Święta wojna szklarzy, bezlotków i antonówek

Człowiek, zwierzę stadne, chce zawsze gdzieś przynależeć. A jak już być częścią jakiejś społeczności to najlepiej albo tej najliczniejszej bo w przeświadczeniu najsilniejszej, albo elitarnej bo po prostu wyjątkowej aby samemu czuć się wyjątkowym. Złoty cielec fanatyków promieniuje na wszystkich poszukujących autorytetu, lidera, który wskaże kierunek podążania stada.

Piętno Aspergera, czyli życie z syndromem

Od kilku lat coraz częściej słyszymy o sztucznej inteligencji, a coraz więcej osób pragnie myślących maszyn. Zabawne, że już dawno temu takie powstały, a tak mało osób o nich słyszało. Serio! Są całkowicie samoświadome – pewnie rozczaruję – ale organiczne i być może są zamieszani w proces ewolucji homo sapiens sapiens. Należą do meta-zbioru: nienormalni bo normą jest ogół, a nie margines, a skoro nienormalni to odtrącani przez normalnych – zależnie od szerokości geograficznej, usychają w samotności lub są (zgaduję) mordowani przez współplemieńców.