Mój stary to fanatyk dobrychprogramów

Pół mieszkania zawalone gadżetami, nagrodami, kubkami, kurtkami, gaciami, przypinkami i koszulkami z DP – wszystkim kutwa. Średnio raz w miesiącu ktoś wdepnie w leżący na ziemi kubek, smycz czy przypinkę dobrychprogamów i trzeba wyciągać w szpitalu. W swoim 16 letnim życiu już z 10 razy byłam na takim zabiegu. Tydzień temu poszłam na jakieś losowe badania to baba z recepcji jak mnie tylko zobaczyła to kazała buta ściągać, bo myślała, że znowu smycz dobrychprogramów w nodze.

Druga połowa mieszkania zawalona gadżetami od firm sponsorujących, k****.