Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Sony Vaio EB2S1E w serwisie...

W poniższym wpisie opiszę historię dwóch ( i oby ani jednej więcej) napraw mojego Sony Vaio EB2S1E/BQ, którego kupiłem w sierpniu 2010 roku.

Naprawa I

Po nieco ponad miesiącu użytkowania, 28 września 2010r nagle przestał działać poprawnie touchpad: zanikła funkcja tappingu (dotknięcie na powierzchni działa jak lewy kl. myszy), prawy klawisz myszy przestał działać a lewy klawisz "przejął" działanie prawego-pojawiało się menu kontekstowe po kliknięciu na lewy przycisk.
Miałem do wyboru dwa wyjścia z tej sytuacji: jechać ok. 80km do Saturn'a w SCC w Katowicach, gdzie notebooka zakupiłem lub po prostu zadzwonić do Sony link i zamówić naprawę u Sony. Przez sklep trwało by to ok 2 tygodni (a nawet i dłużej), natomiast Sony zapewniało że zrobią to w 5-10 dni + wysyłka oczywiście.
Jako, że potrzebowałem laptopa na studia oraz nie bardzo chciało mi się jechać 80km do sklepu, wybrałem opcję naprawy gwarancyjnej Sony. Serwis mieści się we Frankfurcie nad Menem oraz w stolicy Republiki Czeskiej. Mój poleciał do Niemiec.
O tym,że wybrałem zły wariant i, że powinienem był jechać do Saturna, gdzie pewnie bym dostał nowego po tych 2 tygodniach miałem się dowiedzieć już po wysłaniu laptopa...

30 września laptop został zabrany przez kuriera i pojechał do Frankfurtu, gdzie był już po 4 dniach. Następne 11 dni laptop przeleżał na magazynie serwisu gdyż serwis miał "problemy kadrowe", o których dowiedziałem się dopiero po wysłaniu laptopa- gdybym wiedział przed, pojechałbym do Saturna...
Gdy naprawa wreszcie ruszyła, zadzwonili z serwisu z informacją,że "wymienili touchpad ale dalej nie działa, nie wiemy dlaczego, wymienimy raz jeszcze ale nie mamy kolejnego touchpada i trzeba czekać". Sugerowali, przy tym, że to może być też coś z płytą główna ale pewni nie są. W tym miejscu poinformowałem, aby zachowano stary bios ze względu, na to, że nowy podnosi prędkość wentylatora, a ja lubię ciszę. Odpowiedź brzmiała, że prośba taka zostanie zanotowana.

Po ponad trzech tygodniach laptop do mnie wrócił, touchpad naprawiono, płytę główną wymieniono oraz zaaktualizowano bios. Do tego jeszcze karta wifi przestała widzieć sieci wifi, które były trochę dalej od laptopa (inny laptop w tym samym miejscu widział sieci około 20, mój 3...) a plastik otaczający klawiaturę miał wybrzuszenia w okolicy klawiszy F5 i F12, ogólnie mówiąc tragedia...

Na drugi dzień, zgłosiłem te usterki, zaproponowano mi ponowne wysłanie laptopa ale jak sobie pomyślałem o kolejnych 3 tygodniach bez laptopa to mi się odechciało i zostawiłem to aż do sierpnia tego roku, kiedy to postanowiłem wysłać laptopa ponownie...

Naprawa II

Właściwie ta część wpisu powinna się nazywać poprawa naprawy 1 ale przyjmijmy oficjalne nazewnictwo a więc naprawa II.

Jak, już wspominałem, w sierpniu tego roku postanowiłem wysłać laptopa aby naprawiono m.in. nie wykrywanie wszystkich Wifi, poprosiłem przy tym o przywrócenie starej wersji BIOS, gdyż miałem dość już tego przeklętego szumu wiatraka, nawet w stanie spoczynku laptopa. Poprosiłem też o poprawne złożenie plastiku otaczającego klawiaturę. Przez rok z gładzika zeszły te "wypustki" chropowate w miejscu gdzie ciągle używałem touchpada, zapytałem więc czy była by możliwość gwarancyjnej wymiany powierzchni touchpada.

1 sierpnia kurier miał odebrać sprzęt, nie zjawił się, na drugi dzień zadzwoniłem na infolinię Vaio link, oto skrócony przebieg rozmowy:

-dlaczego kurier się nie zjawił?
-nie mógł trafić
-dlaczego nie zadzwonił?
-kurierzy nie mogą dzwonić - myślałem, że padnę ze śmiech jak to usłyszałem....

