Trwa konkurs "Ogól naczelnego", w którym codziennie możecie wygrać najnowsze maszynki systemowe Hydro Connect 5 marki Wilkinson Sword.

Więcej informacji
Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

DS216play — kopiowanie na potęgę

Dzisiaj chciałbym opisać troszkę pakiety, z którymi zapoznałem się mniej lub trochę bardziej podczas ostatnich przygód z Synology. Nie będę jednak opisywał bardzo szczegółowo całej konfiguracji, gdyż w większości przypadków jest ona bardzo intuicyjna i łatwa w realizacji. Z ciekawostek mogę powiedzieć, że spotkałem się z lekkimi problemami podczas uruchamiania czy używania wymienionych pakietów, lecz może to również być kwestia tego, że po prostu nie wiem, czy przytoczone kwestie są w ogóle możliwe do zrealizowania. Gdyby ktoś miał rozwiązania danych „problemów”, czy znał odpowiedź, chętnie je poznam :)

USB Copy

USB Copy to pakiet ułatwiający kopiowanie danych pomiędzy zewnętrznym urządzeniem USB a serwerem Synology.

Po zapoznaniu się z opisem pakietu uznałem, że mógłby on świetnie się nadawać do synchronizacji folderu, bądź plików, z którymi pracujemy również w domu, przenosząc swoje zawodowe obowiązki do rodzinnego gniazdka. Moglibyśmy również w ten sposób aktualizować grafik przygotowywany w domu, czy inne dokumenty, które są widoczne dla wszystkich.

DS216play — pobieranie na żądanie

We wpisie użytkownika wojtekadams zapytałem o możliwość zarządzania automatycznym pobieraniem. Dostałem wyczerpujące odpowiedzi od autora tematu, jak i uzytkownika o nicku Szowinista, za co dziękuję.

Po otrzymaniu urządzenia do testów pomyślałem, że fajnie było samodzielnie sprawdzić, jak to działa. Odpowiada za to pakiet Download Station. W DSM możemy go "zdobyć" na dwa sposoby - instalując proponowany przy pierwszej instalacji DSMa pakiet, gdzie się znajduj, bądź pobrać go bezpośrednio z Centrum Pakietów. Z racji, jak wspomniałem w pierwszym wpisie, nie instalowałem niczego osobiście, lecz skorzystałem z opcji numer dwa.

Po instalacji możemy od razu przejść do uruchomienia aplikacji. W tym celu klikamy kwadraciki w lewym górnym rogu i uruchamiany Download Station.

DS216play — pierwsze spotkanie przeciwnika

Witajcie. Pod koniec tygodnia będąc w pracy, otrzymałem fajną wiadomość o zakwalifikowaniu się do testów Synology. Pozytywne zaskoczenie w pochmurny dzień. Na drugi dzień paczka była już u mnie, jednak ze względu na nadmiar pracy "złożenie" urządzenia musiałem przesunąć.

Ciekawość była o tyle większa, gdyż do tej pory wszystkie dyski sieciowe, z jakimi miałem do czynienia sygnowane były logiem QNAP, zatem nurtowało mnie, czym mogą różnić się pod względem możliwości, czy użytkowania oba produkty. Jeśli chodzi o NASy, z jakimi miałem do czynienia były to zarówno mniej lub bardziej zaawansowane modele, tak więc będę miał małe porównanie z obecnie stojącym już u mnie DS216play.

Budowa

Sprzęt dostarczony jest w mocnym, tekturowym opakowaniu, które mi osobiście przypadło do gustu swoją "surowością" - wszystko jest czytelne i prosto przedstawione. Nie zabrakło wypełnień i wszelkiej maści woreczków ochronnych.

Sam NAS waży bardzo mało i wg specyfikacji wartość ta oscyluje około 800g (bez nośników danych), więc konstrukcja jest bardzo lekka. Nie będę wymieniał szczegółowo wszystkich danych, gdyż można je łatwo odczytać ze

Kopia zapasowa własnym sposobem

Dawno, dawno temu... za 30 wpisami powstał sobie malutki wpis dotyczący tworzenia kopii zapasowej bez specjalistycznych narzędzi.

Dlaczego do tego wracam? Jakiś czas temu znajomy spytał mnie, czy znam narzędzie, które pozwoliłoby utworzyć kopie konkretnie podanych folderów na dysku. Sprawa wydawała się prosta, a z racji, iż kolega zapewne sam znalazłby wymagane narzędzie, musiał być haczyk. Podczas krótkiej rozmowy wyszły założenia, jakie chciałby, aby to narzędzie spełniało.

