Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Ubisoft i jego problemy z pocztą.

Testowanie gier sieciowych, to moja pasja jeszcze za czasów kiedy chodziłem do technikum. Wśród nich były gry lepsze, gorsze, a nawet te, które były po koreańsku. Dla mnie liczyło się zawsze to, że testowałem jako jeden z pierwszych. Nie przejmowałem się błędami jakie się zdarzały podczas gry, bo mimo wszystko powiew świeżości zawsze sprawiał mi radość. Już teraz odchodzę od bycia testerem gier przez brak czasu, ale czasem coś mnie nachodzi i zapiszę się jako beta tester do jakieś gry. Testowałem THE CREW i teraz nadszedł czas na dodatek, o podtytule "Wild Run". Gra mi się pobrała bez problemu, ale problem jest taki, że gra nie działa. Mówi się trudno. Najwyżej nie zagram.

Ale, ale... Ale co to ma wspólnego z pocztą?

No właśnie. Ja tu sprawdzam swoje centrum powiadomień, a tam... SPAM Otwieram więc swoją pocztę i sprawdzam - co takiego Ubisoft chcę mi przekazać tak pilnie, że wysyła mi tyle wiadomości. Ja tu patrzę, a to wszystko jeden ten sam email.

GRATULACJE,

Z RADOŚCIĄ WITAMY CIEBIE W ZAMKNIĘTEJ BECIE THE CREW WILD RUN NA PC I MAMY NADZIEJĘ, ŻE BĘDZIESZ SIĘ ŚWIETNIE BAWIŁ.

Google Panda. Wyszukiwarka do przytulania.

Ciągle słyszymy, o asystentce Cortanie wraz z aktualizacjami Windowsa 10. Apple ma swoją Siri, a Google "Google Now". Różnicą miedzy nimi jest taka, że pierwsze dwie asystentki posiadają imiona z którymi możemy się utożsamić. Usługa wujka wydaje sie bezpłciowa. Dla nas może nie mieć żadnego znaczenia. Lecz dla narodu, w którym programy muszą mieć swoją postać, może nie przyjąć się za dobrze. Ale na to znaleziono sposób.

Google Panda, to mobilna wyszukiwarka z funkcją przytulania. Urządzenie nasłuchuje pytania użytkownika i stara sie na nie odpowiedzieć. Do tego jest schowany w wstrząsoodpornej obudowie w kształcie pluszowego misia pandy. Czy teraz do każdego chromebooka dostaniemy pluszowego misia? No nie. Jest to swego rodzaju interaktywna zabawka do dzieci, chociaż według pokazu, mają też korzystać i starsi użytkownicy. Panda odpowiada na wszelkie pytania które jej zadamy. Jest to też tłumacz, który rozumie 50 języków, więc jest wstanie przetłumaczyć Polski na Japoński. W odwrotnym przypadku, może być nieco zabawnie.

Google też sie chwali innymi atutami pluszaka:

  • Słodkość: Miś ma uniwersalny design, który został stworzony na podstawie samicy pandy, o imieniu Yu-hin.