Też miałem przyjemność z Mozillą... Nie jest dobrze, moim zdaniem oczywiście.

Tym wpisem nie mam zamiaru się chwalić, tylko na swoim skromnym przykładzie chciałbym potwierdzić, że źle się dzieje w państwie duńskim.

Paradoksalnie zacznę od Google Chrome. To ogromny projekt, a mówiąc dosadniej kobyła.

Znają go wszyscy, a ja przez ostatnie kilka lat zgłaszałem tam trochę uzupełnień głównie do części napisanej w Javie (Android) - były to w większości optymalizacje i tzw.

Wy tak naprawdę, na serio?

Katastrofa, olaboga! po prostu Armageddon i kosmiczna nicość w jednym, bo jakaś amerykańska firma (ważna szczególnie kiedyś) kończy z czymś tam.

Pamiętam jak lata temu kolejne maszyny powodowały, że udawało zrobić mi się coś szybciej, istotnie oszczędzając czas.

Największa niewiadoma 2020 to AMD (pełne case study budowy mocnego systemu ITX)

Listopad i grudzień to okres wyprzedawania wszystkich bubli z magazynów, jak również czas wymiany mocnych konfiguracji przez bardziej świadomych użytkowników. Miałem ostatnio przyjemność współuczestniczyć w budowie jednej takiej maszyny, stąd trochę komentarzy i wniosków z notatek.

Zacznijmy jednak od historii, a właściwie wybiórczego pokazania tego, co kiedyś / kiedyś dla innych budowałem... Jeśli ktoś chce, powinien ominąć tę część i przejść od razu do roku 2019...

ok. 1991, czwartek