Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Recenzja Lenovo YOGA 900

W ramach akcji "Przetestuj sprzęt od Lenovo" przez ostatnie dni miałem okazję sprawdzić w codziennym użyciu tytułowy ultrabook konwertowalny - Yoga 900. Skąd ten wybór?
Powodów było kilka: chęć sprawdzenia sprzętu, który powinien móc konkurować z ofertą Apple nie tylko na papierze lecz także w praktyce, chęć wypróbowania czegoś podobnego do posiadanego Smart PC Samsunga i wreszcie chciałem zobaczyć, czy ekran 13,3" jest na co dzień wygodny. Czy YOGA 900 spełnia pokładane w niej oczekiwania?

Zestaw i wykonanie

Niczym sprzęt od Apple testowana Yoga 900 pakowana jest w eleganckie opakowanie, które niczym nie przypomina typowych dla tej firmy tekturowych kartonów. W środku znalazło się wydzielone miejsce na dokumentację, ładowarkę i wreszcie komputer.
Ten ostatni dodatkowo pakowany jest w... folię, której stan w zestawie testowym pokazuje dobitnie, że nie jest to najlepszy pomysł. Co ciekawe Lenovo niektóre notebooki pakuje w wykonany z materiału worek, który w przeciwieństwie do folii może służyć nie do pierwszego użycia lecz także na co dzień do ochrony sprzętu. Poza tym szczegółem całość prezentuje się bardzo dobrze, co jest moim zdaniem ważne bowiem pomimo, że opakowanie zwykle widzimy tylko raz, bezpośrednio po zakupie, to jednak wpływa ono na to jak postrzegamy sprzęt jako całość. Zestaw jest niestety skromny, ale zarówno w przypadku tabletów, jak i komputerów przenośnych jest to obecnie norma i nie powinno być to dla nikogo zaskoczeniem.

Komputer wykonano z połączenia metalu na zewnętrznej części i bliżej nieznanego, przypominającego gumę materiału na wewnętrznej części, co niewątpliwie może się podobać - sprzęt świetnie się prezentuje a materiał wewnątrz jest zawsze ciepły w odróżnieniu od metalowej części. Nie do końca przemyślano natomiast wykonanie touchpada - nie tylko jego powierzchnia uwidacznia każde ślady użytkowania, ale też nie zapewnia właściwej precyzji - zdecydowanie widziałbym touchpad pokryty tym samym materiałem co całe otoczenie klawiatury - jest on bowiem mniej śliski i zapewniłby właśnie precyzję ruchów. Warto jednak wspomnieć, że touchpad sam w sobie nie jest tragiczny i można z niego na co dzień korzystać jeśli tylko przywykniemy, że daleko mu do tego, co oferowało kiedyś choćby Sony w VAIO a scrollowanie odbywa się nie przy krawędzi a gdziekolwiek tylko z użyciem dwóch palców.

Lenovo Yoga 900 to jednak nie tylko zwykły ultrabook, ale urządzenie, które możemy postawić na kilka sposobów. Choć sporo osób uważa, za wyjątkiem ustawienia ultrabook i tablet (1 i 4 zdjęcie poniżej) cała reszta jest nieprzydatna to ja się z tym nie mogę zgodzić.

Szczególnie dyskusyjna wydaje się wielu osobom przydatność ustawienia podstawka (2) za sprawą braku możliwości zablokowania ekranu - szybko jednak okazuje się, że ustawienie to jest całkiem przydatne np. przy oglądaniu zdjęć, filmów - ekran wtedy nie jest podatny na opadanie a w ten sposób zwiększa nam się ekran bez konieczności powiększania treści, a także głośniki przestają być tłumione na przykład przez stolik (lub inne podłoże - układ chłodzenia daje nam bowiem niemal nieograniczony wybór powierzchni do pracy z Yogą). Faktem jednak jest, że przez wspomniany wyżej brak blokady dużo częściej i chętniej korzysta się z ustawienia namiot (3), które zapewni nie tylko nie przytłumiony dźwięk, ale też wygodną obsługę ekranu dotykowego za sprawą zapewnienia stabilności sprzętu czy to na kolanach, biurku, czy gdzie tam lubimy korzystać z komputera. Również z trybu tablet (4) korzysta się moim zdaniem bardzo dobrze głównie dzięki temu, że pomimo jak na tablet dużego ekranu udało się zachować lekkość całej konstrukcji. Jeśli jednak miałbym wybrać swoje dwa "ulubione" sposoby korzystania z Yogi to byłyby to ustawienia ultrabook przy tworzeniu treści i namiot przy przeglądaniu treści.

