Kuriozum, Paczka i Automat - czyli o paczek niedoli historia prawdziwa

  • @Anonim To co napisałeś najbardziej pasuje mi do tej historii: https://strefamanagera.wordpress.com/2012/10/14/odwrocona-piramida-czyli-histori...

    I to jest przerażające, że pomimo takiego podejścia, firma i tak nie potrafi dopełnić swoich obietnic. Firma. Nie pracownicy.
    25.04.2020 11:24

  • @boria1975
    Problem z pocztą jest taki, że nierzadko awiza nie dostajesz. Albo dostajesz np. drugie, i jeszcze z datą wstecz - biegniesz na pocztę, a tam paczki nie ma bo listonosz jej jeszcze nie doniósł. Tak dla przykładu było w okolicach poznańskich Rataj swego czasu. Jak jest tam dziś - nie wiem. Osobiście, tak jak napisałem, InPost teraz zawiódł po raz pierwszy. Ale, że paczka dotarła wczoraj a zapowiadali między środą a piątkiem "odkorkowanie", to choć jest źle, to przynajmniej nie jest fatalnie...
    15.04.2020 10:58

  • @boria1975 "twierdzenie nadania,dziękujemy,życzymy udanych zakupów..."
    Może w tekście tego nie widać, ale to była ironia skierowana w stronę spedytora. Bo jakby nie patrzeć, to poza sądem jest to jedyne, co Ci zostaje. I to jest niestety chore, dlatego totalnie w takiej sytuacji Ci współczuję.
    15.04.2020 10:55

  • @bettymegami Z pocztą awizacyjną już się spotykałem, na szczęście mieszkam w rejoniemz dość dobrymi dostawcami. Jedynie InPostowi się teraz potknęło i jeden niepamiętam jaki kurier wybitnie dziwnie podchodził do dostawy dokumentów bankowych (proponował parking o 6 rano... :x).
    12.04.2020 0:53

  • @boria1975 telefon do centrali lub pisemna reklamacja na usługę to jedyne co Ci w takiej sytuacji zostaje...
    12.04.2020 0:51

  • @shango To niezłe wyniki. Ja zawsze wszystko zamawiam paczkomatem, jak nie mogę kurierem, bo pocztą na priorytecie mi nierzadko szło 3-4 dni, a paczkomatem z nadania o 20 docierało następnego dnia o 9... Także zawsze, nawet w święta z InPostem było ok, a teraz nagle masakra i to gdy na rynku czekają ludzie na pracę...
    11.04.2020 11:38

Zbiornik pandory (HP Ink Tank 419)

  • Drobna aktualizacja: Pomajtałem karetką i narazie działa... najwyraźniej słabym ogniwem jest łączenie taśmy do karetki, a nie umieszczonej w niej głowicy... Część praktycznie nie do samodzielnej wymiany, także co tu dużo mówić...
    06.04.2020 18:05

  • @Anonim Najwidoczniej nie odrobiłem zadania domowego, dzięki za sprostowanie. Masz może źródło?
    06.04.2020 18:02

  • @Anonim Nie mam pecha, bo w sumie nie kupiłem, a dostałem do testów :) I testy pierwotnie już przeszła warunkowo (naciągane 4/5), bo obwiniałem o to swój telefon; ten sprzęt zwyczajnie nie zdaje egzaminu i pokładanych w nim nadziei, podobnie jak poprzednik. Tamtego faktycznie kupiłem - w promocji -50% i niestety, nadal wyszedł za drogo :P

    Tymczasem faktycznie w Epsonie szukam wybawienia. Jeśli przetrwa użytkowanie przez okres gwarancji przez mojego ponad 80-letniego Dziadka (który, o dziwo, do dziś pyka sobie na komputerze bez większego problemu - ale drukarki w ostatnich paru latach 3 już zajechał :D ), to będzie znaczyło, że jest to sprzęt praktycznie nie do zdarcia.
    03.04.2020 10:53

  • @Emigrant Sebastian Nie zgodzę się. Dla mnie nowy HP Smart jest zdecydowanie lepszy funkcjonalnie na telefonie niż to co dotychczas było na komputery. Czy jest lepszy od wcześniejszego ePrinta? Nie, to to samo, tylko rebrandowane. I cięższe. I ma sporo zbędnych funkcji. Żeby jeszcze tylko na Androidzie działało równie stabilnie co na iOS to naprawdę byłoby coś...
    03.04.2020 10:50

  • @Anonim Jak każdy laser monochromatyczny sprzęt praktycznie nie do zajechania. Kompletnie nie ma szansy porównania tego jeśli chodzi o wytrzymałość z jakimkolwiek kolorowym atramentem poniżej półki 800 zł ceny bazowej producenta.
    03.04.2020 10:49

