Simplenote zawładnął moim pulpitem!

Sporo czasu temu, w zamierzchłych czasach (ktoś może jednak o tym pamięta) polecałem Wam aplikację Simplenote jako notatnik do prostych, nieskomplikowanych zadań. Używam go do dzisiaj. Webowo oraz na Androidzie.

Dziś jednak nastał ważny dla mnie dzień. Mianowicie Simplenote wypuściło aplikację na Windowsa i Linuxa! Tak! Zgadza się – nastąpił długo wyczekiwany przez mnie (i myślę, że nie tylko) dzień.

Jaką przystało na samą nazwę usługi, nie znajdziemy tutaj zbędnych dodatków i wodotrysków. Całość schludna i piękna w swojej prostocie.

Risen — gra warta Twojego czasu

Niedawno gra, w którą grałem na swojej pierwszej maszynie, właściwie również pierwsza gra, w jaką przyszło mi grać na „poważnie” osiągnęła zaszczytny wiek 15 lat. O jakiej grze mowa? Chodzi o grę Gothic. Tak, Gothic, jak zapewne już wcześniej przeczytaliście ma 15 lat – szmat czasu patrząc na elektroniczną rozgrywkę.

Czy zostałem fanem serii? Pytanie dosyć retoryczne zważając na fakt, iż każdą z części przeszedłem wszystkimi możliwymi ścieżkami oraz postaciami. Myślę, iż mogę powiedzieć śmiało - „zżyłem” się z tą serią i spędziłem z nią wiele, naprawdę wiele godzin przed komputerem.