Kurier przyszedł w końcu 3.08 i odebrał laptopa. Nie zadzwonił wcześniej więc zapytałem dlaczego nie dzwonią, okazało się, że serwis nie podał kurierowi mojego numeru telefonu i dlatego kurier nie zjawił się 1szego dnia (fakt bloki są dziwnie ponumerowane ale od czego są telefony). Z tego co wiem to nie tylko w moim przypadku tak jest.
Dobrze, że miałem czas mogłem czekać na kuriera cały dzień (właściwie dwa dni) ale nie omieszkałem poinformować obsługi vaio link co o tym myślę podczas następnej rozmowy (już w trakcje naprawy) i chyba podziałało bo gdy laptop wracał to kurier miał już numer i zadzwonił zapytać czy jestem w domu.

5.08 laptop był już w serwisie, w poniedziałek, 8.08 ok 12 zadzwoniłem jak tam naprawa, dowiedziałem się, że "inżynierowie stwierdzili, że karta wifi łączy się z siecią poprawnie", na co odpowiedziałem, że owszem ale nie widzi oddalonych sieci wifi (tłumaczyłem to przy zgłaszaniu usterki dokładnie i musiałem ponownie to samo...)
, na co dostałem info, że serwis przeprowadzi jeszcze raz testy. Zapytałem też co z Biosem i plastikiem touchpada: BIOS nie zmienią gdyż mają tylko najnowszy a plastik touchpada wymienią za opłatą ok 800zł, na co podziękowałem...

10.08, wykonałem kolejny telefon ok 12:00 (nie chciało mi się czekać, aż w końcu zadzwonią), zostałem tutaj miło zaskoczony, ponieważ naprawa została już zakończona i laptop jest przygotowywany do wysłania. Dziś rano odebrałem go.

Wymieniono kabel łączący kartę wifi z płytą głowną oraz antenę WIFI.
Plastik otaczający klawiaturę wreszczie poprawnie włożono.
Laptop został wyczyszczony oraz dostałem ponownie niebieską ściereczkę VAIO oraz list od dyrektora serwisów Vaio w Europie z przeprosinami za problemy ze sprzętem.

Co ciekawe na karcie informacyjnej o tym co zostało wymienione zaznaczono BIOS- wgrano ponownie ten sam nie wiem po co.

PODSUMOWANIE

Stwierdzam, że od czasu pierwszej naprawy Vaio do drugiej serwis sony bardzo się poprawił i nadal polecam każdemu laptopy vaio. Jeśli ktoś ma jednak nowy laptop to radzę oddać do sklepu na niezgodność towaru z umową, dzięki czemu (dotyczy to szczególnie dużych sklepów typu Saturn/ Media Markt) po około 2 tyg. mamy dużą szansę na nowy, prawdopodobnie bez wad notebook.

Swoje Vaio nadal bardzo lubię i nie zamieniłbym na nic innego.

To by było na tyle. Zapraszam do komentowania :)

PS: udało mi się przywrócić poprzednią prędkość obrotów wentylatora, dzięki czemu znowu mam cichy laptop, do tego bateria dłużej trzyma (wentylator mniej prądu pobiera). Co zrobić aby było cicho opiszę w kolejnym poście, który już niebawem.

 

Komentarze

0 nowych
4lpha   9 #1 13.08.2011 09:01

Współczuję...

msnet   18 #2 16.08.2011 15:05

Po przygodach z używanym niegdyś laptopem Asus i serwisem gwarancyjnym tej firmy, nauczyłem się jednego: serwis gwarancyjny to ostatnie miejsce, do którego powinien trafić nowy laptop, gdy ulegnie awarii...

olmeca   11 #3 20.08.2011 20:07

Natomiast ja bardzo sobie chwale gwarancje Della, Musialem jedynie zadzwonic ze zgloszeniem usterki, a czesci lub serwisant pojawial sie nastepnego dnia roboczego od zgloszenia. Wspolczuje kazdemu co musi sie bujac z kurierami i serwisami.

xomo_pl   20 #4 21.08.2011 10:55

pewnie masz NBD (next bussiness day), a ta gwarancja jest tylko w droższych dellach, więc nie wszyscy którzy mają laptppy Dell tak mają.

Kupując SONY Vaio zastanawiałem się nad dellem ale nie było wtedy w porównywalnej cenie (3300) nic o tak dobrych parametrach jak mój vaio. A gdy dodamy jeszcze do tego promocje w saturnie bez wat w którym kupiłem go 600zł taniej (dell'i nie mieli wtedy w saturnie praktycznie) to już w ogóle nie miał konkurencji...

