Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Aplikacje Potrzebne Koniecznie, część 1 — podróż po Polsce

  • 8 aplikacji, a wszystkie do tego samego :)
    14.06.2017 12:20

Smartfon za 200 złotych w Biedronce: oto myPhone C-Smart PIX

  • Tanie to są po 250 złotych, za 400 to już klasa średnia, droższe to wyciąganie pieniędzy na szpan.
    Ale 512 MB RAM to jakieś nieporozumienie.
    10.06.2017 16:21

Masowa inwigilacja przeciw dżihad: Apple poszło na współpracę z rządem?

  • W następnym kroku będzie możliwość aresztowania każdego, kto nie ma przy sobie smartfona. Bo jeśli nie ma to znaczyłoby, że coś ukrywa przed rządem.
    08.06.2017 18:22

Windows 10 Mobile doczeka się nowych funkcji, ale głównie dla biznesu

  • Nowo zakupiony Windows Mobile i tak pożyje dłużej, niż kupiony Android :)
    23.05.2017 23:55

Nowa Nokia 3310: Co można zrobić z tak prostym telefonem?

  • @mielonka:
    e-mail w czymś takim to totalne nieporozumienie.
    Zresztą ponad 99% populacji nie potrzebuje e-maila w telefonie, bo sobie go sprawdzą raz dziennie na komputerze. Podczas spaceru lub siedzenia na sedesie nie ma konieczności sprawdzania poczty w przypadku większości zawodów, naprawdę.
    22.05.2017 0:20

  • @mesho:
    Ale po co w telefonie służącym TYLKO do rozmów i SMS-ów obsługa UMTS i LTE?
    UMTS jeszcze kilkanaście lat temu się przydawał w takich telefonach, bo miały kamerki do wideorozmów, teraz nie mają kamerek i zostaje sama rozmowa, do której nie trzeba przepływności 150000kbps, nawet nie zawsze trzeba 9,6kbps, bo i przy 4,8kbps można rozmawiać.

    Natomiast bluetooth jest. Nie sprawdzałem w specyfikacji w której wersji, podejrzewam że 3.0, ale 4.0 to już zupełnie inny standard, niekompatybilny wstecz (choć 4.0 obsługują wcześniejsze, do 2.1), służący do energooszczędnego podtrzymywania połączenia, ale do pełnej przepustowości danych i tak się przełącza na 3.0.
    4.0 i 4.1 mają smartfony, gdzie niektóre aplikacje wymagają połączenia przez bluetooth z energooszczędnymi urządzeniami, jak opaski fitness i smartzegarki.
    22.05.2017 0:17

Blogowanie na dobrychprogramach jako wstęp do kariery

  • A mi zawodowo nie wolno zajmować się techniką, bo w poprzednim wieku nie chodziłem do technikum, tylko do liceum. I to się tak ciągnie ten brak technikum prawie 20 lat...
    A że od początków podstawówki lubię czytać sobie książki na tematy techniczne, zwłaszcza elektroniczne, oraz konstruować różne urządzenia, to nie ma znaczenia, papierek ze szkoły musi być, potwierdzający że odróżnię kondensator od tranzystora MOSFET...

    Ba. Miałem już dosyć przepychanek z tą techniką, może ona zostać w domu jako hobby. Znalazłem ofertę pracy na stanowisko bibliotekarza, oczywiście za minimum ustawowe, bo inaczej nie płacą.
    Poszedłem i okazało się, że nie mogę być bibliotekarzem, bo warunkiem koniecznym jest ukończenie studiów bibliotekarskich, a ja mam inne studia, żadne inne nie mogą być.

    I tak w kółko, zawsze brakuje jakiegoś papierka urzędowego ze szkoły.
    16.05.2017 14:46

Motorola Moto C i C Plus w Europie: zapowiada się hit niskiej półki

  • Rozdzielczość aparatu nie ma znaczenia, ważniejszy jest przetwornik i obiektyw. W chińskich no-name potrafią wsadzić nawet 20MP, ale jakość fotografii dużo gorsza niż w moim kilkunastoletnim aparacie cyfrowym HP z matrycą 3,1MP.
    16.05.2017 14:23

Tesla chce nagrywać i gromadzić filmy z kamer swoich samochodów

  • Naprawdę z tymi zezwoleniami w sprawach sądowych?
    Bo w Polsce jest inaczej niż w USA, gdzie dowody muszą być zgodne z jakimiś formalnościami, inaczej sąd odrzuca. W polskim systemie zadaniem sądu jest ustalenie stanu faktycznego i strony mogą przedstawiać dowolne dowody, które ułatwią sądowi takie ustalenie.

