Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

KKMOON — przenośny Power Bank dla auta

„Winter is coming” znacie to motto? Bo Ja tak, ale nie od strony serialu, ale życia. Jak ktoś posiada stare auto, to od razu zrozumie, o co mi chodzi. Zima dla posiadacza takiego samochodu to codzienny niepokój o to, czy gablota odpali – bo znów akumulator rozładowany. Od zeszłej zimy zastanawiałem się, czy nie warto byłoby zainwestować trochę kaski i kupić jump-starter, aby takich obaw uniknąć. Fakt można by zainwestować w nowe auto, ale do tego mam jakiś sentyment. W końcu przetrwaliśmy razem niejedną burzę.

I stało się, takowy gadżet wpadł w moje ręce, dzięki uprzejmości jednego przyjaciela z dalekiego wschodu.
Car Jump-Starter firmy KKMOON prezentuje się całkiem przyzwoicie. Przede wszystkim w kartoniku, prócz tego „powerbanka” znajdziemy dobrze wykonany pokrowiec zapinany na zamek, w którym są umieszczone wszystkie przydatne kable i dwie ładowarki (samochodowa i standardowa stacjonarna).
Obudowa jump-startera została wykonana z tworzywa sztucznego, którego powierzchnia jest pokryta gumą. Przez co dobrze komponuje się jako akcesorium do samochodu. Wszystkie porty wraz z wyświetlaczem LCD (pokazujący aktualny stan akumulatora) umieszczono na jednej ściance. W urządzeniu znalazły się aż trzy porty USB: 2x1A, 1x2,4A, z których możemy skorzystać, w tym samym czasie.
Jako urządzenie służące do rozwiązywania awarii w furach posiada także dość mocną latarkę LED, która dysponuje trzema trybami świecenia: ciągłym, przerywanym i SOS. Wtyczka do zamontowania klem, pozwalających podłączyć gadżet KKMON do akumulatora samochodowego została zabezpieczona gumową zatyczką, aby nie doszło do zwarcia, jeśli przyjdzie nam korzystać z niego w trudnych i mokrych warunkach. Dodatkowo na górze urządzenia producent zdecydował się umieścić mini „kompas”, abyśmy odnaleźli pomoc, gdyby jego jump starter zawiódł :)
Z instrukcji dostarczonej w zestawie od KKMON można wyczytać, że pojemność akumulatora wynosi 12000mAh i rzeczywiście z moich pomiarów wyszło podobnie. Prąd rozruchowy jumpera to 200A, zaś szczytowy (pik) 400A.
Takie parametry powinny gwarantować skuteczność podczas awaryjnego uruchamiania samochodu z silnikiem benzynowym o pojemności nieprzekraczającej 3,0 litrów. Żywotność zestawu została wyceniona na 1000 ładowań.
Oczywiście owy opis nie mógłby zaistnieć, gdybym nie zdecydował się uruchomić mojego „Ferarri” (1,2 litra) z Czech za pomocą jump-startera. Dlatego poniżej znajdziecie mój amatorski filmik z próby, która zakończyła się sukcesem.
Dla mnie jump-starter od KKMOON to gadżet wart polecenia. Myślę, że jemu podobne już nie raz uratowały kierowców Zimą i nie tylko.

Polecam!

 

sprzęt

Komentarze

0 nowych
gowain   19 #1 23.08.2016 20:22

Zacne urządzonko :) "Ferrari" widzę, że niezniszczalne. Ciekawe tylko jak z pojemnością akumulatora po np. pół roku...

P.S. Nie lepiej zainwestować w porządny akumulator? :P

Autor edytował komentarz w dniu: 23.08.2016 20:23
wojtekadams   18 #2 23.08.2016 20:25

@gowain: A co Centra zła ?

Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #3 23.08.2016 21:36

No to chyba czas najwyższy zaopatrzyć się w takie cudo, zwłaszcza, że zima przed nami.

gowain   19 #4 23.08.2016 22:44

@wojtekadams: Zła czy nie zła - ale skoro nie odpala to może już słaba? Ja ogólnie uznaję Vartę i Boscha.

wieszak   11 #5 23.08.2016 23:47

W sumie fajnie, ciekawe czy diesla pociągnie

pamix   7 #6 24.08.2016 08:10

Ciekawy gadżet. Pomysłowy i bardzo praktyczny.

  #7 24.08.2016 08:25

A nie lepiej wymienić akumulator w aucie? Skoro obecny jest na tyle słaby, że każdy poranek jest zagadką...

pocolog   12 #8 24.08.2016 12:50

Ładowanie startera w domu, odpalanie auta, ładowanie startera w pracy, opalanie auta, ładowanie startera w sklepie, gdziekolwiek...? :D
Czego to ludzie nie wymyślą, żeby sobie skomplikować życie, a przecież taki mały akumulatorek do auta nie kosztuje majątku.

wojtekadams   18 #9 24.08.2016 13:02

@gowain: w moim aucie akumulator jest/był ok. problem leżał gdzie indziej

czarnylas   14 #10 24.08.2016 22:06

Może źle coś zrozumiałem ale jaki jest sens kupowanie tego urządzenia za ~250 zł skoro nowy akumulator firmowy kosztuje 300 zł i dostaniemy gwarancje 2 lub nawet 3 letnią.

wojtekadams   18 #11 25.08.2016 08:43

@czarnylas: no raczej nie zrozumiałeś.

  #12 25.08.2016 10:33

@wojtekadams: To może wytłumacz, bo czarnylas nie jest jedynym, który nie rozumie. Jak dla mnie, artykuł trąci reklamą.

pocolog   12 #13 25.08.2016 18:01

@wojtekadams: Chyba nikt nie zrozumiał :D

wojtekadams   18 #14 25.08.2016 20:45

@pocolog: no takie życie, po prostu chciałem się pochwalić gadżetem...

Kleryk_LDZ   8 #15 26.08.2016 01:11

Moim skromnym zdaniem. Takie urządzenie ma sens w zastosowaniu gdy: masz sprawny akumulator, jest zima -23 st C akumulator dostał na tyle kolokwialnie mówiąc po du**e że musisz odpalić go awaryjnie aby dojechać do pracy. - ok. Rozumiem też sytuację gdy masz brak wyłączonego światełka kabiny na całą noc i aku jest na tyle wyczerpany że rozrusznik nie ma siły kręcić. Nie piszcie więc proszę że to urządzenie nie ma zastosowania bo jest na prawdę warte uwagi. Ceny dobrych prostowników rozruchowych zaczynają się od 500 zł w górę więc sam bym się wyposażył w taki sprzęt mając trochę wolnego grosza gdyż urządzenie wielkości power banka może posłużyć jako awaryjne źródło zasilania.

Autor edytował komentarz w dniu: 26.08.2016 01:15
MacGregor   8 #16 28.08.2016 21:44

@Kleryk_LDZ: Tylko że to urządzenie po jednym sezonie (w polsce) pewnie nie będzie w stanie niczym zakręcić a prostownik to długoterminowa inwestycja. W najgorszych przypadkach, dużo lepszy jest drugi akumulator.

Kleryk_LDZ   8 #17 29.08.2016 09:31

@MacGregor: Kto co lubi. Nie wiem jak jest z żywotnością tego urządzenia, gdyż nie posiadam. Ale nie sadzę aby po roku szlak je trafił. Z resztą żaden akumulator nie lubi mrozu jeśli to masz na myśli. Prostownik fajna sprawa ale bez źródła zasilania też niczym nie zakręcisz. No i gabaryty urządzenia to piękna sprawa.

wojtekadams   18 #18 29.08.2016 09:50

@MacGregor: dam znać jak będzie się spisywał w zimie

Yansi   11 #19 29.08.2016 12:13

Masz komputer w aucie? Ściągnięte klemy i odłączony powerbank przy zapalonym aucie, to chyba niezbyt bezpiecznie dla niego? Elektroniczny regulator napięcia alternatora też tego nie lubi.