Screenshotowa podróż po Wiedźminie 3

  • @Anonim Szkoda, chociaż wcale nie obiecywałem, że będzie ciekawie ;)
    14.10.2019 16:29

  • @lordjahu W świecie poprawności politycznej nigdy nic nie wiadomo :D

    Poza tym, w zasadzie nie ma tam absolutnie nic ciekawego do zobaczenia ;)
    13.10.2019 18:42

Poznań Game Arena 2018 – wyniki konkursów

  • Gratulacje dla laureatów.

    Miło mi, że również ja zostałem doceniony. Myszka to jest zdecydowanie coś, czego aktualnie potrzebuję. Wiec tym większa jest moja radość!

    Pozdrawiam :)
    19.10.2018 13:56

  • @nagelfar Ja nadal czekam, ale kiedyś coś wygrałem tutaj i było podobnie. Jestem spokojny - zawsze nagrody w końcu przybywały. Za pierwszym razem napisałem na maila od wysyłek i wyjaśniono mi sytuację. Więc po prostu spokojnie uzbrajam się w cierpliwość :)
    20.11.2018 18:27

Woda na młyn antyksiężycowców. NVIDIA reprodukuje lądowanie korzystając z raytracingu

  • Dla mnie to raczej woda na młyn autentyczności lądowania...
    Przy tak daleko posuniętej technologii, najpotężniejsza karta graficzna nie była w stanie wyrenderować kilkusekundowej scenki w przekonywujący sposób. nie mówiąc już o tym, że drugi astronauta stoi sztywno jak kloc, bo zapewne wymagałoby to jeszcze więcej mocy obliczeniowej, której po prostu brakowało. Jeśli nvidia chce robić furorę tą swoją niby-zachwycającą technologią to nie mogą sobie pozwolić na takie wpadki jak ten film, który jest bublem.
    18.10.2018 17:50

Modecom Volcano Blade Ultra Thin – wyjątkowo smukła klawiatura mechaniczna #PGA2018 #Konkurs

  • Jeśli firma Modecom ma dystans do siebie, to na pewno docenicie wypowiedź nieco humorystyczną.

    Tak kompaktowa klawiatura może spełniać wiele zadań bojowych udowadniając, że gracze mogą poradzić sobie w wielu sytuacjach życiowych dlatego:

    1. Idealny zestaw surwiwalowy
    - Zamontowane w klawiaturze diody przydadzą się do podświetlania otoczenia i przedmiotów, a dzięki możliwości regulacji natężenia światła może służyć jako lampka nocna i nie przykuje uwagi przechodzącej nieopodal zwierzyny.
    - Bardzo czułe przełączniki o niskim progu aktywacji mogą znakomicie sprawdzić się w roli precyzyjnej wagi. Porcje różnych produktów (umieszczonych w lekkich opakowaniach) umieszczamy na klawiszach i odmierzamy je do momentu aktywacji przełącznika.
    - Dzięki wytrzymałej konstrukcji, oraz cienkiemu profilowi możemy użyć klawiatury do rozdrabniania różnych rzeczy.
    - Dynamicznie przyciskane klawisze mogą imitować odgłosy wystrzałów, co jest przydatne w płoszeniu zwierzyny takiej jak niedźwiedzie.
    - Zapakowana do plecaka nie zajmuje dużo miejsca, a włożona gładką stroną w kierunku pleców może spełniać rolę ich usztywniacza.
    - W skrajnych przypadkach kabel może być użyty jako sznur.

    2. Zestaw ozdobny
    - Zaprosiłeś ukochaną/ukochanego na randkę, ale nie masz świec? Postaw klawiaturę w newralgicznym miejscu tak, aby emanowała romantycznym, ciepłym czerwonym światłem. Zajmuje tak mało miejsca, ze zmieści się nawet na małym stoliku.
    - Masz imprezę, ale brakuje efektów świetlnych? Twoja klawiatura na pewno ma kilka ciekawych trybów pracy urozmaicających zabawę.
    - Lubisz programować i właśnie stworzyłeś automatyczny zamek do Twojego pokoju gracza? Podłącz pod niego klawiaturę Volcano Blade Ultra Thin - jest tak cienka, że spokojnie możesz zamontować ją na ścianie i nie będzie przeszkadzać. Teraz dostęp do Twojego pokoju może chronić skomplikowane hasło. Jesteś jeszcze bardziej zaawansowanym programistą? Klawiatura jest ciągle podłączona do płytki sterującej - użyj makr do sterowania światłem i innymi akcesoriami w Twoim domu!

