektowe w wolnym oprogramowaniu (patrz interfejs komunikatora Ekiga).


@floyd
Problem leży po stronie dwóch grup:
- zwolenników w.o., którzy myślą, że chodzi o ideologię i w ten sposób reklamują w.o.
- przeciwników/osób obojętnych wobec w.o., którzy też myślą, że chodzi o ideologię

W obu przypadkach mamy do czynienia z niemądrymi postawami, które szkodzą ogółowi. Ci pierwsi bardziej szkodliwi. Analogicznie do sprawy żywności modyf. genet. "Informowaniem zajęli się jacyś hipisi" i masa ludzi teraz myśli, że "niebezpieczeństwa ze strony żywności modyf. genet. widzą tylko hipisi!".

januszek   19 #58 25.06.2011 22:00

@Bucik: Moim zdaniem kluczowe dla sprawy jest trzecie ciasteczko od góry ;P a poważnie: nie wiem o co Ci chodzi. Czy chciałbyś aby wskazać Ci fragment licencji, który literalnie określa, że: "Zezwala się Bucikowi na używanie oprogramowania w firmie" - czy tak? Takiego zapisu nie znajdziesz pewnie w licencji żadnego softu. Upraszczając sprawę "licencja" to umowa cywilna na używanie czegoś określonego w treści na określonych w tej samej treści warunkach. Znając treść wiesz jakie warunki obowiązują. Umowa to całość a nie jakieś fragmenty.

floyd   15 #59 25.06.2011 22:44

@Bucic
Jeżeli czytam w Wikipedii czy innym słowniku określenie jakiegoś pojęcia, to jest to dla mnie tylko informacja. Jeżeli jednak ktoś wielokrotnie (zdarza się) stara się mi wmawiać zalety takiego bądź innego rozwiązania, to mam prawo zastanowić się jakie są motywy jego postępowania, a czy nazwiemy to ideologią czy jeszcze inaczej, to już sprawa drugorzędna. Poza tym nie uważam, że słowo ideologia ma jedynie wydźwięk negatywny choć ostatnio omijamy to słowo bo wiąże się z polityką, a ta dla większości też się źle kojarzy.

Bucic   9 #60 25.06.2011 23:05

@januszek
I po co to reductio ad absurdum? :P Szukam fragmentu licencji, który odpowie na moje oryginalne pytanie, a w nim nie było żadnych imion. Dla ułatwienia - nie musi być fragment licencji. Może być jakikolwiek oficjalny zapis na http://www.gnu.org (np. FAQ) albo na stronie http://synkron.sourceforge.net/

januszek   19 #61 25.06.2011 23:14

@Bucic: Nie możesz tego softu używać zgodnie z prawem. Odpowiedź dlaczego - znajdziesz u mnie, na blogu.

webnull   9 #62 25.06.2011 23:23

@Bucic | 25.06.2011 23:05
Oprogramowanie na licencji GPL możesz spokojnie używać w firmie bez żadnych obaw.

Możesz także je modyfikować w dowolnym celu oraz rozprowadzać poprawki nawet poza firmę.

Bucic   9 #63 25.06.2011 23:54

@webnull
A link do źródełka? :)

Bucic   9 #64 26.06.2011 00:38

Już się nie droczę. Odpowiedź na moje pytanie ustaliłem wspólnie z użytkownikami ubuntuforums.org:
Use of GPL software in a company free?
http://ubuntuforums.org/showthread.php?t=1757318

Fakt pozostaje faktem:
"It is worth mentioning that the whole GNU project website does not provide a simple and easily accessible answer to one simple and fundamental question - "can a GPL licensed program be USED in a business environment?". Or "for profit company", you name it. A total fail if you ask me."

___
Samo w.o. należy popierać i propagować. Jak ktoś myśli, że chodzi tu tylko albo głównie o ideologię, to niech czyta o tym dalej. Aż mu ten pomysł przejdzie.

gedgon   4 #65 26.06.2011 01:42

Bucic, http://www.gnu.org/licenses/gpl-faq.html#NoMilitary

"Q: I'd like to license my code under the GPL, but I'd also like to make it clear that it can't be used for military and/or commercial uses. Can I do this?