  #5 08.10.2011 23:24

Ja niestety mam bardzo niemiłą przygodę z serwisem Sony Vaio. Mam model vpc-z11x9e -model który kosztował 10 tyś i wyskoczyły bad pixele. Wszystko było na początku świetnie, kontakt, wysłanie, aż do momentu diagnozy we Frankfurcie, kiedy mi powiedzieli że jest to uszkodzenie mechaniczne i zgodnie z tym słowem tylko JA odpowiadam za uszkodzenie. Dodam że laptop służy mi jedynie w domu, a pojawiły się bad pixele po jego ponownym uruchomieniu. Nie ma możliwości uszkodzenia jego przeze mnie. Sony Vaio Centrum Napraw podpiera się tym że PRAWDOPODOBNIE uszkodzenie powstało na skutek nacisku. Laptopa nie mam 3 tydzień i się z nimi spieram że nie będzie mi nikt wmawiał i wciskał mi że mam za coś zapłacić, a ja nie mam z tym najmniejszego związku. Na tym laptopie pracuje i musiałem kupić drugiego, bo jest to moje źródło dochodów, a stać mnie na wymianę matrycy za 1200 zł (Jerozolimskie, Sony Style) i mógłbym to zrobić w Polsce z dnia na dzień - ale nie o to chyba tu chodzi. Czekam aż się podpiszą że jest to wg nich 100% moja wina i wówczas oddam laptopa do ekspertyzy. Udowodnię im dla zasady, że nikt nie będzie mnie okradał z pieniędzy. Czytałem dużo negatywnych jak i mniej negatywnych opinii o nich, oraz jak działają. Zatem jak tylko sie z nimi uporam na pewno wątek odwiedzę, wrzucę całą historię korespondencji z Sony Vaio Centrum Napraw jak i dowody, na co należy zwrócić uwagę przy wyborze w/w zakupu (choć z samego laptopa jestem naprawdę bardzo zadowolony), ale należy przemyśleć z jakim poziomem usług będzie ewentualnie się to wiązało. Z tego co czytałem, wprost nie mogę się doczekać kiedy otrzymam nie naprawionego Vaio, z elegancką ściereczką i zapewnieniem przez Pana Dyrektora, jak inżynierzy dołożyli wszelkich starań do diagnozy i mojego zadowolenia, z tym że nie wiem czemu dyrektor się podpisuje pod takim niemieckim zwykłym "Kowalskim", gdzie w dwóch autoryzowanych serwisach Sony w Polsce, oglądali i również stwierdzili że jest to wina tylko i wyłącznie wadliwej matrycy. Nie lubię jak ktoś w bezczelny sposób chce mnie oszukać.
Pozdrawiam

xomo_pl   20 #6 26.12.2011 20:59

było oddać na niezgodność towaru z umową do salonu, oni by mieli problem wtedy...

  #7 20.11.2012 22:12

..uupsss, jak wszystko to poczytałem sobie, to aż boję się zaczynać z naprawą gwarancyjną mojego vpceb4zie, bo pada mu prawy przycisk na padzie.....

  #8 28.02.2013 19:10

mojej żony córka nabyła laptop sony vaio nowy ze sklepu system windows 8 padł po dwóch tygodniach sklep przywrócił system w ciągu następnego tygodnia przestał widzieć dysk napęd czy wejścia usb okazało śię i uległa uszkodzeniu płyta a kontakt z firma sony to porażka to przedstawicelstwo w warszawie to dziadostwo kompletni nie kompetentni ludzie

  #9 28.02.2013 19:17

mam odmienne zdanie na temat sony vaio są dziadowska firma nie dbają o klijenta kontakt z nimi to koszmar dodzwonić śię do nich to cud laptopy sony to porażka nie polecam produkt€w laptopów tej firmy z systemem windows 8

dymsza4   7 #10 19.05.2013 22:50

mam sony vaio SVE1112M1EB i od początku jest uszkodzony zaczęło się od niebieskich ekranów, komunikatów o błędach na dysku itp. Już trzeci raz jest w serwisie nieudany netbook totalna porażka. Nigdy więcej sony

  #11 05.06.2013 22:06

Witam, ja niestety równiez mam problemy z praktycznie nowym sony vaio. Już drugi raz uległ awarii, problemy podobne do tych co poprzednik tj Dymsza4- niebieski ekran, informacja o błędach, itp. Duzy problem z serwisem tj brak kontaktu, długie rozmowy z konsultantami sony na mój koszt, bezowocne. Nie oddzwaniają, nie odpisują na listy. Wszystkich przestrzegam przed zakupem sony vaio. Laptop kupiony w grudniu 2012, pierwsza awaria w marcu, następna po dwóch dniach po powrocie z serwisu. Porażka!!!!!!!!!!!

