Legimi — kochane bo jedyne

Długa droga do Legimi

Czytam. Duuuuużo czytam. Od najmłodszych lat. Pamiętam te noce nieprzespane, a przetrawione na potajemną lekturę przy latarce. Różne to były książki. Młodzieżowe i te bardziej poważne, beletrystyka i popularnonaukowe, naukowe, komiksy. Lubię też audiobooki. Od dzieciństwa, gdy na początku lat ‘80 natknąłem się na nocną audycje z książką czytaną – był to „Niewidzialny człowiek” Herberta Georga Wellsa.

Humanista też jest smart

Pod hasłem tym kryje się pewna myśl będąca wynikiem własnych doświadczeń. Otóż w ogólnym odczuciu szeroko pojętego świata informatycznego humaniści są komputeroodporni. Natomiast w ogólnym odczuciu świata humanistycznego komputery to magia nie do opanowania. Znam ludzi reprezentujących oba te poglądy. Znam jednak również ludzi zadających kłam tym stanowiskom.

Wszystkie ręce na pokład!

A więc stało się! Wreszcie! Sieciowa gra osadzona w epoce żagli, błękitnego morza Karaibów zabarwionego krwią piratów.

Gotować się na bój. Refować żagle, posypać pokład piachem i odszpuntować działa. Jolly Roger na maszt. Bitwa! Dla zwycięzców złoto i rum, a dla przegranych szybkie spotkanie z Neptunem.

Dziwny ten wstęp odnosi się do niespodzianki, jaką z okazji 1 kwietnia uraczyli graczy producenci gry War Thunder. Można choć na chwilę przenieść się w epokę „piratów z Karaibów” i wziąć udział w bitwach morskich z minionej epoki.

Gra

Repetitio est mater studiorum — Anki

Czołem, Hello, Priwiet, Ave!

Witam wszystkich czytelników. Niniejszym rozpoczynam swą przygodę z blogiem na DP. Jak długo ona potrwa? Tego nie wiem. W każdym razie plany, pomysły i materiały do ich realizacji są. Przymierzałem się do tego dość dawna. W końcu znalazłem nieco czasu i postanowiłem go spożytkować w, mam nadzieję, efektywny (a może i efektowny) sposób. Zatem ad meritum.

Słowem wstępu

Człowiek uczy się całe życie. Niektórzy jednak czynią to świadomie i z określonym planem.