Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Kilka słów o Kindle Paperwhite 3 i samym e-czytaniu

Bardzo długo rozmyślałem o kupnie czytnika, okazja trafiła się w okolicach sierpnia 2015. W Amazonie była dosyć duża promocja. Po obliczeniach okazało się, że pomimo promocji bardziej opłaca się kupno czytnika na allegro z polską fakturą, którą byłem w stanie wrzucić sobie w koszty. Kupowanie na allegro czytnika, który Amazon oficjalnie sprzedaje tylko bezpośrednio było obarczone lekką niepewnością. Zastanawiając się dalej, co zrobić trafiłem na kilkugodzinną promocję czytnika w internetowym sklepie xkomu. Sklep ten ma jednak "trochę" lepszą opinię niż konto allegrowicza, pod którym może kryć się każdy. Do tego brak problemów z wystawieniem FV.

I tak po 2 dniach mogłem odebrać w salonie czytnik Kindle Paperwhite 3, który nabyłem za 539zł brutto, po wrzuceniu w koszty cena ostateczna trochę spada.

Dlaczego Kindle Paperwhite 3?

Zdecydowałem się na Kindla ze względu na jego popularność na świecie i zdobycie większości rynku czytników. Powodowało to m.in:
  • wiele materiałów w internecie na temat urządzenia,
  • duży wybór akcesoriów jak np. okładki,
  • większość sklepów zapewnia integrację z Kindlem, dzięki czemu zakupioną książkę możemy od razu wysłać na urządzenie.

W czasie mojego zakupu dostępny był także nowszy (i droższy) Kindle Voyage. Jego kilka usprawnień nie przekonało mnie do wydawania większej kwoty, dlatego zdecydowałem się właśnie na Paperwhite 3.

Gdzie kupić ten model dzisiaj?

Na początku musimy wybrać jaki model lepiej spełni nasze wymagania. Większość modeli Kindli ma do wyboru wersję z wifi oraz wifi+3g. Posiadam wersję tylko z wifi i uważam, że jest ona wystarczająca. Mam podpięty czytnik do sieci domowej i firmowej, czyli w miejscach gdzie spędzam najwięcej czasu. Synchronizacja nowych materiałów w tych dwóch miejscach jest dla mnie wystarczająca. Dzięki wersji z 3g wszystkie książki synchronizują się nam od razu.

Druga sprawa to wersje tańsze gdzie na urządzeniach wyświetlają się nam reklamy z Amazona. W praktyce kontaktując się z supportem można poprosić o wyłączenie reklam, ponieważ dla nas Polaków nie mają one wielkiej wartości. U mnie wszystko trwało ok 10 minut. W internecie można znaleźć poradniki gdzie wystarczy skopiować gotową formułkę po angielsku, np. tutaj.

Ceny i porównanie z innymi modelami znajdziecie tutaj. Jeśli zdecydujemy się na zakup warto śledzić promocje, np. w ostatni weekend cena właśnie Kindla Paperwhite 3 we włoskim oddziale Amazonu z okazji dnia matki była obniżona o 20 euro.

Przewaga czytnika nad książką tradycyjną

W internecie można znaleźć wiele artykułów na temat wyższości czytnika nad książką te najczęściej powtarzane to:

  • możliwość posiadania wielkiej biblioteki w małym urządzeniu,
  • większość nowych czytników posiada podświetlenie, dzięki czemu możemy czytać bez dodatkowego źródła światła,
  • ekran nie świeci nam w twarz jak ma to miejsce w komórkach, tabletach itp., dzięki czemu nasz wzrok męczy się o wiele wolniej,
  • bardzo dobre kąty widzenia,
  • brak powiadomień z czegokolwiek - skupiamy się tylko na czytaniu,
  • bardzo długa praca na baterii, nie to co najnowsze komórki i smartwache ;)
  • wbudowane i dodatkowe słowniki, umożliwiające sprawdzenie znaczenia wyrazu lub jego tłumaczenia,
  • możliwość przesyłania materiałów w wielu formatach.

Przez moją lekką wadę wzroku najbardziej doceniam możliwość ustawienia wielkości i rodzaju czcionki oraz podświetlenie. Czytając "zwykłe" książki muszę mieć idealne (dla siebie) oświetlenie żeby czytało mi się wygodnie i przyjemnie, tutaj ten problem nie występuje dzięki możliwości ustawienia poziomu podświetlenia.

