Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Recenzja Sony Xperia X Compact

Przez ostatnie dwa tygodnie testowałem najnowszy smartfon od Sony stworzony z myślą o tych, którzy oczekują możliwości flagowców w mniejszej obudowie. W ostatnich latach ten japoński producent właśnie tego typu smartfonami zdobył na całym świecie spore uznanie - bowiem w przeciwieństwie do konkurencji montował w pomniejszonej wersji te same, flagowe podzespoły, dzięki czemu użytkownik miał do dyspozycji wysoką wydajność w mniejszej obudowie. Tym razem jednak model Compact powstał na bazie lokowanego na środkowej półce modelu X, co wydaje się psuć całą ideę tych urządzeń. Jak jest w praktyce? Zapraszam do recenzji.

Zestaw i wykonanie

Najnowszy model X Compact spakowano w niemal identyczne jak poprzednio przeze mnie testowane Xperie z tej serii X ( X, XA, XA Ultra, X Performance) kartonowe pudełko dobrej jakości na bokach którego umieszczono grafiki, a na zamknięciu dużą literę X. Pod tym względem koncern czerpie wszystko co najlepsze od mistrza w tej dziedzinie - Apple. W środku znajdziemy wydzielone miejsca na dokumentację, ładowarkę, kabel USB, słuchawki (których zestaw testowy nie posiadał) i wreszcie smartfon. Zestaw jest skromny, ale raczej nikogo już to nie dziwi bowiem jest to już norma na rynku urządzeń mobilnych.

Choć jak już wiecie nie jest to pierwszy model z nowej serii koncern Sony zdecydował się na odświeżenie bryły, która dla wielu osób, choć doskonała, to przez to, że obecna od serii Z3, a więc niemal 2 lata, była już nudna. Oczekiwania klientów zostały więc spełnione. Nowa bryła faktycznie w przypadku modelu kompaktowego (który z racji konieczności upchania wydajnych podzespołów do najcieńszych nie należy ani teraz, ani nigdy wcześniej) spisuje się całkiem dobrze - urządzenie lepiej leży w dłoni niż poprzednie modele z serii Compact... o ile przywykniemy do tego, że Xperia jest dość śliska - wszystko przez to, że tym razem nie zastosowano metalowej obudowy, lecz polakierowany śliską farbą plastik... chwilami można się poczuć, jak przy obcowaniu z jakąś Lumią czy niejednym Samsungiem Galaxy. Co prawda ramki boczne pokryto jakby mniej śliską farbą, ale nie robi to niestety zbyt dużej różnicy. O ile dobór materiałów budzi spore zastrzeżenia, tak do jakości spasowania obudowy nie można mieć zastrzeżeń - całość wydaje się być dobrej jakości, nic też nie skrzypiało podczas testów - a łączeń materiałów na obudowie tej Xperii jednak jest całkiem sporo.

Jeśli chodzi o rozmieszczenie elementów na ramkach bocznych to pozostało ono niemal niezmienione. Na prawej stronie umieszczono: wyposażony w skaner linii papilarnych przycisk zasilania, przyciski regulacji głośności i wreszcie element charakterystyczny dla urządzeń Sony: sprzętowy, dwustopniowy przycisk aparatu. Natomiast na lewej krawędzi znajdziemy tylko jedną zaślepkę, którą połączono z tacką karty SIM i microSD – co samo w sobie jest świetnym posunięciem bowiem wyciąganie tacki na kartę SIM nie należało nigdy do najłatwiejszych czynności. Na tylnym panelu znajdziemy nadrukowany napis Xperia oraz moduł aparatu tylnego z diodą flash oraz moduł NFC. Dolna krawędź to oczywiście miejsce złącza USB-C (nie widać tutaj tym razem mikrofonu), a górna złącza słuchawkowego i mikrofonu.