A: No, because those two goals contradict each other. The GNU GPL is designed specifically to prevent the addition of further restrictions. GPLv3 allows a very limited set of them, in section 7, but any other added restriction can be removed by the user."

Bucic   9 #66 26.06.2011 05:10

@januszek
Świetny wpis, jak już pisałem.

@gedgon
Dzięki. Dodam do wątku na ubuntuforums.org jako uzupełnienie.

webnull   9 #67 26.06.2011 10:28

@Bucic | 26.06.2011 5:10
Czyli Panie Bucic, znalazł Pan odpowiedź w samej treści licencji GPL.

A raczej gedon znalazł tą odpowiedź za co mu dziękujemy.

webnull   9 #68 26.06.2011 10:54

gedgon* przepraszam za pomyłkę.

webnull   9 #69 26.06.2011 11:41

@Bucic | 25.06.2011 21:42
W Wolnym i Otwartym Oprogramowaniu zawsze chodziło o ideologię, no ba, ideologia to fundamenty WiOO.

Nie wiem co sobie wymyśliłeś ze stresu i nerwów przez producenta Synkron który popełnił błąd w licencjonowaniu, jednak nie jest to błąd GPL i bądź tego świadom.

"Samo w.o. należy popierać i propagować. Jak ktoś myśli, że chodzi tu tylko albo głównie o ideologię, to niech czyta o tym dalej. Aż mu ten pomysł przejdzie."

Proszę, podaj mi coś do lektury, wiem o WiOO bardzo dużo i nie wiem czy byłbyś w stanie mi przedstawić jeszcze więcej.

  #70 26.06.2011 12:24

Ideea mnie nie obchodzi, choć co do gpl to smf2 jest na tej licencji i w tym przypadku taka licencja daje webmasterowi większe możliwość co cenię jak diabli.

  #71 26.06.2011 12:27

O sorka to licencja BSD ale też jest otwarta.

webnull   9 #72 26.06.2011 12:29

@Sławekn | 26.06.2011 12:27
Licencja BSD nie musi posiadać otwartego kodu źródłowego, a jeżeli jest otwarty to może zostać zamknięty przez forkującego.

  #73 26.06.2011 13:11

I masz wybór albo zamykasz kod albo nie, i to jest prawdziwa wolność.

webnull   9 #74 26.06.2011 14:15

@Sławekn
Umiesz czytać, czy jesteś osobą o statusie "specjalnym"?

Napisałem, że Otwarte nie oznacza Wolne i odwrotnie. Dlatego Wolne Oprogramowanie nie musi być Otwartym Oprogramowaniem i to dwa osobne ruchy które potrafią się łączyć bardzo często (prawie zawsze).

BSD jest niesprawiedliwą licencją bo nie nakazuje rozpowszechniania programu na tych samych warunkach co pozwala na kradzież pracy społeczności przez korporację.

Dlatego według mnie BSD jest złą licencją.

Loreno   6 #75 26.06.2011 15:11

Nie rozumiem tej nienawiści do zamkniętego oprogramowania, które w zdecydowanym stopniu jest lepsze od otwartych odpowiedników (np. MS Office i OpenOffice). Nie rozumiem też twórców wolnego oprogramowania, którzy nie chcą zarobić na swojej ciężkiej pracy.

SnajperskY   4 #76 26.06.2011 16:21

[...]
BSD jest niesprawiedliwą licencją bo nie nakazuje rozpowszechniania programu na tych samych warunkach co pozwala na kradzież pracy społeczności przez korporację.
[...]

Niesprawiedliwą dla kogo? Dla społeczności, która rozwija program ze świadomością zasad kryjących się za BSD?

Użycia słowa "kradzież" w tym kontekście nie wymaga komentarza.