    3. Inne zastosowania
    - Domowy element designu
    - Wielofunkcyjność - Twój zestaw ozdobny może natychmiast stać się zestawem surwiwalowym.
    - Możesz ją po prostu podłączyć do komputera i w każdej chwili pograć, kiedy nie jest Ci potrzebna do spełniania pkt.1 i pkt. 2
    - Inspiruje do humorystycznych wypowiedzi z wyobraźnią
    15.10.2018 9:19

Bloody wymieni wasze zdobycze w grach na nagrody rzeczowe #PGA2018 #Konkurs

  • Dla mnie idealnym typem przełącznika w klawiaturze jest taki, który daje uczucie kliknięcia, ale na dłuższą metę nie męczy palców. Dlatego zdecydowanie preferuję takie przełączniki, które mają wyczuwalny punkt aktywacji. Dzięki takiej konstrukcji czuję większy komfort i jestem w pełni świadom wykonywanych czynności. Dodatkowo jeszcze bardziej preferuję przełączniki, które mają nie tylko wyczuwalny moment aktywacji, ale również dezaktywacji (tzw. "klik" i "odklik"). W takiej konfiguracji nie potrzebuję już nic więcej i zachowuję pełną kontrolę nad rozgrywką.
    15.10.2018 8:44

Już w poniedziałek nietypowa wyprzedaż na GOG.com. Konkurs! Do wygrania 100 gier

  • Hellblade: Senua's Sacrifice - Ponieważ to bardzo ceniona gra, której chciałbym spróbować na własne uszy i oczy. Lubie opowieści pełne niedopowiedzeń, mroczny klimat - tutaj dodatkowo wzbogacony podobno świetnymi efektami naśladującymi odczucia chorej osoby

    Divinity: Original Sin 2 - Ponieważ uwielbiam gry RPG, a jest to również niezmiernie ceniony i chwalony produkt. Ta gra również w pewnym sensie przywołuje mi na myśl moje ulubione Diablo :)

    SOMA - Uwielbiam horrory. Hellblade nie jest sztandarowym przykładem, ale gra twórców Amnesii musi. Uwielbiam to poczucie niepewności i strachu, zwłaszcza, kiedy zapraszam kogoś znajomego i ustawię mu celowo straszny moment :)
    13.04.2018 22:51

Czy masz w sobie gracza?

  • A niech Wam będzie, wypełniłem :)
    30.03.2018 18:05

Ransomgeddon – jak zapobiec apokalipsie ransomware? Konkurs

  • Ten wpis opublikowałem również oczywiście na Waszym FB pod postem konkursowym - nie jest to praca wyjątkowo krótka, ale bardzo zachęcam do zapoznania się. Mam nadzieję, ze się spodoba,
    M M


    "Ransomgeddon"

    Nim wyszedł do pracy, Janusz postanowił jeszcze szybko włączyć komputer aby sprawdzić zawartość swojej poczty elektronicznej. Po otwarciu webmaila czekała go miła niespodzianka – LOTTO w ramach promocji wysyłało wybranym szczęśliwcom prosty program, który na podstawie historii wszystkich losowań określać miał liczby, które mają największą szansę na wygraną w kolejnych losowaniach.- Grażyna! - Krzyknął podekscytowany Janusz – Weź długopis i pisz, dziś puszczamy totka i niedługo będziemy bogaci!
    Kiedy tylko jego żona była gotowa do notowania Janusz wcisnął piękny, świecący animowany przycisk GENERUJ. Program poinformował, że dla najlepszego skutku potrzebuje połączenia z internetem i w tym celu należy stworzyć wyjątek dla firewalla. XYZ Internet Security sam poinformował o podejrzanej aktywności sieciowej, przy okazji zawiadamiając, że ze względu na wygasłą licencję (dołączaną niegdyś za darmo do jednej z gazetek) nie aktualizuje już baz sygnatur. Powiadomienia te pod wpływem emocji zostały niemal automatycznie zignorowane przez mężczyznę. Liczby już były przepisane na karteczkę – wystarczyło tylko kupić los...
    Wtedy Janusz nie zdawał sobie jeszcze sprawy z tego, że mail zarówno jak i sam program był zwykłym scamem, prostym generatorem liczb który nawet nie starał się analizować wyników losowań. On, a właściwie jego komputer, stał się sławetnym „pacjentem zero”

    Tego samego wieczoru, zbiegiem okoliczności spisane na karteczce, przeniesione na kupon liczby dały Januszowi „czwórkę”.- Grażyna! Ten program działa, działa! Całe 150zł dla nas! Skoro za pierwszym razem już wygraliśmy czwórkę, to wyobraź sobie co będzie jeśli będziemy grać dalej! Wysyłam ten program wszystkim naszym znajomym – jak ktoś trafi 6 – podzielimy się wtedy nagrodą!

    Janusz oczywiście nie zachował oryginalnego maila, który po wykorzystaniu funkcji „forward” u bardziej doświadczonych osób mógłby wzbudzić wiele podejrzeń. Na to właśnie liczył twórca oprogramowania – łatwym i tanim kosztem trafić na podatny grunt, a nomen omen „viralowy” charakter jego oprogramowania, oraz mityczna skuteczność zaczną rozprzestrzeniać go po całej polskiej sieci. W dodatku sam w sobie program jeszcze nie był, ani nie wydawał się groźny - ot kolejna cudowna i w dodatku darmowa szansa na wygraną w totka. Gdyby to oryginalny mail rozprzestrzenił się po sieci – przynajmniej LOTTO mogłoby zaalarmować polaków, że nie jest to ich oficjalne oprogramowanie, a tak? Nawet nikogo nie interesowało, kto go stworzył.

