Tęczowe flagi w świecie nielegalnych liczb, czyli dziś będzie o kryptografii

Wyskrobuję już resztki z dna beczki z napisem „historie do opisania na blogu”, stąd śmielej poszukuję inspiracji, skutkujących wpisami coraz bardziej odmiennymi od dotychczasowych. Ponieważ skonfrontowany z dnem zawsze dziarsko sięgam po łopatę, pozwolę sobie na domieszki z pozatechnologicznych dziedzin, leżących w zasięgu moich pretensjonalnych zainteresowań. Rozminę się dzięki temu zupełnie z grupą docelową niniejszej strony i w dodatku zrobię to z uśmiechem na twarzy. Zacznijmy więc.

Żyję w społecznej bańce.