Vifon   5 #77 26.06.2011 16:45

@Loreno
Co rozumiesz przez "w zdecydowanym stopniu"? Ja mogę teraz znaleźć 3 (słownie: trzy) przykłady na poparcie Twojej tezy i mam problem z wymyśleniem kolejnych: wspomniany Office, Photoshop i Opera (przy czym ta ostatnia jest zamknięta, ale darmowa).

Bucic   9 #78 26.06.2011 19:01

@webnull
Znaleźli inni. Gdzie? Napisałem. A fakt pozostaje faktem - odpowiedź powinna być w FAQ na stronie GNU p. (*)

Może twórcom chodziło o ideologię, ale nie tak się popularyzuje WiOO. Patrz moje uwaga o hipisach.

(*) i wpadka autora Synkrona to dwie różne sprawy. W obu przypadkach fail. Chcesz zaklinać rzeczywistość?

"Proszę, podaj mi coś do lektury, wiem o WiOO bardzo dużo i nie wiem czy byłbyś w stanie mi przedstawić jeszcze więcej."
Lekturę polecałem osobom niezaznajomionym z WiOO, które są zainteresowane konkretami. Tobie mogę polecić tylko przestudiowanie przypadku pana Korwina-Mikke, co świetnie pokaże, jakie efekty daje nierozsądny, że tak to delikatnie ujmę, marketing.

webnull   9 #79 26.06.2011 20:08

@Bucic | 26.06.2011 19:01
Skończ owijać w bawełnę, bo Twój problem został wyjaśniony w FAQ - http://www.gnu.org/licenses/gpl-faq.html

To, że nie umiesz czytać to Twoja sprawa, może nie powinieneś się udzielać w internecie.

"Lekturę polecałem osobom niezaznajomionym z WiOO, które są zainteresowane konkretami. Tobie mogę polecić tylko przestudiowanie przypadku pana Korwina-Mikke, co świetnie pokaże, jakie efekty daje nierozsądny, że tak to delikatnie ujmę, marketing."

Poproszę o link, jakoś nie stoję na tyle z czasem aby szukać tak niesprecyzowanych informacji.

Bucic   9 #80 26.06.2011 21:19

"Skończ owijać w bawełnę, bo Twój problem został wyjaśniony w FAQ - http://www.gnu.org/licenses/gpl-faq.html"
Wklej link. Umieram z ciekawości.

"Poproszę o link, jakoś nie stoję na tyle z czasem aby szukać tak niesprecyzowanych informacji."
To była próba "owinięcia w bawełnę" przesłania "Twoje metody popularyzacji WiOO nie działają. Wręcz przeciwnie." O JKM nie ma co pisać ani czytać, bo każdy zna mizerne efekty jego "marketingu".

webnull   9 #81 26.06.2011 21:21

@Bucic | 26.06.2011 21:19
Przecież wkleiłem link.

Nie, nie każdy zna "JKM".

Bucic   9 #82 26.06.2011 22:18

@webnull
Masz zamiar tak bawić się w kotka i myszkę? Ja mówię, że w FAQ nie ma odpowiedzi, a Ty mi dajesz linka do... całego FAQ. Bezpośrednio do odpowiedzi poproszę.

gedgon   4 #83 26.06.2011 22:46

Bucic, czego jeszcze szukasz w FAQ, bo sie pogubilem?

BTW. Panowie, to przypomina spor o wyzszosci Swiat Bozego Narodzenia nad Wielkanocnymi. IMHO, jest miejsce na licencje wlasnosciowe, jak i wolne. Nie wszedzie sprawdzi sie wolna licencja, tak samo wlasnosciowa (jak np standardy). Proponowalbym skierowac jad w kierunku np. software'owych patentow - to jest prawdziwy problem dla developera czy ogolnego postepu w rozwoju oprogramowania.

webnull   9 #84 26.06.2011 23:16

@gedgon | 26.06.2011 22:46
Osobiście nie chcę się kłócić z nikim, ale ten człowiek nawet po podaniu linka nie potrafi sam znaleźć na podlinkowanej stronie szukanej informacji. Analfabetyzm się szerzy, cóż poradzić.