    Więc w przypadku osób fizycznych nagrania wideorejestratorem jak najbardziej mogą być dowodem. Osoba fizyczna nie może tylko upubliczniać (np. w Internecie) jakiś materiałów, które naruszają dobra osobiste innych osób, w tym ich wizerunków.
    Zaprezentowanie materiału w sądzie nie jest jego upublicznieniem.

    Nieco inna sytuacja jest z instytucjami państwowymi. Te mogą działać tylko w granicach określonych przez przepisy. Inaczej mówiąc, urzędnikowi wolno robić tylko to, na co mu wyraźnie zezwalają przepisy, jeśli nawet nie wspominają, to mu nie wolno.
    Czyli odwrotnie niż w przypadku osób fizycznych. Osobom fizycznym wolno to, czego przepisy im nie zabraniają, a urzędnikom tylko to, na co przepisy im pozwalają, inaczej to byłoby przekroczenie uprawnień, które może się wiązać z konsekwencjami służbowymi (nagana, zawieszenie, zwolnienie), a nawet karnymi.
    09.05.2017 18:44

SS7 wykorzystane do kradzieży. SMS w bankowości jest skończony

  • Do wyciekania rozmów wcale nie trzeba SMS-ów.
    Połączenie jest szyfrowane tylko na łączu radiowym pomiędzy telefonem a stacją bazową. Choć i to szyfrowanie da się złamać, szczególnie w standardzie 2G.

    Przez centralę jednak przechodzi rozmowa rozszyfrowana i zdekompresowana, później docelowa stacja bazowa znowu kompresuje i szyfruje łącze (czyli jest podwójna kompresja i dekompresja, a więc degradacja jakości mowy).
    Jeśli podsłuch przez służby jest założony w centrali, to wszystkie rozmowy są w niej dostępne. W praktyce to nawet nie muszą niczego zakładać, od operatora do służb idzie specjalny kabelek.

    Jeśli rozmowa jest w roamingu, to i tak przechodzi przez macierzystą centralę operatora, później ewentualnie wraca za granicę. Czyli na centrali operatora jest dostęp do wszystkich rozmów jego abonentów, niezależnie gdzie na świecie się znajdują.
    06.05.2017 12:43

Microsoft będzie tworzyć smartfony, choć skazuje je na wymarcie

  • @corrtez:
    Obawiam się jednak, że smartfony są martwe. I pierwszy na własnej skórze przekonał się o tym Microsoft, bo produkował zbyt dobre i nie trzeba było ich wymieniać co roku na nowszy model. Parametry miały wystarczające do pracy z tym systemem operacyjnym, długo aktualizacje, wymienną tylną obudowę w razie jakby co.

    Wkrótce w ten sam mur uderzy Android i iOS. Coraz wydajniejsze podzespoły, tak że nawet niezoptymalizowany system będzie płynnie działał, więc nie będzie potrzeby częstej wymiany bo pojawiły się wydajniejsze.
    Ekrany chyba osiągnęły już rozdzielczość 4K, tak że nawet pod lupą nie widać pikseli. W amatorskich zastosowaniach wideofilmowanie w rozdzielczości 4K też jest więcej niż wystarczające.
    A poza tym te same funkcje - dzwonienie, sms-owanie, poczta, kalendarz, przeglądarka itd.
    Smartfony osiągnęły ten etap rozwoju, co komputery stacjonarne, odkurzacze, pralki, lodówki, kuchenki itp., czyli niewiele nowego można wymyślić, a jeszcze trudniej wymyślić coś, co przekona klientów do zakupu nowego urządzenia, mimo że stare nadal jest sprawne. Wymyślili akumulatory wbudowane na stałe, zmuszając do wymiany smartfona co 1...2 lata, bo później akumulator pada, ale raczej rynek nie przyjmie pomysłów zmuszających klientów do wymiany co pół roku, zresztą w grę wchodzą jeszcze kwestie gwarancji i rękojmi. Nawet jak niektórzy będą nosić 2 smarfony ze sobą, choć nie potrzebują, to też raczej nie da się ich nakłonić do noszenia trzeciego i kolejnych.