Może teraz wymyślam, ale podczas czytania niektórych książek bardzo denerwowało mnie wykonanie książek, które miały mały margines przy brzegu lub ciężko się je otwierało. Tutaj mamy płaskie urządzenie, wygodne do trzymania w dłoni z idealnym "dostępem" do tekstu.

Budowa

Samo urządzenie jest bardzo proste. Na froncie ekran, poniżej logo, a na dolnej krawędzi port micro USB do ładowania i wgrywania danych oraz przycisk do włączania i wybudzania urządzenia.

Dzięki okładce, która posiada w sobie magnes czytnik wybudza się automatycznie po otwarciu i dolnego przycisku w ogóle nie używam.

Do samego urządzeni dokupiłem okładkę z allegro, kosztowała kilka złotych. Jej zaletą jest pasek który umożliwia pewniejsze trzymanie czytnika.

Skąd brać książki?

Na chwilę obecną mamy bardzo dużo źródeł książek. W samym polskim internecie znajdziemy wiele księgarni oferującej ebooki. Sam najczęściej korzystam z ebookpoint.pl ze względu na tematykę większości książek (programowanie, informatyka) oraz 10% rabatu, który lada chwilę otrzymam.

Aby odnaleźć konkretny tytuł możemy skorzystać z porównywarek cen. Jeżeli danej książki nie potrzebujemy od razu, ale chcemy dodać ją do naszej biblioteczki możemy ustawić powiadomienia na stronie upolujebooka.pl i dostać informację, gdy nasza książka będzie w promocji.

Wiele darmowych książek można znaleźć także na stronie wolnelektury.pl skąd ostatnio pobrałem i przeczytałem Przygody Tomka Sawyera ;)

Kupując książki już około pół roku nauczyłem się, że warto czekać na promocje. Na przykład wspomniany ebookpoint.pl z okazji swoich urodzin potrafi obniżyć ceny do 10-20zł na większość pozycji.

Tak samo inne księgarnie często zarabiają właśnie na sprzedaży większej ilości pozycji w niższych cenach.

Na blogu swiatczytnikow.pl codziennie pojawia się aktualne zestawienie promocji, które warto śledzić, przykład tutaj.

Warto także śledzić akcje typu bookrage gdzie "za ile chcemy" możemy kupić pakiet książek danego autora albo na dany temat.

Artykuły na czytniku

Poza książkami na urządzeniu czytam bardzo dużo artykułów. Najczęściej czytając kolejne artykuły na komputerze z feedly te najdłuższe za pomocą rozszerzenia do Chroma wysyłam właśnie na czytnik. Ten gdy znajdzie się w zasięgu znanej sobie sieci wifi artykuł pobierze i umożliwi mi jego przeczytanie.

Na stronach Amazonu możemy znaleźć inne programy spod znaku "Send To Kindle", jak np. aplikację na Androida, z której sporadycznie korzystam.

Inne sposoby dostarczania treści na czytnik

Podstawową metodą wrzucania książek na czytnik jest podłączenie go do komputera i wrzucenie plików. Drugą, prostszą jest możliwość ustawienia na koncie Amazonu adresu email przypisanego do naszego urządzenia. Dzięki temu nowo zakupioną książkę możemy po prostu wysłać mailem. Pod tym linkiem znajdziecie porównanie obydwóch form, nie ma sensu żebym pisał to na nowo ;)

Osobiście najczęściej książki wysyłam na urządzenie prosto ze strony sklepu, na którym ją kupiłem. Wymaga to najczęściej skonfigurowania adresu email w sklepie, ale robimy to tylko raz :)

RSS to Kindle?

Osobiście w dostarczaniu materiałów na Kindla brakuje mi tylko jednej rzeczy. Niektóre blogi i strony, które śledzę serwują długie artykuły, które wygodnie czyta się właśnie na czytniku. Marzy mi się usługa, która co kilka godzin sprawdzi zdefiniowane przeze mnie kanały RSS i automatycznie wyśle je na mój czytnik.

Z braku takiego rozwiązania zdecydowałem się napisać coś samemu. Na chwilę obecną szkielet całej aplikacji jest napisany, ale natknąłem się na dwa problemy.

Pierwszy to kodowanie, wysyłając materiały polskie znaki to krzaki ;) Myślę że, dam sobie chwilę wolnego i wrócę do problemu za kilka dni.

