Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Dzieci w sieci — kampanie społeczne... i rozmyślania wiosenki83

Jedną z moich ulubionych form spędzania wolnego czasu jest jazda na rowerze. I tak jeżdżąc po okolicy, w ciągu kilku ostatnich lat zaobserwowałam dość niepokojącego zjawisko. Dzięki dofinansowaniom w ciągu kilku lat w mojej okolicy powstało wiele miejsc, gdzie dzieci i młodzież mogą wspólnie spędzać czas. Orlik, skatepark, liczne place zabaw. (Spokojnie... to jeszcze nie wzbudza mojego niepokoju). Wszystko to o czym marzyliśmy w dzieciństwie... a właściwie nawet nie marzyliśmy. Mieliśmy plac zabaw, który był nieustannie okupowany. Przy huśtawkach działał komitet kolejkowy, a niemiłosiernie skrzypiąca karuzela obwieszona była wybrudzonymi, szczęśliwymi dzieciakami. Zresztą były jeszcze trzepaki, place budowy i wiele innych niewłaściwych do zabawy miejsc... A teraz jeżdżę rowerem po okolicy i mijam zazwyczaj piękne, kolorowe, place zabaw, które są zazwyczaj puste. Czasem widzę na nich młode mamy z maluchami... ale gdzie kilkuletnie dzieci, gdzie młodsze nastolatki? Niż demograficzny? Kosmici? Nie... w dużej mierze Internet.

Zaczęłam drążyć temat. Trochę obserwacji, wywiadów ze znajomymi... I już nie miałam wątpliwości, że to Sieć. Internet jest dla młodzieży na tyle atrakcyjny, że często wygrywa z innymi formami spędzania wolnego czasu.