Specyfikacja

  • Układ Qualcomm Snapdragon 650 64-bit z szybkim ładowaniem
  • 3 GB pamięci RAM
  • 32GB pamięci na dane + slot microSD do 256GB
  • Ekran:Gorilla Glass 4.6” HD TRILUMINOS, X-Reality Mobile, dynamiczna korekta kontrastu
  • Typ karty SIM: Nano
  • System Android Marhmallow 6.0.1
  • Bateria: 2700 mAh
  • Wymiary: 129 × 65 × 9,5, 135 g
  • Obudowa: biała (w sprzedaży także czarny i błękitny)
  • Główny aparat: 23 MP Exmor™ RS 1/2,3" mobile, hybrydowy autofocus z przewidywaniem, szybkim startem, Clear Image 5x Zoom, szerokokątny obiektyw G o ogniskowej 24 mm, F2.0, fotografowanie w słabym świetle: ISO 12800, nagrywanie filmów Full HD 1080p ze stabilizacją SteadyShot i mechanizmem przetwarzania obrazów BIONZ™ mobile, dioda LED
  • Przedni aparat: 5 MP, wideo Full HD, przetwornik obrazu Exmor RS 1/5" mobile
    Zdjęcia przy słabym świetle: ISO 3200, obiektyw szerokokątny o ogniskowej 25 mm i przysłonie f/2.4
  • Łączność: 2G/ 3G/ LTE/ GPS+GLONASS/ WiFi/ Miracast/ Bluetooth 4.2/ DLNA/ Google Cast/ NFC
  • Dźwięk: technologia High Resolution Audio (LPCM, FLAC, ALAC, DSD), DSEE HX, LDAC, cyfrowa eliminacja hałasu, Clear Audio+, dźwięk przestrzenny S-Force Front
  • Inne: radio FM, skaner linii papilarnych w przycisku zasilania, obsługa Gry zdalnej PS4 (Remote Play) i standardu szybkiego ładowania i ochrony baterii (Qnovo Adaptive Charging)

Inaczej niż poprzednie kompaktowe Xperie najnowszy X Compact oparto nie o posiadający najwydajniejsze podzespoły model X Performance, lecz klasyfikowany jako średni model w ofercie - Xperię X. Dodając do tego brak certyfikatu wodoszczelności można się zacząć zastanawiać czym właściwie jest najnowszy Compact? z całą pewnością nie jest on bezpośrednim następcą Z5 Compact, które podobnie jak wcześniejsze modele charakteryzował się flagowymi podzespołami w kompaktowej, perfekcyjnej obudowie. W przypadku testowanego modelu nie mamy ani flagowych podzespołów, ani perfekcyjnej obudowy - a przecież za to te smartfony zdobyły ogromne uznanie na całym świecie. Samo Sony zdaje się to doskonale rozumieć i nawet nie próbuje przedstawiać X Compact jako następcy Z5C, która pod wieloma względami jest po prostu lepsza.
Inna sprawa to fakt, że zastosowany układ Snapdragon 650 wcale taki zły nie jest, a nawet ma pewne plusy jak choćby to, że nie nagrzewa się tak, jak flagowe SoC firmy Qualcomm. Dodając do tego obecność radia FM, slotu microSD, 3GB RAM, głośników stereo można stwierdzić, że niczego mu nie brak.

System i oprogramowanie

Xperia X Compact działa w oparciu o ostatni system od Google - Android Marshmallow w wersji 6.0.1 z autorską nakładką firmy Sony, która choć po raz kolejny w dużym stopniu nawiązuje do tego co od czasu Androida 5 jest forsowane przez Google to jednak może się podobać - całość jest bowiem spójna i po prostu wygląda dobrze. System oferuje oczywiście najważniejsze funkcje tego wydania jak choćby kontrolę nad poszczególnymi uprawnieniami każdej aplikacji czy (dość głęboko schowany) systemowy menedżer plików. Również do działania tak systemu, jaki i aplikacji nie można mieć żadnych zastrzeżeń. Na plus zaliczyć trzeba możliwość usunięcia części preinstalowanych, często zbędnych aplikacji (niestety nie wszystkich, aczkolwiek pakiet jest skromniejszy niż rok czy dwa lata temu). Niestety, z bliżej nieznanych przyczyn jest to kolejna Xperia, w której na próżno szukać opcji nagrania zawartości ekranu (zwykle dostępna z menu wyłączania). Do wad tej wersji oprogramowania zaliczyć muszę też podzielenie ustawień ekranu na dwie części: jedna dostępna w menu ustawień i druga dostępna tylko z poziomu ekranu głównego. Na szczęście na co dzień nie zmieniamy ustawień więc nie jest to aż tak duży problem.

