Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Oukitel A28 — czyli kolejna generacja inteligentych zegarków po chińsku

Dzisiaj każdy szanujący się geek powinien mieć swojego smart watcha - takie słowa ostatnio padły z ust mojego kolegi z pracy. Czy to prawda? Dla mnie nie, ale pewnie i na tym portalu znajdą się tacy, dla których te słowa mają sens. Daleko nie szukać - nasz dobroportalowy kolega @tomick, ostatnio chwalił się swoim nowym Pebble Time czy @Docent i jego owiany sławą Apple Watch.

Nigdy jakoś nie przekonałem się do noszenia zegarka, może dla tego, że nie dostałem żadnego na komunię! Z resztą nadal nie potrafię odczytać godziny ze wskazówkowego czasomierza ;) - joke

Jednak kiedyś trzeba dorosnąć i udowodnić swoją geekowską naturę. Dlatego postanowiłem rozejrzeć się za smart watchem. Naturalnie moje poszukiwania rozpocząłem od firm z Państwa Środka. No i znalazłem kilka interesujących mnie pozycji. Zegarki zostały wyposażone między innymi w procesor Mediatek MTK2502, ekran o przekątnej 1,54 cala, Bluetooth 4.0 i czujnik do monitorowania pracy serca. Dlatego też mój wybór padł na Smartch Watch A28 firmy Oukitel. Sprzęt ma atrakcyjną cenę. Dokładnie wyhaczyłem go 57$ w sklepie Chinavasion. Po małych przepychankach w urzędzie celnym, zegarek wreszcie do mnie trafił.

Ostatnio wszyscy producenci chcą być postrzegani jako ekoludki i także Oukitel sprzedaje swoje urządzenia w prostych (wręcz surowych) kartonowych pudełkach - z jednej strony oszczędność, a z drugiej podążanie za trendami wytyczonymi przez bardziej doświadczonych kolegów ;)

Po rozpakowaniu zestawu, cały asortyment będziemy mogli zliczyć na palcach jednej ręki. Poza zegarkiem znajdziemy jeszcze:
  • kabelek micorUSB
  • przystawkę do ładowania
  • krótką instrukcję
Na zegarku fabrycznie została naklejona folia chroniąca ekran, która dość szybko się rysuje, więc u mnie już jej nie ma ;)

Wygląd zegarka jest klasyczny, prostokątna tarcza (1,54-calowy ekran IPS) umieszczona w metalowej obudowie. Zero wariacji i dobrze. Interakcję z urządzeniem użytkownik może wykonać na kilka sposobów: pukając w ekran, wykonać spontaniczny ruch ręką lub używając fizycznego przycisku umieszczonego z prawej strony tarczy. Jest to jedyny guzik, który producent umieścił w urządzeniu.

Wracając jeszcze do ekranu IPS, warto wspomnieć, że obraz który daje jest jasny i czytelny pod każdym kątem.

Na rewersie zegarka możemy zauważyć czujnik odpowiedzialny za monitorowanie pulsu i złącze do ładowania. Warto jeszcze wspomnieć o “skórzanym” pasku, który w ogóle nie pasuje do tego ogólnego designu i planuję go jak najszybciej zmienić bo ten zalatuje trochę bamberstwem.

Na stronie producenta zamieszczona jest informacja mówiąca o tym, że smart watch posiada klasę IP53, która zapewnia mu podwyższoną odporność na pył i wodę. Testu zanurzenia nie wykonywałem, ale raz miałem okazję z nim się wykąpać i ten egzamin zdał na piątkę.

Aplikacja Mediatek SmartDevice

Aby zacząć używać Oukitel A28 musimy najpierw pobrać aplikację Mediatek SmartDevice. Link do programu znajdziemy pod kodem QR, który znajduje się w menu zegarka - wystarczy tylko zeskanować.
Po instalacji i uruchomieniu aplikacja zapyta nas, czy może włączyć Bluetooth i ustanowić połączenie z zegarkiem.
Gdy już parowanie będziemy mieli za sobą, możemy doinstalować dodatkowe aplikacje (jak na razie dostępne tylko dwie), skonfigurować z jakich programów chcemy otrzymywać notyfikacje, wybrać czy zegarek ma tylko wibrować czy także informować dźwiękiem o wydarzeniach i na koniec dostajemy możliwość zmiany nazwy rozgłaszanej przez Bluetooth.
Oczywiście z poziomu menu możemy sprawdzić, czy nie pojawił się nowy firmware.

