Komputer do gier dla nie-gracza

Do napisania tego tekstu podchodziłem z dużą dozą niepewności i to nie tylko dlatego, że to mój debiutancki tekst, ale też (a może przede wszystkim), że nigdy dotąd (a jestem już na dp blisko 10 lat) nie spotkałem się z recenzją komputera stacjonarnego. Opisy dotyczą głównie laptopów (notebooków, hiperbooków, chromebooków i tym podobnych). Ale z drugiej strony to dobrze, bo nie ma się na czym wzorować. Z tym zastrzeżeniem przystępuję do rzeczy.