  #12 06.04.2014 07:46

Sony serwis jest moim najgorszym serwisem z jakim miałem kontakt.Mój laptop leży w naprawie 7 tygodni i nie widać końca tej naprawy, co jakiś czas otrzymuję maila z którego nic nie wynika,gra na czas TRAGEDIA-NIE KUPUJCIE SONY

  #13 15.04.2014 11:31

Jeśli czytasz ten post to prawdopodobnie już zaczynasz się zastanawiać czy dobrze zrobiłeś zgłaszając chęć naprawy w call center Sony...Ze swojej strony powiem że była to najgorsza decyzja dotycząca sprzętu zaraz po decyzji o zakupie sprzętu Sony. Ale od początku. Laptop SVE1112M1EB EE9 kupiony praktycznie na święta 2013. Od samego początku chodził wyraźnie wolniej dużo starszy HP. Laptop używała żona więc nie miała wielkich wymagań, ale gdy laptopa nie dało się uruchomić a podczas pracy zaczął wydawać z siebie dziwne dźwięki i permanentnie się wieszać aż do całkowitej odmowy posłuszeństwa zadzwoniłem do sony center co robić z laptopem. Pierwszy kontakt Pan przyjmuje zgłoszeniu (03.03.2014) po opisaniu objawów, umawiamy kuriera. Kurier w terminie (04.03.2014) i laptop jedzie do Frankfurtu nad Menem. Dociera tam 07.03 i od tego momentu całkowity pat. Pani w rozmowie telefonicznej bodajże 10.03 informuje mnie że potwierdzono zgłaszane usterki i wymianie ulegną konieczne części w tym płyta główna której w tym momencie nie mają i musimy na nią zaczekać. I czekamy…wg jakiegoś regulaminu serwis ma 14 dni ROBOCZYCH aby w terminie naprawić sprzęt…W międzyczasie kilka razy dzwonię, aby dowiedzieć się kiedy laptop będzie naprawiony i cały czas ten sam tekst: możliwe że części pojawią się lada moment i laptop zostanie natychmiast wysłany. Po upływie tych 14 dni straciłem wiarę i przestałem dzwonić – po co się denerwować. Pierwszy kontakt Sony to 31.03 o następującej treści: „Z powodu oczekiwania na odpowiednie części potrzebne w procesie naprawy, w celu rekompensaty niedogodności z którymi się Pan spotkał chciałbym zaoferować wydłużenie ogólnego okresu gwarancji komputera o 2 miesiące. W celu wykonania tej operacji poprosiłbym o dosłanie dowodu zakupu komputera.” Moja odpowiedź była oczywiście negatywna bo takie formy rekompensaty to serwis sobie w ….może włożyć. 02.04 czyli miesiąc po wysłaniu laptopa mail że „aktualnie staramy się znaleźć najlepsze rozwiązanie sytuacji. Proszę o jeszcze trochę cierpliwości. W przeciągu kilku dni skontaktujemy sie z Panem”. Nikt nie zadzwonił. 04.04 kolejny mail z prośbą o przesłanie paragonu – myślę wyślę to może przyspieszy w końcu sprawę. Nie przyspieszyło. W końcu wk…….ny dzwonię do serwisu 08.04 aby się określili co robią bo ich zachowanie zakrawa na kpinę. Jednocześnie proszę o zmianę osoby która do tej pory się ze mną kontaktowała na osobę wyższego szczebla. 09.04 jest informacja na maila, że serwis proponuje zwrot kosztów zakupu laptopa. Ok. zgadzam się. Do 15.04 (dzisiaj) brak środków na koncie i telefon z mojej strony. Pan konsultant twierdzi że sprawa jest w dziale finansowym i muszę poczekać do 14 dni na zwrot kosztów. Znając życie są to dni robocze. W międzyczasie mamy święta więc pewnie termin ulegnie wydłużeniu… Zapewne sprawa naprawy lapka przeciągnie się znając życie do maja 2014 czyli 2 MIESIĄCE. Jeśli zastanawiasz się co zrobić z zepsutym laptopem sony odpowiedz jest prosta – zanieś go do sklepu bo masz 14 dni na odpowiedź co się ze sprzętem dzieje. A znając życie sprzedawca przyciśnięty do muru tak długim okresem bezczynności serwisu wymieni sprzęt na nowy. Jeśli twój laptop jest przetrzymywany w serwisie z teoretycznego powodu oczekiwania na części zamienne – poproś o jego zwrot z adnotacją że serwis sony nie jest w stanie go naprawić. Ułatwi ci to reklamację u sprzedawcy w zakresie niezgodności towaru z umową. Jedno wiem na pewno. Nigdy więcej laptopów Sony Vaio.

