A million or two in Amazon stock

Piątek wieczorem. Środek doliny krzemowej. Trochę na północ od San Jose, na wschód od Santa Clara. Grypa bierze, to poszedłem na ramen,. Stoliki ciasne, wszystko słychać. Obok siedzi dwóch młodych gości z branży. Rysy nieco azjatyckie, ale już zamerykanizowane. T-shirty, klapki, okulary i Apple Watche, trudno się pomylić - pasek Hermes średnio pasuje do reszty. Rozmowa o finansach.

Pierwszy czuje się biedny, bo odkłada tylko jeden, dwa tysiące miesięcznie. Drugi zarabia ponad dwadzieścia (raczej miesięcznie) i już większość przepuścił (mamy 17.).