Windows czy Linux?

Od zawsze zauważam, że gdy tylko pojawia się wpis na blogu czy artykuł, który zawiera w sobie elementy Windows vs Linux, rozpętuje się taka mała wojenka w komentarzach. Cóż, nic dziwnego, od zarania dziejów tak jest pomiędzy użytkownikami obu systemów operacyjnych.

Największy przykład widać w komentarzach do artykułów czy blogów o takiej tematyce. Czy to dobrze, czy źle, to już nie mnie oceniać.

Prezent od Mikusia...DRM!

Zawsze staram się kupować w miarę możliwości oryginały, nie gonię za nowościami, moim najnowszym nabytkiem jest FIFA 14. Święta to czas prezentów więc, napisałem do Mikołaja list, by obdarował mnie grą na PC. Mikołaj więc zawitał do naszych domów. Każdy kojarzy święta i choinkę z prezentami i ze świętym Mikołajem. Kurcze, ile mi nerwów zszargał w tym roku :-) Rzecz wydarzyła się w Wigilię Bożego Narodzenia, po kolacji wpadł Mikołaj i zostawił prezenty pod choinką. Czyli normalka dla niektórych.

Dział „Linux”, czy to realne?

Od dłuższego czasu, widać coraz większe zainteresowanie systemami z rodziny Linux. Nie ukrywajmy, to dobrze, w końcu konkurencja jest zdrowa. W świadomość wielu użytkowników wdziera się słowo Linux, między innymi za pośrednictwem serwisu dobreprogramy.pl, coraz więcej ich wie, że to system operacyjny, jednak odmienny niż ten, który znają. Dużo ludzi chce lub chciałoby zmienić system na któryś z rodziny linuksa, ale nie wiedzą jak się odnaleźć w nim. Z pomocą przychodzą artykuły, blogi wszelakiej maści między innymi na dobrych programach, ale pozostaje jeszcze kwestia oprogramowania.

Windows korci okropnie...

Czy warto zachęcać ludzi do Linuksa?

Wiem, że to zdanie brzmi dziwnie, co najmniej jakbym chciał kogoś nawrócić na jakąś wiarę. Ziarnko prawdy w tym jednak jest. Przecież przekonując kogoś do systemu Linux, w pewnym sensie wykonujemy coś na wzór „nawracania”. Bo przecież system ten jest „och” i „ach” w porównaniu do tego znienawidzonego Windowsa. Musimy jakoś zachęcić potencjalnego użytkownika, by dał sobie zainstalować ten wypasiony system.