  #14 13.05.2014 09:53

W uzupełnieniu mojego poprzedniego postu chciałem poinformować, że sprawa naprawy mojego lapka została zakończona zwrotem kosztów. Pieniądze pojawiły się na koncie dokładnie 12.05.2014. Zgodę na zwrot kosztów wyrazilem 09.04.2015. Sony Center w oparciu o własne procedury poinformował w mailu z dnia 24.04.2014 że " dział finansów przekazał nam informację, co do realizacji przelewu dnia 15.04.2014. Zlecenie zostanie wykonane w przeciągu kolejnych 14 dni roboczych.". Oczywiście przelew nie doszedł po upływie 14 dni roboczych i po mojej interwencji telefonicznej zostalem poinformowany, że mają problem z zaksięgowaniem pieniędzy. Na pytanie czyja to wina i dlaczego ja muszę ponosić konsekwencje zaistniałej sytuacji pan z serwisu poinformował mnie że "to ich wewnętrzne procedury i nikt nie odpowiada za zaistniałą sytuację". W Sony Polska czas jak widzicie płynie zupełnie inaczej niż wszędzie - 14 dni roboczych to dla nich okres od 15.04.2014 do 12.05.2014 i wszystko jest wg procedur ok. Skandal. Po całej tej sytuacji zastanawiam się czy nie podjąć jakichś kroków prawnych w związku z naprawą. Od wysłania laptopa (04.03.2014) do całkowitego zalatwienia sprawy - zwrotu kosztów (12.05.2014) mija ponad 2 miesiące i wg serwisu wszystko jest ok...

xomo_pl   20 #15 13.05.2014 16:22

@dyszel cd nigdzie nie jest podane, że muszą coś zdziałać w ciągu jakiegoś czasu- muszą się tylko ustosunkować do żądań w określonym czasie co też zrobili

  #16 14.05.2014 16:11

zomo_prl gdybyś przeczytał/a dokładnie fakt po fakcie jak wygladała "naprawa" laptopa to znalazlibysby przynajmniej dwie sytuacjie, kiedy sony przekroczyło samodzielnie wyznaczony czas na "działanie". Gdybysmy kierowali się twoim tokiem rozumowania i Sony "musialo się tylko ustosunkować do żądań w określonym czasie" to każda "czynność" ze strony sony skutkowałaby 14-to dniowym (roboczym) okresem na ustosunkowanie się. Kpina, ale tak działa ten "serwis". Zresztą wszystko zostało opisane powyżej. Ze swojej strony dodam: opisałem swoje doświadczenia z Sony aby ostrzec posiadaczy laptopów ww marki. Gdybym teraz miał taką wiedzę jaką można wyciągnąc z powyższego tematu reklamowałbym sprzęt w miejscu zakupu ponieważ polskie prawo daje mi jako klientowi dużo większe prawa i przywileje. Osobną sprawą jest fakt, że w przepisach mamy kwestię terminów i odpowiedzialnosci opisany i wiemy kto jest winen zaniedbań czy opóźnień. W przypadku przypadku sony nikt nie jest odpowiedzialny za tak długi czas naprawy a wszelkie kwiestie można tlumaczyć procedurami, które dla klienta - posiadacza reklamowanego towaru są tajemnicą. Tyle ode mnie w temacie. Pozdrawiam

xomo_pl   20 #17 14.05.2014 18:36

@dyszel cd takie sytuacje mogą się zdarzyć w każdej firmie.
W moim przypadku przy pierwszej naprawie też nie byłem zachwycony tym jak to wyglądało ale
już przy drugiej naprawie było ok..

  #18 19.01.2015 21:35

mam bardzo złe doświadczenia z laptopem vaio - SVF1521Z2EB firmy Sony. Laptop zaczął się rozpadać po krótkim okresie użytkowania, problemem jest moim zdaniem wada zawiasów, pod ich wpływem zniszczeniu ulega plastikowa obudowa komputera.. Mam informację, iż podobne problemy ma wielu użytkowników. Sprzedawca sprzętu - Sony Center nie rozpatrzył pozytywnie mojej reklamacji, otrzymałam odpowiedź, iż sama zniszczyłam swój sprzęt. Może ktoś jeszcze ma podobne perturbacje, zamierzam udać się do rzeczoznawcy sądu konsumenckiego, może uda się złożyć grupową sprawę...