Zamiast MacBooka... Notebook

Z pośród wielu poprzednich wpisów, można było wywnioskować, że bardzo chciałem mieć komputer Apple. Oczywiście to prawda. Nigdy jednak na to nie pozwalał mi budżet, by zakupić sobie MacBooka.

Kombinowałem z Hackintoshem itp., ale jednak to nie to samo.

Ostatnimi czasy ciut się zmieniło i oczywiście mogłem sobie pozwolić na zakup przepięknego MacBooka Air 13.

Kupiłem Xiaomi i... tak zostało

Trochę mnie nie było wśród żywych, ale to inna historia, na oddzielny wpis.

Dzisiaj chcę podzielić się na blogu tym jak zostałem zauroczony marką Xiaomi, a konkretnie telefonem budżetowym Xiaomi Redmi 4A.

Telefon jak telefon, nic specjalnego raczej już nikt nie odkryje w tej marce, ale wpis ma na celu podzielenie się wrażeniami z codziennego użytkowania.

Historia zaczęła się po sprzedaży iPhona 5s, gdyż po prostu miałem dość pewnych braków tego jakże nastawionego na zyski systemu, a raczej całego ekosystemu. Szczerze? To i tak najlepsze urządzenia.