Założenia

Oto skrócona i po części opisana lista założeń, jakie byłyby mu potrzebne:

  1. Kopia musi być szyfrowania, gdyż będzie umieszczana zarówno w chmurze prywatnej, jak i publicznej.
  2. Sam plik kopii może zostać otworzony na innej maszynie bez potrzeby instalacji oprogramowania.
  3. Najlepiej jakby do tworzenia kopii nie było wymagane ogromne oprogramowanie
  4. Kopia powinna posiadać relatywnie jak najmniejszą wagę.

Czy gra komputerowa może być fenomenem?

Niewątpliwie na rynku gier komputerowych możemy znaleźć tytuły, które okazały się ponadczasowe. Okazały się czymś na wzór szlaków i horyzontów dla przyszłych produkcji gatunku. Jedna z takich gier - niewątpliwie ważną dla sporej liczby graczy okazała się seria Gothic.

O samej produkcji nie trzeba wiele pisać, na terenie naszego kraju gra odniosła spektakularny sukces i po dziś dzień ma wielu zwolenników i zapalonych graczy. Co spowodowało, że gra została tak pokochana?

WPF i MySQL– jak to ugryźć jak nie wiem o co chodzi ?

Witam. Ostatnio biorę udział w tworzeniu dość ciekawego systemu w typowo webowej formie. Sam projekt wygląda ciekawie i na pewno przy jego tworzeniu dojdą kolejne „plusy” do doświadczenia. Jednak nie o tym tutaj ma być mowa. Wpadliśmy razem ze znajomymi na pomysł, żeby urozmaicić projekt i umożliwić prace z systemem również dla osób, które nie lubią przeglądarkowych wersji, a wola klasyczne desktopowe aplikacje. Jednak co dalej oprócz pomysłu?

Plan działania

No dobrze, pomysł jest, czas to jakoś ukształtować. Po pobieżnych oględzinach dwóch, może trzech artykułów i znajomości w wartości większej niż 1% programu Visual Studio i podpowiedzi djfoxera co do używanej wersji padło na napisanie takiej aplikacji jako WPF. Brzmi zachęcająco i obiecująca, lecz jak tego dokonać nie mając o tym pojęcia?

Jak to mówią, świat do odważnych należy, a widząc co djfoxer wyrabia tutaj na blogu ze swoja aplikacja postanowiłem nie być gorszy i nauczyć się czegoś nowego, a może za lat kilkaset cos razem napiszemy ;)

No to do dzieła. W naszym przypadku projekt oparty jest na MySQL, więc należy uprzednio pobrać Connector tego języka, by moc uzyskać połączeni z bazą danych. Dokonamy tego tutaj:

Simplenote zawładnął moim pulpitem!

Sporo czasu temu, w zamierzchłych czasach (ktoś może jednak o tym pamięta) polecałem Wam aplikację Simplenote jako notatnik do prostych, nieskomplikowanych zadań. Używam go do dzisiaj. Webowo oraz na Androidzie.

Dziś jednak nastał ważny dla mnie dzień. Mianowicie Simplenote wypuściło aplikację na Windowsa i Linuxa! Tak! Zgadza się – nastąpił długo wyczekiwany przez mnie (i myślę, że nie tylko) dzień.

Jaką przystało na samą nazwę usługi, nie znajdziemy tutaj zbędnych dodatków i wodotrysków. Całość schludna i piękna w swojej prostocie. Mamy troszkę ustawień jak powiększanie/zmniejszanie czcionki czy wybór ciemnego bądź jasnego motywu.

Co możemy robić? Dodawać oczywiście nowe notatki, przeglądać te już dodane. Wspaniałą funkcjonalnością jest możliwość używania składni Markdown do komponowania naszych myśli. Prosto i przyjemnie, jednak należy najpierw sobie tę opcję włączyć zarówno w ustawieniach, jak i notatce, która chcemy w ten sposób stworzyć. Poniższe screeny wyjaśniają wszystko.

Po włączeniu odpowiednich opcji w notatce ukazuje nam się możliwość edycji i podglądu naszej napisanej notatki.

Synchronizacja jest błyskawiczna i identyczną notatkę ujrzymy w wersji webowej platformy.

Risen — gra warta Twojego czasu

Niedawno gra, w którą grałem na swojej pierwszej maszynie, właściwie również pierwsza gra, w jaką przyszło mi grać na „poważnie” osiągnęła zaszczytny wiek 15 lat. O jakiej grze mowa? Chodzi o grę Gothic. Tak, Gothic, jak zapewne już wcześniej przeczytaliście ma 15 lat – szmat czasu patrząc na elektroniczną rozgrywkę.