    Jedynie komputery z oprogramowaniem AVAST Internet Security, oraz AVAST Premier wyposażonym w Ransomware Shield zwracały użytkownikowi uwagę, że po wciśnięciu GENERUJ plik „liczby.txt.” jest właśnie szyfrowany. Nie był to jeszcze powód do obaw, a jedynie zwiastun tego, kto ocaleje w nadchodzącym nierównym pojedynku.

    Popularność generatora wzrastała, podsycana rozrastającymi się miejskimi legendami, oraz zdjęciami Janusza na Portalu Społecznościowym dzierżącego kupon ze skreśloną „czwórką”. Tym czasem w głowie głodującego studenta informatyki pojawił się kolejny pomysł. Całą noc stukał kod, popijając energetyczne napoje – to będzie przebój! - myślał projektując nowe oprogramowanie wypchane po brzegi bonami, kodami rabatowymi i innymi zdobytymi w bardziej lub mniej legalny sposób zniżkami do drogerii, sklepów z ubraniami itd. Grupa docelowa była jasna – sekretarki przesiadujące znudzone całe dnie przed firmowymi komputerami. Atrakcyjnie wyglądająca aplikacja „Twórcy Generatora Lotto”, w której wiele kodów naprawdę działało szybko zdobyła w sieci renomę i popularność – mimo iż tym razem po krótkim czasie drogeria DEF Cosmetic, oraz sklep z ubraniami GH Clothes masowo informowały o „nielegalnym źródle pochodzenia bonów”, oraz podkreślały, że program AVAST Internet Security, oraz AVAST Premier alarmują o szyfrowaniu poszczególnych danych na komputerze (bony.txt, promocje.doc, kupony.pdf DEF.jpg GH.png) Polacy zdawali się nie słuchać...

    Nieszkodliwość oprogramowania była bowiem jedynie przykrywką, a potajemnie wprowadzone funkcje do „Atrakcyjnych Bonów”, oraz aktualizacja do „Generatora Lotto” na bieżąco zbierały informacje o ilości zainfekowanych osób i podstawowych danych takich jak system, antywirus, firewall. Wiele komputerów mimowolnie zwracało również informacje o tym w jakiej instytucji pracują. Tymczasem głodny student usilnie chcący zjeść cokolwiek innego niż jajecznicę studencką już dawno skonfigurował portfel na bitcoiny, ustawił serwer .Tor, oraz przygotował plan ataku na wielką skalę – ataku na całą Polskę!
    Tej nocy zaczął wdrażać dla swoich aplikacji dużą aktualizację. Zauważając, że ich popularność nieco spada (z uwagi na słabnący „fejm” i coraz mniejsza skuteczność) postanowił nie czekać.
    Wykorzystał generatory liczb zawarte w aplikacjach do generowania prywatnych kluczy kryptograficznych, wystosował uprzejmy list dla odbiorców żądający równowartości 1000zł w BTC, oraz gwarantujący profesjonalną pomoc przy odszyfrowywaniu plików, a kod aplikacji wzbogacił o kolejną wymyśloną przez siebie wariację exploita otwierającego autostradę do zaszyfrowania całych dysków twardych – a nie jak to było dotychczas, tylko pojedynczych plików.

    Z rana niemal cała Polska była już sparaliżowana – Urzędy, lotniska, stacje kolejowe, ekrany informacyjne, komunikacja miejska, rządowe strony internetowe, szpitale, szkoły, internetowe systemy rezerwacji, oraz wiele innych instytucji oraz użytkowników prywatnych utraciło dostęp do istotnych danych. Ci, którzy włączyli telewizor, lub mieli nadal sprawny komputer ze wszystkich stron słyszeli jedno jedyne zdanie powtarzane niczym mantrę „Daliśmy się omamić chwilowej modzie”. Dla wielu 1000zł było ceną, którą bez wahania zapłacili za możliwość odszyfrowania (na szczęście pod tym względem twórca ransomware był uczciwy i wszystko wykonywał zgodnie z obietnicą) inni po prostu odpuścili sobie. Przestępca jednak zarobił bardzo wiele, atak swoją skalą przerósł wszystkie poprzednie. Strach pomyśleć co by było, gdyby takiego szkodnika dostosować pod realia globalne i zastosować agresywniejszą metodę ściągania okupu. To byłby prawdziwy "Ransomgeddon"

