Microsoft nie traktował naszego związku poważnie, rozstaliśmy się

Nie należę do tych, którzy tylko spróbowali danego produktu i po nieudanym pierwszym podejściu, krzyczą w Internecie jak strasznym przeżyciem był ten kontakt. Potrafię dać drugą, trzecią czy piątą szansę. Niestety, drogi niegdyś Microsofcie, swoje szanse wyczerpałeś, wręcz poczułem się, że wskazałeś mi drogę do wyjścia – zobaczcie go, kolejny niezadowolony, idź więc lansować się logo Apple, ja i tak mam miliony użytkowników i niech Ci producent smartfonu nie wyda aktualizacji do Androida.

Dałem szansę Windows 8, widziałem plusy w narzuconych siłowo kafelkach.