Anki

Tanie bezprzewodowe słuchawki QCY T5 i konkurs!

  • Z przyjemnością deklaruję chęć wzięcia udziału w konkursie :) ! #QCYDP
    10.11.2019 21:37

Wywiad — Anna „Xyrcon“ Rymsza

  • @lordjahu Co masz na myśli, lordzie? :)
    18.12.2018 19:49

  • @Dementor Nie słyszałem, brzmi ciekawie :)
    18.12.2018 21:14

  • @luki30210 "pisze się "sprzed", a nie "z przed"."

    Dziękuję za informację, poprawiłem.
    18.12.2018 21:19

Ashampoo UnInstaller 8: porządne i wygodne sprzątanie Windowsa. Chcesz licencję?

  • @Bartexx2 Już mam, a jak u Ciebie?
    05.12.2018 23:54

  • Część programów, a nawet i gier komputerowych posiada funkcję której o dziwo nie reklamuje się na pudełkach: "Tryb Przeczekania Nastroju", znany tudzież jako "Wiem Że Nie Chcesz Tego Zrobić". Funkcja uruchamia się w momencie gdy masz dość danego programu lub gry i chcesz produkt odinstalować. Z jakiegoś powodu producenci uznali że użytkownicy częściej kierują się emocjami niż rozsądkiem - stąd w razie impulsywnych decyzji (takich jak chęć odinstalowania programu) warto wesprzeć użytkownika empatycznym, zorientowanym na myślenie perspektywiczne, wsparciem: w razie chęci deinstalacji należy dać użytkownikowi wierne wrażenie, że sprawa się dokonała i po programie nie ma już ani śladu. Kiedy jednak użytkownik już ochłonie (lub zgodnie z przewidywaniami zatęskni) - po ponownej, "świeżej" instalacji z szerokim uśmiechem na twarzy zobaczy program z (jak największą) ilością nienaruszonych z przed "usunięcia" ustawień, dzięki czemu już krok od wyobrażenia sobie, że żadne traumatyczne deinstalacyjne rozstanie nie miało miejsca. Wówczas możesz przejść do porządku dziennego z tym bezcennym poczuciem komfortu i ulgi w sercu :) .

    Wielokrotnie to ten właśnie nierozreklamowany przymiot programów i gier powstrzymywał mnie jednak od czegoś zgoła ważnego: okazjonalnego formatu dysku i czystej instalacji całego systemu. Często bowiem miałem tą perspektywę, iż nawet jeśli odinstaluję jakiś tytuł - nie będzie to ostateczne i wcale nie pociągnie za sobą konieczności żmudnego ustawiania wszystkiego od nowa po ponownej instalacji. Stąd - nastrój nie nastrój - zwykle dysponowałem "magiczną ciągłością" oprogramowania :) .

    Jeśli jednak mógłbym obejść opisany wyżej syndrom "Wiecznej Drugiej Szansy" - *prawdziwe* odinstalowanie programów pomogłoby mi wreszcie odświeżyć cały komputer (gdyż tak czy owak będę wówczas potrzebował poustawiać wszystko na nowo, więc wolę już format).

    Stąd tak właśnie używałbym Ashampoo Uninstaller, przerywając zamknięty krąg "rozpieszczania" użytkownika programami które "wiedzą lepiej" i zyskując szansę na szybszy format!
    28.11.2018 19:02

  • Jestem prawie pewien, iż znajduję się wśród osób nagrodzonych licencją - chciałbym zgłosić, iż licencja nie pojawiła się jeszcze w ustawieniach profilu.
    04.12.2018 18:25

  • @DewX Czyżbyś już otrzymał? U mnie jeszcze nic.
    04.12.2018 19:04

Test Drive Unlimited — jazda testowa po latach

  • Kiedy zobaczyłem tytuł Twojego tekstu, z ekscytacją oznaczyłem go sobie "do przeczytania później" - a gdy nadeszła jego kolej do przeczytania w wolnym czasie, szybko przewinąłem do właściwej części o TDU i zagłębiłem się w lekturze.

    To co spodobało Mi się najbardziej, to styl w jakim piszesz: blogowy, niemalże pamiętnikarski, jak również bez zbędnej sztuczności/efekciarstwa. Szczególnie spodobało Mi się, iż tak *drobiazgowo*, a zarazem spokojnie wszystko opisałeś - można się dzięki temu przyjemnie zrelaksować podczas wspomnień :) .

    A te współdzielę z Tobą - również zagrywając się swego czasu namiętnie i z fascynacją w TDU. Zrobiło na Mnie ogromne wrażenie, iż gra dawała pełną swobodę jazdy: żadnych zablokowanych rejonów, żadnych plansz czy poziomów - po prostu freestyle'owo odkrywasz całą wyspę, droga po drodze odsłaniając mapę. Ogromnie miłym zaskoczeniem było dla Mnie, iż udział w wyścigach nie był do tego zwiedzania w ogóle konieczny - można było raczej samemu wybrać, w jaki sposób chce się spędzić czas.

    Stąd - choć podobnie do Ciebie lubiłem wyścigówki (wspomniany przez Ciebie NFS 3 High Stakes był Moją pierwszą namiętnością w tym względzie - jeszcze w formie wersji demo z jedną planszą "Route Adonf" i jednym samochodem Porsche 911 Turbo) - TDU był dla Mnie pierwszą grą samochodową, która poza standardową adrenaliną dawała w opozycji również możliwość relaksu. W ten sposób spędziłem w niej mnóstwo czasu, "nacykałem" sporo klimatycznych fotek (pamiętasz wbudowany aparat?), trochę też jeździłem po bezdrożach ;) (kojarzysz trick z ukrytą wysepką?). A największą radość i wrażenia estetyczne czerpałem po doinstalowaniu dodatku którego nazwy już nie pamiętam, a który wprowadzał w grafikę tryb czarownego światła "magicznej godziny" tuż przed zachodem słońca :) . Jazda w takiej aurze była iście cudowna *.*

    Poza tym oczarowała Mnie cała reszta nietypowości tego tytułu: wspomniane przez Ciebie butiki z odzieżą, ciekawe zadania (autostop, przewóz auta)... Jak tak nad tym pomyśleć, można odnieść wrażenie że relaks przyświecał twórcom gry w podobnym stopniu, co klasyczna rywalizacja :) .