    Inaczej mówiąc, rynek smartfonów czeka załamanie, tak jak rynek pecetów, a przynajmniej stagnacja, nie da się bardziej zwiększyć sprzedaży bo populacja Ziemi jest ograniczona i nawet uchodźcy z Afryki już mają smartfony.

    Producenci są zmuszeni szukać czegoś nowego, co od nowa nakręci sprzedaż. Ten, któremu jako pierwszemu się uda, może zyskać na nowym rynku duży udział, zostawiając dotychczasową smartfonową konkurencję w tyle, ze stale kurczącymi się udziałami.
    04.05.2017 18:49

  • Co z tego, że nie ma nowych?

    Mnie Lumia 435 działa od 1,5 roku i ma się zupełnie dobrze, aktualizacje systemu operacyjnego nadal wychodzą, folia ochronna na ekranie, jeszcze 2 wymienne obudowy w zapasie w szufladzie. Trochę jakby akumulatorek krócej działał, ale jakby co, nowe akumulatorki są dostępne w sprzedaży.
    Może się przesiądę na Lumię 550, ale nie ma pośpiechu, rozważam to tylko dlatego, że mogą zaprzestać produkcji i Lumie całkiem znikną ze sprzedaży.
    Aplikacji też jest nadal więcej niż potrzebuję.

    To nie Android, by trzeba było co roku kupować flagowca po 3 tysiące, bo poprzedni model zaczyna zamulać.
    04.05.2017 18:36

Amazon Echo Look – za kamerę w sypialni zapłaci sam użytkownik

  • Może Amerykanom takie urządzenie się przyda, bo statystycznie wyrzucają na śmietnik 35 kilogramów ubrań rocznie, Brytyjczycy 30 kilogramów. Kupują, bo lubią chodzić po sklepach i kupować, później nie mają gdzie trzymać, nie wiedzą co wybrać do ubrania się, więc wyrzucają (często nowe!) i znowu chodzą po sklepach kupować. Tak w kółko.
    Mają tam co najmniej kilkanaście sezonów modowych w roku, w kolejnym sezonie wzór na sweterku się zmienia i nie wypada już nosić niemodnego.
    27.04.2017 14:21

  • @jaredj:
    Wystarczy że urządzenie doniesie władzom o jedzeniu kiełbasy w piątek, albo niepójściu do kościoła w niedzielę na mszę i już władze będą miały podejrzanego o potencjalną działalność wywrotową.
    Terroryści władzom zupełnie nie przeszkadzają, bo to biznes dla ich znajomych, u których goszczą na salonach - trzeba zamawiać więcej sprzętu dla służb i wojska, budować więcej więzień (w USA więzienia są prywatne!), można zamykać konkurentów do stołka pod jakimkolwiek zarzutem itd. Raczej dla systemu polityczno-gospodarczego większym zagrożeniem są... pacyfiści (!). Niedawno zdelegalizowano w Rosji Świadków Jehowy, bo to ludzie o bardzo niebezpiecznych dla państwa poglądach, gdyż odmawiają obowiązkowej służby wojskowej. Z podobnego powodu są też prześladowani np. przez władze francuskie, którym islam zupełnie nie przeszkadza.
    27.04.2017 14:16

Historia o zombie i ich polonizacji

  • Choroba podobna do zombizmu jak najbardziej może się pojawić. Albo inna epidemia.