Bucic   9 #85 26.06.2011 23:43

@webnull
"Ten człowiek" sam Ci się podkłada - podaj link do odpowiedzi i masz mnie z głowy. Będę musiał przeprosić za wszystko, co mówiłem o słabej dokumentacji na stronach GNU.

@gedgon
To przeczytaj moje pierwsze komentarze tutaj.

webnull   9 #86 26.06.2011 23:45

@Bucic
Może inni ludzie będą mieć siły na rozmowę z Tobą, ale ja już nie mam. Proszę, poszukaj sobie sam - link do FAQ dostałeś, głowy trzeba umieć używać. I to na tyle z mojej strony.

gedgon   4 #87 27.06.2011 00:14

Bucic, jak wspomnialem, najwyrazniej sie pogubilem. Nadal nie wiem co jeszcze jest niejasne. W pierwszych komentarzach pytasz czy mozesz uzyc programu na licencji GPL (pomijac "niescislosci" licencyjne w w/w przypadku) komercyjnie, tak? Myslalem, ze #komentarz_814448 wyjasnil sprawe.

Informacja znajduje sie na stronach GNU, w FAQ'u i jednoznacznie stwierdza, ze nie mozna uzyc licencji GPL i jednoczesnie wykluczyc program z zastosowan komercyjnych. Wszystkie warunki spelnione.

BenderBendingRodriguez   6 #88 27.06.2011 01:10

Różnica pomiędzy licencją BSD a GPL jest taka że ta pierwsza nie zmusza osobników do dzielenia się poprawkami/zmianami. Mogą sobie wziąć ten kod i zamknąć co jest całkowitym przeciwieństwem idei dzielenia sie z GPL. Zastanawia mnie tylko jedno, czy da się zforkować kod spod BSD i udostępnić go pod GPL?

Bucic   9 #89 27.06.2011 01:30

Jasne jest już wszystko. Problem tylko w tym, że webnull nie może się pogodzić z FAKTEM, iż strona gnu.org nie zawiera odpowiedzi wprost na moje pytanie. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że ich FAQ w ogóle jest wyłącznie dla twórców programów, a nie dla użytkowników.

gedgon   4 #90 27.06.2011 06:51

Widze tu pewna analogie, wiec opowiem dowcip:

Jadą dwie blondynki tramwajem. Jedna pyta motorniczego:
- Dojadę tym tramwajem na Mokotowów?
- Nie.
Podchodzi druga blondynka i pyta:
- A ja dojadę?

BenderBendingRodriguez   6 #91 27.06.2011 07:34

@Bucic

Znalezienie odpowiedzi zajęło mi dosłownie minutę.

"I'd like to license my code under the GPL, but I'd also like to make it clear that it can't be used for military and/or commercial uses. Can I do this?
No, because those two goals contradict each other. [...]."

Wstępne tłumaczenie:

"Chciałbym opublikowac mój program pod licencją GPL z zastrzeżeniem że nie może być używane do celów militarnych czy komercyjnych. Mogę to zrobić?"

"Nie, ponieważ te dwa cele sobie zaprzeczają"

ponieważ (według pierwszej "wolności" GPL)

"The freedom to run the program, for any purpose (freedom 0)."

"Korzystanie z programu w jakimkolwiek celu"

Oznacza to że TAK, można używać programu w celach komercyjnych bo nikt nie może Ci tego zabronić. Czy teraz wszystko jasne?

januszek   19 #92 27.06.2011 07:54

@BenderBendingRodriguez: Nie, nie, nie... To co cytujesz oznacza, że korzystając z licencji GPL nie można ograniczyć celów używania programu. Nieporozumienie wynika z tego, że to FAQ o GPL jest kieorwane *do Twórców* a nie do użytkowników. Użytkownicy pytania o kwestie interpretacji powinni kierować do tego, kto licencji udziela (czyli w tym przypadku Bucic powinień zapytać się Twórcy programu, którego używaniem jest zainteresowany, jeśli się nie będą mogli porozumieć to pozostaje ustalenie interpretacji umowy na drodze sądowej).