    "Czy znajdę jakąś radość po jakiejkolwiek innej samochodówce niż Need for Speed: Most Wanted?"

    I jak TDU się sprawdził w tej roli? Dla Mnie całkiem-całkiem: kiedy miałem ochotę narozrabiać, celowo prowokowałem policję by nabić sobie jak największe zainteresowanie, a potem uznać skuteczną ucieczkę za ambitne wyzwanie :) . Potrafiło dawać sporo frajdy i emocji nawet pomimo braku tricków typu napuszczenie na radiowozy walących się werand, czy przewracanie samochodów (tego drugiego już nie jestem pewien, ale chyba się nie dawało :) ).


    "Czy znajdę tam równie kultowe samochody, co w Need for Speed III: Hot Pursuit?"

    Wiesz co, przypomina Mi się ów bonusowy El Nino z NFS 3 High Stakes i jego anielski głos silnika, przypominający oceaniczny wiatr (rozmarzenie)... :) Dotarłeś do niego?


    "Grę musiałem zainstalować na laptopie narzeczonej, gdyż mój komputer stacjonarny pozbawiony jest napędu DVD"

    Rozważałeś opcję obrazu płyty i wirtualizacji przez Daemon Tools? W ten sposób można by grać na kompie bez napędu DVD, ale i też oszczędzić krążek.

    BTW, a narzeczona pogrywa(ła)? :) Moja Druga Połowa ograła Mnie doszczętnie, przechodząc całe tytuły - Ja samodzielnie przeszedłem tylko oldscoolowego NFS Porsche. :)


    "Na mojej twarzy pojawił się szczery i szeroki uśmiech. Pojawia się on za każdym razem, gdy uruchamiam - z sukcesem - każdą grę, która potrafiła utrwalić się w mojej pamięci i pozostawić po sobie pozytywny ślad."

    A jakie są Twoje inne tytuły z tej grupy? Chętnie poczytałbym artykuły w podobnym duchu o innych bliskich Tobie grach :) . A może już coś takiego napisałeś, nie sprawdzałem jeszcze.


    "Producent zdecydował się na ciekawy zabieg, polegający na „przeniesieniu” istniejącej wyspy w świat gry. Czy to się udało? Polemizował bym"

    Dlaczego?


    Pozdrawiam i dziękuję za przyjazny i interesujący tekst :) .
    18.11.2018 17:18

Co naprawdę potrafi Twój smartfon — darmowa automatyzacja

  • Jeszcze dzisiaj było napisane, iż wyprzedaż kończy się za trzy dni - chciałem zainstalować dzisiejszego popołudnia, a tu promocji już nie ma :(
    15.08.2018 19:15

Co naprawdę potrafi Twój smartfon? — cz.2.

  • @lordjahu "Prawie jak googlowski asystent głosowy ;)"

    Jedną z pozytywnych różnic jest, iż google'owski asystent aktualnie sam z siebie zmienił płeć - z głosu kobiecego na męski na kilku urządzeniach których używam. Natomiast komunikaty generowane przez MacroDroid pozostają niezmiennie w kobiecym głosie.
    13.08.2018 13:02

  • @DewX "Jak z baterią przy tych powiadomieniach i działąniu aplikajci w tle ?"

    Nie odnotowałem jakiegoś rażącego obciążenia - pomimo używania czujnika zbliżeniowego aktywnego również przy wyłączonym ekranie (potrzebuję go do działania makra aktywującego telefon po otwarciu klapki/deaktywującego po zamknięciu).
    13.08.2018 16:15

  • @lordjahu "W formie testowej jest tylko głos męski."

    Może to kwestia starszej wersji (nie aktualizowałem do najnowszej).
    13.08.2018 20:29

Używaj smartfona łatwiej... głosowo i po polsku!

  • @DewX Hahahaha :D
    01.08.2018 19:05

  • @Ostatni Mohikanin
    Dzięki bardzo za podpowiedź z nowymi komendami! :)
    02.08.2018 22:55

  • @Anonim W istocie to miałem na myśli.
    03.08.2018 14:37

Co naprawdę potrafi Twój smartfon?

  • @Juche " czy ten MacroDroid potrafi ogarniać przekierowania połączeń przychodzących?"

    Sprawdziłem i nie znalazłem niestety takiej opcji. Co najwyżej pewnie dałoby się zrobić, by w reakcji na wykrycie połączenia od określonego nr-u wysłał SMSa/e-maila lub zadzwonił na inny.
    01.08.2018 13:28

  • @daras28-82 ""przy okazji ekran maksymalnie się rozjaśnia", po co pytam?Automatyczna jasność nie działa?"

    Zdecydowanie nie w optymalny dla Mnie sposób.
    01.08.2018 15:20

Moja przygoda z Nightly – aplikacją na smartfona, która optymalizuje sen

  • Świetnie i lekko, a jednocześnie treściwie merytorycznie napisany artykuł o aplikacji pomagającej zasypiać osobom które mają z tym trudności - pierwszy tekst o tej apce, który nie potraktował tematu po macoszemu. W efekcie jest dla Mnie przekonujący, gdyby nie model biznesowy twórców (abonament).
    01.05.2018 1:51