Wygląd i działanie systemu od Sony na wideo (wykonane aplikacją zewnętrzną na Xperii X, ale wygląd w X Compact jest identyczny):

Aparat, multimedia

Smartfon posiada głośniki stereo, które grają choć czysto to zdecydowanie za cicho, przez co podczas testów chętniej korzystałem z wyjścia słuchawkowego lub strumieniowania multimediów na zewnętrzny zestaw audio niż z wbudowanych głośników. Zastosowane w X Compact wyjście słuchawkowe, w odróżnieniu do głośników, może pochwalić się nie tylko wysoką jakością dźwięku, ale też zadowalającą większość użytkowników głośnością. Dodatkowe zalety to obsługa Hi-Res Audio i cyfrowej redukcji hałasu z otoczenia (szerzej o tych funkcjach pisałem przy okazji recenzji kompatybilnego z tymi technologiami zestawu słuchawkowego MDR-NC750), która pozwala w pełni skupić się na tym co, chcemy usłyszeć. Do dyspozycji użytkownika są też takie technologie jak WiFi Direct, Miracast, DLNA, USB-OTG oraz 32GB pamięci wbudowanej, co w połączeniu ze slotem na kartę microSD sprawia, że pod względem multimediów mamy w zasadzie wszystko, co potrzebne.

Smartfon posiada główny, 23MPx i przedni, stworzony głównie z myślą o selfie czy wideorozmowach 5MPx aparat. Na jakość, jak i szybkość wykonania zdjęć większość użytkowników nie będzie narzekać - zdjęcia wychodzą dobre, a aplikacja jest szybka i oferuje sporo opcji w trybie ręcznym. Co ciekawe tym razem nie jesteśmy ograniczani w trybie "lepszej automatyki" do 8MPx lecz mamy dostępny cały zakres rozdzielczości (najwyższa, podobnie jak w poprzednich Xperiach niestety tylko w formacie 4:3). Zarówno przednim, jak i tylnym aparatem nagramy wideo w jakości "tylko" FullHD, co, choć dla wielu będzie wystarczające, za jakiś czas może okazać się być wadą. Szczególnie warte podkreślenia jest to, że tak Z3 Compact jak i Z5 Compact nagrywanie w 4K jak najbardziej miały. Przykładowe zdjęcia wykonane X Compact:

Kolejne zdjęcia, w pełnej rozdzielczości dostępne tu i tu` (serwer DP uniemożliwia ich bezpośrednie opublikowanie z powodu rozmiaru).

Ekran

Podobnie jak wszystkie poprzednie kompaktowe Xperie, także X Compact posiada 4,6" ekran o rozdzielczości 720p - dla wielu osób może wydawać się to w dzisiejszych czasach zbyt mało, w praktyce jednak gdy mowa o urządzeniu tej wielkości większej rozdzielczości zwyczajnie nie potrzebujemy. Ekran w niczym nie ustępuje tym, które znamy z większych, flagowych modeli tego producenta: oferuje świetne kąty widzenia, bardzo dobre odwzorowanie barw a maksymalna jasność powinna umożliwić korzystanie z Xperii nawet przy silnym nasłonecznieniu. Pochwalić trzeba też działanie czujnika jasności, który prawidłowo dobiera poziom jasności ekranu do otoczenia (co często w smartfonach wcale nie jest takie oczywiste). Do dyspozycji użytkownika są również specjalne ustawienia "ulepszenia obrazu", które pozwalają podkręcić ostrość barw na jeden z trzech poziomów, a także znane już z poprzednich Xperii opcje "stuknij aby, wybudzić/uśpić ekran" czy "tryb rękawiczek" (ułatwia korzystanie z urządzenia w dowolnych rękawiczkach).

Ekran charakteryzuje się wysoką jasnością, dobrym odwzorowaniem kolorów (które wyglądają naturalnie moim zdaniem). Także kąty widzenia powinny zadowolić każdego użytkownika. Podczas testów najczęściej korzystałem z ręcznego ustawienia jasności na 50% mocy - co jak dla mnie zapewniało komfortową pracę w domu, jaki i poza nim. Oczywiście zapasowa moc ekranu z pewnością przyda się w słoneczne dni, gdy np. zechcemy użyć naszego smartfonu jako nawigacji.