    Jak to się stało, jak do tego doszło? Niestety sami w swojej naiwności daliśmy najpierw się nabrać nie sprawdzając skąd pochodzi oprogramowanie. Nikt nie zanalizował „Generatora Lotto”, a późniejsze ostrzeżenia na temat „Atrakcyjnych Bonów” przeszły wszystkim koło ucha. Tradycyjne antywirusy nie widziały w kodzie nic złego, a zezwalającą regułę firewalla tworzył niemal każdy. Tylko użytkownicy AVAST Internet Security, oraz AVAST Premier od początku byli ostrzegani przez Ransomware Shield o szyfrowaniu danych plików, przez co już wtedy użytkownicy kasowali program na strach samego słowa „szyfrowanie”. Niektórych nawet ten fakt nie powstrzymał od korzystania z aplikacji – przecież nie działo się nic złego, a moje numery totka są bezpieczniejsze, kiedy są zaszyfrowane, tak jak kody rabatowe – złudne poczucie bezpieczeństwa, które wyrosło na miejskich legendach. Cały atak zaczął się dopiero w momencie aktualizacji, kiedy oprogramowanie już osadzone było na przytłaczającej ilości komputerów i do tej pory było „niewykrywalne”. W dodatku, kiedy szkodnik aktualizował się – wyświetlał fałszywy pasek postępu. Tak naprawdę pobranie aktualizacji trwało kilka sekund – wielu jednak uwierzyło graficznej animacji przedstawiającej proces pobierania, a kiedy animacja trwała...pliki już były szyfrowane. I tym razem Ransomware Shield uratował wielu – kiedy pliki zaczynały być szyfrowane, tarcza zareagowała natychmiast. Fakt, że program sobie szyfruje dane o bonach przecież jest dla nas akceptowalny, ale kiedy próbuje nam zaszyfrować folder „wakacje 2015”, lub „TEGO typu fotki mojej dziewczyny” buntujemy się i blokujemy możliwość wyrządzenia dalszych szkód.
    Pomimo dobrego przygotowania i konspiracji głodny student został szybko złapany i teraz na pewno nie zabraknie mu posiłków w więziennej celi. Większość komputerów udało się odszyfrować dzięki zdobytym informacjom. Gdyby na każdej z tych maszyn działał AVAST w wersji Internet Security lub Premier – skala szkód była by minimalna.
    08.07.2017 19:48

Ogłaszamy wyniki konkursów związanych z Poznań Game Arena 2016!

  • Cieszę się, że zostałem dostrzeżony :)
    To miłe jest coś wygrać w konkursie

    Gratuluję również innym zwycięzcom :)
    27.10.2016 21:05

  • @sowa152: Też jeszcze nie dostałem ;) Mi już kiedyś się zdarzyło tutaj wygrać i też bardzo się niecierpliwiłem (co poskutkowało nawet napisaniem maila do redakcji). Okazało się, że wszystko zostało ogarnięte jak należy.

    Organizator konkursu nie napisał na stronce żadnego artykułu od ogłoszenia wyników i zakładam, że to ten pan właśnie zajmuje się całą tą procedurą. Zważając uwagę na fakt, że najpierw był weekend, a potem święto po prostu musimy uzbroić się w cierpliwość. Wydaje mi się, że celowo użyto sformułowania "skontaktujemy się już niedługo", żeby pan Krzysztof po prostu miał czas ogarnąć również swoje sprawy.

    Pozdrawiam :)
    03.11.2016 21:04

  • @sowa152: spoko :)
    03.11.2016 21:21

Roccat prezentuje klawiaturę Sova, my mamy konkurs #PGA

  • Mówicie, że wymyślony sprzęt powinien rozwinąć możliwości graczy. To już pewna sugestia, która skłania mnie do myślenia o gadżecie uniwersalnym, z którego skorzystać by mogli wszyscy gracze. Dając upust swojej wyobraźni chciałbym zobaczyć w świecie gier okulary rozszerzonej rzeczywistości w stylu Google Glass. Dlaczego akurat takie okulary, a nie popularne wśród graczy i ciągle rozwijane gogle VR? Dlatego, że okulary rozszerzonej rzeczywistości wyobrażam sobie jako urządzenie działające niezależnie, urządzenie które nie wyświetla gry, tylko dodatkowe, często niezbędne informacje.

    Okulary takie można konfigurować, aby wyświetlały (FPS) stan zdrowia, amunicję, ilość żyjących sojuszników/przeciwników w grach sieciowych, mapę i wiele innych mogących przydać się informacji. Ze względu na swoją małą inwazyjność dodatkowy obraz z okularów nie przeszkadza, a przy odpowiedniej współpracy z grami może usunąć z nich część lub całość interfejsu zwalniając często cenne miejsce na ekranie i zastępując interfejs spersonalizowanymi (wyświetlanymi przez siebie) informacjami, które są dla nas niezbędne. Podobne funkcje okulary mogą spełniać w grach typu MOBA np. wyświetlać aktualną mapę, dostępne na niej zadania i stopień zaawansowania wykonywania tych zadań przez drużynę. Podobnie może być też w MMORGP, czyli wyświetlanie statystyk bossa, członków drużyny, przeciwników, posiadanych buffów i debuffów.