Druga sprawa to "wyciągnięcie" treści samego artykułu z danej strony. Kanał RSS, na którym to testuję cały artykuł serwuje w feedzie, dzięki czemu mam ułatwione zadanie, ale w przyszłości będzie to na pewno problem, ponieważ większość stron serwuje tylko fragment artykułu, aby użytkownik wszedł na stronę. Przydałby się mechanizm z Pocketa, który wyciąga treść artykułu :)

Do czego nie nadaje się czytnik?

Do czytania książek/publikacji gdzie mamy dużo wykresów, tabel z danymi, zdjęć i obrazków. Na urządzeniu z 6-calowym czarno-białym ekranie nie będziemy mieli pożytku z materiałów tego rodzaju. Z PDFami też bywa ciężko, jeśli są one wypełnione tylko tekstem można je próbować konwertować, ale efekty nie zawsze są najlepsze. Jeśli czcionka jest wystarczająco duża można zmienić orientację czytnika na poziomą - aktualnie czytam tak jedną pozycję w miarę wygodny sposób.

Jeśli często pracujemy z PDFami można zastanowić się nad Sony DPT-S1 - czytnikiem 13-calowym, na ebayu można znaleźć kilka aukcji ;)

Ciężko czytać także książki typowo programistyczne gdzie spotykamy bloki kodu, są one często rozrzucone na kilka stron a linie zawinięte do następnych. Bardzo często przy takich pozycjach sam kod oglądałem na komputerze w PDFie ;)

Następcy Paperwhite 3

Na chwilę obecną mamy do dyspozycji dwa nowsze czytniki od Kindla.

Kindle Voyage

Od poprzednika różni go posiadanie przycisków do zmiany stron, ekran wyższej jakości oraz większa liczba diod doświetlających ekran. Małym dodatkiem jest czujnik światła, dzięki któremu urządzenie potrafi samo dostosować podświetlenie.

Kindle Oasis

To najnowszy przedstawiciel z rodziny Kindli, jego premiera miała miejsce w kwietniu tego roku. Charakteryzuje się innym kształtem oraz dwiema bateriami - jedną wbudowaną w czytnik, drugą w okładce. Pierwsze wrażenia możecie obejrzeć w materiale z naszego portalu a jego porównanie z poprzednimi modelami możecie przeczytać na blogu swiatczytnikow.pl.

Jakiego Kindla wybrać dziś?

Jestem ze swojego urządzenia bardzo zadowolony i moim zdaniem nie opłaca się go wymieniać na nowsze modele. Osoby które planują dopiero kupić czytnik mogą się zastanowić. Mnie osobiście nie przekonuje większa ilość diod doświetlających i ekran lepszej jakości ponieważ ten, który posiada Paperwhite 3 jest wystarczająco dobry.

Podsumowanie

Jak już wspomniałem, jest to jeden z najlepszych moich zakupów ostatnich miesięcy. Czytnik mam zawsze przy sobie czytając w komunikacji miejskiej. Jego zaletą jest że bez problemu mieści się w kieszeni ;)

Macie pytania albo coś pominąłem? Dajcie znać ;)
Pozdro 

sprzęt

Komentarze

0 nowych
Vidivarius   14 #1 12.05.2016 09:23

@ziggurad
Fajny wpis.
Ostatnio coraz częściej rozważam zakup takiego sprzętu.

"Może teraz wymyślam, ale podczas czytania niektórych książek bardzo denerwowało mnie wykonanie książek, które miały mały margines przy brzegu lub ciężko się je otwierało."

Raczej nie wymyślasz. Wiele książek jest wydawanych w bardzo kiepskiej jakości - pod względem ergonomicznym. Najbardziej wkurzające jest wydanie grubej książki ze sztywno sklejonym grzbietem i wąskimi marginesami wewnętrznymi.

mordzio   15 #2 12.05.2016 09:45

Kindle PW3 jest genialny! Mam go od dłuższego czasu, z tym że ja zamówiłem w bardzo dobrej cenie z USA w zeszłym roku. Za model 3g Wyszło jakieś 600 zł. Chociaż nie wiem po co mi to całe 3G ;)

ziggurad   12 #3 12.05.2016 09:49

Jeszcze zapomniałem dopisać że posiadanie czytnika nie powoduje przestania czytania książek tradycyjnych ;) Nie wszystkie pozycje są dostępne cyfrowo, do tego czasem chce się mieć fizyczny egzemplarz na swoim regale ;)

