Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Xiaomi Redmi Note 2 Prime z MIUI v7 — moje subiektywne spojrzenie

Długo zastanawiałem się czy potrzebuje nowego telefonu, mój Samsung Galaxy S2 ma co prawda z 5 lat, ale do teraz służył mi praktycznie bezproblemowo. Ostatnimi czasy gościł na nim CyanogenMod w wersji 11 oparty na Android 4.4.4, który uważam za bardzo stabilny, szybki system i zdecydowanie lepszy niż oficjalny na S dwójkę.Ostatecznie przekonałem sam siebie do nowego urządzenia, a wybór padł Xiaomi Redmi Note 2 Prime choć co prawda nie brałem początkowo pod uwagę smartfonów z ekranem większym niż 5" ostatecznie skusiłem się.

Specyfikacja

Sercem urządzenia jest ośmiordzeniowy 64-bitowy procesor MediaTek o taktowaniu 2.2GHz, grafika 700MHz do tego ekran 5,5 calowy IPS w rozdzielczości full HD, 2 GB ram i 32 GB wbudowanej pamięci z urządzenia tworzy małego potworka godnego konkurować z topowymi modelami. Całości dopełniają dwa aparaty 13 i 5 MP, dual sim, akumulator 3060mAh, obsługa LTE w trybie FDD i TDD, czy obsługa GPS + GLONASS. Dla mnie bez wątpienia jedną z największych zalet telefonu, poza tymi sprzętowymi jest system MIUI v7 który mnie oczarował.

Blix - mój łowca promocji

Nie wiem jak Wy, ale ja mam od dobrych kilku lat taki poranny rytuał do kawy, że na kilka chwil zasiadam sobie wygodnie w świątyni dumania i przeglądam wszelakie gazetki marketowe, które znalazłem w tradycyjnej skrzynce pocztowej lub na wycieraczce. Od dłuższego czasu niestety większość gazetek nie trafia pod mój adres mimo, że różnych marketów coraz więcej buduje się, a kierownictwo ich twierdzi, że gazetki są roznoszone, więc gdzie one znikają ja się pytam, czy ktoś zbiera na makulaturę, zanim mieszkańcy bloku zdążą przeczytać, a może to niecne zabiegi konkurencji - tego się nie dowiem. Od jakiegoś czasu zmieniłem papierowe gazetki na smartfona i to na nim przeglądam oferty, a konkretnie na aplikacji którą w tym wpisie chciałem przedstawić - Blix, gdyż ostatnie aktualizacje bardzo poprawiły sposób wyszukiwania "promocji".

Menedżer nieaktywnych kont od Google

Dziś robiąc porządki na moim koncie googlowskim natknąłem się na ciekawą funkcję o której istnienia nie miałem pojęcia, chodzi o menedżera nieaktywnego konta i postanowiłem dosłownie w kilku zdaniach go przedstawić w tym mini wpisie.

Konta Google używam głównie dla poczty z którą to jestem od czasów gdy jeszcze była na zaproszenia, od tego czasu żadnych danych nie usuwałem więc sporą dawkę informacji wujek Google o mnie zgromadził, a także kilka innych emaili mam podpiętych do gmaila. Ostatnio na łamach tego portalu czytałem artykuł o "prawie do bycia zapomnianym" w wyszukiwarce Google i sądzę, że ten menedżer może także poniekąd uzupełnić tamtą funkcjonalność choć ma inne zastosowanie.

Pod linkiem znajdziemy proste narzędzie, które w kilku krokach pozwoli nam określić co i po jakim czasie ma stać się z naszym kontem kontem i tak:

  • Powiadom mnie
  • Tutaj określamy adres mailowy i/lub numer telefonu na, który przyjdzie informacja przed zmianami jakie miałyby się zdarzyć na naszym koncie, ot takie zabezpieczenie.
  • Ustaw okres oczekiwania

TP-Link 3G Mobile – przenośny router Wi-Fi

W tym roku na Hotzlocie w znanym chyba wszystkim losowaniu miałem przyjemność otrzymać mobilny router 3g z wifi. Router ten pozwala rozsyłać sygnał internetowy po umieszczeniu w nim karty sim, do maks 10 urządzeń wyposażonych w moduł wifi takich jak smartfony, notebooki, netbooki i wszystkie inne, które potrafią się połączyć do zwykłej sieci wlan.Postanowiłem więc po krótce opisać routerek wraz z najważniejszymi funkcjami i przykładem podłączenia oraz użycia z kartą Aero2.