Bateria

Kompaktowe Xperie przez lat mogły się pochwalić świetnym czasem pracy na baterii, który był możliwy do osiągnięcia za sprawą trzech elementów: baterii o możliwie dużej, nieznacznie ustępującej dużym flagowcom, pojemności, wyświetlacza "tylko" 720p i wreszcie dopracowanego oprogramowania. Wszystkie te trzy elementy występują także w najnowszym modelu X Compact przez co użytkownik bez większego trudu, przy umiarkowanym użytkowaniu może osiągnąć dwa dni pracy na baterii. Przy bardziej intensywnym użytkowaniu pełny dzień pracy jest osiągalny bez żadnych wyrzeczeń. Do naszej dyspozycji są oczywiście tryby Stamina i Stamina Ultra, które pozwalają wydłużyć czas pracy oczywiście kosztem funkcjonalności. W testowanej Xperii zadebiutowała także nowa funkcja ochrony baterii, która między innymi analizuje to kiedy ładujemy smartfon i np. w nocy wydłuży czas potrzebny na naładowanie baterii tak by skrócić czas w jakim urządzenie wpięte jest do ładowarki mimo pełnego naładowania akumulatora. Przeciętny czas potrzebny na naładowanie baterii z użyciem ładowarki obsługującej Quick Charge UCH20 to około 2 godziny.

Podsumowanie

Pod względem technicznym trudno najnowszemu kompaktowi cokolwiek zarzucić - choć nie mamy tu flagowego Soc Snapragon 820 tylko jego tańszy zamiennik - 650 - to w praktyce (podobnie jak w większym modelu X) nie da się odczuć negatywnych skutków tej zmiany - zarówno system jak i aplikacje działają praktycznie idealnie, a pojemna bateria z dodatkowymi narzędziami do jej ochrony zapewnia optymalny czas pracy urządzenia. Do naszej dyspozycji są też (co prawda średnie, ale są) głośniki stereo, czytnik karty microSD, bardzo dobry ekran, rozbudowane funkcje multimedialne (DLNA, Miracast, radio Fm itd.) i wreszcie wygodne USB-C. Wszystko wydaje się być dopracowane, ale tak niestety nie jest. Choć stworzony przez koncern nowy profil obudowy jest naprawdę świetny (smartfon bardzo fajnie się trzyma w ręku) to przy okazji popsuto to, czym szczyciły się wszystkie poprzednie modele z wyższej półki od Sony: wysokiej jakości obudową ze szkła i aluminium (seria Z) lub samego metalu (topowe modele z serii X) - X Compact opakowano bowiem w polakierowany plastik przez co telefon się ślizga, a co istotniejsze nie mamy odczucia obcowania ze sprzętem klasy premium. Do tego zabrakło po raz pierwszy od dawna certyfikatu wodoszczelności... a także nagrywania w 4K (ale to nie dziwi bo już obecnie na rynku modele X nie posiadają 4K). W tym miejscu przychodzi do głowy pytanie do kogo jest adresowany ten smartfon? Czy w ogóle można go traktować jako następcę np. Z5 Compact? Na szczęście kwestię poruszoną w drugim pytaniu rozwiązało samo Sony świadomie unikając nazywania modelu X Compact w jakichkolwiek materiałach bezpośrednim następcą modelu Z5C - i bardzo dobrze bo z całą pewnością ten model na to nie zasługuje. Odpowiadając jeszcze na pierwsze pytanie: smartfon moim zdaniem powstał z myślą o klientach poszukujących tańszego smartfonu np. w abonamencie i o grupie docelowej, która koniecznie chce mieć najnowszy, spełniający ich kryteria model z dostępnych. Choć Xperia X Compact nie jest złym smartfonem, to opisane wyżej niedopatrzenia powodują, że gdybym to ja wybierał teraz smartfon z ekranem poniżej 5" to wybrałbym Z5 Compact a nie najnowszy model X. Jeśli jednak nie przeszkadzają nam opisane wady najnowszego X Compact to jest to sprzęt wart rozważenia - technicznie bowiem nic mu nie brakuje.