@Bucic: Zadałeś konkretne pytanie i dostałeś konkretną odpowiedź w komentarzu #61. Co nie jest dla Ciebie jeszcze jasne?

  #93 27.06.2011 11:16

A według mnie BSD jest lepsze od GPL bo autor kodu może zdecydować czy ma dostarczyć od ( swoją ciężką prace ) czy nie i to jest prawdziwa wolność, żadna licencja niema prawa mnie ograniczać, a GPL nakłada przymus dostarczania kodu, co jest złamaniem wolności, wolność to prawo wyboru, a jeśli według ciebie wybór to coś co narzuca nam działanie ( udostępnienie kodu ) to nie jest to wolność, i ta licencja nie jest wolna dla twórczy, lecz dla kodu, a bsd jest wolne dla twórcy, daje mu wybór, i to jest prawdziwa wolność, stąd tez BSD jest wolne a GPL nie. To co daje nam prawo wyboru a nic na nas nie narzuca jest prawdziwie wolne.

I tyle w tym temacie. Jak masz przepisywać wiki to proszę bardzo, jeszcze ci trochę zostało do skopiowania, i jak już podawaj źródła, bo łamiesz czyjeś prawa autorskie.

webnull   9 #94 27.06.2011 11:59

@Sławekn | 27.06.2011 11:16
Kiepsko to interpretujesz.

Po co Ci aż taka wolność jak w BSD skoro możesz ją łatwo stracić?
Ktoś może zabrać Twój kod na licencji BSD, opatentować użyte w nim rozwiązania i powiedzieć, że to jego.

BSD pozwala na bardzo "chamskie" zagrywki ze stron osób trzecich które mogą pełnymi garściami czerpać z cudzej pracy bez żadnych konsekwencji.

Osobiście nie wydałbym nic na licencji BSD, dlatego, że szanuję swoją pracę i oddaję ją społeczności a nie jakiejś dużej firmie która zechce zamknąć mój kod i sprzedać nie oddając mi nawet procenta zysku, no ba jeszcze opatentując rozwiązanie aby inne firmy nie mogły stworzyć konkurencji.

webnull   9 #95 27.06.2011 12:01

@januszek | 27.06.2011 7:54
Nic innego jak błąd twórcy oprogramowania, trzeba mu po prostu zgłosić błąd na bugliście bądź e-mailem powiadomić (lepsze to pierwsze - nie zostanie zignorowane).

januszek   19 #96 27.06.2011 12:02

@Sławekn: Bardzo ciekawą tezę postawiłeś, że GPL to otwartość i wolność dla kodu a nie dla Twórcy - imo celne i trafne. Z tego wynika, że kod jest ważniejszy niż jego Twórca. Z drugiej strony tak też wydaje się myśleć Matka Natura ;)(vide "Golem XIV" Lema albo "Samolubny gen" Dawkinsa).

januszek   19 #97 27.06.2011 12:17

@webnull: Masz na myśli Twórcę "Synkrona"? Też myślę, że to jego błąd ale wynikający z tego, że ten programista zupełnie nie rozumie idei GPL – gdyby ją rozumiał to nie tylko sam przeczytałby treść licencji ale nie wymagałby od użytkownika jej zaakceptowania bo licencje wolnego oprogramowania nie muszą być przez użytkowników akceptowane. Być może 'gdzieś', 'coś' o GPL usłyszał, uległ modzie środowiska i zrobił jak zrobił – bezmyślnie ;)
Mnie dziwi tylko to, że mimo, że ten program jest dystrybuowany od kilku lat to wygląda na to, że jestem pierwszą osobą, która treść licencji przeczytała ;) inni najwyraźniej akceptowali ją na wiarę ;P W każdym razie w komentarzu do mojego wpisu na blogu, Bucic napisał, że poinformował autora "Synkrona" o problemie. Zobaczymy co z tego wyniknie.

tfl   8 #98 27.06.2011 12:39

Znize sie jednak do tego kolejny raz....