  • @HansLi No właśnie. Zasychają. A jak dbasz, i nie zasychają, to wywali Ci błąd komunikacji i choć głowica po resecie drukuje perfekcyjnie (czyli jednak komunikacja jest), to po wydruku albo czyszczeniu znowu błąd i znowu reset i czyszczenie... tragedia. Ja faktycznie mam drukarkę za darmo, ale to nie znaczy, że planuję z chin sprowadzać nowe głowice za 160 zł komplet, albo od serwisu HP za równowartość nowej drukarki...
    03.04.2020 10:47

  • @Emigrant Sebastian Mam podobne wrażenia co Ty. Znaczy, z Ink Tank'a naprawdę można wydusić nienajgorsze foty, ale obok np. Epsona z tą samą liczbą tuszy to nawet nie leżało, a co dopiero obok rozwiązań z większą liczbą podajników koloru czy profesjonalnych... Natomiast nie o jakości tu mówię, bo dla mnie ta drukarka miała być po prostu do normalnych domowych wydruków, lecz do wydajności samego urządzenia. Miało wytrzymać w założeniu min. 2 zestawy tuszy przez 4 lata (16 tys. wydruków - choć w sumie głowice są deklarowane na ok. 8-10 tys.) tymczasem nie wytrzymały nawet pół kompletu startowego (pełnowymiarowego!).
    03.04.2020 10:45

  • @J133435 Laserowe monochromy to zupełnie inna historia. A już szczególnie sprzęty sprzed wielu lat. Tam tylko wymiana tonera, i od czasu do czasu bębna (choć i to nie zawsze konieczne, a czasem bęben był w module tonera). Nie do zajechania.
    03.04.2020 10:42

  • @golem14 tylko pogratulować szczęścia do atramentówek i podejścia do ich redystrybucji :)
    03.04.2020 10:41

  • @Anonim Także miałem jedną z Pixm. Działała nieprzerwanie chyba z 5 lat, aż w końcu wywaliło błąd zbiornika na zużyty atrament. Oczyszczenie go i reset fabryczny pomogły na rok. Później Drukarka zbzikowała na dobre, wywaliła błąd głowicy, a po paru resetach przestała prawidłowo drukować (najpewniej faktycznie spaliła głowicę). Ostatecznie kupił ją ode mnie za bezcen jakiś człowiek z własnym serwisem, więc nie zdziwię się jak pracuje do dziś :)
    03.04.2020 10:41

  • @dawidsab I oby tak pozostało :)
    03.04.2020 10:39

  • @Adam____ W mojej opinii Epsony są nieporównywalne z Canonem czy HP jeśli chodzi o żywotność domowych atramentówek, a nawet jakości sprzętu dedykowanego do fotografii.
    03.04.2020 10:39

O obraźliwej bezsensowności Booth Babes w branży IT, czyli po co nam te hostessy?

  • Zabawna sprawa, że nikt nie wytknął Ci błędu merytorycznego, skupiając się na głównym temacie. A to, że opowiadasz o hostessach nie zwalnia Cię z pisania z sensem.

    Rozbiłeś nazwę IEM na Intel + Extreme Masters i dywagujesz czym jest Extreme Master, że to mogłoby być Dynamic Grandmother. Spoko, wyszło nawet zabawnie. Zastanawiam się jednak, czy celowo, czy przez ignorancję, czy może jako troll-przynętę pominąłeś, skąd nazwa się wzięła.

    To nie są ekstremalni mastersi, tylko Mistrzowie Intel Extreme. Marki znanej, kochanej przez m.in. overclockerów. Dziś procesory z odblokowanym mnożnikiem - seria K - to w gamingowych konfiguracjach intelowy standard. Ale dla entuzjastów jest jeszcze seria X - Intel Extreme właśnie.

    Nie serio, cały artykuł zepsułeś mi na początku tym błahym i chyba celowo niekompetentnym dywagowaniem o nazwie IEMu. Ale rozbawiłeś mnie Crunchipsem. Niby nie zjesz, niby przeprosin żądasz, a jednak o nich napisałeś. Czyli promocja w pamięć zapadła - osiągnęli sukces :D
    21.10.2017 1:51

Mit kompresji stratnej

  • @MadDog: Spokojnie, na moje autor (jak podkreślił na początku owego wywodu) wyraża swoją opinię, a nie podaje stan faktyczny. Dla niego ten termin jest niewłaściwy. No i ok. A dla mnie i osób tłumaczących jest klarowny i całkowicie poprawny. Zachodzi zgodnie z pewnym algorytmem kompresja, czyli zmniejszenie / ściśnięcie informacji, a że przy okazji tracimy część z tej informacji to jest stratna. To tak mocno łopatologicznie.

    A co dk kompresji i konwersji, to z artykułu możnaby wynieść, że archiwizacja 10 plików tekstowych dl paczki zip jest konwersją, lecz bez utraty informacji... Ale już nie nadinterpretujmy. Fajnie się czytało, szkoda że treść nie spełniła oczekiwań...
    01.08.2017 19:25