Menu

Menu zegarka jest bardzo intuicyjne. W domyślnym ustawieniu na jeden ekran przypadają nam cztery aplikacje (dostępny jest też wariant z jedną ikoną na ekran). Nawigacja między kolejnymi ekranami jest prosta wystarczy przesunąć palcem od lewej krawędzi do prawej i na odwrót.
Wśród języków menu, dostępnych w tym smart watchu, mamy także do wyboru prawie “język polski”. Owe tłumaczenia są niekompletne i nieprecyzyjne. Szczerze mówiąc po wybraniu naszego ojczystego miałem problem z obsługą.

Aplikacje

Wśród dostępnych aplikacji w zegarku mamy do dyspozycji:
  • książkę adresową
  • dialer
  • historię połączeń
  • podgląd ostatnich otrzymanych wiadomości SMS
  • powiadomienia z aplikacji - wszystkich, które pojawią się na belce notyfikacji
  • budzik
  • opcja “Find your device” - możliwość wymuszenia dzwonienia telefonu (aby go odnaleźć)
  • kalendarz
  • pilot do odtwarzacza Muzyki
  • menadżer plików w zegarku
  • zdalne wywołanie zdjęcia - wraz z podglądem
  • krokomierz (pedometr)
  • monitor snu
  • pulsometr
  • tryb przypomnienia (sedentary reminder), aby ruszyć swoje 4 litery ;)
  • dyktafon
  • kalkulator

Wybierając kontakt z książki adresowej możemy użyć samego zegarka do rozmowy. Wbudowany głośnik i mikrofon jest naprawdę wystarczający, aby pociągnąć konwersacje na otwartym powietrzu (gdy telefon znajduje się w plecaku) lub kierując autem.

Podczas użytkowania zawiodłem się na kalendarzu, ponieważ wyświetla on tylko bieżącą datę i podgląd miesiąca - bez zapisanych w nim terminów.
Mam nadzieję, że w kolejnych aktualizacjach taka funkcja się pojawi. Muzyczny pilot działa bez zarzutu. Po kliknięciu przycisku PLAY od razu zostanie uruchomiona ostatnia aplikacja, której używaliśmy do słuchania naszej muzycznej kolekcji.
Tak samo jest ze zdalnym wywołaniem migawki. Aktualny podgląd z aparatu telefonu widzimy na ekranie zegarka dzięki czemu możemy bardziej dopasować kadr przed zrobieniem zdjęcia.
Najciekawszymi opcjami tego Smart Watcha oczywiście jest pedometr, monitor snu, sedentary reminder i przede wszystkim pulsometr. Równo połowa z tych opcji mnie zawiodła, a druga spełniła moje podstawowe oczekiwania.
Zaczynając od sedentary reminder i monitoru snu, które spełniają swoją funkcję, ale nic poza tym. Pierwsza aplikacja to po prostu zwykły minutnik, który nawet nie proponuje żadnego ćwiczenia - a mógłby.

Zaś monitor snu to bardziej stoper, który uruchamiamy tuż przed pójściem spać i wyłączamy gdy się obudzimy. W zamian dostaniemy informacje ile trwał nasz sen i jaka była jego jakość. Stan naszego snu jest oceniana na podstawie odczytów z wbudowanego żyroskopu. Po prostu jeśli we śnie masz tendencję do wywijania ręką to wiedz, że zawsze Oukitel A28 oceni go jako słaby.

Działaniem krokomierza (pedometru) jestem naprawdę mile zaskoczony, ponieważ w porównaniu z moim aktualnym bandem firmy Zeaplus ten zaimplementowany w zegarku posiada bardzo mały błąd pomiaru (+/- 10 kroków) i na dodatek jest odpory na większość fałszywych ruchów ręką, które są pomijane. Także pomiar przebytej odległość jest w miarę dokładny. Co do ilości spalonych kalorii to nie mam zdania, bo się na tym nie znam :)

Pulsometr to jednak najciekawsza funkcjonalność tego zegarka. Technologia w nim zastosowana jest dokładnie taka sama jak w Apple Watch. Jej fachowa nazwa to fotopletyzmografia.

Aby dokonać odczytu na rewersie zegarka została umieszczona para zielonych diod, które migają kilka set razy podczas pomiaru, dzięki czemu jest możliwość zbadania przepływu krwi pod skórą. Czym szybciej krew przepływa tym wyższy mamy puls i na odwrót.

Odczyt aktualnego pulsu jest precyzyjny (jak na tego typu urządzenie). Wyniki porównywałem z Samsungiem Galaxy S5 i wspomnianym wcześniej Apple Watch, więc można uznać że to działa. Pomiaru możemy dokonać jednokrotnie lub włączyć tryb ciągłego badania pulsu - trzeba jednak mieć na uwadze, że w tym trybie czas pracy na baterii diametralnie spada.
Wszystkie te funkcje są fajne - nieważne jak zostały zrealizowane. Jednak cały czar prysnął w momencie, kiedy dowiedziałem się, że nie mam możliwości zsynchronizowania tych danych do innej aplikacji lub nawet wyeksportowania do pliku. Dla mnie jest to po prostu faux pas.

