Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Uzyskanie dofinansowania na otwarcie firmy część 2

Od mojego poprzedniego wpisu na temat dofinansowania minęły już prawie 3 miesiące, więc postanowiłem opisać kolejnych kilka wydarzeń.

Słowem przypomnienia, staram się o dofinansowanie na otwarcie własnej firmy z Powiatowego Urzędu Pracy. Więcej w pierwszym wpisie.

Ranking

Jak jak było w planie na początku marca zebrała się komisja oceniające wstępne deklaracje. Dnia 12 marca została udostępniona lista rankingowa według której:

  • 175 osób zostało zakwalifikowanych na szkolenie ABC Przedsiębiorczości,
  • 41 osoby niezakwalifikowane z przyczyn nie uzyskania wystarczającej ilości punktów w części A,
  • 9 osób niezakwalifikowanych z powodu nie spełnienia minimum jednego z warunków otrzymania dofinansowania,
  • 4 osoby odrzucone z powodów formalnych.

Mi się udało ;)

Szkolenie

Zakwalifikowane osoby mają obowiązek uczestnictwa w szkoleniu ABC Przedsiębiorczości w wyznaczonym przez PUP terminie. Szkolenie trwa tydzień, obejmuje 40h, jednocześnie szkolone są dwie grupy po 10 każda i jest prowadzone przez firmę zewnętrzną.

Jako że mój formularz został wysoko oceniony załapałem się na pierwszą turę szkoleń. Niestety w jedyny dzień w który mogłem odebrać skierowanie byłem poza miastem i termin mi przepadł.

Na następny zaproponowany termin dosyć poważnie się rozchorowałem.

I tak szkolenie odbyłem dopiero w dniach 22-26.04.13 (4 tura z 10).

Całę szkolenie można podzielić na 3 części:

  • 2 dni prezentacji i szkoleń,
  • 2 dni warsztatowe podczas których uczestniczy wypełniają wnioski,
  • ostatni dzień kiedy następuje "obrona" swojego biznes planu przez komisją.

Samo szkolenie to kilka słów o formie działalności gospodarczej, wyborze formy opodatkowania itp. Najbardziej wartościowe były informacje jak wypełniać wniosek, pomoc przy nieprecyzyjnie opisanych polach oraz sugestie w planowanych zakupach - na co możemy wydać otrzymane fundusze.

Jak dowiedziałem się że w dwa dni napiszę "Biznes Plan" zapytałem się jak wartościowy jest ten dokument bo na moje to trochę mało czasu. Odpowiedź: "Napisze Pan ten Biznes Plan tak aby otrzymać dofinansowanie".

Całe szkolenie to dla mnie jedna wielka ściema ;) Następna firma, którą założę będzie zajmowała się szkoleniami ;)

Dokumenty które były omawiane a później wypełniane przeze mnie to wniosek, oraz załącznik zawierający symulację dochodów w przyszłości.

Wniosek

Oczywiście formatowanie całego dokumentu to nieporozumienie. Otwarcie pliku w czymś innym niż Word 2007/2010 jest bezcelowe. Tak samo jak przeznaczenie na opis własnych obowiązków u kolejnych pracodawców tylko wąskiej kolumny w części na temat doświadczenia zawodowego.

Do tego według mnie pola o prawie identycznej treści:

Proszę opisać produkty / towary / usługi oraz określić dla nich rynek.
i
Proszę wskazać sposób promowania działalności oraz jej produkty / towary / usługi.

Proszę podać informacje na temat możliwości pozyskania nowych nabywców.
i
Proszę opisać, kim będą nabywcy produktów / towarów / usług?
i
Proszę wskazać metody dotarcia do klientów i je scharakteryzować.

Proszę wskazać sposób promowania działalności oraz jej produkty / towary / usługi.
i
Proszę przedstawić sposób prowadzenia dystrybucji i promocji oraz podejmowane działania marketingowe.

Załącznik

Plik w Excelu gdzie uzupełniamy kolejno:

  • nasze usługi(produkty),
  • ocenę jednostkową każdej usługi w trzech kolejnych latach,
  • przewidywaną ilość wykonywanych usług rocznie w trzech kolejnych latach,
  • koszty jak ZUS, transport i wiele wiele innych.

Dzięki temu że dokument posiada wpisane formuły wszystko ładnie się kopiuje do kolejnych tabel i arkuszy, mnoży i sumuje aby na końcu przedstawić przewidywalny zysk firmy przez kolejne trzy lata.