    Natomiast poradniki Pentagonu należy rozpatrywać w szerszym zakresie. Bo jeśli ktoś jest przygotowany na apokalipsę zombi, to jest równocześnie przygotowany na mnóstwo innych katastrof - kataklizmy naturalne, wojny, kryzysy ekonomiczne itp. Nawet na przysłowiową awarię prądu w gniazdu. Albo wodociągów.
    W USA ze względu na klimat i lokalizację w zasadzie co roku przechodzą śnieżyce i trąby powietrzne, odcinając całe miejscowości od świata.
    Jest też realna szansa zawalenia się światowego systemu bankowego, z dnia na dzień może się okazać, że karty płatnicze nie działają. Albo szansa, że komornik omyłkowo zablokuje konto i przez kilka tygodni trzeba będzie to odkręcać.
    Poza wielkimi katastrofami, zdarzają się też i mniejsze. Choćby takie bezrobocie, każdego może spotkać zwolnienie z pracy i statystycznie każdego spotka, nawet wielokrotnie. A nie wiadomo kiedy znajdzie się kolejną pracę, może za tydzień, może za pół roku. Na zasiłki od państwa wtedy też nie ma co liczyć. Więc wtedy człowiek musi sobie sam radzić bez codziennego wychodzenia do sklepu na zakupy, dokładnie jak podczas epidemii zombie. Musi mieć jakieś skromne zapasy żywności, trochę zdublowanego sprzętu na wypadek jego awarii, trochę możliwości samodzielnej budowy i napraw.

    Władze USA jak najbardziej się przygotowują, bo jest realna groźba kolejnego wielkiego kryzysu gospodarczego, oraz zamieszek ulicznych. Także w Europie, tu też trwają przygotowania. Dotychczasowy model gospodarczy się nie sprawdza, bezrobocie wśród młodych zaczyna przekraczać 50% i nic nie wskazuje na to, by w przyszłości pojawiło się zapotrzebowanie na nowych pracowników. Władze obawiają się rewolucji, takiej z mordowaniem milionerów. Nie ma pomysłu co zmienić.
    Przecież we Francji ogłosili stan wojenny, podobnie jak kiedyś w Polsce za rządów Jaruzelskiego. Po ulicach Brukseli też chodzą uzbrojeni żołnierze, jeżdżą transportery opancerzone. Rzekomi zamachowcy samobójcy to tylko wymówka, w zamachach tak naprawdę ginie stosunkowo niewielu ludzi (porównywalna ilość do wypadków drogowych danego dnia), a uzbrojeni żołnierze nie ulicach nie powstrzymają ataku bombowego. Zamachy to tylko pochodna ogromnych napięć społecznych, frustracji ogromnych rzesz pozbawionych perspektyw. Jakiś impuls może wyzwolić wielodniowe zamieszki uliczne. Dlatego rozstawili wojsko.
    06.04.2017 12:14

Microsoft pokazał, jakie dane zbiera dzięki telemetrii w Windowsie 10

  • Windows 10 wcale NIE jest darmowy! Kosztuje podobnie jak wszystkie poprzednie Windowsy. Darmowa była tylko AKTUALIZACJA z 7 lub 8, przez pierwszy rok. Później niech tylko nawali płyta główna, to trzeba będzie lecieć do sklepu po nową licencję.
    Zazwyczaj aktualizacja kosztowała 200...350 złotych. Widocznie doszli do wniosku, że niewielu ludzi zdecyduje się zapłacić, bo już Siódemka przyzwoicie działała, więc zyski z tego marne, więcej korzyści będzie ze zwiększenia ilości użytkowników Dziesiątki (np. porzucenie rozwijania poprzednich systemów i przerzucenie sił roboczych do pracy nad jednym).
    W dodatku w Dziesiątce jest Sklep i czasem ktoś coś w nim kupi. Dziesiątka służy do instalacji Office 365, czasem ktoś zdecyduje się opłacać abonament.

    Natomiast telemetria to oddzielna kwestia, zupełnie niepowiązana z darmowością AKTUALIZACJI. Telemetria zaczęła już się pojawiać w Office 2003 i Worksie 9, choć jeszcze wtedy można było ją całkowicie wyłączyć, podobnie jak w Media Playerze (nie pamiętam od którego, w Siódemce już jest). Oraz w innych programach innych twórców, jak na przykład przeglądarki internetowe.
    Chodzi po prostu o informację zwrotną o używaniu programu, wykorzystaniu jego funkcji i błędach działania. To umożliwia ulepszanie programu, dodawanie nowych funkcji i pozbywanie się funkcji zupełnie nikomu nieprzydatnych, choć twórcom programu wydawało się że ludziom to się przyda. Za dużo niepotrzebnych funkcji programu to po prostu niepotrzebne komplikowanie jego obsługi, znaczne pogorszenie ergonomii.

