Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Piekło zależności, czyli nowe gry na starszych dystrybucjach

Jako użytkownik Debiana w wersji stabilnej na moim komputerze domowym nieraz spotykam się z przestępstem, jakim jest budowanie (w sensie, kompilacja) gier na dystrybucjach rozwojowych lub opartych na rozwojowych (developerzy kochają Ubuntu, a że zazwyczaj nie są specjalnie zaznajomieni z linuksami, to nie zawracają sobie głowy takimi sprawami, jak LTS, nie LTS). "Pff, Debian z gałęzi stable? Toż to przeżytek, na serwery z nim!". Jasne, spoko. Tylko, że dzięki temu rozwiązaniu posiadam system, który zawsze i niezależnie od warunków działa miło i stabilnie, a nie zdarza mu się psuć po aktualizacji.

I jest fajnie, póki nie przyjdzie mi do głowy instalować nowszych wersji oprogramowania. Nieoficjalne repozytoria, PPA z Ubuntu, .deb bezpośrednio od dostawcy oprogramowania, backporty, ręczne kompilacja i budowanie, Wine'owanie nowszych wersji softu, który ma wersje natywne - to wszystko już przerabiałem. Na wszystko jest sposób, czasami być może utrudniam sobie życie na siłę, jednak właśnie taki sposób korzystania z systemu mi odpowiada bardziej, niż wybór wersji rozwojowej (i nierzadko niestabilnej) dystrybucji.

A dlaczego o tym piszę? Niedawno na wyprzedaży kupiłem grę Fotonica, jakby nie patrzeć, z natywnym wsparciem dla GNU/Linuksa. Parę dni później postanowiłem w końcu ją wypróbować. Ok, ściągam, rozpakowuję, klikam binarkę: bam, nic się nie dzieje. Ok, odpalmy terminal i zobaczmy, co tam wypluwa:

r   e   k   l   a   m   a

$ ./fotonica.x86
./fotonica.x86: /usr/lib/libstdc++.so.6: version `GLIBCXX_3.4.14' not found (required by ./fotonica.x86)

Oczywiście, mam za starą libstdc++, znowu ktoś tworzył linuksową wersję na łubuntu. Ok, bez paniki, a gdyby tak skorzystać z innej wersji z biblioteki niż zainstalowanej w systemie? Tylko skąd ją wziąć...

1. Włażę na wyszukiwarkę paczek Debiana: packages.debian.org, wybieram 'Przeszukiwanie katalogów z pakietami'
2. Wpisuję 'libstdc++', wybieram wyszukiwanie spośród wszystkich gałęzi Debiana ('Dystrybucja: dowolna'), klik 'Szukaj'.
3. 'libstdc++6', to pewnie to. Moja gałąź to stable, a więc klikamy w wersję paczki dla testinga.
4. Scrolluję na dół strony, wybieram swoją architekturę (i386), pozostaje jeszcze wybór mirrora i jazda.
5. W środku pobranej paczki .deb siedzi żądana biblioteka, jak ją stamtąd wydostać? Ja używam do tego konsolowego menedżera plików Midnight Commander (mc). Włażę do środka paczki, jakby to był normalny .tar.gz, .zip, czy .rar.
6. Ok, CONTENTS/usr/lib/i386 i nareszcie mamy naszą bibliotekę. Rozszerzenie .so przynajmniej na to wskazuje. Przekopiowujemy toto (w tym przypadku dwa pliki) ze środka gdzieś indziej i wrzucamy do folderu z grą.

Teraz trzeba jeszcze pokazać grze, że biblioteka tu jest. Przypominam, że kropka oznacza folder, w którym jesteśmy obecnie.

$ LD_LIBRARY_PATH=. ./fotonica.x86

Yipee, gra działa i na staruszku Debianie!

Ostatnią rewelacją wśród gier indie jest survivalowa strzelanka top-down o dźwięcznej nazwie Teleglitch. Już po obejrzeniu trailera było jasne, że zechcę ową nowość wypróbować osobiście. Ze stronki gry pobrać można demo dla Windows oraz dla GNU/Linux na dwie najpopularniejsze architektury. Ściąganie, rozpakowywanie, o, jest i README. Hmmm, wymaga tego, tego i tego. Część już w systemie na pewno mam. Spróbujmy odpalić? Znowu nie rusza.