Już przy pierwszym kontakcie z Yogą 900 w oczy rzucają się przypominające bransoletę zegarka zawiasy, które z metalową obudową tworzą świetnie się prezentującą całość. Co istotne, nie mają one jedynie za zadanie wyglądać, lecz skrywają także szczeliny umożliwiające schłodzenie sprzętu - nietypowe rozwiązanie, które wydaje się być skuteczne - bowiem przez większość użytkowania komputera do internetu, multimediów sprzęt jest niemal bezgłośny, a gdy się już wentylator włączy to pracuje do kilku minut i ponownie możemy pracować w ciszy.

W zestawie komputerem znajdziemy też wzorowaną na typowych tabletach ładowarkę wpinaną bezpośrednio do gniazdka i zakończoną po obu stronach uniwersalnym USB. Dołączony przewód jest wystarczająco długi by zapewnić komfortowe korzystanie z ultrabooka:

Specyfikacja

  • Ekran: 13,3" QHD+ (3200 x 1800) IPS, 300 nitów, matryca glare (błyszcząca)
  • Procesor: Intel i7-6500U (2.5 GHz, 3.1 GHz Turbo, 4 MB Cache), 6-gen (Skylake)
  • Grafika: Intel HD 520
  • Pamięć: 8GB RAM
  • Dysk: SSD 512GB (Samsung)
  • Głośniki: stereo JBL z certyfikatem Dolby® DS 1.0 Home Theater umieszczone na spodzie
  • Łączność: WiFi B/G/N/AC, Bluetooth, WiDi
  • Złącza: USB 2.0 (ładowanie), 2 x USB 3.0 i 1 x USB 3.0 C z wyjściem wideo, Audio combo, czytnik kart SD (SD, MMC, SDXC, SDHC)
  • Wymiary, waga: 324 x 225 x 14,9, 1,3 kg
  • System: Windows 10 Home 64 bit
  • Inne: Kensington Lock, kamerka HD CMOS
  • Kolor: czarno - złoty (w sprzedaży też czarno - srebrny i pomarańczowy)

System, oprogramowanie

Jak już wiecie choćby z fragmentu poświęconego specyfikacji Yoga 900 posiada najnowszy system Microsoftu - Windows 10. Choć na jego działanie specjalnie narzekać nie można, to jedna nadal nie polubiłem się z tym systemem i nie zmieniła tego nawet aktualizacja Aniversary (głównie dlatego, że nie wnosi generalnie niczego istotnego).
Sporym minusem jest wybrana przez Lenovo wersja systemu - sprzęt kosztujący 5000 złotych (co prawda są wersje tańsze, ale jednak gorsze) z systemem w wersji Home, która pozbawia użytkownika resztek kontroli jaką mają jeszcze posiadacze wersji PRO? jak dla mnie jest to totalne nieporozumienie.

Preinstalowane systemy zwykle posiadają sporo dodatkowego oprogramowania, które zwykle spowalnia cały sprzęt. Nie inaczej jest w przypadku Yogi - w systemie znalazło się sporo dodatkowych narzędzi, które co prawda nie są może konieczne, to jednak część z nich ułatwia poruszanie się po wciąż dalekim do intuicyjności systemie Windows - możemy w prosty sposób sterować działaniem touchpada, funkcji Paper Display oraz w prosty sposób odnaleźć różne opcje w systemie korzystając z bezpośrednich łączy otwierających właściwe aplety. W zasadzie pomijając pakiet zabezpieczający McAfee cała reszta oprogramowania jest użyteczna i nie obciąża zbytnio systemu.