TL:DR? Zalety i wady w punktach

Plusy:

  • bardzo dobry ekran (kolory, kąty widzenia, jasność i funkcje dodatkowe)
  • dopracowane oprogramowanie
  • bardzo dobry, szybki aparat z przyciskiem na boku
  • 3.5 mm jack kompatybilny z Hi-res Audio i cyfrową eliminacją hałasów z otoczenia
  • radio FM
  • nowy, bardzo wygodny profil obudowy
  • świetny czytnik linii papilarnych
  • USB-C do ładowania, wymiany danych
  • wydajna bateria z trybem ochrony, Staminą

Minusy:

  • brak wodoszczelności
  • brak nagrywania w 4K
  • polakierowana śliską farbą tylna część obudowy
  • w zestawie powinny być słuchawki MDR-NC750
  • ciche głośniki stereo

Za użyczenie sprzętu na potrzeby recenzji dziękuję Sony_Mobile_PL 

sprzęt urządzenia mobilne

Komentarze

0 nowych
Red_Shoehart   8 #1 17.10.2016 00:44

Klawisze cofania/home powinny być na dole, a tak to mamy niewykorzystaną powierzchnię na dole.

AntyHaker   17 #2 17.10.2016 00:46

Najbrzydszy telefon Sony od kilku lat - gratuluję tego osiągnięcia :D

Piotrek2255   10 #3 17.10.2016 00:48

Wystarczyło "kopiuj - wklej" z poprzedniej recenzji.
Od czasów mojej wiekowej Xperii Z niewiele się zmieniło, soft dalej jest g...niany, a telefon nudny jak wiadro flaków z olejem zakopanym na dnie jeziora pod metrem mułu. Rozumiem, ewolucja, nie rewolucja ale bez przesady.
Dzisiaj żaden telefon od Sony nie jest wart swojej ceny.
Do tego obrzydliwy design(dla mnie, rzecz gustu).

xomo_pl   20 #4 17.10.2016 00:51

@Red_Shoehart: Też tak uważam odkąd tylko pojawiały się pierwsze smartfony z przyciskami nawigacyjnymi na ekranie... ale niestety to jest jedno z zaleceń Google i teraz praktycznie wszyscy producenci takie przyciski niestety stosują. Z drugiej strony... wystarczy dodać opcję personalizacji takiego paska i wtedy takie rozwiązanie jest o wiele lepsze od przycisków pod ekranem (a, że mamy do czynienia z Androidem to jak ktoś chce, to może takie coś sobie dodać).

@AntyHaker w pierwszej chwili miałem wątpliwości czy to na pewno Xperia jest ;)
Zdecydowanie eksperyment z materiałem obudowy nie pomaga tej Xperii. Natomiast bryła jako taka jest na co dzień całkiem wygodna - a compacty zawsze były dość grube i przez to mniej wygodne od większych modeli z poprzednim designem.

@Piotrek2255 nie przesadzajmy, trochę zmian jest, ale czy na lepsze to już powiedzmy niech każdy ocenia pod kątem tego co oczekuje. Fani chcieli to dostali choćby nowy design. Ja wolałem poprzedni ale to prywatna opinia;)
Co do softu... akurat Sony nie ma konkurencji na Androidzie IMO - wydajność, działanie, design od Marhmallow stoi ponownie na odpowiednim poziomie.

Autor edytował komentarz w dniu: 17.10.2016 00:59
Red_Shoehart   8 #5 17.10.2016 01:05

@AntyHaker: Sony od kilku lat stosuje niezmienną politykę w kwestii wyglądu. Jest ona po prostu obrzydliwa już...

e X t 7 3   9 #6 17.10.2016 01:16

To co kosztuje 2200 zł ?!?! W życiu ... za 850 to Ja mam Xiaomi Redmi Note 3 Pro [SE LTE B20] ;)

  #7 17.10.2016 01:35

@e X t 7 3: odróżniasz 4,6 cala od 5,50? W klasie małych i dobrych telefonów nie ma praktycznie wyboru.

AntyHaker   17 #8 17.10.2016 02:39

@Red_Shoehart: A gdzie tam - ogólnie mieli ładne smartphony, ale to coś ... Dno :P

@xomo_pl Do grubości akurat nic nie mam - po prostu wizualnie mnie odrzuca. Te grube ramki nad i pod ekranem ... No i ten tył, istny dramat :s

lordjahu   19 #9 17.10.2016 07:39

"naładowanie baterii z użyciem ładowarki obsługującej Quick Charge UCH20 to około 2 godziny" 2700 ? Sporo. Mój Moto X Play z szybkim ładowaniem zajmuje nie więcej niż godzinę trzydzieści, a to tylko 3630 mAh.

  #10 17.10.2016 08:47

Brzydactwo straszne! Wygląda jak jakiś myphone!

