Dyski zewnętrzne (2) - Toshiba Stor.e Basics 1 TB

Dziś druga część moich wspomnień retro i zarazem podróży w czasie. W poprzednim odcinku była mowa o dysku zewnętrznym Western Digital typu My Book (HDD, 320 GB). Wydawało mi się wtedy, że wystarczy mi on na długie lata. Ale życie zweryfikowało te prognozy i to dość szybko.

„Winowajcą” okazał się YouTube, a dokładnie - jego oferta w zakresie wideoklipów muzycznych i filmów.

Dyski zewnętrzne (1) - Western Digital My Book

Do napisania tekstu poświęconego dyskom zewnętrznym i zarazem bezpieczeństwu danych skłoniły mnie osobiste doświadczenia sprzed wielu lat. Truizmem jest stwierdzenie, że pliki osobiste trzeba zabezpieczać przed ich przypadkową utratą poprzez ich okresowe kopiowanie na niezależne, zewnętrzne nośniki. Niby oczywiste, ale człowiek nie myśli o tym, dopóki jakaś nieprzyjemna niespodzianka nie dopadnie pewnego dnia jego samego. Mnie dopadła ponad 13 lat temu, w czasach Windowsa XP, którego użytkownikiem wtedy byłem.

Komputer do gier dla nie-gracza

Do napisania tego tekstu podchodziłem z dużą dozą niepewności i to nie tylko dlatego, że to mój debiutancki tekst, ale też (a może przede wszystkim), że nigdy dotąd (a jestem już na dp blisko 10 lat) nie spotkałem się z recenzją komputera stacjonarnego. Opisy dotyczą głównie laptopów (notebooków, hiperbooków, chromebooków i tym podobnych). Ale z drugiej strony to dobrze, bo nie ma się na czym wzorować. Z tym zastrzeżeniem przystępuję do rzeczy.