Ekran, multimedia

Projektując Yogę Lenovo zdecydowało się zastosować ekran QHD+ - 3200 x 1800 co biorąc pod uwagę to, że mamy do czynienia z matrycą o skromnej przekątnej 13,3"wydaje się być delikatnie mówiąc przerostem formy nad treścią. Co prawda dzięki temu obraz prezentuje się naprawdę świetnie (na co wpływ ma na pewno też fakt użycia matrycy IPS), ale z drugiej strony nie jesteśmy w stanie tego w pełni wykorzystać - bez zwiększenia DPI do 175% nie da się wygodnie korzystać ze sprzętu:

Można więc dojść do wniosku, że równie dobrze producent mógł zastosować tu matrycę FullHD i efekt byłby niemal taki sam, a przy okazji zyskalibyśmy cenne minuty pracy na baterii, które teraz są po prostu marnowane. Z drugiej jednak strony dzięki takiej, nie innej matrycy możemy odpalać materiały w jakości 4K i cieszyć się z tego jak dobrze się prezentują. Yoga 900 bowiem świetnie nadaje się spisuje właśnie jeśli chodzi o wszelakie multimedia - 13.3" matryca w połączeniu z bardzo dobrymi głośnikami certyfikowanymi przez JBL, możliwość dowolnego ustawienia sprzętu sprawiają, że oglądanie filmów, słuchanie muzyki jest przyjemne. Fani grania na PC mają też możliwość spędzenia czasu z różnymi grami i to nie tylko pasjansem;). Pisząc o ekranie nie sposób nie wspomnieć o funkcji Paper Display, która rzekomo ma ułatwiać korzystanie z urządzenia i sprawiać, że wyświetlany obraz będzie bliższy naturalnemu, znanemu z gazet. W praktyce jednak mechanizm ten irytuje bowiem wyświetlany obraz przyjmuje okropny, żółty odcień, który może i jest dobry dla naszych oczu, jednak ja cenię sobie gdy biel jest biała, a nie brązowożółta;).

Bateria

Podobnie jak inne komputery tego typu, również Yoga 900 może pochwalić się dobrą baterią, która średnio pozwala na około 6-7 godzin pracy. Ograniczając jasność ekranu można dojść nawet do około 9h, ale moim zdaniem jest to szuka dla sztuki bowiem o wygodnej pracy w tych ustawieniach mowy nie ma. Przez większość okresu testowego jasność ekranu utrzymywałem na poziomie od 70 do 85% (z uwagi na stosunkowo ciemne pomieszczenie) co było dla mnie optymalnym ustawieniem. Z moich obserwacji wynika też że włączenie oświetlenia klawiatury nie wpływa drastycznie na zużycie akumulatora.

Podsumowanie

Z całą pewnością o Yodze 900 nie można powiedzieć, że jest sprzętem idealnym. Pod wieloma względami jednak może się podobać i być dobrym narzędziem do codziennej tak konsumpcji, jak i tworzenia różnych treści - wbudowana, podświetlana klawiatura mimo braku części numerycznej jest wygodna i co ważne cicha. Również pod względem wydajności, kultury pracy układu chłodzenia, czasu działania na baterii trudno mieć jakiekolwiek zastrzeżenia, a ekran generuje czytelny, jasny obraz o bardzo dobrych kolorach. Głośniki JBL zapewniają z kolei świetny dźwięk mimo nieprzemyślanego do końca położenia tychże.
Choć Yoga 900 ma sporo zalet, to producent nie zdołał uniknąć kilku nietrafionych rozwiązań. Po pierwsze błyszcząca matryca - choć w tabletach to norma, to jednak ten typ ekranów utrudnia wygodną pracę już w normalnie naświetlonym pomieszczeniu a przecież mówimy o sprzęcie typowo mobilnym. Po drugie Windows 10 - abstrahując już od mojej opinii na temat ostatnich systemów Microsoftu - zastosowanie w sprzęcie kosztującym około 5000 złotych systemu w wersji Home jest po prostu nie do zaakceptowania. Ostatnia wada to brak zwykłego miniHDMI/HDMI - co prawda zewnętrzne ekrany z obsługą obrazu po USB wkrótce zapewne będą normą to jednak wciąż standardem jest uniwersalne złącze HDMI (w różnych wariantach) i to takie powinno się znaleźć.