    Obsługa takich okularów odbywałaby się jak w pierwowzorze poprzez śledzenie gałki ocznej, mrugnięcia, zdefiniowane ruchy głową. Myślę, że jest to technologia, którą z czasem można łatwo przyswoić, a otwiera ona drogę do szerokich możliwości, takich, których zwykły interfejs nam nie daje.

    Kolejnym aspektem jest wygląd takich okularów. Możemy potraktować je na poważnie, albo zaprojektować je w typowym gamingowym stylu, sprawiając, że człowiek je noszący wygląda jak cyborg ;) Oczywiście dostępnych może być kilka wersji takich okularów, bo dla każdego coś miłego.

    Co więcej takie okulary można zintegrować z zestawem słuchawkowym i jest to nawet wskazane! Takie połączenie to coś niesamowitego. Integracja ze słuchawkami otwiera nam szerokie możliwości komend głosowych. To już nie są tylko okulary, to zdecydowanie coś więcej. Mikrofon przez który rozmawiamy z sojusznikami reaguje na nasz głos i inteligentnie dostosowuje obraz wyświetlany na okularach. W dodatku słuchawki mogą generować specjalne alarmy dźwiękowe, które informują nas o ważnych wydarzeniach w grze. Na mapie pojawia się medalion, który musisz podnieść w 30 sekund, żeby Twoja drużyna zyskała bonus? Specjalny dźwięk i pojawienie się w okularach medalionu nigdy nie pozwoli Ci o nim zapomnieć, a Ty zawsze będziesz osobą, która dowie się o tym najszybciej i będziesz mógł zareagować równie szybko.

    Dodatkowo nasz zestaw okularo-słuchawkowy może zostać wzbogacony o specjalną aplikację turniejową. Wyobraźcie sobie zawody w strzelankę, MOBA - wiele drużyn i jeszcze więcej ludzi. Nagle zakładasz na głowę swój zestaw, zasiadasz przed komputerem, aby stawić czoło przeciwnikowi. Jesteś liderem swojej drużyny i dzieje się magia:

    Turniej znanej strzelanki. Aplikacja turniejowa wyświetla drużynę przeciwnika. Twoja drużyna, która też posiada urządzenie widzi to samo co Ty - okulary sparowane są w specjalnie przygotowaną sieć. Przed swoimi oczami widzisz twarze zawodników, ich nicki, a przede wszystkim statystyki zabić i zgonów. Spojrzenie w dół przewija wyświetlane dane do ekranu drużyny - widzisz statystyki wygranych i przegranych meczy, informacje na których mapach przeciwnik radzi sobie najlepiej, a na których najgorzej. Po wnikliwej analizie tych i wielu innych informacji zwracasz się do swoich partnerów słowami.
    - Nasza taktyka jest jasna, stosujemy wariant C z uwzględnieniem sokoła.
    Zakodowany w pierwszej chwili bełkot niczym z marnych produkcji szpiegowskich w kinie sprawia, że widzowie, którzy słuchają graczy uśmiechają się z politowaniem. Tymczasem jednak twoje okulary, oraz okulary Twojej drużyny wyświetliły:
    taktyka - mapa na której będziecie grać
    jasna - ikona granatu hukowo-oślepiającego, słaby punkt przeciwnika
    wariant C - na mapę nałożone zostają jej kluczowe elementy dostosowane do danej taktyki
    uwzględnienie sokoła - w przeciwnej drużynie znajduje się snajper, który zazwyczaj zajmuje oznaczone miejsca na mapie i trzeba go kontrować.

    Wiem, że w pewnym sensie jest to rozwinięcie idei Google Glass, tylko z myślą o graczach. Ale takie urządzenie z pewnością rozwinie możliwości graczy w bardzo dużym stopniu.
    23.10.2016 12:43

CoolerMaster ze strefą moderów i nową obudową MasterCase, konkurs #PGA

  • "Gaśnie światło, pomruk coolera daje znać, że potwór wybudził się ze snu. Bestia polująca nocą. Zapalające się jedna po drugiej czerwone diody zaczynają wypełniać pomieszczenie karmazynową łuną. Spojrzenie na klawiaturę przyprawia o dreszcze... Na niej wściekłe szpony wydają się przedzierać między klawiszami pozostawiając za sobą ślady niczym spływająca krew, a kiedy próbujesz umknąć wzrokiem i spojrzeć wzwyż zatrzymują Cię groźne, wypełnione szkarłatem oczy, które lśnią niczym gwiazdy - to Twoja myszka.. Wstępna konfiguracja zakończyła się, kolory przygasły, czas włączyć monitor i zasiąść do nocnej gry..."

