Idę na swoje...

Dzisiaj krótko i po łebkach :)

Każdemu pewnie nie raz przeszło przez myśl, by otworzyć własną działalność i zarabiać samemu tylko na siebie, być samemu sobie szefem.Mnie też takie coś przyszło na myśl po tym, jak zaczęło brakować mi czasu na zabawę z dziećmi i spędzanie go z rodziną, nie widząc większej ilości banknotów w portfelu. Postanowiłem, że otworzę swój serwis i sklepik z akcesoriami do komputerów.

Fakt, że pracowałem w trochę większym mieście, niż mieszkam, nie napawał optymizmem.

Linux zamiast Windows – po latach

Witam serdecznie wszystkich czytelników, jak i blogerów. Tak, wróciłem do żywych ;)Jedni będą się cieszyć, inni… no cóż...Gdzie się podziewałem i co robiłem, dowiecie się pewnie w kolejnych wpisach, do których już teraz was serdecznie zapraszam.Tak czy inaczej, po ponad roku przerwy w blogowaniu, powracam na początek z małym wpisem dotyczącym mojego ówczesnego eksperymentu na domownikach, a mianowicie „Linux zamiast Windows ”.