Czy kupię/polecam Yogę 900?
Osobiście przynajmniej na ten moment nie zamierzam wymieniać tak wciąż nieźle się spisującego VAIO jak i mojego ultrabooka konwertowalnego z Atom'em na coś nowego - póki oba sprzęty działają i spełniają swoje zadania to wolne środki wolę inaczej wykorzystywać:). Druga sprawa to fakt, że całkiem fajny sprzęt (jakim niewątpliwie Yoga 900 jest) działa na systemie, którego nie lubię (do tego wydanie Home...) i nawet Anniversary Update nie zdołało tego zmienić i kosztuje zdecydowanie za dużo (gdzie tani wariant z SSD 128GB i resztą podzespołów bez zmian?). Możliwość przetestowania Yogi 900 pozwoliła mi stwierdzić, że wbrew przypuszczeniom ekran 13.3" nadaje się do użytku nie tylko w podróży, ale na co dzień. Tak, bez 15" można wygodnie korzystać z komputera. Jeśli więc komuś wspomniane przeze mnie wady zupełnie nie przeszkadzają to śmiało mogę ten sprzęt polecić - zdecydowanie jedna z najciekawszych alternatyw dla tych, którzy nie chcą MacBooka.

TL:DR? Zalety i wady w puntach

Plusy

  • świetny czas działania sprzętu na baterii, ładowania
  • wysokiej jakości wyświetlacz
  • głośne, dobrze grające głośniki JBL
  • design, użyte materiały obudowy
  • możliwość ustawienia w 3 pozycjach
  • podświetlana dwustopniowo, niskoprofilowa klawiatura

Minusy

  • Windows 10 w wersji Home
  • śliska powierzchnia touchpada
  • matryca błyszcząca może utrudniać korzystanie ze sprzętu
  • gdzie normalne HDMI/miniHDMI?

 

sprzęt

Komentarze

0 nowych
maxiixi   7 #1 11.09.2016 09:45

Dobra recenzja :) .

Do minusów można dodać śmieci od producenta (dlamnie największy minus ).

Hmm a jak by usunąć niepotrzebne programy od producenta lub instalacja Win10 czystego to czy traci się gwarancje ? .

Czy ma wejście jack 3,5 mm, czy też nie mieli miejsca jak na HDMI/miniHDMI bo jak by nie miał to według mnie koleiny minus .

kop524   4 #2 11.09.2016 10:27

A jak z tpadem po reinstalce na czysto W10 Pro/Ent Insider???

T_K   5 #3 11.09.2016 11:17

@maxiixi: "Hmm a jak by usunąć niepotrzebne programy od producenta lub instalacja Win10 czystego to czy traci się gwarancje ? . "

Nie tracisz, nawet niektórzy producenci pozwalają na wyjęcie dysku przed wysłaniem do naprawy.

xomo_pl   20 #4 11.09.2016 11:41

@maxiixi: nie ma przeciwwskazań do tego, by wgrać system z dowolnego źródła. Dobrze jednak zachować recovery oryginalne choćby w formie obrazu ISO dysku tak na wszelki wypadek.
Jest wejście 3.5 mm.
Odnośnie dodatkowego oprogramowania: owszem, sporo tego dodali, ale nie obciąża ono jakoś szczególnie działania systemu (ale to pewnie jest nieodczuwalne dzięki szybkiemu SSD), a niektóre programy są na prawdę przydatne - jak choćby Lenovo Settings, Companionn czy Dolby Audio.

@kop524 nie instalowałem czystego systemu to też ciężko mi coś więcej powiedzieć, nie mniej nie powinno być problemów bo sterowniki są ogólnodostępne.

  #5 11.09.2016 12:10

Szkoda tylko,że na tym pięknym sprzęcie nie można zainstalować Linuksa,a nawet czystego Windowsa
https://forums.lenovo.com/t5/Linux-Discussion/Installing-Ubuntu-16-04-on-Yoga-90...
Trudno to nawet skomentować.

stan55   8 #6 11.09.2016 13:29

Gdybym miał do wydania prawie 6 tysięcy, to z pewnością wybrałbym produkt Apple

Autor edytował komentarz w dniu: 11.09.2016 16:22
adamk1985   11 #7 11.09.2016 14:47

Fajna recenzja. :-D

maxiixi   7 #8 11.09.2016 14:51

@T_K: Dziękuje za odpowiedz .

