Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

CUBE — portable color digitizer

Czasami, serfując po necie, możemy się natknąć na coś ciekawego. Moją uwagę ostatnio przykuła niesamowita reklama pewnej smart pipety, z resztą zobaczcie sami:Ten nieco ponad minutowy klip pokazuje wszystko, co trzeba wiedzieć na temat produktu i sprzedaje go w świetny applowski sposób.

Cube australijskiej firmy Palette to kompaktowe urządzenie do łatwego i dokładnego diagnozowania kolorów z dowolnej powierzchni. Producent pakuje go w nieduże kartonowe pudełeczko, w którym zajdziemy kilkustronicową ulotko-instrukcję i kabel micro-USB.Sam Cube wygląda niepozornie, jednak to urządzenie ma moc! U góry znajduje się dioda powiadamiająca nas o stanie urządzenia i pojemnościowy przycisk, którym wyzwalamy „rozpoznanie koloru”. Na jednej ze ścianek został umieszczony port micro-USB przeznaczony do ładowania baterii w Cube i wymiany danych z naszym komputerem.Na spodzie urządzenia mamy sensor. Emituje on serię kolorów RGB, dzięki którym następuje detekcja koloru ze skanowanej powierzchni.Cube automatycznie synchronizuje się za pomocą Bluetooth ze smartfonem poprzez dedykowaną aplikację – jest ona dostępna na system Android i iOS.

Bluboo Picasso – chińska propozycja dla małego portfela

Nie wszystkich stać na topowe marki telefonów, które po roku wydajnościowo stają się równe słuchawkom za złotówkę w abonamencie. Trzeba sobie zadać pytanie, czy opłaca się wydawać tyle hajsu dla 365 dni fanu? A jeszcze gorzej jak spadnie i się stłucze szybka. Dalej – czy to, czym są naszpikowane, jest nam niezbędne do życia? Ten multum rdzeni, dużo ramu i super hiper aparat – przecież to wszystko to jeden wielki chwyt marketingowy.

Może warto rozejrzeć się za czymś tańszym? Przynajmniej jak spadnie, albo wpadnie w czyjeś lepkie łapki to tylko danych żal. Ale czy telefon za 70 dolarów może być wystarczający? Ja powiem, że tak. Znalazłem doskonały przykład. Jest nim Bluboo Picassso, który już był recenzowany na łamach portalu przez Mateusza i Krzysztofa.W niebieskim pudełku z Picasso dostajemy niewiele.

X1-II – multimedialny żółwik od Zidoo po raz drugi

Nie tak dawno, bo w lipcu ubiegłego roku, opisywałem jeden z bardziej udanych produktów Zidoo, a był nim androidowy odtwarzacz multimedialnym zwany X1. Po ogromnym sukcesie producent zdecydował się wydać odświeżoną jego wersje X1-II, którą wyposażył w czterordzeniowy procesor Rockchip RK3229.

Zawartość opakowania i kadłubek

Jak każdy produkt sygnowany logiem Zidoo, tak i ten dostarczany jest w sztywnym, białym kartonie, który z reguły jest podzielony na dwa segmenty. W górnym znajdziemy „jednostkę centralną”, podczas gdy reszta z akcesoriów znajduje się w dolnej części. W skład zestawu wchodzi mała instrukcja w języku angielskim, dość długi kabel HDMI, pilot i zasilacz 5V / 2A.Najwyraźniej model X1-II obudowę, dość oryginalną jak na tego typu urządzenia, odziedziczył po swoim poprzedniku. Moja wersja została zabarwiona na kolor żółty, lecz także dostępna jest wersja srebrna. Całość wykonano z błyszczącego tworzywa sztucznego.Na froncie został umieszczony czujnik IR i dwukolorowa dioda LED (informująca o stanie urządzenia). Wszystkie wejścia są z tyłu urządzenia.