Nowe życie starego blaszaka

Jakiś czas temu wszedłem w posiadanie starego, zaniedbanego „blaszaka”. Jest to przeciętny przedstawiciel biurowych bojowników sprzed kilkunastu lat, którym niestraszna była wielogodzinna praca. Komputer zawitał pod moją strzechą strasząc zarówno swoim wyglądem, jak i zapachem. Ewidentnie swoje lata świetności miał już za sobą – o czym dobitnie świadczył jego stan – jednak postanowiłem dać mu szansę.