    1 . Komputer (szczególnie stacjonarny) przez wielu uważany jest za obiekt "customizacji". Prawdą jest, że lubimy, kiedy sprzęt jest dostosowany do naszych potrzeb nie tylko pod względem technicznym, ale również wizualnym. Dlatego wiele osób dokonuje wielu modyfikacji w tym celu. Jedni będą dopasowywać jego stylistykę kolorystyczną tak, aby sprzęt przypominał ziejącego smoka, natomiast inni zamontują kolorowe wiatraczki, diody i zamienią ścianki obudowy na "plexi". W ten sposób możemy wyrazić siebie. Możemy poświęcić godziny na dobór akcesoriów, lub dla zabawy zrobić kompletną "tandetę". Robimy tak ze wszystkim np. z ubraniami, lub wystrojem mieszkania i komputer nie odbiega od tego trendu. Dla tego na pierwszym miejscu można powiedzieć, że jest to forma identyfikacji siebie.

    "Po raz pierwszy wszedł do jego pokoju. Ściany były pomalowane delikatną zielenią, a powieszone tu i ówdzie plakaty przedstawiały wizerunki tajemniczego smoka, oraz elfki. Na klawiaturze miał specjalne nakładki na przyciski, które również jarzyły się zielonym, uspokajającym światłem. Myszka, której kolory jeszcze bardziej wpadały w szmaragd pokryta była podobnymi wizerunkami jak te z plakatów, z resztą podobnie jak podkładka. Ten smok, a w zasadzie smoczyca i elfka, czyli reprezentacje tej samej postaci były dosłownie wszędzie, a na monitorze wyświetlana była bardzo znana gra MMO.
    - To chyba Twoja ulubiona postać z tej gry?
    Zapytał się gość.
    - Zdecydowanie tak!
    Odrzekł dumnie właściciel komputera, którego starania zostały dostrzeżone.

    2. Coraz więcej firm oferuje dedykowane akcesoria do komputerów, albo nawet całe zestawy (inspirowane odpowiednimi grami) pozwalające użytkownikowi na wyrażenie pewnej tożsamości. Dlatego kiedy poruszamy temat "komputer" nie możemy myśleć wyłącznie o jednostce centralnej, musimy myśleć o wszelkich rzeczach, które go otaczają i wiele mówią nam o jego właścicielu. Jest to więc druga po "identyfikacji siebie" cecha, którą człowiek realizuje poprzez upiększanie swojego komputera, ale również otoczenia w okół niego, czyli potrzeba przynależności. Odpowiednio ozdabiając komputer możemy jeszcze bardziej wyrazić siebie określając swoją przynależność (np. do frakcji) lub hołdując ulubionej postaci.

    "Zmęczony pracownik biura wrócił do domu, zaparzył kawę i zaczął przeglądać internet. Przeciętny dzień przeciętnego człowieka zaprzątała myśl o tym, że mieszkanie jest w remoncie i musi wyglądać modernistycznie.. Jedna ze stron internetowych zwróciła jego uwagę szczególnie i doznał olśnienia, że do tych mebli świetnie będzie pasować ta obudowa komputera."

    3. Skupiłem się na graczach, ale często użytkownikiem komputera jest zwykły człowiek. A każdy człowiek, który nie jest graczem i kupuje "stacjonarkę" zazwyczaj wychodzi z założenia, że "to nie może być puszka, która mi szpeci mieszkanie".
    Komputery już dawno przestały być straszącymi "blaszakami". Bez względu na to, czy popatrzymy na te, które szczycą się "designem", czy na te, które możemy dopasować, wybrać sami - każdy znajdzie coś dla siebie jeśli tylko poszuka. Dlatego tutaj pojawia się kolejna bardzo ważna cecha, którą nazwę po prostu stylem. W obecnych czasach, kiedy sztuką jest zaprojektować wyjątkowe, stylowe mieszkanie - nie możemy sobie pozwolić, aby jeden jego element tą sztukę popsuł.

    "Studenci dla których sztuka to życie czasami też muszą sięgnąć po codzienne, prozaiczne narzędzia. Tym razem była to wiertarka. Ta ściana naprzeciwko, wykruszona po pewnej nocnej imprezie wyglądała okropnie. To była nauczka, żeby więcej takich imprez nie robić u siebie, a zarazem źródło genialnego pomysłu. Kilka wywierconych dziur i półka wzmocniona bocznymi wspornikami została przykręcona do ściany. Uśmiechał się sam do siebie nie mogąc uwierzyć we własne pomysły. Kiedyś malował sąsiadowi samochód aerografem i ten był bardzo zadowolony. Innym razem lokalni skejci "propsowali" go za sprayowe grafitti na nudnej dotychczas, szarej ścianie śmietnika. Tym razem zdjął ściankę obudowy komputera, chwycił do ręki puszkę ze sprayem i przykładając szablony zaczął malować. Efekt nieskromnie uznał za powalający, do rzeczonej ściany przysunął również biurko, natomiast sam komputer umieścił na przykręconej do ściany półce upewniając się, że mocowanie jest solidne. Komputer był dosyć lekki jak na stacjonarkę i wszystko trzymało się perfekcyjnie - jeszcze tylko kwiecisty oplot w okół kabli i "voila". Rozpierała go duma, kiedy każdy gość w jego mieszkaniu, pytał się, co to za piękny obraz stoi na tej półce i dlaczego nie jest przybity do ściany i obramowany,a przecież to pomalowany komputer."

