Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Dwa dni z GTA Online.

We wtorek 1 października miała miejsce premiera GTA Online - internetowej rozgrywki w świecie piątej części GTA. Będąc w pracy już nie mogłem się doczekać godziny 17.00, żeby odbić się na portierni i pobiec do domu, aby odpalić sieciową rozgrywkę w Los Santos.

Po uruchomieniu Xboxa otrzymałem informację, że muszę pobrać aktualizację do gry, aby móc rozpocząć nową przygodę i tak też uczyniłem. Podczas ładowania gry zobaczyłem możliwość przełączania się między trybem fabularnym, a rozgrywką online. Kliknąłem na padzie pożądaną opcję i kazano mi czekać ... i czekać i jeszcze trochę czekać...

Minęło kilka chwil i zobaczyłem informacje, z której wynikało że sobie nie pogram, albowiem serwery firmy Rockstar Games były zbyt obciążone - pomyślałem Zajeb***** gra za tyle kasy i nie dają rady infrastrukturą ;/. No ale takie rzeczy się zdarzają. Googlując po necie dowiedziałem się że nie jestem odosobnionym przypadkiem i developer na piątek 4 października szykuje sporą łatkę, która ma rozwiązać problemy z łączeniem się do usługi.

Piątek

Wracając z pracy zakupiłem sobie piwko, popcorn z zamiarem spędzenia dużej ilości przed konsolą niczym Jimmy De Santa (syn Michaela - jednego z trójki głównych bohaterów) i tak też się stało!
Nie zobaczyłem żadnego okienka informującego mnie o jakichkolwiek problemach. Pierwsze co pojawił mi się kreator mojego bohatera, w którym to musiałem wybrać dziadków mojej postaci i ustalić przewagę chromosomów któregoś z rodziców (jako ojca możemy wybrać kowboja Johna Marstona - znanego z innej gry studia Rockstar Games), po tym mój wirtualny człowieczek nabrał już wyglądu i mogłem przejść dalej. Kolejnym krokiem był wybór czasu jaki pamperek poświęca na różne czynności - począwszy od snu i kontaktu z rodziną, kończąc na nielegalnej pracy i imprezach. To wszystko owocowało zmianą parametrów - talentów postaci, które mieliśmy już okazję poznać - grając w GTA V. Tuż przed akceptacją także musimy spersonalizować wygląd postaci wybierając fryzurkę, zarost i ubiór dla naszego zbira.
W Los Santos wita nas Lamar (ziomal Franklina), który powoli wprowadza nas w przestępczy świat owej metropolii - zapoznaje nas z różnymi personami z GTA pięć, a także instruuje co możemy robić w czasie "wolnym" począwszy od wyścigów ulicznych po napady na małe sklepy z alkoholem ;)

Dzień pierwszy

Pierwszy dzień oczywiście minął mi na stworzeniu swojego avatara, a także wykonywaniu pierwszych niezbędnych misji, aby dokładnie zapoznać się z realiami świata GTA Online. Życie w nim jest dość trudne, albowiem nigdy nie wiesz jakiego gracza spotkasz na swojej drodze. Ja zwiedzając Los Santos bez włączonego trybu pasywnego (tryb umożliwia bezpiecznie poruszanie się bez obawy śmierci z rąk innych graczy) zginąłem z 5 razy zanim dotarłem do mojego celu... Na razie ulice wyglądają jak jedne wielkie pobojowisko, a pojawiający się Świeżak jest dobrą okazją aby podbić swoich punktów doświadczenia (mam nadzieję że to z czasem minie i gra nabierze ciekawszego charakteru). Zaś wracając do mnie w piątek spróbowałem większości trybów gry jakie na ten moment mi umożliwiono: ścigałem się samochodami i motorówkami, skakałem na spadochronie i brałem udział w grupowym deathmatchu. Co zaowocowało ekstra punktami doświadczenia i 6 poziomem - powoli zdobywam szacunek na dzielni ;)

Dzień drugi

W sobotę oczywiście znów wygospodarowałem trochę czasu na rozgrywkę Online (nawet umówiłem się ze znajomymi), niezwłocznie odpaliłem konsolę wraz z grą... i tu zonk mojej postaci po prostu brak - zniknęła, a wraz z nią moje 3,5h z piątkowego życia... Z tym problemem udałem się na strony wsparcia technicznego producenta, z którego wyczytałem że takie przypadki "sporadycznie" występują - sporadyczne to dobre słowo, albowiem pod wątkiem wpisanych było ponad już sporo osób. Przy niektórych graczach mój problem wyglądał na bardzo malutki, albowiem jedni potracili postacie będące już na 30 lub 40 poziomach. I jak Rockstar wygląda? Najpierw tydzień poślizgu z uruchomieniem normalnej rozgrywki online, a teraz takie bugi?

Moja subiektywna opinia

Jak dla mnie GTA Online to dobry produkt, który zapowiada się całkiem dobrze - myślę że z moimi internetowymi ziomkami nie raz w tą grę zagramy. Jednak na tą chwilę muszę się wstrzymać z dalszym eksplorowaniem tej internetowej rozgrywki, albowiem nie chcę się do niej zniechęcić. Całe szczęście zostało mi jeszcze trochę wątku fabularnego w rozgrywce dla pojedynczego gracza. Może do tego czasu Rockstar ogarnie te podstawowe niedociągnięcia i umożliwi normalną grę :)
 

gry

Komentarze

0 nowych
Samurai   15 #1 07.10.2013 17:03

A czy podczas gry online możesz wykonywać jakieś misje w co-op, czy tylko jako osobna jednostka?

wojtekadams   18 #2 07.10.2013 17:10

@Samurai
Możesz wykonywać misje sam lub w co-op. Nieraz nawet musisz wykonać misję w co-op bo sam rady nie dasz :). Prócz tego możesz ze swoim ziomkiem napadać na sklepy i później dzielić się łupem.

Samurai   15 #3 07.10.2013 17:46

O kurde, muszę przyznać, że GTA V strasznie ewoluowało od ostatnich części, w które grałem :)

Over   9 #4 07.10.2013 21:40

GTA to dla mnie gra dla młodych terrorystów bądź młodych modrerców, powinni tego zakazać, bo niektórym miesza się rzeczywistość z wirtualną rzeczywistością..
Nie jestem fanem tego typu gier, ale wciąga co po niektórych, ale nie mnie;) Na szczęście :)

drobok   13 #5 07.10.2013 22:19

ee tam, gra miodzio, dobijają ludzie trzaskający wszystkich jak leci, ale zawsze można takiemu się odwdzięczyć :P Można się umówić i pograć wspólnie :)

elik1028   4 #6 07.10.2013 22:24

@Over Zobacz sobie Postala 2 to zmienisz zdanie o GTA :-)

Jac0b   6 #7 08.10.2013 08:04

@Over, może starzy powinni lepiej dzieci wychowywać, a nie zakazywać gier z przemocą? Podobne jaja dzieją się w każdej szkole!