Bateria

Czas działania 250mAh baterii (w moim przypadku) oscyluje od 2 do 3 dni. Jest to oczywiście uzależnione od intensywności użytkowania samego zegarka jak i otrzymywania na telefon różnego rodzaju notyfikacji. Ważne też jest, czy w zegarku zostały włączone dźwięki czy tylko alarm wibracyjny. Aby naładować akumulator wystarczy zegarek umieścić w podstawce i podłączyć do ładowarki.

Ocena

Stopniowo chińskie tanie smart watche pojawiają się w ofertach sklepów i proponują coraz więcej ciekawych funkcji i właśnie dobrym przykładem tego zjawiska jest Oukitel A28. Lecz do doskonałego, inteligentnego zegarka jeszcze dużo mu brakuje. Największą bolączką jest brak dedykowanych aplikacji, a także brak możliwość wyeksportowania zgromadzonych danych do zewnętrznych aplikacji, ale czy możemy na tę chwilę chcieć więcej za jedyne 57$?

Zalety

+ cena adekwatna do jakości
+ bardzo dobry ekran
+ dobra jakość rozmowy w systemie głośnomówiącym
+ precyzyjny pulsometr
+ krokomierz z małym błędem pomiaru
+ przejrzysty interfejs

Wady

- brak wsparcia dla Android Wear
- brak synchronizacji tętna i wyników krokomierza z innymi aplikacjami
- wiejski pasek
- kiepski język polski. 

sprzęt

Komentarze

0 nowych
januszek   18 #1 18.08.2015 21:28

Urocze to sformułowanie: "szanujący się geek" ;) pozdrowienie dla kolegi z pracy ;)

Gruchi   5 #2 18.08.2015 22:47

Sam zastanawialem sie nad wyborem gadzetu na reke i wybor padl na Mi Band. Cena, jakosc Ideal ale problem pojawil sie po kilku dniach gdy odkrylem ze lezenie w lozku i machanie reka zliczane jest jako kroki, co wiecej najwiekszy problem pojawil sie w pracy bo tutaj rece przez praktycznie caly czas pracuja i wg. opaski w pracy pokonuje po 18km (wynik z dzis) Czy w przypadku tego smartwatcha jest podobnie ?

TomisH WSPÓŁPRACOWNIK  13 #3 18.08.2015 23:28

Bamberstwem? :D
Kopertę ten zegarek ma fajną, ale opcjami do mojego K8, z którego jestem mega zadowolony, nie podskoczy.

wojtekadams   18 #4 18.08.2015 23:45

@Gruchi: jest wspomniane o fałszywych ruchach. Fakt czasami się zdarzy mu naliczyć kilka kroków ekstra gdy piszę na klawiaturze.

@TomisH no twój K8 to telefon upchnięty w zegarku :) tak samo jak opisywany kiedyś przeze mnie Podoor PW306II, którego też sobie chwalę. Po naprawie GPSu śmiga jak ta lala :) jak idę pobiegać to zamiast telefonu biorę właśnie go.

  #5 19.08.2015 03:26

Czyżby pojawiła się nowa jednostka chorobowa? Kiedyś szczeniak bazgrał jak kura pazurem - teraz ma dysgrafię. Kiedyś ktoś był matołem - teraz ma dyskalkulię. Kiedyś w szkole wszystkie dzieciaki uczyły się odczytu godzin z zegarka wskazówkowego, a teraz jak się to będzie nazywało?

sokoleokopr   8 #6 19.08.2015 09:01

Za 100 można zanabyć, ogólnie to zabawka nie zegarek jak wszystkie SW

  #7 04.11.2015 18:35

@Anonim (niezalogowany): Drogi anonimie po pierwsze szczeniak to pies, po drugie nauka idzie do przodu i są wykrywane nowe dysfunkcje, po trzecie to że ktoś się wolniej rozwija / funkcjonuje lub ma jakąś dysfunkcje nie oznacza że jest szczeniakiem/matołem i jest gorszy. Poczytaj sobie najpierw a potem naskakuj, po czwarte wielcy ludzie tego świata byli dyslektykami np:
Albert Einstein, Charles Darwin, Leonardo da Vinci, Isaac Newton... dysfunkcje to nie choroby. Dzięki nim mieliśmy / mamy wielkich ludzi którzy w inny sposób patrzą na świat i dzięki temu odkrywają.Przykład z zegarkiem podałeś trafny.