Synology DS216j i dwa tygodnie na wylocie (cz. 2)

Poleciałem. Będąc ponad 640 km w linii prostej od domu nie za bardzo miałbym możliwość realizacji testów NASa. Nie za bardzo, gdyby nie magia... no magia... Dobra, nie magia. Internet. Wspomniałem już, że w testach miała pomóc moja druga połowa. Ostatecznie jednak, głównym pomocnikiem okazał się ojciec, który spiął Synology DS216j trochę już leciwym ASUSem DSL-N55U, równolegle z wcześniej przygotowanym przez siebie QNAPem TS251A.

Synology DS216j i dwa tygodnie na wylocie (cz. 1)

Zdawałoby się, że niniejszy wpis powinien być o sieci Play i moich z nią problemach. Cóż, faktem jest, że sytuacja ta zabrnęła strasznie daleko, a wywołaną nią frustrację możecie zobaczyć zapoznając się z moim wcześniejszym, emocjonalnym wpisem. I choć mógłbym pisać o tym godzinami, to jednak zamknę tę sprawę w czterech słowach: przeprosiłem się z Orange. Jednak o tym, jakie są tego przyczyny i skutki opowiem przy innej okazji.