Formuły? Super! Dla mnie plus, bo się pozytywnie zdziwiłem, że to działało ;)

Ale teraz popatrzcie... Jest miejsce do wpisania 9 (10) usług, co jeśli to nam nie wystarcza? Spróbujcie wytłumaczyć kosmetyczce (bez obrazy drogie Panie) jak poprawić formuły po dodaniu kolejnych wierszy ;) Mi się nie udało (i nie chciało marnować własnego czasu).

Papierologia wyższa

Myślę że powinien być taki kierunek na studiach. Uczyli by jak ludziom utrudniać życie.

Aby wziąć udział w szkoleniu muszę stawić się osobiście po skierowanie w danym dniu i o danej godzinie. Niestety nikt inny nie mógł odebrać tego za mnie ani nie mogłem sprawy załatwić w inny dzień, przez to termin mojego szkolenia przesunął się o ok miesiąc.

Samo określenie "odbiór skierowania" jest dosyć mylące. Spędziłem ok. 30 minut na wypełnianiu kolejnych dokumentów, oświadczeń, zaświadczeń, zobowiązań itp. Oczywiście gdy okazało się, że zachorowałem i znów wypadłem z kolejki przed następnym terminem cały rytuał musiałem powtórzyć.

Wypełniony wniosek wraz z załącznikiem w dwóch kopiach składałem ostatniego dnia komisji. Podczas "obrony" opisywałem swój pomysł na biznes, moje doświadczenie, wykształcenie, dlaczego się do tego nadaję i odpowiadałem na pytania komisji, jedna kopia z opinią prowadzącego szkolenie trafia do urzędu druga nie wiem...

Co dalej?

Po zakończeniu szkolenia mam 2 tygodnie na złożenie ostatecznego wniosku do urzędu wraz z 10 załącznikami. Dodatkowo umówiłem się na konsultacje, do których dopłaca Unia ;)

Po złożeniu wniosku następuje wizja w lokalu, w którym chce prowadzić firmę. Zbiera się następna komisja odrzuca lub akceptuje mój wniosek, ocenia przydatność zaplanowanych zakupów i nieraz przycina koszty. Po pozytywnej decyzji muszę podpisać ostateczną umowę w PUPie i w ciągu 7 dni powinienem uzyskać fundusze.

Co się okazało?

Na plus zmienił się czas przyznawania środków. Na początku była mowa, że wszystkie osoby zostaną przeszkolone, następnie powstanie lista rankingowa i najlepsze osoby otrzymają dofinansowanie. Zostało to zmienione, komisja zbiera się na bieżąco i rozpatruje wnioski. Wydaje mi się że jest to spowodowane tym że osób zakwalifikowanych do programu jest mniej niż maksymalna ilość miejsc i każdy z tej tury ma szansę otrzymać fundusze. Wiem, że jest już prowadzony drugi nabór.

W między czasie okazało się, że podczas składania wniosku będę musiał przedstawić faktury proforma na produkty, które chce zakupić lub oferty. Przypominam, że w tym czasie nie jestem jeszcze pewien uzyskania dofinansowania. Co najlepsze nie wystarczy przedstawić oferty sklepu i np. wskazać, że interesuje mnie Laptop XYZ, który kosztuje 2584zł, ale imienną ofertą przygotowaną specjalnie dla mnie. Czujecie, ile zachodu? Na szczęście okazało się, że z tego zrezygnowali...

Okey, inna kwestia - zabezpieczenie w przypadku jakiegoś mojego przekrętu. Nie mogę skorzystać z zablokowania na moim koncie 24 tys., bo takiej gotówki nie posiadam, "zastaw" pod hipotekę też nie przejdzie, bo nic nie mam ;) Pozostają mi żyranci. Sytuacja skrajna - mam pięciu poręczycieli w związkach małżeńskich. Każdy z nich musi wypełnić kilka oświadczeń, zgód i zobowiązań i teraz najlepsze: w dniu podpisania ostatecznej umowy muszę przyprowadzić wszystkich poręczycieli WRAZ z partnerami czyli np. 10 osób + ja. Podpowiadam, że urząd pracuje w ciągu dnia gdzie osoby, które pracują nie mają jak się tam zjawić. Dla mnie CHORE, będę musiał prosić osoby o zmarnowanie dnia wolnego :/

No to czekamy...

Jutro wyjeżdżam na 3 dni zresetować się nad jeziorem. Wracam i w weekend wypełniam resztę papierów, we wtorek jestem umówiony na opiniowanie mojego wniosku, a w czwartek składam ostatecznie wszystkie dokumenty.

I czekam...

Jeśli pojawią się jakieś pytania proszę o komentarze, na wszystkie odpowiem w najbliższą sobotę lub niedzielę.