maxiixi   7 #9 11.09.2016 14:53

@xomo_pl: Dziękuje za odpowiedz .

pan_jez   3 #10 11.09.2016 17:54

@xomo_pl Co z punktu widzenia domowego użytkownika (bo moim zdaniem do tej grupy klientów skierowany jest recenzowany sprzęt) jest złego jest Windows 10 Home? Te edycje nie różnią się "z wierzchu" niczym specjalnym, a jeśli ktoś faktycznie potrzebuje wersji Pro, to zawsze może ją sobie dokupić/poszukać podobnego sprzętu z taką wersją w standardzie. Moim zdaniem większość "zwykłych" użytkowników oczekuje, że komputer będzie po prostu działał w miarę zwinnie, a to nie powinno być problemem przy takich podzespołach. Jeśli ktoś faktycznie przejmuje się funkcjami śledzącymi użytkownika, to wyłączyć je może za pomocą odpowiedniego programu i zrobi to praktycznie w tym samym zakresie niezależnie od edycji systemu. Sam recenzja jest dobra, ale ten minus został według mnie dany zupełnie niesłusznie.

xomo_pl   20 #11 11.09.2016 18:12

@pan_jez: serio nie widzisz nic złego w tym, że sprzęt za 5k (w zasadzie jest to flagowy model w ofercie firmy teraz) posiada nie dość, że nadal niedorobiony Windows 10 to jeszcze w wersji Home?
już nawet nie chodzi o to całe szpiegowanie pod przykrywką telemetrii bo teraz wszystko wszystkich szpieguje a konkurencja święta nie jest ale o to, że z tej wersji nie skorzystasz z uwagi na bezpieczeństwo w wielu firmach (wbrew temu co sugerujesz seria YOGA nie jest adresowana strikte do użytkowników domowych) i co jeszcze istotniejsze całkowity brak kontroli nad aktualizacjami systemu - bycie na łasce Microsoftu i jego łatek to proszenie się o kłopoty (przypadków psujących łatek mieliśmy już w historii wiele) i skrajna nieodpowiedzialność nad którą nie można przejść obojętnie tylko dlatego, że jakiś odsetek użytkowników nie potrafił korzystać przez lata z Windows Update.

Pewnie, że można sobie "dokupić" upgrade do PRO ale sprzęt za 5K powinien mieć już wszystko jak należy a nie wymagać kolejnych inwestycji, a upgrade do PRO to nie jest kwestia kilku złotych dopłaty...

Azerty2   5 #12 11.09.2016 18:23

@xomo_pl: Przecież są dwie wersje tego laptopa, jedna dla ciemnego luda z W10 Home i wersja Business z W10 Pro. Przygotuj się lepiej do recenzji.

http://shop.lenovo.com/fr/fr/laptops/yoga/900-series/?cid=fr:sem|se|google|13669...

Deliryk   9 #13 11.09.2016 18:43

"Fani grania na PC mają też możliwość spędzenia czasu z różnymi grami i to nie tylko pasjansem;)" Mając w tej cenie integrę Intela połączoną z monitorem QHD+ ? Hmmm...

W zasadzie to czytając recenzję to odniosłem wrażenie, że jedyną atrakcją odróżniającą jakoś istotnie Yogę od "zwykłych" ultrabooków to te zawiasy umożliwiające składanie origami widocznych na zdjęciach. Pytanie tylko, czy to jest warte dodatkowego tysiąca złotych np. względem ultrabooków Asusa?

Dla mnie prywatnie i pod kątem mojej pracy to jednak błyszcząca matryca i brak HDMI to są jednak dość istotne problemy.

adamk1985   11 #14 11.09.2016 18:53

@Deliryk: Jeśli chodzi o gry to zapraszam do mojego testu Yogi 900:
- http://www.dobreprogramy.pl/adamk1985/Lenovo-Yoga-900-vs-Asus-R510-cz.3-maszyny-...
Ewentualnie zapoznania się z pozostałymi tekstami "serii wpisów"

adamk1985   11 #15 11.09.2016 19:02

@Azerty2: jak już komuś coś zarzucasz to sam się przygotuj z argumentacją:
- http://shop.lenovo.com/pl/pl/laptops/yoga/900-series/
na nasz rodzimy rynek nie ma obecnie oferowanej wersji business

xomo_pl   20 #16 11.09.2016 19:07

@Deliryk: wbrew pozorom obecne integry nie są takie złe, co świetnie pokazał szerzej @adamk1985 w swoich wpisach o Yodze 900.