    4. Ten ostatni przykład chyba najbardziej przypomina przytoczoną w Waszym artykule postać pana "Le Funky". Spełniać się artystycznie można na wiele sposobów, a jeśli ozdabianie komputera jest jednym z nich, to śmiało można nazwać to sztuką. Jeśli robisz coś z pasją, z sercem i zaangażowaniem, a w dodatku efekt Twoich prac wygląda oszałamiająco - bezsprzecznie tworzysz sztukę. Pytanie brzmi jednak "po co?". Przecież: 1 zdobimy komputer dla identyfikacji siebie, 2. zdobimy komputer dla okazania swej przynależności,, 3. zwracamy uwagę na styl, aby wszystko do siebie pasowało. Przecież TE WSZYSTKIE rzeczy mają sens, mają nawet swój praktyczny wymiar, a malowanie po obudowie komputera? Jaki to ma sens? Odpowiedź jest taka, że sztuka nie szuka uzasadnienia, sztuka jest wolna i nieograniczona, sztukę kontroluje wyłącznie wyobraźnia i nic innego

    Czy zdobienie komputera jest więc sztuką?
    W klasycznym rozumienia tego słowa - nie jest. Zdobienie komputera nie wlicza się do żadnych kanonów i pomimo iż "sztuka nie szuka uzasadnienia" to w przypadku malowania na obudowie komputera (bądź innego jego ozdabiania) komputer stanowi jedynie płótno. Jest niczym więcej jak powierzchnią dla artysty. Taką samą powierzchnią jak owe płótno na sztaludze, ściana śmietnika itd.

    Mimo wszystko zdobienie komputera powinno być promowane i pokazywane w tzw. "szerokim nurcie". Bez względu na to czy jest ono traktowane mniej czy bardziej poważnie - można pokazać ludziom, że komputer nie musi być kolejnym nudnym urządzeniem RTV. Jeśli zaś artyści chcą uczynić ze swych komputerów płótno, to mają drogę otwartą. Niech będą dumni ze swojej pracy, niech będą wolni w swojej twórczości. Istniało wiele zajęć, które początkowo sztuką nie były, ale z czasem się nią stały. Trzeba mieć otwarte oczy i umysł i myślę, że ozdabianie komputera może być tego szczerym wyrazem.
    23.10.2016 2:26

Genesis świętuje swoje 5 urodziny, czeka mnóstwo atrakcji, a u nas konkurs #PGA

  • Jeśli wymyślać jakikolwiek przycisk to kreatywnie.

    Większość gamingowych klawiatur oferuje sterownik, który może okazać się bardzo pomocny w obsłudze dodatkowego przycisku, dzięki czemu może on spełniać więcej niż jedną funkcję.

    Podstawową funkcją takiego przycisku powinna być możliwość zmiany profilu klawiatury przy pomocy jednego kliknięcia. W sterowniku tworzymy powiedzmy 3 profile, każdy z nich ma inny układ "bindów" i "makr". W trakcie gry przycisk ten ma służyć do przeskakiwania między tymi profilami. Oczywiście w sterowniku profili możemy mieć utworzonych więcej, ale dlaczego na przycisku powinny być tylko 3? Tu kluczowe znaczenie ma "szybkie przełączanie". 3 profile to optymalny kompromis między ilością profili, a szybkością przełączania. (Zakładam, że przycisk działa na zasadzie "next" więc chcąc wrócić do pierwotnego profilu, trzeba przeskoczyć wszystkie inne.) Oczywiście można stworzyć zaawansowany sterownik, który pozwala graczowi zdecydować ile profili ma być przypisanych do przycisku szybkiego przełączania. Przełączenie profilu powinno być sygnalizowane przez diodę na klawiaturze, lub informacją wyświetlaną na ekranie monitora.

    Kolejną (dosyć oczywistą) funkcją przycisku powinna być jego programowalność. Począwszy od zupełnej zmiany jego funkcji, poprzez dostosowanie jego działania do własnych potrzeb, na zupełnie prozaicznych zmianach kończąc (np sprawiamy, aby dodatkowy przycisk włączał lub wyłączał podświetlenie klawiatury)

    Zdaję sobie sprawę, że niektóre klawiatury mogą mieć wbudowane podobne funkcje, dlatego przejdę do sedna sprawy czyli wielofunkcyjności przycisku.. Otóż możemy puścić wodze wyobraźni i sprawić, że szybkie kliknięcie to zmiana profilu, natomiast dłuższe przytrzymanie przycisku otwiera nam drogę do "gamingowego raju". Specjalnie przygotowany sterownik, który wyświetla na grę "nakładkę". Nakładka zbudowana jest z "belek" które użytkownik może dodawać/usuwać i przypisywać im funkcje. Interfejs nakładki powinien być skalowalny, a jego pozycja dowolna wg zapotrzebowań użytkownika. Po co komu taka nakładka i przycisk służący do otwierania jej? W celu pełnej personalizacji i kontroli nad sterowaniem!

