Specjalista ds. teleinformatycznych i masakryczny tydzień w pracy (1) cz.69

Czy zdarzają się Wam takie dni, kiedy odnosicie wrażenie, że cokolwiek zrobicie to i tak na koniec się pokiełbasi? Ja przeżyłem taki cały ostatni tydzień. Awaria goni awarię a próba naprawienia jednej kończy się dwoma następnymi. W środę chciałem rzucić to wszystko w cholerę i wyjechać gdzieś, gdzie nie ma zasięgu, żadnego komputera i mieć święty spokój. No ale może po kolei.

Poniedziałek

Pierwszy dzień tygodnia zapowiadał się dobrze. Pogoda dobra, słoneczko świeci, ogólne nastrój po weekendzie świetny.

Po co mi niewygodny laptop, skoro mam porządnego desktopa?

Od co najmniej kilku lat rok rocznie zapowiadana jest era post-PC. Niestety ( a może właśnie stety) nie chce się się to jakoś zrealizować. Sprzedaż nowych PC-tów spada, ale nie na tyle, żeby najwięksi producenci musieli już zwijać Interes. Jednakże do kilku lat można zobaczyć w świecie PC przewagę rozwiązań mobilnych (laptopów i tabletów) nad stacjonarnymi. Już nie raz widziałem w sieci artykuł który wychwalał jakie to laptopy są świetne wydajne, no po prostu idealne. Ja co prawda na co dzień korzystam z dwóch laptopów, nie wyobrażam sobie jednak życia bez stacjonarki.

Informatycy na wesoło cz.2

Garść dowcipów z przed miesiąca spodobała się większości moich czytelników (z jednym wyjątkiem, ale on jest specyficznym przypadkiem) spodobała się. Podrzuciliście też garść swoich. Idąc dalej tym tematem wyszukałem kolejną garść dowcipów. Tym razem wyszukane gdzieś w czeluściach Internetu. Zapraszam więc do kilku dowcipów. Może komuś poprawią humor.