    Przykładowo, w porównaniu z Siódemką zdaje się w Dziesiątce zniknęły m.in. Gadżety Pulpitu, Przeglądarka Plików XPS, Windows Media Center, Połącz z Projektorem.
    W Office umożliwiło to stworzenie Wstążki, a później z wersji na wersję optymalizację jej interfejsu, rozmieszczenia ikonek.

    Podejrzewam, że w przyszłości, o ile już to się nie dzieje, te dane telemetryczne będą mogły być analizowane przez sztuczną inteligencję, która samodzielnie będzie tworzyć poprawki i nowe funkcje do programów, w zależności od wykrytych preferencji użytkowników.
    06.04.2017 11:20

  • @Anderson89: "kto zaktualizował raz z 7/8 klucz ma już przypisany dożywotnio"

    Może i dożywotnio, ale nie do końca swojego życia, tylko życia komputera, a konkretnie jego płyty główniej.
    Co jaki czas ludzie wymieniają swoje komputery, zwłaszcza laptopy? Ile wytrzyma płyta główna w komputerze stacjonarnym? Po wymianie płyty główniej system prawdopodobnie już nie będzie się chciał aktywować, bo stwierdzi że to nowy komputer i trzeba będzie kupić nowego Windowsa.
    06.04.2017 11:18

Samoregenerujący się materiał w 2020 roku zastąpi szkło w smartfonach

  • @rradek1: "Komputery za 500zł do gier i inne cuda."
    Komputerem za 500 złotych też da się grać. Może nie w najnowsze gry 3D, bo te mają kosmiczne wymagania, ale mnóstwo klasyków chodzi na czymś takim, oraz proste gierki ze Sklepu Windows.

    Ja mam 4-letniego laptopa z 2-rdzeniowym Celeronem ze zintegrowaną intelowską grafiką i sobie bez problemu radzi w codziennym zastosowaniu. Wiedźmin może na tym nie pójść, ale to raczej wyjątki. Swego czasu nowy kosztował 1000zł.
    Ostatnio przeglądałem testy i okazuje się, że ten mój Celeron jest 2-krotnie wydajniejszy niż niektóre procesory w najnowszych laptopach, typu 4-rdzeniowy Atom i energooszczędny Celeron.
    Laptopa podłączyłem do monitora (japońskiej marki) za 300 złotych, w konfiguracji dwumonitorowej i nie narzekam na jego jakość, całkiem przyzwoicie się spisuje. Oczywiście to nie do zastosowań w profesjonalnej grafice, ale na domowe warunki jakość odwzorowania barw jest więcej niż wystarczająca.

    W tak tanich komputerach za 500 złotych w przypadku niektórych gier wąskim gardłem będzie karta graficzna, najtańsze są po około 150 złotych, w miarę przyzwoite około 300 zł i wtedy trudno się zmieścić w budżecie 500 zł. Nie wszystkie najnowsze gry pójdą, ale mnóstwo mniej wymagających i niemal wszystkie starsze jak najbardziej.
    Ale z drugiej strony, nikt nie będzie próbował używać sprzętu za 500 złotych do gier kosztujących 150...300 złotych, to chyba oczywiste.
    05.04.2017 14:35

  • Rozwiązanie tych problemów mam już w Lumii 435 :)
    Ekran to raczej nie szkło, bardziej wygląda na poliwęglan, więc się nie tłucze. A że nakleiłem folię, to się też i nie rysuje. Choć gdyby folia się porysowała, wtedy łatwo zmienić (o ile znajdzie się miejsce bez kurzu), ale jak dotąd przez ponad rok bestia nie ma żadnej ryski. Z folią to żadna różnica, czy pod spodem jest szkło, czy poliwęglan, bo z wierzchu jest folia.
    Natomiast tylna obudowa, to cóż, jak się zbyt porysuje to też łatwo wymienić, mam jeszcze ze 2 w różnych kolorach w zapasie, kupione okazjonalnie.
    05.04.2017 14:18

Smartfony z Windowsem wracają? Pojawiła się tajemnicza Lumia 651

  • Ja może sobie kupię Lumię 550, ale na razie nieźle mi się trzyma 435. Zrobili niezniszczalne telefony, z wymiennymi obudowami, stale aktualizowanym systemem i wystarczającą do systemu specyfikacją, więc nic dziwnego, że sprzedaż im padła. Ludzie raz kupili i nie mieli powodu kupować ponownie.
    29.03.2017 17:05