Nokia Lumia 520 — po dwóch latach służby odchodzi jako weteran poszkodowany

Miałem już przygotowany inny wpis. Na temat jaki to rynek smartfonów nie jest zły i w żaden sposób nie odpowiada moim oczekiwaniom. Trochę narzekania, trochę nostalgii, ale także wybór nowego telefonu, kiedy tylko Microsoft pokaże światu Windows 10 w wersji mobilnej (tablety i smartfony). Jednak przestał być aktualny, za co odpowiedzialne są kamienne schody w moim liceum. I nie mówcie, że zwalam na nie winę, bo tak nie jest, gdyby Lumia upadła na ziemię, nic by się nie stało, tak jak dziesiątki (jak nie setki razy wcześniej). Jak się okazało wystarczył ten jedyny.

W czyje ręce oddajemy nasze notatki? 1#

Do napisania tego wpisu (już dawno nic nie pisałem na blogu DP) zainspirował mnie ten news: http://www.dobreprogramy.pl/Evernote-w-wersji-Premium-teraz-za-darmo-dla-klientow-TMobile,News,60348.html , w komentarzach którego wciągnąłem się w ciekawą dyskusję na temat możliwości jednego i drugiego programu. Aczkolwiek nie uważam, żebym rozmawiał z trollem OneNote, czy Evernote. Mam też nadzieję, że ani Corsseir, ani nikt inny, który czytał komentarze nie pomyślał o mnie w kategorii trolla, bo nie uważam się za takiego, a tym wpisem chciałbym także po części to udowodnić.