Zawartość pudełka oraz wygląd

W niewielkim pudełku prócz samego routera znajdziemy kabel mini usb, instrukcję po angielsku, adaptery na karty mikro i nano sim oraz dedykowany akumulator o pojemności 2000 mAh. Samo urządzenie jest bardzo zgrabne waży niecałe 100 gramów wraz z akumulatorem, wyglądem przypomina mi mydło albo jak to zaznacza producent - ma kształt wygładzonego przez morze kamienia. Obudowa jest chropowata, poza miejscami gdzie umieszczony jest przycisk zasilania oraz trzy diody led informujące o stanie urządzenia.

PushBullet - coś czego szukałem dłuższy czas

Zdarza się wam czasami, że przeglądając coś na smartfonie ze zbyt małym ekranem chcielibyście coś kontynuować, ale na swoim komputerze z 30 calowym monitorem? Lub odwrotnie, czytacie coś w domu, ale czas nieubłaganie ucieka i trzeba wyjść, a ciekawy artykuł chcielibyście dokończyć np. w autobusie? Jeśli odpowiedź na powyższe lub podobne pytania brzmi tak, warto poświęcić 5 minut na zapoznanie się z programem którego można krótko podsumować, jako służącego do przesyłania wiadomości, notatek, linków, plików (do 25MB) czy listy to-do lub nawet współrzędnych gps na różne urządzenia oraz przeglądarki. Jednak różni się on od podobnych tego typu programów jak np. Air Droid czy Google Keep. Zalety aplikacji wraz z krótkim opisem funkcji programu postaram się przedstawić w tym wpisie.

WhatsApp - aplikacja, która odmieniła moje życie

Przesadzam trochę z tą odmianą życia, ale na pewno bardzo mi ułatwiła wiele rzeczy. Z aplikacją zetknąłem się dwa razy, za pierwszym razem na stronie oficjalnej , która mnie zniechęciła bo ogólnie nie ufam takim programom, które chcą całą masę uprawnień, które nie za bardzo można powiązać z zastosowaniem aplikacji, temat uprawnień był już poruszany nie raz na łamach Dobrych Programów np.: tu oraz Druedain bronił w jakimś wpisie racji bytu tylu uprawnień. Za drugim razem zetknąłem się z programem już w Google Play dlatego już miałem mniejsze obawy przed jego uprawnieniami, bo przeszedł wstępną googlową analizę, a poza tym ukazał się też w innych marketach takich jak AppStore i MarketPlace, więc aż tyle skanerów nie może się mylić.

Uprawianie sportu z Androidem czyli Endomondo Sport Tracker

Jakiś czas temu postanowiłem sobie, że ruszę się sprzed komputera i zacznę robić coś co poprawi moją kondycję, jako że bieganie jest ciekawym sportem, a przy tym praktycznie bez nakładów finansowych więc padło na to, że wieczorami przed snem biegam sobie. Pierwsze co musiałem to stworzyć lub znaleźć jakiś harmonogram, natknąłem się na dość ciekawą stronkę która nakłada nacisk na przygotowanie potencjalnego biegacza: http://biegaj40minut.pl/ Wg. poradnika zaopatrzyłem się w odpowiednie buty bo to podstawa, warto zaznaczyć w tym miejscu, że buty wcale nie muszą być drogie, zwłaszcza, że nie wiadomo ile człowiek w swoim postanowieniu przetrwa. Moim celem padły chwalone przez ludzi "bardziej zaznajomionych w temacie" Crivit Sport z sieci Lidl, normalna ich cena to 65zł, ja po przecenie zakupiłem je za 35zł :) Warto poczytać o nich opinie. Ostatnią już rzeczą choć niekonieczną jest odpowiedni sprzęt/program, który zarzuci nas trochę statystykami, a jako że ja takie lubię analizować i posiadam już smartfon więc nie pozostało nic jak tylko przeszukać Google Play pod kątem odpowiedniego programu.