  #4 12.05.2016 11:09

e tam ja mam tablet 7 cali i aplikacje Alreader do czytania dowolnych tekstów książek elektronicznych (ebooków) i dokumentów, z automatycznym inteligentnym formatowaniem tekstu według zadanych reguł no i fajnie

edmun   12 #5 12.05.2016 11:51

Swego czasu miałem w domu 5 czytników Keyboard Wifi + 3G. Teraz w domu mam Paperwhite, Keyboard, 2 uszkodzone Keyboardy (jako dawcy części) i ostatniego wysłałem rodzinie w prezencie. Czytam więcej, bez Calibre nie wyobrażam sobie korzystanie z jakiekogolwiek czytnika (pierwsze 2-3 miesiące są jeszcze ok, gorzej jak biblioteka zaczyna się rozrastać). Ogólnie jestem na tak, choć w Paperwhite denerwuje soft który lubi się od czasu do czasu wychrzanić. Keyboardy są pod względem softu o wiele stabilniejsze.
Do autora - światło i tak leci nam w twarz, z prostych zasad fizyki, gdyby nie leciało, to widziałbyś tylko czarną plamę a nie czytnik czy też to co wyświetla. Poprawiłbym że światło nie jest "ukierunkowane" w stronę oczu czytajacego/czytelnika a skierowana na wyświetlacz, stąd używam nazwy nadświetlenie a nie "podświetlenie".

KeraVX   6 #6 12.05.2016 13:07

Fajny wpis, przyjemnie się czytało :)
Mimo że uwielbiam papierowe wydania i w ogóle szperanie w antykwariatach czy zapach nowych książek, to sam ostatnio prawie całkowicie przeszedłem na cyfrowe książki. W dużej mierze spowodowane było to przeprowadzką i tym że w nowym kącie po prostu nie miałem gdzie tego wszystkie trzymać. Drugim i chyba głównym powodem, jest dostępność i cena - większość starych tytułów to chyba na allegro trzeba szukać, a do tego przy ebookach mamy jeszcze abonamenty jak ten z legimi gdzie za 40zł czytamy ile książek chcemy. A 40zł to jest przeważnie jedna dobra książka papierowa ;)

Przemo78   8 #7 12.05.2016 14:24

ja kupiłem też czytnik Kindle PW3 i okazuje się, że mogę mieć nawet wydanie Rzeczpospolitej w wersji mobi, co jest dość interesujące - co ciekawe wydawca gazety tego nie proponuje, tylko e-księgarnia. Fakt, zdjęcia zamieszczane czasem w niektórych książkach na tym czytniku wyglądają tragicznie, no ale to czytnik a nie tablet.

Jedyną wkurzającą rzeczą jest to, że po włączeniu WIFI Amazon aktualizuje czytnik i nawet nie pyta się o zgodę. Wersja 3G to zbędny wydatek, WiFi wystarczy.

edmun   12 #8 12.05.2016 14:34

A własnie, autor zapomniał wspomnieć że 3G można mieć ale jest to tak jakby płatne. Dlaczego tak jakby? Bo kupując w Amazon store można dostać to przez 3G za darmo, ale jeśli sami wyślemy książkę/artykuł na czytnik i pozwolimy na korzystanie z 3G (chyba to się Whispernet nazywa) to każda wysyłka jest płatna. Sam polecam tylko i wyłącznie modele z Wifi. Bateria dłużej trzyma (czytnik podczas używania nie musi szukać sieci komórkowej) a z 3G nigdy nie skorzystałem.

#r2d2#   11 #9 12.05.2016 16:14

Z chęcią sprawił bym sobie jakiś czytnik, ale od elektronicznych książek odstrasza mnie jedna rzecz - DRM.

Autor edytował komentarz w dniu: 12.05.2016 16:15
ziggurad   12 #10 12.05.2016 16:25

@#r2d2#: DRM spotyka się bardzo rzadko, najczęściej książka ma tylko znak wodny i zgodnie z prawem możesz ją przekazywać najbliższym znajomym.