    Bez minimalizowania gry można zmienić profil i mieć wpływ na inne ważne aspekty sterowania. Szczególnie przydatne by było to w grach typu MOBA, MMO, lub sieciowych strzelankach.
    Np. w MMO korzystasz z profili Healer/DPS/Tank dzięki czemu masz grę pod pełną kontrolą.
    Dodatkowo możesz sterować podświetleniem klawiatury dzięki czemu kiedy zaskoczy Cię noc nie będziesz mieć problemu!
    Natomiast specjalna, uruchamiana jednym przyciskiem nakładka bez minimalizowania wykazuje Ci w grze najważniejsze funkcje konfiguracyjne, które sam wybrałeś pozwalając Ci dopasować w każdej chwili sterowanie do Twoich potrzeb.

    Pamiętajmy też, że przycisk wcale nie musi być przyciskiem, może być przyciskiem w formie przesuwanego "switcha" co pozwala na inne możliwości jego konfigurowania.

    Pójdźmy jeszcze krok dalej. Kiedy posiadasz myszkę tej samej firmy jest to wykrywane przez sterownik. Zdefiniowane kliknięcie dodatkowego przycisku na klawiaturze może więc odpowiadać za funkcję "integruj działanie myszki i klawiatury".
    Dzięki tej funkcji myszka i klawiatura mogą działać niezależnie (jeśli powiedzmy są innych firm, lub po prostu tak nam wygodniej), lecz po odpowiednim kliknięciu "sparują się". Włączenie profilu "Heal" na klawiaturze będzie więc oznaczało włączenie profilu "Heal" na myszce.

    Wszystko pod kontrolą użytkownika i to wyłącznie przy użyciu jednego przycisku, lub przycisku typu "switch", lub innego typu przycisku, przy zachowaniu pełnej kontroli nad konfiguracją i personalizacją.
    22.10.2016 15:07

Brexit stał się faktem: co to oznacza dla całej branży nowych technologii?

  • Tendencyjny i upolityczniony artykuł. Naprawdę chcecie się w to bawić? Nie ma tu absolutnie żadnej merytorycznej wartości, tylko napędzanie ludziom stracha i próba wmówienia jakie to złe i niedobre jest wystąpienie z UE. Skoro wszystko jest tak dokładnie wyliczone to gdzie są wykresy, gdzie są analizy, przypisy? Bo moim zdaniem przy pisaniu tego typu artykułu powinno się sięgać do źródeł, a nie robić tabloidyzację. Jak widzę tego typu newsy, to odechciewa mi się wchodzić na ten portal.
    24.06.2016 11:40

DiRT Rally, gramy w duchowego spadkobiercę Richard Burns Rally

  • Uważam, że w tytule jest błąd. Burnsa robiła zupełnie inna firma i była to gra do granic możliwości nastawiona na symulację, a biorąc pod uwagę fakt w jakich czasach powstawała, to nawet dziś zachwyca swoim technicznym zaawansowaniem zsuwając grafikę na wiele dalszy plan. DiRT Rally idzie w dobrym kierunku, ale jeszcze wiele pracy przed Codemasters jeśli chcą zrobić Rajdy z prawdziwego zdarzenia.
    11.04.2016 15:05

MSI pokazuje minikomputer Vortex, a my mamy konkurs! #IEM2016

  • Furnace

    Co w przełożeniu na Polski, daje klasyczne, nieśmiertelne określenie Piec :)

    Ja wiem, że w pierwszym momencie to może źle się kojarzyć (piec=przegrzewa się) ale może właśnie należy przełamać konwencję?

    Osobiście chciałbym postawić sobie przy biurku pieca, który nazywa się po prostu Piec.
    Przy ewentualnym ulepszaniu takiego komputera, mógłbym z czystym sumieniem powiedzieć "Dołożyłem do Pieca" :)
    albo "W długie zimowe wieczory często siedzę przy Piecu"

    Czemu nie Piec po polsku? Też może by, ale nie od dziś wiadomo, że za klimatyczne uważa się nazwy po angielsku.

    Ewentualnie można wymyślać różne wariacje na ten temat.

    Pocket Furnace (może przesadzone z minimalizacją)
    Ice Blast Furnace (dla podkreślenia, że mimo, że grzeje, to nadal chłodzi)
    Skostniały Piec (zabawa słowem, skostniały-zmrożony ; w formie kostki ; niczym kość, trzon domowych multimediów)
    Okiełznany Piec (Tu jest jednoznacznie)

    Pozdrawiam. :)
    06.03.2016 0:39

Drugi dzień i tłumy oczekujących jeszcze większe, a my mamy konkurs #IEM2016

  • Odpowiem klasyką sprzed wielu lat:

    tysiąc pięćset sto dziewięćset

    :)
    06.03.2016 0:15