$ ./teleglitch32
./teleglitch32: error while loading shared libraries: liblua5.2.so.0: cannot open shared object file: No such file or directory

Może dla pewności sprawdźmy, czego jeszcze może brakować.

$ ldd ./teleglitch32 
./teleglitch32: /usr/lib/libstdc++.so.6: version `GLIBCXX_3.4.15' not found (required by ./teleglitch32)
	linux-gate.so.1 =>  (0xb78d3000)
	libSDL-1.2.so.0 => /usr/lib/libSDL-1.2.so.0 (0xb7806000)
	libSDL_image-1.2.so.0 => /usr/lib/libSDL_image-1.2.so.0 (0xb77ea000)
	liblua5.2.so.0 => not found
	libGL.so.1 => /usr/lib/libGL.so.1 (0xb7720000)
	libGLU.so.1 => /usr/lib/libGLU.so.1 (0xb76b0000)
	libglee.so.0d1 => not found
	libopenal.so.1 => /usr/lib/libopenal.so.1 (0xb7663000)
	libvorbisfile.so.3 => /usr/lib/libvorbisfile.so.3 (0xb765a000)
	libstdc++.so.6 => /usr/lib/libstdc++.so.6 (0xb7565000)
	libm.so.6 => /lib/i686/cmov/libm.so.6 (0xb753f000)
	libgcc_s.so.1 => /lib/libgcc_s.so.1 (0xb7521000)
	libc.so.6 => /lib/i686/cmov/libc.so.6 (0xb73da000)
	libpthread.so.0 => /lib/i686/cmov/libpthread.so.0 (0xb73c0000)
	libasound.so.2 => /usr/lib/libasound.so.2 (0xb72f8000)
	librt.so.1 => /lib/i686/cmov/librt.so.1 (0xb72ef000)
	libdl.so.2 => /lib/i686/cmov/libdl.so.2 (0xb72eb000)
	libdirectfb-1.2.so.9 => /usr/lib/libdirectfb-1.2.so.9 (0xb7276000)
	libfusion-1.2.so.9 => /usr/lib/libfusion-1.2.so.9 (0xb726d000)
	libdirect-1.2.so.9 => /usr/lib/libdirect-1.2.so.9 (0xb7258000)
	libvga.so.1 => /usr/lib/libvga.so.1 (0xb71f7000)
	libjpeg.so.62 => /usr/lib/libjpeg.so.62 (0xb71d7000)
	libtiff.so.4 => /usr/lib/libtiff.so.4 (0xb717c000)
	libz.so.1 => /usr/lib/libz.so.1 (0xb7168000)
	libnvidia-tls.so.260.19.36 => /usr/lib/tls/libnvidia-tls.so.260.19.36 (0xb7165000)
	libnvidia-glcore.so.260.19.36 => /usr/lib/libnvidia-glcore.so.260.19.36 (0xb5ab4000)
	libX11.so.6 => /usr/lib/libX11.so.6 (0xb5997000)
	libXext.so.6 => /usr/lib/libXext.so.6 (0xb5988000)
	libvorbis.so.0 => /usr/lib/libvorbis.so.0 (0xb5960000)
	libogg.so.0 => /usr/lib/libogg.so.0 (0xb5959000)
	/lib/ld-linux.so.2 (0xb78d4000)
	libx86.so.1 => /lib/libx86.so.1 (0xb5956000)
	libxcb.so.1 => /usr/lib/libxcb.so.1 (0xb593d000)
	libXau.so.6 => /usr/lib/libXau.so.6 (0xb593a000)
	libXdmcp.so.6 => /usr/lib/libXdmcp.so.6 (0xb5934000)

Aha, 'not found' przy liblua5.2, libglee i znowu, do diaska, mam za starą wersję libstdc++. Przynajmniej to ostatnie wystarczy przekopiować z folderu Fotoniki. Przeszukajmy na początek własne repozytoria.

$ aptitude search glee
p   glee-dev                        - extension loading library for OpenGL - dev
p   googleearth-package             - utility to automatically build a Debian pa
p   libglee0d1                      - extension loading library for OpenGL    
p   libglee0d1-dbg                  - extension loading library for OpenGL - deb

Świetnie, libglee mamy, instalujemy.

