Co mnie irytuje w użytkownikach Internetu

Zapewne po lekturze niniejszego wpisu ktoś zarzuci mi, że jestem niemiły, nieuprzejmy, chamski i że obrażam użytkowników. Powiem szczerze: mam w nosie, co kto w tym momencie o mnie pomyśli. Po prostu czuję, że muszę napisać kilka gorzkich słów, które być może uderzą w pewną grupę użytkowników między innymi tego serwisu, uważam jednak, że jest to konieczne i potrzebne - bo może postanowią coś w sobie zmienić.

Jest pewna cecha użytkowników Internetu, która regularnie wprowadza mnie w stan najwyższej irytacji.

Jak budżetowy smartfon nabił (podobno) 106 gigabajtów transferu w jeden dzień — czyli dalszy ciąg potyczek z Orange i „LTE bez limitu”

Pewnego pięknego grudniowego dnia...w odpowiedzi na całkowite zignorowanie tematu przez dział rozpatrujący reklamacje w Państwa sieci, jak również w odpowiedzi na uprzedni kontakt telefoniczny z mojej inicjatywy, wystosowuję poniższą reklamację.... - tak rozpocząłem ostatnią reklamację w sprawie niesłusznie naliczonej kwoty na rachunku, jaką na początku grudnia poczęstowało mnie Orange.

W ten oto nietypowy sposób rozpoczynam kolejny wpis na blogu, poświęcony mojej walce z tym operatorem. Wcześniejsze moje wpisy znajdziecie (od najstarszego do najnowszego)