ZX Spectrum współcześnie

Podczas wpisów poświęconych numerom „Bajtka” z 1985 roku dość często pojawia się komputer, od którego wielu z nas zaczynało swoją przygodę — ZX Spectrum. Jego historii nie będę opisywał i odsyłam do moich wpisów dotyczących historii firmy Sinclair. Powiązanie z serią znajdziecie na końcu. Jednak czasem się pojawiają pytania, jak pobawić się Spectrum współcześnie.

Rzeczą najbardziej oczywistą, jest propozycja zakupu używanego komputera ZX Spectrum, którego ceny relatywnie nie zmuszają do sprzedania nerki.

Wehikuł czasu z Bajtkiem — 1985 część trzecia

Trzeci numer „Bajtka” w 1985 roku pojawił się w listopadzie i jak widać… Zostało im jeszcze trochę niebieskiej farby na tytuł. Można by powiedzieć dość przewrotnie, że numer ten mógłby być legendarny. Znalazła się o nim informacja w grze na ZX Spectrum z 2017 roku (tak, na Spectrum ciągle powstają gry!!) - "Tajemnica Carmen Strasse 35". 

No dobra, przejdźmy do meritum wpisu, a więc przeglądamy trzeci numer "Bajtka" znaleziony na kanapie profesora von Brauna.

Komputery na Węgrzech — część 1 węgierski Graal

W sobotę wraz z „Bajtkiem” wspomniałem o tym, że informatyka na Węgrzech rozwijała się nieco bardziej dynamicznie niż w Polsce. We wpisie pojawił się węgierski komputer PRIMO, którego historia i konstrukcja zasłużyła na osobne wspomnienie, a więc zapraszam na Węgry.

Na wstępie muszę pewną rzecz wyjaśnić. Badanie węgierskiej drogi do PRIMO było tak pasjonujące, że ów wpis strasznie urósł, więc musiałem go podzielić na dwie części.

Wehikuł czasu z Bajtkiem — 1985 część druga

Drugi numer „Bajtka” pojawił się w październiku 1985 roku. Cena się nie zmieniła, podobnie jak jakość papieru i szata graficzna…. O przepraszam. Ktoś w drukarni znalazł resztki niebieskiej farby drukarskiej, więc tytuł mógł być kolorowy. A co czytelnika czekało w nowym numerze?

Na wstępie (tak słowo wstępne było tradycyjną rubryką „Bajtka”) redakcja pochwaliła się tym, że gazeta spotkała się z ciepłym przyjęciem czytelników, jak i innych dziennikarzy. Do redakcji trafiły pierwsze listy w ilości 1500 szt.

Anker PowerPort Speed PD5 — ładowarka prawie idealna

Każdy z nas otoczony jest przez urządzenia wymagające okresowego ładowania. Czasy, gdy przeciętny Kowalski potrzebował jednej (za to unikalnej) ładowarki do swojego telefonu odeszły w niepamięć. Teraz potrzebujemy ładować telefony, tablety, komputery, a jakby tego było mało, to zegarki, opaski i pewnie parę innych drobiazgów też się znajdzie.

Producenci dostarczają wraz ze swoimi urządzeniami niezbędne ładowarki i kabe, a praktyka życiowa wskazuje, że wielu z nas ma ich czasem w nadmiarze.

Wehikuł czasu z Bajtkiem — 1985 część pierwsza

Pomysł na taką serię wpisów chodził mi po głowie od dłuższego czasu. Przyznam, że z jednej strony fascynował mnie w swoich założeniach, z drugiej… trochę przerażał. Masa pracy i ryzyko zburzenia swojego „informatycznego początku”. Ale pokusa była jednak większa…

Z racji nieco wymuszonej przerw w pracy (COVID-19) z nudów wyciągnąłem dziś poczciwe ZX Spectrum i podłączyłem go do zupełnie nowoczesnego telewizora. Gdy mym oczom ukazał się nieco falujący (wina kabla chyba) obraz 

Postanowiłem z nudów napisać program, jakich w swoim dzieciństwie tworzyłem wiele.