reklama

5 lat PlayStation 3 w Europie — co z tego tak naprawdę zapamiętaliśmy?

Strona główna Aktualności

O autorze

Miłośnik gier komputerowych, konsolowych i nowych technologii, zwłaszcza owoców azjatyckiej myśli technicznej. Recenzent, czasem doradca oraz fotograf, zawsze otwarty na innych ludzi. Filolog.

PlayStation 3, najnowsza stacjonarna konsola firmy Sony, 23 marca 2007 roku trafiła do sprzedaży w Europie. Sprzęt kojarzony z wieloma świetnymi tytułami obchodzi dzisiaj w naszych rejonach świata 5 rocznicę obecności na rynku. Jeśli wierzyć producentom, jeszcze przynajmniej drugie tyle przed nami. Przyszedł czas na wspominki.

Co ciekawe, gdyby zapytać środowisko graczy, jakie wydarzenia z ostatnich lat pamiętają najlepiej, zapewne wytknęli by Sony przede wszystkim szereg wpadek. Sam debiut PLAYSTATION 3 (oryginalna pisownia) na Starym Kontynencie został opóźniony o 4 miesiące w stosunku do innych rejonów świata z uwagi na problemy z produkcją sprzętu. Nowy pad pozbawiony był wibracji, co tłumaczono negatywnym wpływem wstrząsów na zamontowane w nim czujniki położenia, lecz silniczki pojawiły się niespodziewanie na nowo po ugodzie patentowej zawartej z korporacją Immersion. Z początku też o pomstę do nieba wołał marketing systemu. Internetowy mem z olbrzymim krabem na plecach dotąd wywołuje u wielu uśmiechy politowania…

Pomijając rozdmuchiwany problem Yellow Light of Death (YLOD), czyli pewnego odsetka uszkodzeń konsoli z uwagi na defekt produkcyjny, większa niespodzianka pojawiła się 1 marca 2010 roku. Zjawisko szybko ochrzczone mianem ApocalyPS3 dotknęło posiadaczy starszych modeli urządzenia, uniemożliwiając im podłączenie się do PlayStation Network, a nawet granie. System źle rozpoznawał rok jako przestępny. To jednak jeszcze nic w stosunku do późniejszej wielkiej afery z włamaniem na PSN. Zemsta hakerów za usunięcie opcji instalacji Linuksa zabolała mocno — po wycieku informacji o użytkownikach, a w tym numerów kart kredytowych, spadło zaufanie do firmy Sony.

Masowe uprzedzenie? Naukowcy dawno już odkryli, że zapamiętujemy wyraźniej rzeczy złe, niż te dobre momenty z życia — szczególnie mężczyźni, a przecież większość graczy to faceci. Stąd pewnie takie, nie zaś odmienne skojarzenia związane z PS3. Jednak porzekadło głosi, że na błędach się uczymy, prawda? Poza tym pozytywnych wspomnień, choć stłumionych, wciąż mamy masę. I przyszłość rysuje się chyba w jasnych barwach - ujrzymy jeszcze bardziej zaawansowane technicznie gry, będzie zabawa z materiałami multimedialnymi, poszerzenie współpracy z dostarczycielami treści…

© dobreprogramy
reklama

Komentarze

reklama
Polecamy w WP TechnologieWP TechnologieSzef Wykopu o cenzurze w Internecie: Czujemy się zmuszeni do ucieczki z Unii