  #11 17.10.2016 09:45

"Xperia X Compact działa w oparciu o ostatni system od Google - Android Marshmallow w wersji 6.0.1" No chyba Pan redaktor zapomniał, że mamy już Android 7... ;-)

Norbitor   7 #12 17.10.2016 10:17

@e X t 7 3: Rzeczywiście cena jest przesadzona, ale to też kwestia braku konkurencji w smartfonach poniżej 5". Więc zgoda, za 850 masz to Xiaomi, ale porównujesz 5,5" patelnię z kompaktowym smartfonem.

Co do samej Xperii X Compact - nie zachwyca. Mam Z3 Compact i do tej pory nie pojawiło się nic, co by było lepsze od niej.

Autor edytował komentarz w dniu: 17.10.2016 10:19
Piotrek2255   10 #13 17.10.2016 10:38

@xomo_pl: jakich zmian? Lockscreen i ikonki? A personalizacja dalej jest mocno ograniczona do średni motywów.
Już lepiej by było gdyby po prostu wypuścili czyste oprogramowanie.

"akurat Sony nie ma konkurencji na Androidzie IMO - wydajność, działanie,"
Powiedz to użytkownikom wszystkich serii Z.
Prawda jest taka, że jak kupujesz telefon od Sony to lepiej go nie aktualizować, w nowszej wersji dobry będzie tylko wyższy numerek.

  #14 17.10.2016 10:55

Miałem kiedyś Xperię Z1 Compact - pomimo że zapłaciłem za nią sporo w okolicach 1700zł dostałem niemal identyczną tylko pomniejszoną wersję większej Z1.
Dziś patrząc na to co robi Sony chwytam się za głowę. Ich telefony są zdecydowanie za drogie jak na swoje możliwości - zresztą Xperie zawsze były drogie, ale jest coraz gorzej.
Seria X to w ogóle jakieś nieporozumienie i jeśli nadal będzie szło to wszystko w tym kierunku to Sony będzie się musiało i z tego rynku niedługo zwinąć.
Brak wodoodporności to już gwóźdź do trumny tego modelu no i wygląda jak mydelniczka w łazience.
Quo Vadis Sony?

Domker   6 #15 17.10.2016 11:29

@lordjahu:
W moim Xiaomi Mi5 Pro bateria 3000mAh w 1h 08min od 1%-100% (Quick Charge 3.0)

Ta dziwna nazwa Quick Charge UCH20 od Sony Xperia to nic innego jak spartolone Quick Charge 2.0 Qualcomm'a na wyjściu jest 5 V/1.5A

U mnie QC 3.0 na wyjściu jest 5V->2.5A lub 9V->2A lub 12V->1.5A (oryginalna chińska ładowarka do tego modelu). Procesor decyduje jakie wartości napięcia i natężenia prądu wybrać.
Z ciekawości sprawdziłem to tak do ~70% ładuje wartościami 5V->2.5A, potem do ~93% 9V->2A i wykańcza ładowanie 12V->1.5A (tak w przybliżeniu - tak jak mówiłem procesor tym zarządza w zależności też od m. in. temperatury baterii)

Zalecam ostrożnie z przedłużkami USB przy QC 3.0 - jedna z nich dosyć mocno mi się nagrzała i szybko ją odłączyłem. (za cienkie przewody wewnątrz wiązki)

Autor edytował komentarz w dniu: 17.10.2016 11:30
Pudel89   7 #16 17.10.2016 12:13

@Domker: No to ładną sieczkarnie robi z akumulatora. Pierw daje 12,5W, po czym skacze na 18W a na końcu daje też 18W tyle że przy 12V.
Tylko się cieszyć że nie daje 5V/4A bo chyba by cienkie ścieżki w telefonie i baterii poszły w niebo...
Tak nawiasem QC 3.0? Nie warto :) Chyba, że po roku wymienisz akumulator

zielony_morderca   3 #17 17.10.2016 18:00

za czytnik lini papilarnych im dziekuje. Moich lini im do niczego nie potrzeba , i nie ludzcie sie ze telefon im ich nie przesle.

xomo_pl   20 #18 17.10.2016 18:52

@Piotrek2255: personalizacja w Xperiach jest jedną z najbardziej rozbudowanych jeśli chodzi o stockowe Androidy a z każdą wersją launchera dochodzą nowe opcje. Sam system w wersji 6.x jest też świetnie zoptymalizowany i dopracowany.
"Powiedz to użytkownikom wszystkich serii Z."
użytkownicy tych urządzeń nie mają na co narzekać.
"
Prawda jest taka, że jak kupujesz telefon od Sony to lepiej go nie aktualizować, w nowszej wersji dobry będzie tylko wyższy numerek."
jeśli tylko ktoś lubi flat design to na Androida 6. od Sony nie można narzekać.Inaczej było z Lollipopem ale przecież wpadki się nawet najlepszym zdarzają.

