Moi kochani hejterzy cz.2

Miesiąc marzec 2016 mogę zaliczyć chyba do najsłabszych na moim blogu. Żaden z wpisów w tym miesiącu nie podobał mi się do końca (no może poza specjalistą z początku miesiąca) i w sumie nie powinienem go publikować. Identyczne wrażenie odnoszę co do dzisiejszego wpisu. Nie wiem, starzeje się lub powinienem odpuścić sobie dalsze pisanie, bo chyba nie idzie mi ostatnio najlepiej. Dokładnie roku temu zrobiłem sobie

Małe retro – taśma magnetyczna (cz.2)

Wraz z pojawieniem się pierwszych telegrafów człowiek próbował w jakiś sposób zapisać głos, który potrafił już przesyłać. W 1898 roku duński wynalazca przedstawił pierwszy telegrafon, na którym można było zapisywać głos, początkowo na specjalny drut za pomocą drgań elektromagnetycznych. Około 1920 roku telgrafon zmodernizowano i zmieniono mało wydajny drut na specjalną papierową taśmę pokrytą napyloną warstwą elektromagnetyczną. Niestety standard ten nigdy nie doczekał się szerszego zastosowania, ze względu na to, że płyty gramofonowe były o wiele tańsze w eksploatacji.