Odnośnie 2 części... możliwość dowolnego stawiania jest na co dzień całkiem przydatna i jest to jedna z niewielu zalet/przewag tego typu urządzeń z Windowsem względem konkurencji od Apple....

Błyszcząca matryca to faktycznie problem, ale w ekrany dotykowe praktycznie zawsze taką mają więc inaczej raczej się nie da. Co do braku HDMI.... jest to faktycznie upierdliwe na ten moment, ale za kilka lat, gdy USB-Video będzie powszechne nagle będzie to plusem bo nie będzie konieczności kupna kolejnego komputera. Zawsze też jest możliwość korzystania z WiDi, które ja osobiście uwielbiam;)

adamk1985   11 #17 11.09.2016 19:13

@pan_jez: zapraszam do przeczytania moich tekstów o "przygodzie z Lenovo"
http://www.dobreprogramy.pl/adamk1985/Pierwsze-Impresje-bliskie-spotkanie-z-Leno...

Postawiłem pytanie na samym początku do kogo kierowany jest ten sprzęt... i na końcu ponownie odpowiedziałem na to pytanie.

Zdecydowanie sprzęt ten nie jest idealny i wymaga jak za swoją cenę zbyt wiele kompromisów od domowego użytkownika... szkoda

Autor edytował komentarz w dniu: 11.09.2016 19:15
adamk1985   11 #18 11.09.2016 19:20

@xomo_pl: testowałeś WiDi na Yodze ? I jak, szkoda że nie napisałeś w recenzji szerzej o tym ?

U mnie WiDi działało i tyle w temacie - korzystać się z tego jeszcze nie da wg mnie...

xomo_pl   20 #19 11.09.2016 19:31

@adamk1985: dość krótko w połączeniu z tv samsunga i wszystko wyglądało moim zdaniem ok - wiadomo opóźnienie było, ale moim zdaniem w normie i, o ile do gier to się nie nada tak do filmów czy zdjęć jest moim zdaniem wystarczające. Nie idealne, ale wystarczające.

Odnośnie kwestii dla kogo jest to sprzęt... moim zdaniem dla kogoś, kto jest wrogo nastawiony do oferty Apple ale chce coś w tym stylu - ma wyglądać, nie koniecznie być ultra funkcjonalne (błyszcząca matryca) i nie ma być tanie.
Kompromisów tu jest całkiem sporo, ale moim zdaniem Yoga 900 po prostu może się podobać, a możliwość dowolnego ustawiania przyćmi przynajmniej w pewnym stopniu niedoskonałości.

@Azerty2 jak już coś piszesz to sprawdź dokładnie... link prowadzi do wersji na rynek francuski a oferowana na naszym, i wielu innych rynkach wersja ma system w bieda wersji Home, co w tej cenie jest nieakceptowalne.

adamk1985   11 #20 11.09.2016 19:36

Uważam że:
W tej cenie konkurencja bezpośrednia to Asus ze swoim UX oraz HP ze Spectre... Do tego grona dołączył ostatnio Acer z modelami Swift przedstawionymi na IFA 2016
edit - zapomniełam o Dellu i modelach XPS...

"Jabłko" to zupełnie inny segment (i poziom fanatyzmu)... tu raczej próbuje swoich sił MS z Surface Pro

Autor edytował komentarz w dniu: 11.09.2016 19:55
muph19   7 #21 11.09.2016 20:04

wszystko fajnie... ale myślałem że chociaż PhotoShopa lub 3dmaxa odpalisz i sprawdzisz jak to śmiga ... :(

Azerty2   5 #22 11.09.2016 20:04

@xomo_pl: Jestem we Francji i wyszukiwarka działa prawidłowo. Bardziej dociekliwy komentator może użyłby Google, Binga lub innej wyszukiwarki w celu dokładniejszych informacji?

xomo_pl   20 #23 11.09.2016 20:09

@Azerty2: z perspektywy Polski nie ma to większego znaczenia, że gdzieś tam we Francji jest dedykowana na wasz rynek oferta. W Polsce, wielu innych krajach nie ma takiej opcji.