@webnull - nie masz bladego pojecia jak dziala prawo patentowe. najmniejszego pojecia.

dlaczego kod (a moze tylko fragment - wsio rawno) skrasc mozna tylko z bsd? Dlaczego niby nie mozna "skrasc" go z wolnego oprogramowania?

BenderBendingRodriguez   6 #99 27.06.2011 14:31

@webnull, @tfl

W zasadzie oboje nie macie racji :) Istniejące rozwiązania można opatentować ale zostaną unieważnione przy pierwszej lepszej rozprawie sądowej :)

webnull   9 #100 27.06.2011 16:37

@tfl
"dlaczego kod (a moze tylko fragment - wsio rawno) skrasc mozna tylko z bsd? Dlaczego niby nie mozna "skrasc" go z wolnego oprogramowania?"

1. BSD zalicza się do Wolnego Oprogramowania
2. Ukraść z GPL nie można, ponieważ jest to przestępstwo

  #101 27.06.2011 16:55

@tfl, bo kod GPL musi być wydany na GPL...
Nie można zmienić licencji, natomiast w BSD można.

webnull   9 #102 27.06.2011 17:37

@womperm. (niezalogowany) | 27.06.2011 16:55
W istocie, powiedziałeś to czego ja nie mogłem powiedzieć tak dosłownie :-)

tfl   8 #103 27.06.2011 18:01

@webnull, womperm.

pisalem o kradziezy kodu, nie o metodach legalnej zmiany licencji. czyli o "chamskich zagrywkach".

januszek   19 #104 27.06.2011 18:22

Tutaj: http://tnij.org/mflr felieton prawnika o tym dlaczego nie można realnie ochronić oprogramowania, jeśli dostępny jest jego kod źródłowy.

Bucic   9 #105 27.06.2011 20:09

Na samym początku popełniłem błąd - powtarzałem to, co napisałem już wcześniej. Wyszukiwarkę ctrl+F każdy w przeglądarce ma, a moich postów nikt nie usunął. Wszystko stoi jak wół.

@BenderBendingRodriguez
Patrz wyżej.
Jedyne, co mam do dodania, to że świetnie, że przytoczyłeś ten fragment:
"The freedom to run the program, for any purpose (freedom 0)."
Jest pod tym adresem http://www.gnu.org/philosophy/free-sw.html
Gotowi na ciekawostkę? :) W tekście, z którego pochodzi ten cytat, nie występuje ani sformułowanie "General Public License", ani skrót "GPL". Nie mam więcej pytań :D

webnull   9 #106 27.06.2011 20:27

@Bucic | 27.06.2011 20:09
Nie pojawia się bo każdy powinien wiedzieć o jaką licencję chodzi, w końcu to gnu.org

A wyobraź sobie sytuację odwrotną - w każdym zdaniu przynajmniej raz czy dwa razy użyte wyrażenie GNU czy General Public License, nie znudzony byłbyś tym?

To tak jak z windows, gdzie nie klikniesz tam napis i logo windows i microsoft przy okazji - na pasku zadań, czasami na tapecie, w menadżerze plików zawsze jest, w pomocy offline, w komunikatach.

Porównywanie komunikatów z systemów opartych o Linuksa i systemów Windows:
"System Windows nie mógł utworzyć folderu, zabrakło miejsca na dysku."

"Katalog nie mógł zostać utworzony z powodu braku miejsca na dysku."

A co to by było gdyby i środowisko Linuksowe poszło w ślad windowsa? - To możemy sobie wyobrazić:
"Ubuntu nie mogło utworzyć katalogu z powodu braku miejsca na dysku twardym."

czy może też:
"Proszę czekać... Linux Mint skanuje lokalne sieci bezprzewodowe w poszukiwaniu darmowego punktu dostępowego..."