Pozdrawiam 

inne

Komentarze

0 nowych
gowain   19 #1 30.04.2013 23:57

Wpis fajny, ale kilka rzeczy wyjaśnię:

- oferty imienne wymagane były już od kilku dobrych lat - w dodatku trzeba było zdobyć chyba 3 takie odpowiedzi od sklepów, ale to jest mały problem. Sklepy nie mają z tym problemu. Mówisz co chcesz i piszą, choćby jednozdaniową ofertę.

- żyranci - wystarczy jeden, z tego co kojarzę. Moja żona brała rodziców i tylko czwórka nas była.

Pozostaje życzyć powodzenia :) Parafrazując mojego wykładowcę - zakładajcie firmy, co będziecie mieli lepiej niż ja :P

Autor edytował komentarz.
ziggurad   12 #2 01.05.2013 01:05

Wydaje mi się że zbieranie tych ofert chwilę by zajęło, ze sprzętem komputerowym pewnie nie było by problemu ale musiałbym pisać do kilku firm z prośbami o imienne oferty ze względu na to że tylko one na swoich stronach oferują oprogramowanie w które chce się zaopatrzyć.

Co do poręczycieli dopowiem:
Musi to być od 2 do 5 osób gdzie każda z nich zarabia minimum 1700zł brutto a ich wspólne zarobki to minimum 6000zł brutto.

Poręczycielem może zostać jeden z rodziców. W przypadku rozdzielności majątkowej mogą zostać oboje.

Do tego jeśli poręczyciel chce uzyskać kredyt np na mieszkanie i przyzna się że zobowiązał się spłacić moje dofinansowanie jego zdolność kredytowa jest obniżana co niestety zniechęciło dwóch moich znajomych.

eyeti   4 #3 01.05.2013 08:40

Dlatego ta biurokracja mnie odstraszyła i postanowiłem własnymi siłami wystartować. Jakoś sobie poradzę bez tych 17.000 zł (Bo w okolicach tej kwoty finansują start up w UP w moich stronach). Już wystarczająco ostatnio straciłem nerwów, gdy 40 minut akceptowali mi profil zaufany w US..

JarekMk   8 #4 01.05.2013 12:26

Wg mnie dofinansowanie na otwarcie działalności jest bardzo złą sprawą. Dodatkowo, żeby ją dostać trzeba praktycznie 'pokazać jak się zarabia' rozpisując wszystko dokładnie - czyli ujawniając nasz pomysł.
Dużo lepszą formą jest wspieranie działających już firm.

ziggurad   12 #5 01.05.2013 12:38

Dlaczego jest zły?

Otrzymując dofinansowanie muszę określić na co chce przeznaczyć fundusze, do tego oceniany jest mój pomysł, moje kwalifikacje, doświadczenie i przydatność kupionych przeze mnie produktów. Nikt mi nie da 21tys tak po prostu.

Według mnie to takie polskie podejście że nie można nic ujawnić bo wszyscy wokół Ciebie od razu zaczną kraść, kopiować itp. Ale też tak na początku tak uważałem, kilka wizyt na Startup Sprintach w Poznaniu i poznanie kilku ludzi zmieniło moje podejście.

I nie oszukujmy się nie powstają tu żadne rewolucyjne ani innowacyjne pomysły. To nie startupy ;)

Autor edytował komentarz.
bachus   20 #6 01.05.2013 14:47

@ziggurad: kiedyś mogę opisać jak to wygląda w Irlandii: założenie firmy w kilka minut przez internet, jak wygląda NIP (dodatkowa litera w tutejszym PESELu), o płaceniu podatków (nikt nie chce grosza przez pierwsze 2 lata, jak nie generujesz obrotu, to nie musisz nic płacić), o ZUSach (a raczej braku haraczu miesiąc w miesiąc).

gowain   19 #7 01.05.2013 15:14

@JarekMk jak masz dobry pomysł to szukasz inwestora, a nie starasz się o dotację. Dotacje są dla zwykłych biznesów.

@Bachus zgłaszasz się do przerejestrowania mi firmy do Irlandii? :P

bachus   20 #8 01.05.2013 15:16

@gowain: myślę, że bez problemu sam możesz zrobić :) Bądź jednak patriotą, wspieraj marmurowe posadzki w ZUSie. No przecież dostaniesz po latach emeryturę :>

gowain   19 #9 01.05.2013 15:23

Chyba te marmury o ile uda mi się je wytargać :P 5 lat mam firmę, 2 lata niższego zusu, 3 lata pełnego. Wychodzi, że zapłaciłem przez ten czas ok. 46000zł haraczu... Ani razu nie byłem na chorobowym i co z tego dostanę na starość? Chyba tylko wylew :P