@muph19 w sumie mogłem, ale na 13.3" wydawało mi się sztuką dla sztuki.
Sprzętowo jednak nie powinno być źle bo i7 jest całkiem wydajne tutaj.

Kriss_De_Valnor   10 #24 11.09.2016 21:25

@stan55: Albo przypakowanego Della XPS 13.

adamk1985   11 #25 11.09.2016 21:44

Uruchamiany Photoshop

@muph199: http://www.dobreprogramy.pl/adamk1985/Lenovo-Yoga-900-ostatni-rozdzial-recenzji....

Autor edytował komentarz w dniu: 11.09.2016 21:47
PokerFace   9 #26 11.09.2016 22:05

Za duża cena, za duża rozdzielczość (nawet FHD to za dużo..) i czemu ładowarka ma normalne USB zamiast USB C? Pierwszy raz widzę takie cudo :D

xomo_pl   20 #27 11.09.2016 22:15

@PokerFace: to uniwersalne złącze ładowania promowanie przecież przez eko terrorystów, stosowane w zasadzie głównie przez Lenovo w laptopach od dłuższego czasu.

pan_jez   3 #28 12.09.2016 07:23

@xomo_pl: Serio - nie widzę. Wersja Pro i tak nie naprawiłaby tych "niedoróbek", a oprogramowanie zawsze można zmienić. Zresztą jest jeszcze wiele innych komputerów, które mimo stosunkowo wysokiej ceny i tego, że nie muszą być kierowane wyłącznie do użytkowników domowych, posiadają Windows 10 Home. Co do aktualizacji, to również innym firmom zdarzały się takie, które więcej psuły niż naprawiały. Jesli masz firmę i używasz w niej Windowsów Pro, to najczęściej masz ku temu inne powody niż tylko jako-taka kontrola Windows Update i wtedy rozwiązanie w postaci wybóru innego komputera powinno być jak najbardziej brane pod uwagę, a jeśli ktoś upiera się na ten, konkretny model, to cóż poradzić?
Na koniec zawsze zostaje Linux.

xomo_pl   20 #29 12.09.2016 08:25

@pan_jez: Do porozumienia to my raczej nie dojdziemy.
Przecież kontrolę Windows Update podałem tylko jako przykład dla zwykłego usera. Wersje PRO to podstawa dla firm z uwagi na narzędzia administracyjne niedostępne w edycji home i żadna licząca się firma nie wybiera edycji home bo nie świadczy to o niej najlepiej i mocno utrudnia zarządzanie infrastrukturą.

Co do aktualizacji... co innego soft dodatkowy a co innego system, który po złej aktualizacji może się wysypać a nadze dane zostać uszkodzone.

"Zresztą jest jeszcze wiele innych komputerów, które mimo stosunkowo wysokiej ceny i tego, że nie muszą być kierowane wyłącznie do użytkowników domowych, posiadają Windows 10 Home"
istnieją tylko dlatego, że firmy na siłę oszczędzają każdy grosz licząc przy tym, że klient nie zauważy tego, że sprzedaje mu się produkt premium z systemem w bieda wersji.

"rozwiązanie w postaci wybóru innego komputera powinno być jak najbardziej brane pod uwagę, a jeśli ktoś upiera się na ten, konkretny model, to cóż poradzić?"
nic nie poradzisz ale jest to wada której nie można przemilczeć.
Dla Yogi 900 pod kilkoma aspektami nie ma alternatywy więc tym bardziej jest to istotna wada - szczególnie, że ceny uupgrade do PRO to nie jest kilka złotych...