"Fedora pyta czy połączyć z siecią X?"

Paranoja prawda? Jak dla mnie to lekkie pranie mózgu powtarzając wiecznie jedno wyrażenie - "windows, windows, windows, ..." czy "Fedora, Fedora, Fedora, ..." człowiekowi to wchodzi do głowy a później majaczy "Fedora, Fedora, Fedora, ...", "Ubuntu, Ubuntu, Ubuntu, ...", "Windows, Windows, Windows, ..." czy w końcu "GNU, GNU, GNU, ...". Eee... co ja gadam, przecież to skuteczna reklama!

webnull   9 #107 27.06.2011 20:28

Człowiek widząc wiecznie komunikaty typu "System Windows nie mógł", "System Windows ustanowił połączenie", "System Windows pyta czy usunąć niepotrzebne skróty" to przy wyborze powiedzmy "Windows, Ubuntu, MacOS X, Fedora" wybierze Windows bo ma to w głowie zakodowane.

BenderBendingRodriguez   6 #108 27.06.2011 21:42

@Bucic

Czy Ty jesteś złośliwy specjalnie czy naturalnie?

Pod tym linkiem masz wszystko opisane naturalnie.

http://www.gnu.org/philosophy/free-sw.html

Następnie na samym końcu tekstu masz coś takiego:

"In the GNU project, we use copyleft to protect these freedoms legally for everyone(mowa o tych czterech wolnościach)"

Korzystamy z licencji typu copyleft aby chronić te cztery wolności dla wszystkich, a teraz zgadnij jakiego typu jest licencja GPL...

Trololololo

Ryan   15 #109 30.06.2011 18:05

Odpowiadasz na jakieś absurdalne zarzuty opierające się na absolutach i de facto nie odpowiadasz na istotę problemu. Nie szkoda Ci czasu na wywarzanie otwartych drzwi?

Jeden przypadek wskrzeszonego projektu wiosny nie czyni. 10 też nie i nie 100. Jaki odsetek wartościowych (wedle dowolnej miary: relatywnej w szczytowej formie popularności mierzonej pobraniami programów w danej grupie na przykład) projektów nie zdycha dzięki temu, że jest otwarty? I jak wiele złych rzeczy powstaje z otwartego oprogramowania, np. ile leachujących klientów eMule powstało dzięki temu, że kod jest otwarty?

To jest pytanie, na które warto odpowiedzieć, a nie czy był jakiś przypadek, że coś przejęto. Z definicji nie da się udowodnić braku.

Podobnie ma się sprawa z formułowaniem zarzutu jako "nikt nie spojrzy na kod". Wystarczy, że udowodnisz, że jedna spojrzała i odtrąbić sukces! Tyle że to nie jest istota problemu. Prawdziwe pytanie brzmi: jak chętnie ludzie poświęcają czas na rozwój programów. Wystarczy spojrzeć na statystyki checkinów Firefoksa i Chrome, żeby wiedzieć, że niechętnie.

webnull   9 #110 30.06.2011 21:53

"Jeden przypadek wskrzeszonego projektu wiosny nie czyni. 10 też nie i nie 100. Jaki odsetek wartościowych (wedle dowolnej miary: relatywnej w szczytowej formie popularności mierzonej pobraniami programów w danej grupie na przykład) projektów nie zdycha dzięki temu, że jest otwarty? I jak wiele złych rzeczy powstaje z otwartego oprogramowania, np. ile leachujących klientów eMule powstało dzięki temu, że kod jest otwarty? "

To jest możliwość, dlaczego tak się czepiasz? Może powrócimy do komunizmu? Bo widzę, że jak dać Tobie wolność to jeszcze mnie oplujesz za to.
"Wskrzeszonych" projektów jest na pewno więcej, a o forkach nie wspominając. Przypatrz się ile jest tak zwanych "dystrybucji Linuksa" - dziesiątki tysięcy systemów opartych jeden na drugim, sam rozwijam system oparty o Arch Linux, nie jest to desktopowy system lecz o pewnych założeniach (skaner antywirusowy livecd itp.) dlatego z kodu źródłowego ludzie korzystają, gdyby nie wolność i otwartość to nie było by takiego wyboru jaki jest teraz.