GBM MODERATOR BLOGA  20 #10 01.05.2013 15:47

Heh, jest trochę tej biurokracji... Kurde, zarąbiście fajna sprawa musi być z tym zakładanie działalności gospodarczej w Irlandii :)

Gowain: To hmm... z tym płaceniem ZUSu to widzę że masakra jakaś... to przecież wychodzi na to że jak nie będziesz miał zleceń przez jakiś krótki okres czasu, to jeszcze ZUS Cię uwali i spowoduje że będziesz na minusie, bez sensu... ;o

bachus   20 #11 01.05.2013 15:51

@gowain: nie przesadzaj, po to płacisz składki emerytalne i zdrowotne, żeby mieć opiekę. Jak zapiszesz się dzisiaj, w czasie udaru masz szansę na dostanie się na wizytę w idealnym momencie.

Autor edytował komentarz.
gowain   19 #12 01.05.2013 15:54

@GBM hehe zdarzało się i tak, że miesiąc kończył się na minusie. Czy zarabiasz czy nie, 1000zł do ZUSu musisz oddać co miesiąc.

@bachus co racja, to racja, myślisz, żeby się już dzisiaj zapisać? :)

bachus   20 #13 01.05.2013 16:05

@GBM: Dużo prościej jest… Jako ciekawostkę podam: kupując domenę np. bachus.ie trzeba udowodnić, że ma się prawa do tej nazwy (nazwa firmy itd.). Podatki: podstawa to 20% ale jest sporo zniżek (chociaż zredukowanych w czasie kryzysu). Ważne, że podatek płaci się raz (Prelimiary Tax) do końca października a w nowym roku wrzuca się deklaracę roczną i jak się okaże, że trzeba coś dopłacić, to ma się czas... do końca października, czyli 10 miesięcy. VAT (23%) : piękna sprawa, poniżej 55000 obrotu /rok nie płaci się :-) Raj dla osób, które dorabiają (np. etat i działalność „na boku”). Nikt nie ciśnie co miesiąc, rozliczenie co 2 miesiące i roczny bilans. Teraz obowiązkowe ubezpiecznie... 253 EURO na ... rok (patrzmy na to jak na Polskie 253zł). Ale jeszcze jeden kwiatek: PRSI (5%) płaci dopiero wówczas, GDY UZYSKA SIĘ DOCHODY PO ROKU DZIAŁALNOŚCI, nikt nie wciska konieczności płacenia z góry (czyli: rząd wspiera, pomaga w zakładaniu działalności a nie rzuca kłody pod nogi, jak w innych krajach).

@gowain: ja przy moim chorym poczuciu humoru i wylewającym się sarkazmie już radziłem rodzicom, żeby na wypadek zapisywali się cyklicznie do specjalistów chorób podwyższonego u nich ryzyka.

GBM MODERATOR BLOGA  20 #14 01.05.2013 16:08

Bachus: Podoba mi się to coraz bardziej... ;)

Gowain: Heh, smutne to...

Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #15 01.05.2013 20:20

Niezła biurokracja, ale najważniejsze, że nie podajesz się i walczysz.

ziggurad   12 #16 03.05.2013 22:34

@bachus
Chętnie bym się dowiedział jak to wyglądało, ale mówisz o samym otwarci firmy? Nie o dofinansowaniu jakimś tak?

No samo otwieranie firmy jeszcze przede mną.

@Shaki81
Ta biurokracja potrafi doprowadzić do szału, do tego niestety będę mieć z nią coraz więcej do czynienia.

gowain   19 #17 04.05.2013 00:10

@ziggurad jak otworzysz firmę, to weź sobie księgową - przy niedużej ilości faktur kasują 100zł miesięcznie, a masz wszystko z głowy. Ja tylko raz w miesiącu podrzucam mojej dokumenty, potem na maila dostaję ile mam do zapłacenia vatu, dochodowego itp. :)

ziggurad   12 #18 04.05.2013 10:01

@gowain
Tak jak mówisz, przy swojej działalności będę miał pewnie 2-3 faktury (będąc optymistą) i mam już osobę niedaleko mieszkającą dokładnie za 100zł miesięcznie ;)

Autor edytował komentarz.
  #19 27.09.2016 16:02

Szukasz firmy renomowanych i akredytowanych prywatnej pożyczki, który daje pożyczki okazja czas życia. Zapewniamy wszelkiego rodzaju pożyczki w bardzo szybki i łatwy sposób, możesz zostały odrzucone przez banki i inne instytucje finansowe? Napisz do nas dzisiaj: (fernandohenrietta@gmail.com) teraz ubiegać się o pożyczkę.