pan_jez   3 #30 12.09.2016 09:54

@xomo_pl: A tam...
To, ze komputer sporo kosztuje wcale nie oznacza, że MUSI mieć Windows w wersji Pro, albo jakiekoliwek "bardziej profesjonalne" oprogramowanie. Tutaj płacisz za większą mobilnośc, nowoczesną platformę, pojemny SSD i tak dalej.
Nie dopłacasz do Windows w wersji Pro, bo to nie jest coś, czego bedzie potrzebował według producenta docelowy kupujący - do uruchamiania Firefoxa nie potrzeba przecież domeny, czy BitLocker'a. To tak, jakbyś kupując samochód musiał dopłacić do pakietu sportowego, albo napędu 4x4, chociaż nigdy nie zjedziesz nim z płaskiej jak stolnica autostrady, a spojler przyda Ci co najwyżej do położenia zakupów... Chcesz go w "bardziej firmowej" wersji? http://www.kuzniewski.pl/p31791,lenovo-yoga-900-80sd0012pb-core-i7-6600u-13-3-qh... i po sprawie.
Wszyscy tak się uczepili tego Windows Update... Jesli się nie podoba, to można niezależnie od wersji systemu zablokować hosty serwujące aktualizacje i siedzieć na dziurawym systemie, albo odblokowywać raz na jakiś czas i wtedy instalować poprawki "ręcznie". A co do awarii po aktualizacjach, to miałem na myśli to, że równie dobrze może Ci się antywirus położyć po update i zabrać do grobu jakieś ważne pliki...

Autor edytował komentarz w dniu: 12.09.2016 10:36
UltimaThule   2 #31 12.09.2016 10:58

@adamk1985: Niestety nie masz racji, u oficjalnych dystrybutorów Lenovo na Polskę (np.: ABC DATA, AB, itp, itd...), jest dostępny Yoga 900 z systemem Pro. W zależności od konfiguracji sprzętowej posiadają kody: 80SD004LPB, 80SD0028PB, 80SD003EPB, 80SD0012PB. Tak więc @Azerty2 miał rację, chociaż może użył za ostrych słów :)

muph19   7 #32 12.09.2016 20:07

@adamk1985: Dzięki własnie o to mi chodziło :)

muph19   7 #33 12.09.2016 20:08

@xomo_pl: Dzięki kolego za info :)

adamk1985   11 #34 12.09.2016 21:09

@UltimaThule: W takim razie zwracam honor i brawo dla Ciebie oraz @Azerty2 za dobry reserch.

Cena za opcję z wersją W10 Pro jest jak dla mnie -> niepojęta... :-(

xomo_pl   20 #35 12.09.2016 21:18

@adamk1985: do tego dodaj jeszcze małą dostępność co jeszcze bardziej podnosi cenę ;)

adamk1985   11 #36 12.09.2016 21:27

@xomo_pl: i brak oficjalnego info na stronie producenta o wersjach biznesowych sygnowanych na "nasz" rynek (co jednak daje sporo do myślenia)...

Autor edytował komentarz w dniu: 12.09.2016 21:27
darek0107   5 #37 13.09.2016 13:40

@maxiixi: Możesz sobie zainstalować co chcesz, nawet Linuksa. Gwarancja na sprzęt nic nie ma do oprogramowanie. Jam kupiłem Lenovo z Win 8 i zainstalowałem Win 7 usuwając wszystkie partycje. Dzwoniłem do Lenovo to mi powiedzieli że to nie ma znaczenia i tracę tylko gwarancje na system. Jak nie będzie chciał działać z Win 7 to maja sprawa bo komputer jest przewidziany do Win 8 i będę musiał z takiego korzystać.

darek719   37 #38 13.09.2016 15:42

@maxiixi: "Do minusów można dodać śmieci od producenta (dlamnie największy minus ). "

oj tam... do tego to już się trzeba przyzwyczaić. Każdy coś wpycha... +/-15minut i można przejrzeć i skasować :)

  #39 28.09.2016 14:09

Witam, jestem posiadaczem Yoga 900 od kilku miesięcy. Niestety nie tak bardzo szczęśliwym. Niedawno pękł mi ekran, sam z siebie. Od serwisanta usłyszałem, że "wszystkie pęknięcia ekranu automatycznie klasyfikowane są jako uszkodzenia mechaniczne i nie podlegają gwarancji". Dlatego postanowiłem zebrać trochę materiałów i zrobić na ten temat reportaż. Jeżeli mieliście podobne lub inne "ciekawe" przejścia z serwisem Lenovo piszcie na adres demarco.kk at gmail com. Ja czekam na opinię rzeczoznawcy, potem sprawą zainteresuję UOKiK.