"Wystarczy spojrzeć na statystyki checkinów Firefoksa i Chrome, żeby wiedzieć, że niechętnie."

A kto tak chętnie pisze wtyczki hobbystycznie jak nie społeczność? - Owszem część z nich jest dla zysków, komercyjne ale większość np. Adblock, Noscript i inne tego typu wtyczki są pisane przez społeczność, także wkład jest.

Kto także pisze dokumentacje? Społeczność.

Nie masz się już czego uczepić więc chwytasz się brzytwy, czego Ty jeszcze chcesz od społeczności która nie każe Ci otwierać kodu i się przyłączać do swojego ruchu? Siedź w swojej komercji i zamykaj kod, nikt nie każe Ci robić inaczej, lecz bądź świadom, że jest inna droga rozwoju oprogramowania.

Nie rozumiem, nie rozumiem, ręce opadają!
Jeszcze raz - Walcz o wolność dla ludzi, wolność która przyniesie konkurencję, wybór, obniżenie cen konkurencji, ale naiwny człowiek i tak Ci napluje w twarz i powie "po co mi ta Twoja wolność".

Są ludzie, dziwni ludzie, są parapety, są krawężniki...

januszek   19 #111 02.07.2011 20:08

@ubuntu-usr (niezalogowany): Dopiero teraz przeczytałem Twój komentarz i postanowiłem uzupełnić moją wypowiedź. Otóż w latach 70-tych byłem kilkulatkiem ;) i tak się złożyło, że uczęszczałem do przedszkola przyzakładowego Elwro, ówczesnego producenta komputerów Odra. Dzięki temu już w wtedy miałem bezpośredni kontakt z ówczesnym kodem źródłowym bo z tasiemek perforowanych robiliśmy sobie girlandy ;) Zerknij tu: http://pl.wikipedia.org/wiki/Lions_Book

webnull   9 #112 03.07.2011 10:10

@januszek | 02.07.2011 20:08
Obydwoje nie macie racji odnośnie powstania ruchu Wolnego Oprogramowania.

Na samym początku nie istniało Wolne i Otwarte Oprogramowanie, nikt nie znał takiego pojęcia, programiści po prostu dzielili się kodem na jakiś tam licencjach typu public domain.

Dopiero po zamknięciu kodu narodził się ruch Wolnego i Otwartego Oprogramowania.

Evilus   3 #113 04.07.2011 13:33

A co sadzisz o licencji BSDL (Berkeley Software Distribution License)? Wg. mnie jest duzo bardziej liberalna od GPL. Mozna zmodyfikowac program, uruchamiac go w dowolnym celu itp. tylko sa dwie roznice
- musisz dac notke o autorach pierwotnego kodu
- mozesz z powrotem wydac kod na dowolnej licencji - np. GPL, MIT a nawet EULA (closed source) - tylko jak wspomnialem wyzej - musi byc widoczna notka o autorach pierwotnego kodu.

Wg. mnie BSDL jest lepsza od GPL, poniewaz jestesmy wolni z wlasnej woli, a nie jestesmy niewolnikami wolnosci...

webnull   9 #114 06.07.2011 23:15

Ja uważam, że wciąż BSDL jest zbyt liberalne jeżeli chodzi o dalszą dystrybucję - nadal można zamknąć kod, czyli zagarnąć pracę społeczności i ją zamknąć.

  #115 20.08.2012 21:53

"Nie ma osoby która by była stanie tego określić co robi oprogramowanie na jego komputerze!"


Jak to nie? A reverse engeening? Można analizować aplikacje przeglądając jej kod przepuszczony przez disasembler. A jesli ktos jest hardkorem to moze to zrobic nawet bez disasemblera, poprostu czytajac exeka, trzeba tylko znac podstawowe opcody.