KODI program który potrafi więcej niż myślisz..EURO 2016

Blog krótki...miał być..Wielu Polaków jest sfrustrowana podejściem "polskich" gigantów medialnych do biedniejszego lub nie mająca możliwości technicznych społeczeństwa...Impreza, która odbywa się raz na 4 lata w Europie, przyciągająca miliony i nie tylko w Europie. I jedna firma w tym momencie spycha nas na margines..a gdzie ta wielka Europa..??

I w tym momencie poradnik dla wszystkich oportunistów, oczywiście w celach szkoleniowych)

Bicie piany i..pompowanie balonika......

Jako wieloletni użytkownik komputera (bez brzuszka ) zaczęła zastanawiać mnie jedna rzecz..System miał być podstawą do uruchamiania potrzebnych programów..Windows, Linux, czy teraz Android..A stało się coś dziwnego....70% programów służy do opanowania..systemu.Antywirusy , antimalware, firewalle, defragmentory, superfixy...cuda na patyku...itd.

Dleczego nie KDE....

Mam dużo czasu, dużo pracuję na komputerze, i wygoda przede wszystkim..Ale czy na pewno?

Nie chcę wszczynać wojenki, tylko pokazać alternatywę. Jak będę miał z jakieś core 8 duo16gb ram to wracam na KDE. Może już Plasme5 w końcu przestana testować ( a śmiejecie się z windziarzyOd razu wspomnę, że przerobiłem już wszystkie dystrybucje z KDE(albo większość)i jednak zostałem przy ubuntu pochodnych. Po prostu działa.Lubię mieć pod siebie i ładnie i szybko(skróty klawiszowe, wygląd) jestem estetą :)

Unity odpadło po 2 godzinach kiedyś.

Piractwo a sprzęt i hipokryzja

Dawno, dawno temu...

...kiedy nie było jeszcze żadnych nośników danych, a orkiestry grały sobie w filharmoniach, pewien Pan wymyślił sobie fonograf. Edison mu było. Po dziesięciu latach pokazał się pierwszy gramofon, a potem poszło już z górki.

Zaczęło się sprzedawanie muzyki dla mas...

Gramofony coraz lepsze, płyty lepiej tłoczone, jednym słowem - rynek się kręcił..Powstawały wydawnictwa, nowe studia nagraniowe - kasa płynęła. Nikt nie myślał o jakimś kopiowaniu płyt, bo niby jak??

Mobilność na siłę...

Wściekli się wszyscy z tą mobilnością -tablety srety, netbooki...A tak naprawdę do czego my tego potrzebujemy? Teraz - wiadomo, nowość i drogie i szpan. Ale z pierwszymi komórkami było tak samo. Kto miał lepszą "komórę" to od razu leżała w knajpie przed gościem na stole. a nic to, że może się zalać, lans był.Potem laptopy - targali biedni szpanerzy te ciężkie maszyny nie wiadomo po co i dlaczego( bo bateria trzymała z 2 godziny, netu mobilnego nie było, a pracować na tym w pociągu też nie za wygodnie), alee - lans był..

No i teraz tablety.

Odyseja 2011...

Niektórzy "miszczowie" namawiają nas na lepszy system.No i mamy już to Ubuntu, czy Kubuntu, albo inny wynalazek - za pierwszym razem godziny, dni, tygodnie, spędzone na konfiguracji -- działa:)Ale,ale .. wpada koleś z browarkiem....włączamy kompa (systemy do wyboru) lekki szpanik ..- O A co to??- To jest Linux kolego :)No i zabijamy go Compizem, albo Kwinem- oczywiście przewracamy pulpity i wszystkie bajery na wizytę kolegi, które mieliśmy przygotowane...