Dejlo   6 #11 12.05.2016 18:01

@#r2d2#: Jeszcze z pięć lat temu kupując ebooka trzeba było sie martwić o DRM, najczęściej w problematycznym wydaniu Adobe. W tym momencie jest albo niewidoczny znak wodny, albo nic - rynek wybrał kindla, który wspierał tylko DRM Amazonu, a cała reszta księgarni miała wybór, albo sprzedaje bez niego, albo wcale.

Co do czytników - polecam, to najlepszy wynalazek od czasu koła. Czytanie na tabletach czy telefonach nigdy nie zapewni tego komfortu co epapier, przedmówcy już wypunktowali wady papierowych książek.

konri7   4 #12 12.05.2016 18:58

"bardzo dobre kąty widzenia,"

O, super, zawsze mnie denerwują kąty widzenia w tradycyjnych książkach, tylko popatrzysz lekko z ukosa i już całkiem inne kolory :(

  #13 12.05.2016 19:21

Ja chciałbym kupić czytnik, ale z Androidem na pokładzie. Dużo czytam i mam abonament na kilku stronach, bo tak wychodzi dużo taniej. Za niewielką opłatą mam dostęp do wielu książek imozliwość ich pobieraniania na czas trwania subskrypcji, ale właśnie aplikacje do czytania na urządzeniach przenośnych są wydawane na Androida, więc aby móc korzystać z tych stron, czytnik z Androidem jest konieczny. Czytanie na smartfonie to mordęga, ale jak nie ma wyjścia to czytam. Tabletu nie posiadam, bo nie jest mi potrzebny, a poza tym nie dość, że męczy oczy, to jeszcze czas pracy na baterii jest zbyt krótki. Czytnik z Androidem jest dla mnie najlepszym wyjściem, ale celuję w większy rozmiar. Spora część materiałów, do których mam dostęp i które chcę mieć pod ręką, jest dostępna w formie pdfów. Może nie potrzebuję czytnika 13- czy 10-calowego, ale 8 cali już mieć muszę. Dokumenty te zawierają niemal sam tekst, więc nie będę musiał wytrzeszczać oczu, by coś zobaczyć i wydaje mi się, że 8 cali do samego tekstu wystarczy. Problemem jest cena, gdyż 8-calowce są dużo droższe, a że nie muszę mieć czytnika koniecznie teraz, czekam na jakąś okazję, aby dostać go taniej. Dużego wyboru nie ma przy tej przekątnej...

  #14 12.05.2016 19:38

@konri7: Kąty widzenia są niczym wobec tego denerwującego szelestu przewracanych stron - Chyba sprzedam wszystkie tradycyjne książki i kupię czytnik - jak on taki cudny :P

ziggurad   12 #15 12.05.2016 20:48

@konri7: porównując do tabletów ;)

Szala89   3 #16 12.05.2016 21:57

@@ziggurad odpowiedzią na twój problem artykułów/śledzenia rss jest zestaw:

ifttt.com oraz instapaper.com

Używając obu, da się dość sensownie korzystać z artykułów na Kindle. Instapaper pozwala wysyłanie artykułów do Kindle w określonych interwałach czasowych. Działa dość sprawnie. :-)

  #17 12.05.2016 22:19

Widzę tu sporo entuzjazmu. Ja też jestem zafascynowany e-czytaniem, do tego elektroniczna dystrybucja to wygoda nad wygodę (o fajna książka! i w dobrej cenie, klik, do koszyka, klik, zapłać, klik, pobierz.... czytam) ale tylko w przypadku beletrystyki.
Piszesz o książkach z ebookpoint. Mam dwie i, niestety, chyba więcej nie kupię. Wyjątkowo mi czytanie książek "technicznych" w e-wersji nie leży. Jakoś nie potrafię. Papier mogę sobie szybko przekartkować, wrócić o parę stron, albo o kilka stron przeskoczyć. No i mogę sobie pokreślić co mnie interesuje. Tak, wiem, brzydko po książce mazać. Beletrystykę czytam linearnie - i tu jest rewelka. A w technicznych - no jakoś mi nie podpasowało. Będę jeszcze próbował się przekonać - może się uda z czasem...

ziggurad   12 #18 12.05.2016 23:11

@Szala89: a ifttt załatwi mi wysyłanie na kindla tylko artykułów z wybranych rssów? czy wszystkiego z instapaper?

  #19 13.05.2016 07:08

Od kiedy mam NOTE3 przestałem używać Kindle Paperwhite - jednak Full HD i opcje czytnika Moonreader przeważają nad koniecznością częstego ładowania.