Nadmiar informacji czyli jak dałem się nabrać na Allegro

Czasami zdarza się tak, że człowiek się śpieszy i robi na szybko różne błędy, których by normalnie nie popełnił. Dodając do tego całą tą ekscytację przedhotzlotową o wpadkę dość łatwo. W tym wpisie chciałem w luźny sposób pokazać jak naiwnie dałem się nabrać i póki co nie wiadomo jaki finał tego będzie.

Sprzedaż przedmiotu

Przedmioty w naszym posiadaniu są często w ciągłym ruchu, to tu coś kupimy to sprzedamy coś innego co jest nie używane lub zwyczajnie czasu brak na to. Tak było też i u mnie, postanowiłem zrobić drobną domową wyprzedaż sprzętu, którego z tych czy innych powodów nie używam. Na celownik obrałem dwa przedmioty, wystawione w tym samym czasie i prawie w tym samym sprzedane. Gdy pierwszy sprzedał się i wysyłka przebiegła bezproblemowo to już z drugim nie było tak kolorowo.

InoReader moja alternatywa dla Google Reader

Jak wiadomo Google zamyka swoją usługę - Reader już na dniach i mimo protestów milionów użytkowników zdania nie zmieni, a szkoda bo co niektórzy w tym i ja używałem Czytnika Google do przechowywania ciekawych artykułów na 'potem', nie wspominając o tym, że było to moje główne źródło informacji codziennej. Nic zrobić nie można poza znalezieniem alternatywy, która w moim przypadku powinna spełniać kilka warunków:

  • prosty, nie skomplikowany wygląd nie odciągający uwagi od treści,
  • dostępny od ręki z dowolnego urządzenia niezależnie od systemu operacyjnego,
  • możliwość otwierania całej treści RSSa w głównym oknie czytnika,
  • warunek niekonieczny, ale przydatny czyli możliwość prostego udostępnienia artykułu do popularnych serwisów (można to wyłączyć w razie potrzeby).
Warunki te poniekąd spełniał Feedly, ale był za cukierkowaty dla mnie, przeładowany wodotryskami i co ważniejsze nie wszystko potrafił otwierać w jednym oknie.Długo szukałem i sprawdzałem każdy czytnik jaki różne portale opisywały bo był i chyba nadal jest to chwytliwy temat.

SugarSync - darmowa chmura, nowe spojrzenie

SugarSync to bardzo rozbudowana usługa przechowywania plików w chmurze, coś jak Dropbox, Skydrive lecz oferująca znacznie więcej możliwości niż te dwa flagowe, najbardziej znane produkty.Na Dobrych Programach został popełniony tylko jeden wpis o tym zacnym narzędziu przez underface i to prawie dwa lata temu więc przydałoby się nowe spojrzenie na zmiany jakie doszły zwłaszcza, że SugarSync wyszedł z wersji 2 beta na oficjalną użytkową. Nie będę opisywał wszystkiego by nie dublować się z w/w wpisem underface bo jest on nadal w znacznej części aktualny.

Co to właściwie jest?

Tak ogólnikowo SugarSync to jak pisałem wyżej, program do synchronizacji danych pomiędzy urządzeniami, w przeciwieństwie np. do Dropboxa nie mamy ograniczeń w formie jednego synchronizowanego katalogu, ale to tylko jedna z wielu zalet. Synchronizować możemy co tylko zapragniemy, na urządzeniach które chcemy. W darmowej wersji SugarSync oferuje nam 5GB miejsca.