Czy zostałem fanem serii? Pytanie dosyć retoryczne zważając na fakt, iż każdą z części przeszedłem wszystkimi możliwymi ścieżkami oraz postaciami. Myślę, iż mogę powiedzieć śmiało - „zżyłem” się z tą serią i spędziłem z nią wiele, naprawdę wiele godzin przed komputerem. Co mnie urzekło? Ciekawa fabuła, magia, nieznany mi świat i co ciekawe – polski dubbing. Tak, mimo iż wiele osób krytykuje lokalizację gier na nasz rodzimy język to jestem pełen podziwu, iż w tamtych latach gra była w pełnej polskiej wersji językowej. Osobiście lubię gry w naszej lokalizacji. Ponadto przygoda i chęć odkrywania coraz to dalszych zakątków mapy był nie do opisania.

Wracając do meritum wpisu – pewnego zamierzchłego dnia w znanej sieci sklepów nabyłem droga znakomitej okazji (bagatela aż a 9,99 złociszy) grę Risen – „spadkobiercę” serii Gothic.

Androapka #11 — Jelly Jump

Dość sceptycznie podszedłem do tytułu tej gry. Niby jak można zaaferować się ... galaretką? Ano można, i to całkiem poważnie.

Jelly Jump, bo o tej produkcji mowa to z pozoru prosta zręcznościówka, która prosta jest jedynie z pozoru. Mogę śmiało powiedzieć, że pobicie kolejnego rekordu wciągnie Was dość mocno.

Prostota tej aplikacji polega na zastosowaniu „jednokrotnego pukania”, znanego, chociażby z wielu innych produkcji. Gra sama w sobie jest ciekawym połączeniem, bowiem naszym zadaniem jest uciekanie przez utopieniem się w czarnej cieczy naszego galaretowatego bohatera. Jak tego dokonujemy? Uciekamy „tapiąc” raz po raz w ekran na coraz to wyższe półki piąć się w ten sposób na wyżyny naszych możliwości. Warto pamiętać, że jedno tapnięcie to jeden skok, a półki dopiero się budują, przez co musimy odpowiednio wymierzyć moment naszego „tap”.

Każdy poziom składa się inaczej, z dołu, z boku; szybciej lub wolniej, niszcząc tym samym opinię, iż jest to gra polegająca na bezmyślnym stukaniu w ekran. Zawsze musimy się zastanowić kiedy to zrobić, a pod spodem ciecz rośnie.. .i trzeba uciekać galaretką.

Androapka #10 — SimCity BuildIt

O SimCity słyszała większość osób – szczególnie ta kategoria graczy, która uwielbia tego typu produkcje. Sam po części do nich należę. Co prawda nie jestem jakimś mega hardcorowym graczem, który ślęczy całymi dniami nad ekonomicznymi produkcjami, jednak lubię tego typu gry. Przypominają mi planszówki, w które grałem kiedyś z kolegami.

Do czego zmierzam? Poznajcie SimCity BuildIt, czyli mobilną wersje gry znanej z desktopów. Produkcja mobilna – podobnie zresztą jak jej nazwijmy pierwowzór opera się na zarządzaniu miastem, budowaniu i ulepszaniu go „od wewnątrz”, tak by nasi mieszkańcy byli usatysfakcjonowani i w pełni zadowoleni.

Co możemy robić? Wszystko. Budować domy, sklepy, fabryki, ulice, parki… i wiele, wiele więcej. Oczywiście wszystko zgodnie z zasadami „etyki”. I tak stawiając fabrykę obok domów naszych mieszkańców, z pewnością wpłyniemy na ich zadowolenie. Sprawa ta wydaje się aż nazbyt oczywista – nikt przecież nie chciałbym mieszkać obok „brudzącej” fabryki.

Samo budowanie i projektowanie naszego miasta jest bardzo przejrzyste i potrafi sprawić przyjemność. Chcemy zbudować nową drogę? Nic prostszego. Wybieramy odpowiednią opcje z menu i „malujemy” ja palcem.

Gratulacje!

znalezione maszynki:

Twój czas:

Ogól Naczelnego!
Znalazłeś(aś) 10 maszynek Wilkinson Sword
oraz ogoliłaś naszego naczelnego!
Przejdź do rankingu
Podpowiedź: Przyciśnij lewy przycisk myszki i poruszaj nią, aby ogolić brodę.