„Cienka, czerwona linia" między fake a news

Internet znacząco zmienił sposób postrzegania informacji. Kiedyś o wieściach ze świata dowiadywaliśmy się z gazet, ewentualnie radia czy telewizji. Teraz dla znacznej części z nas głównym źródłem informacji stał się Internet. Uczymy się, przeglądamy prasę, poznajemy historię w Internecie. Z wielu rozmaitych stron i blogów możemy dowiedzieć się wielu bardzo interesujących rzeczy.

Ale jest jeden problem. Już XX wiek udowodnił, że treścią pisaną bardzo łatwo manipulować.

Zostałem adwokatem diabła, czyli dyskusji o etyce i Microsofcie ciąg dalszy

Mój ostatni artykuł wzbudził duże kontrowersje. Dyskusja, która zaczęła się od ułomnego Windowsa 10, przeszła na tematy związane z tym, co wolno, a czego nie wolno firmom. Nie spodziewałem się takiego obrotu sprawy, a w szczególności tego, że sam tytuł mojego poprzedniego artykułu wzbudzi takie kontrowersje.

Wobec powyższego rozważmy najpierw historię konfliktu Netscape versus Microsoft. To właśnie ta część historii wielkiej korporacji od zawsze budzi kontrowersje.