O tym jak to Polacy kosmos podbijali, nawet bizony do tego zaprzęgli...

Nie będę kłamał że jestem nałogowym graczem i z wypiekami na policzkach czekam na kolejną grę firmy X, Y czy Z. Bo tak nie jest i już. Jednakże kilkanaście lat temu grało się w to i owo na sprzęcie różnorakim. Pamiętam jeszcze te nocki oraz inne długie godziny które spędziłem walcząc z hordami obcych, przedzierając się przez zapomniane miasta, czy skradając się w dżungli. Nigdy nie byłem wielkim fanem point’n’clicków chociaż pamiętam tytuły takie jak np Goblins czy gierkę w świecie Dysku.