Domker   6 #19 17.10.2016 19:47

@Pudel89:
Pożyjemy zobaczymy. Właśnie jestem ciekawy ile akumulator wytrzyma takich cykli ładowań. Skoro technologia pochodzi o tak dużego koncernu to chyba wiedzieli co robią, bo by ich "zjedli".
Na Aliexpress 6.50$ taki akumulatorek + 3$ za przesyłkę. Nie ma tragedii, wymiana też nieskomplikowana. (w przeciwieństwie do niektórych flagowców)

Piotrek2255   10 #20 17.10.2016 21:00

@xomo_pl: "personalizacja w Xperiach jest jedną z najbardziej rozbudowanych jeśli chodzi o stockowe Androidy a z każdą wersją launchera dochodzą nowe opcje."

Chyba nie widziałeś opcji personalizacji. W Sony masz co najwyżej tapetę, dźwięki, jakiś motyw i lockscreen, no i jeszcze se możesz poprzesuwać przełączniki w SB.
I jak to się ma do MIUI od Xiaomi, EMUI od Huawei, CM, czy nakładki LG? Słabo.
Nakładka od Sony wypada blado nawet przy Sense.
Chyba tylko ty widzisz te rozbudowane opcje, bo ludzie dookoła mają odmienne zdanie.

"Inaczej było z Lollipopem ale przecież wpadki się nawet najlepszym zdarzają."

Ale Sony wyjątkowo często. 4.4 na Z, 5 dla Z, 6.0 dla Z2, 6.0 dla Z3, problemy z bateriami, przegrzewanie, osłabienie barw wyświetlacza, pogorszenie jakości dźwięku, pogorszenie aparatu, mogę tak wymieniać godzinami. Nawet nie sięgam pamięcią, do zamierzchłych czasów ICSów i Jelly Beanów i do tamtych wpadek.
A może powiesz, zgodnie z modą, że użytkownicy nie mają racji, są upośledzeni i słabo wykształceni?
Jedyny plus telefonów od Sony to łatwy dostęp do bootloadera i wgranie customu, zbugowanego, ale i tak sto razy lepszego od stocku.

Ja patrzę na swoje Xperie Z i Z3, które leżą przede mną, to do dziś dnia zadaje sobie pytanie dlaczego je kupiłem i dlaczego ich nie wyrzuciłem albo nie ofiarowałem najgorszemu wrogowi. A ile to już lat?

xomo_pl   20 #21 17.10.2016 21:11

@Piotrek2255: no nie wiem jak do żadnej z aktualizacji dla Z3 Dual nie mogę złego słowa powiedzieć i nie jestem w tym osamotniony. Szczególnie ostatni Marshmallow jest niemal doskonały. Bazowy KitKat 4.4.4 również jest idealny. Jedynie Lollipop był słaby ale i tak pominąłem ten system gdyż zbyt wiele czerpał z filozofii flat design, kóra jest obrzydliwa.
Po niemal 2 latach z Z3 również nie mogę narzekać czy to na aparat, jakość dźwięku czy w końcu problemy z baterią.
Wcześniej miałem Z1, która startowała z 4.2.2 a potem były kolejne systemy i też nie było żadnych problemów. Inna sztuka jest wciąż w rodzinie używana i też nie słyszałem narzekań po aktualizacjach.
Jeśli ktoś ma problemy to często wystarczy albo wgranie czystego softu albo zrobienie factory resetu żeby wyczyścić śmieci z poprzednich wydań.

"a patrzę na swoje Xperie Z i Z3, które leżą przede mną, to do dziś dnia zadaje sobie pytanie dlaczego je kupiłem i"
to widzisz... ja patrzę na moją Z3 i wiem jedno: ciężko będzie znaleźć godnego następcę biorąc pod uwagę to co oferuje tzw. konkurencja....