# aptitude install libglee0d1

Teraz

$ aptitude search liblua5.2

Shit, tego nie ma. Trzeba znowu pobrać z debianowskiej wyszukiwarki paczek. Wskazówka na przyszłość jest taka, że można też skorzystać z takiej samej wyszukiwarki dla Ubuntu: packages.ubuntu.com - zwłaszcza, że niektórych ubunciarskich paczek w Debianie nie znajdziemy. No to pobieramy, wchodzimy do .debki przy użyciu mc i przekopiowujemy biblioteki do folderu z grą.

Sprawdźmy, czy po wskazaniu ścieżki wykryje nam wszystkie biblioteki:

$ LD_LIBRARY_PATH=. ldd ./teleglitch32
	linux-gate.so.1 =>  (0xb7793000)
	libSDL-1.2.so.0 => /usr/lib/libSDL-1.2.so.0 (0xb76c6000)
	libSDL_image-1.2.so.0 => /usr/lib/libSDL_image-1.2.so.0 (0xb76aa000)
	liblua5.2.so.0 => ./liblua5.2.so.0 (0xb7677000)
	libGL.so.1 => /usr/lib/libGL.so.1 (0xb75ae000)
	libGLU.so.1 => /usr/lib/libGLU.so.1 (0xb753e000)
	libglee.so.0d1 => /usr/lib/libglee.so.0d1 (0xb74bc000)
	libopenal.so.1 => /usr/lib/libopenal.so.1 (0xb746f000)
	libvorbisfile.so.3 => /usr/lib/libvorbisfile.so.3 (0xb7466000)
	libstdc++.so.6 => ./libstdc++.so.6 (0xb737a000)
	libm.so.6 => /lib/i686/cmov/libm.so.6 (0xb7354000)
	libgcc_s.so.1 => /lib/libgcc_s.so.1 (0xb7336000)
	libc.so.6 => /lib/i686/cmov/libc.so.6 (0xb71ef000)
	libpthread.so.0 => /lib/i686/cmov/libpthread.so.0 (0xb71d5000)
	libasound.so.2 => /usr/lib/libasound.so.2 (0xb710d000)
	librt.so.1 => /lib/i686/cmov/librt.so.1 (0xb7104000)
	libdl.so.2 => /lib/i686/cmov/libdl.so.2 (0xb7100000)
	libdirectfb-1.2.so.9 => /usr/lib/libdirectfb-1.2.so.9 (0xb708b000)
	libfusion-1.2.so.9 => /usr/lib/libfusion-1.2.so.9 (0xb7081000)
	libdirect-1.2.so.9 => /usr/lib/libdirect-1.2.so.9 (0xb706d000)
	libvga.so.1 => /usr/lib/libvga.so.1 (0xb700c000)
	libjpeg.so.62 => /usr/lib/libjpeg.so.62 (0xb6fec000)
	libtiff.so.4 => /usr/lib/libtiff.so.4 (0xb6f91000)
	libz.so.1 => /usr/lib/libz.so.1 (0xb6f7c000)
	libnvidia-tls.so.260.19.36 => /usr/lib/tls/libnvidia-tls.so.260.19.36 (0xb6f7a000)
	libnvidia-glcore.so.260.19.36 => /usr/lib/libnvidia-glcore.so.260.19.36 (0xb58c9000)
	libX11.so.6 => /usr/lib/libX11.so.6 (0xb57ac000)
	libXext.so.6 => /usr/lib/libXext.so.6 (0xb579d000)
	libvorbis.so.0 => /usr/lib/libvorbis.so.0 (0xb5774000)
	libogg.so.0 => /usr/lib/libogg.so.0 (0xb576e000)
	/lib/ld-linux.so.2 (0xb7794000)
	libx86.so.1 => /lib/libx86.so.1 (0xb576b000)
	libxcb.so.1 => /usr/lib/libxcb.so.1 (0xb5752000)
	libXau.so.6 => /usr/lib/libXau.so.6 (0xb574e000)
	libXdmcp.so.6 => /usr/lib/libXdmcp.so.6 (0xb5749000)

Jest bezbłędnie. Startujemy Teleglitcha!

$ LD_LIBRARY_PATH=. ./teleglitch32

Na następne razy, żeby nie klepać ciągle w konsolę tego samego, warto przygotować sobie odpowiednie skrypciki do uruchamiania gry.

BOŻE wszystkich geeków, jaki ten Linuks porąbany! 

linux porady gry

Komentarze