Dać dziecku telefon/tablet do zabawy, czy nie - dylemat ...

Sięgam głową ponad stół. Celowo użyłem tu tytułu wpisu djDziadka, bo nosiłem się z zamiarem skomentowania jego wpisu. Szybko jednak stwierdziłem, że masa osobistych przemyśleń jakie mnie opadły przed dodaniem komentarza (tak, zdarza mi się pomyśleć, zanim coś napiszę) bardziej nadaje się na wpis w moim dawno już nie odświeżanym blogu.Tekst djDziadka i komentarze do niego były pierwszym z elementów moich przemyśleń.

Duch w maszynie

Susan Calvin:Co ci się stało? Miewasz w ogóle zwyczajne dni?
Detektyw Spooner: Miałem. Raz. To był czwartek.

W natłoku obowiązków wynikających z Armagedonu odbywającego się ostatnio u mnie w pracy i czystego lenistwa spowodowanego zmęczeniem a może apatią będącej preludium przed nadchodzącą jesienną chandrą zaniedbałem zarówno czytanie jak i rozmyślanie nad treściami Blogów DP. Wypadki ostatnich dni zmotywowały mnie jednak do powstania tego wpisu.

Office 365 - Good Bye

Chciałem celowo rozpocząć ten wpis od słów "witam ponownie" ale dziś będzie bez prowokowania. Rozpoczynając pracę nad badaniem funkcji i możliwości usługi Office 365 postanowiłem sprawdzić możliwości pracy grupowej i udostępniania plików w usłudze Skydrive. Jako że wśród bliskich znajomych nikt z usługi Office 365 nie korzysta (-jak dotąd, być może zmieni się to po zapoznaniu się z możliwościami tych usług po zapoznaniu się z moją radosną twórczością) postanowiłem zrobić to inaczej.

Office 365- "28 dni później"

Zobowiązałem się wobec samego siebie, redakcji i was drodzy czytelnicy (jeśli jacyś jeszcze na wpisy o O365 zaglądają) do napisania serii wpisów na temat nowej odsłony pakietu Office. Coś tam już naskrobałem- jak zwykle pozostawiając poczucie niskiej jakości merytorycznej i gramatycznej. Czas na kolejny wpis bo ze zobowiązań mam zamiar się wywiązywać, wszak udostępniono mi możliwość bezpłatnego zapoznania się i użytkowania przez tytułowe 365 dni pakietu aplikacji biurowych Microsoft.

Office 365 - "they can be the only One"

Witam ponownie szanownych czytelników, zarówno tych znudzonych bombardowaniem wpisami o Office 365 jak i tych śmiertelnie przypieczonych panującym skwarem, oraz was drodzy geekowie pracujących w klimatyzowanych serwerowniach. Upał nie sprzyja kreatywności- chyba ze w dziedzinie grillowania, spędzania czasu nad wodą.

Office 365 okiem sknery

Pierwsze wrażenia.

Jestem Wielkopolaninem a jak głosi pewna legenda, Wielkopolanie to Szkoci wygnani ze Szkocji za skąpstwo.Tu każdy grosz się liczy 2 razy przed wydaniem więc jakoś nigdy nie czułem się zobligowany do zakupu pakietu Office. Darmowe alternatywy takie jak StarOffice w czasach liceum, Openoffice podczas pisania pracy licencjackiej, czy też Wordy na komputerach znajomych zawsze wystarczały. Czasem trzeba było się nachodzić, naprzeklinać nad rozjeżdżającym się tekstem ( kto pisał pracę w 3 programach ten wie) ale zawsze było za darmo.

Poprawność polityczna w tematyce IT?

Znów chcę zawojować świat narzucając wszystkim swoje poglądy, nie biorąc pod uwagę tolerancji dla mniejszości. W trosce o swój stan zdrowia nie będę przyjmował argumentów innych bo przecież tylko ja mam w każdym temacie rację, choć w sumie otwarcie przyznaję się do tego że specjalistą z dziedziny szeroko pojętej informatyki nie jestem. Wasza wiedza kontra moje wyobrażenia- i tak mam rację. Masochistycznie czytam (prawie) każdy artykuł ze strony głównej, podobnie jest z blogami- czytam wszystkie zarówno te z głównej jak i "pozostałe".

Międzymordzie- czyli dlaczego używam Opery czekając na jej wydanie Webkit a mój Windows 8 w pracy przypomina Unity.

Międzymordzie- jak sugeruje dosłowne tłumaczenie w sposobie dość podobne do osławionego w swoim czasie zwisu męskiego, oznacza tu w moich rozważaniach szeroko pojęty interfejs i sposoby korzystania z niego. Lubię używać tego określenia, gdyż często personifikując swoje i innych komputery czy też inne urządzenia w uznaniu ich zasług nazywam je slangowo „moimi mordami”.

Moja ty...Równocześnie prócz uznawania ich oczywistych zasług, często i gęsto dostaje im się (w zależności od okoliczności oczywiście) stekiem soczystych obelg i wulgaryzmów.

Nabity po raz n'ty - paranoje tym razem w platformie n

Jestem czytelnikiem dobrychprogramów od 4 lat. Konto zarejestrowałem by mieć możliwość komentowania wpisów i regulowania emocji podnoszących moje i tak wysokie ciśnienie, co też czasem czynię dając się strollować lub sprowokować niejednokrotnie. Mam szerokie spektrum zainteresowań ale specjalistą w żadnej dziedzinie raczej nie jestem - IT to dla mnie element pracy, trochę wykształcenia i hobby.

Jednym z moich hobby jest gotowanie i kulinaria, które niejako są przyczyną mojego wpisu.