Przygody młodego technika – część II – pierwszy tydzień

Moje wcześniejsze rozważania zakończyły się na pierwszym dniu w nowym mieście. Przeżycia i emocje były dość spore, lecz to był dopiero początek. Wszystko się powoli rozkręcało. Rozkręcali się też nasi pracodawcy/nauczyciele, którzy dawali coraz trudniejsze zadania. Natomiast pomocy językowej było coraz mniej. Podstawowe wyrażenia dość szybko trzeba było sobie przyswoić, gdyż bez nich życie w Niemczech było po prostu trudniejsze. Zobaczmy więc, co działo się w pierwszym tygodniu praktyk.

Zaczynamy – pierwsze dni

Debiut był stosunkowo najgorszy.

Przygody młodego technika — część I — informacje ogólne, przyjazd

Praktyki to obowiązkowy przedmiot do zaliczenia w przypadku nauki w technikum. Większość szkół nie oferuje ciekawych opcji. Dostępny jest jedynie staż w kraju, który najczęściej samemu trzeba sobie załatwić. Jakość takich praktyk pozostawia zwykle (oczywiście są wyjątki, lecz nieliczne) wiele do życzenia. Na szczęście, niektóre technika (w tym między innymi moje) uczestniczy w projekcie Erasmus+. Dzięki temu szkoła może otrzymać dofinansowanie na zorganizowanie praktyk za granicą. Kwota ta zmienia się co roku. Najczęściej pełne dofinansowanie obejmuje sumę około 2000 Euro.

Zdalne uruchomienie i zarządzanie swoim komputerem przez Internet

Telepraca jest w dzisiejszych czasach bardzo popularna. Coraz częściej firmy decydują się właśnie na taką formę zatrudnienia, gdyż jest to po prostu tańsze. Dla pracownika jest to oszczędność czasu i pieniędzy (które np.: trzeba byłoby wydać na dojazdy). Zajęcie może być wykonywane w dowolnym miejscu i momencie. Pracodawca natomiast nie musi wydawać pieniędzy na zorganizowanie stanowiska pracy. Unika także możliwego konfliktu między zatrudnionymi, jeśli musieliby oni pracować w jednym biurze.

Możliwość zdalnej pracy na komputerze przydaje się nie tylko firmom.