  #20 13.05.2016 08:15

Kupiłem sobie czytnik i mało z niego korzystam bo ebooki są za drogie przeciętnie 20 zł. Na Allegro mogę kupić kilka tradycyjnych książek używanych w cenie jednego ebooka (używane książki można kupić za 2-3 zł) . Dodać należy też, że w ofercie ebooków bardzo wielu książek po prostu nie ma.

looogan   6 #21 13.05.2016 11:02

Taki czytnik to świetna sprawa, może kiedyś sobie kupie jak odłożę trochę grosza. Na razie jako czytnik wykorzystuje moją Xperie J i rewelacyjną aplikację FBReader, ta naprawdę jest świetna, ma tryb nocny itp, wiem że wiele osób oburza się jak to można czytać książki na telefonie, ale jak dla mnie jest to całkiem wygodne i wcale tak bardzo nie męczy wzroku. A najlepszym sklepem z książkami, z największymi promocjami, na które każdego stać jest chomikuj.pl ;-)

Autor edytował komentarz w dniu: 13.05.2016 11:04
ziggurad   12 #22 13.05.2016 12:38

Nowy pakiet na http://bookrage.org ;)

  #23 14.05.2016 08:33

Wspominasz w artykule, że brakuje Ci możliwości czytania RSS, a także, że czytasz artykuły. Instalując Calibre, masz możliwość pobierania artykułów z kilkuset internetowych wydań gazet, czasopism (dobreprogramy też są) oraz wyeksportowanie ich na czytnik w postaci czasopisma - z odpowiednimi narzędziami nawigacyjnymi. Bardzo polecam, chociaż źródła czasami nie działają, albo wrzucają oprócz artykułów linki. Niemniej jednak dużo wygodniej czyta się bloki z dobrych programów na czytniku w łózku, niż przy kompie, albo na smartfonie

jarodebombel   7 #24 14.05.2016 10:52

Kindle i ogólnie e-czytniki są fajne, ale ja zostanę przy tablecie.

Obecnie używam taniego Larka 7" z Androidem. Cóż powód prosty. Nie tylko na nim czytam :D Głównie czytam pdf, a jak już było to wspomniane, na Kindle różnie z tym bywa.

Poza tym często oglądam matriały video z IT, czasem się muzy posłucha.

Dla mnie tablet jest bardziej uniwersalny od e-czytnika, choć ma swoje wady:
waga, ekran bardziej bijący po oczach i sam ekran, częstsze ładowanie.

Cóż, każdy jak lubi... :)

ziggurad   12 #25 14.05.2016 14:03

@Olo co lubi Kindle (niezalogowany): Tylko że muszę odpalić program u wysłać materiały ;-)

ziggurad   12 #26 14.05.2016 14:12

@jarodebombel: dlatego mam też tablet do innych zastosowań ;-)

  #27 14.05.2016 17:35

@ziggurad
"W internecie można znaleźć wiele artykułów na temat wyższości czytnika nad książką te najczęściej powtarzane to:
(...)
ekran nie świeci nam w twarz jak ma to miejsce w komórkach, tabletach itp., dzięki czemu nasz wzrok męczy się o wiele wolniej,
bardzo dobre kąty widzenia,
brak powiadomień z czegokolwiek - skupiamy się tylko na czytaniu,
bardzo długa praca na baterii, nie to co najnowsze komórki i smartwache ;)
(...)
możliwość przesyłania materiałów w wielu formatach."
Jeżeli wymienione wyżej cechy mają stanowić wyższość czytników nad tradycyjną książką, to ja jestem KsProboszcz. Mam książki, w których nie ładowano baterii od stu lat. Żadna z nich jeszcze nigdy nie wyświetliła mi żadnego powiadomienia. Kąty widzenia są nieskończenie bliskie 180 stopniom.
I żadna z nich nie ośmieliła się zaświecić mi w twarz.

Czytniki mają wielkie zalety, ale dla mnie brak im duszy. Do nauki szkolnej, do pracy - mogą być znakomite, jednak czytać w nich Pana Tadeusza, Nędzników, Lalkę, itd., itd.,... to nie jest to.
P.S.
No i nie nadają się do lektur, w których kolor i wysokiej jakości grafika mają znaczenie, a to ich WIELKA słabość.