Linux w winie: przepis na aplikacje windowsowe pod Linuksem

Po napisaniu artykułu o stawaniu dość nietypowego NASa spotkałem się z opiniami, że Windowsowe aplikacje należy odpalać pod Windowsem i nie należy wiązać nadziei na uruchamianie ich w środowisku Linuksowym. Niby logiczne, ale moim zdaniem nie jest to do końca prawda. W tym artykule podstawiam się zatem przybliżyć jak obsługiwać Wine i jak uruchamiać aplikacje Windowsowe pod Linuksem. 

Ubuntu nie jest doskonałe

Odnosząc się do mojego poprzedniego artykułu, wiele osób sugerowało mi, że w zasadzie z Ubuntu, opisywanych tam problemów mieć nie będę i wszystko pójdzie cacy. Prawda jest taka, że miałem możliwość poświęcenia tych parędziesiąt giga na partycję testową i przetestowania działania króla linuksowego desktopu. Wolałem jednak trochę poczekać na najnowszą wersję i zobaczyć, czy nowy LTS będzie bezproblemowy już na starcie.

Jak łatwo i szybko zastąpić Windowsa Linuksem

Jako że w związku z epidemią mam więcej czasu, doszedłem do wniosku że potrzebna mi życiu jakaś zmiana. A nie ma nic w życiu admina bardziej ekscytującego niż wymienianie Windowsów na Linuksy. Wszystko się wtedy może zdarzyć i bardzo często się wydarza.

A zatem… poznajcie NASa:

Jego biaława desktopowa obudowa widziała lepsze czasy, gdy pierwsze modele Core2Duo uruchamiały z niebywałą szybkością Windowsy XP (lub okazjonalnie Linuksy). No ale już nie uruchamiają.