r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

5 najlepszych flagowych smartfonów z 2016 roku, które dziś warto kupić

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Znaczna większość topowych smartfonów z Androidem ma jedną podstawową wadę, czyli wysoką cenę w dniu premiery. Wraz z kolejnymi generacjami jest to coraz bardziej zauważalne – za urządzenia z najwyższej półki musimy płacić coraz więcej. Samsung Galaxy S8 ma kosztować około 3500 zł, a za LG G6 zapłacimy blisko 3300 zł. Do niedawna zaskoczeniem było niecałe 3000 zł, obecnie ta wartość została przekroczona, a ceny topowych smartfonów z Androidem wyrównały się z cenami nowego iPhone’a, a nawet je przekroczyły. Czy za takie pieniądze ktoś będzie w stanie sięgnąć po coś innego niż iOS?

Niestety, wydając ponad 3 tys. złotych na smartfon z Androidem, po roku zauważymy że jego cena znacząco spadła, a sam smartfon zszedł na drugi plan u producenta, który właśnie wypuścił kolejne wcielenie swojego flagowca. Nowa wersja przyniesie usprawnienia, ale nieznaczne, często wręcz nieodczuwalne w codziennym użytkowaniu. Skoro kolejne generacje nie są rewolucją, to może zamiast wydawać duże pieniądze, lepiej zapłacić odczuwalnie mniej i sięgnąć po zeszłoroczny model? To może być świetny pomysł, wydane w 2016 roku smartfony z najwyższej półki to wciąż bardzo wysoka wydajność, najczęściej działają na najnowszej wersji Androida, a przede wszystkim, ich cena znacząco spadła. W związku z tym, postanowiliśmy przedstawić listę najlepszych zeszłorocznych flagowych modeli, które warto teraz kupić.

Samsung Galaxy S7 dla wydajności i zdjęć nocą

Jesteśmy tuż przed premierą nowego smartfona Samsunga i to nie byle jakiego, bowiem tego najważniejszego. Galaxy S8 ma być długo wyczekiwanym krokiem do przodu, ale za wszystkie te „innowacje” będziemy musieli sporo zapłacić, najprawdopodobniej około 3500 zł. Jeśli także twierdzicie, że cena jest wysoka, a ponadto nie macie zamiaru wydawać takich pieniędzy na Samsunga, to warto zainteresować się jego poprzednikiem, czyli Galaxy S7.

r   e   k   l   a   m   a

Samsunga Galaxy S7 dostaniemy już za niewiele ponad 2000 zł, a po premierze jego następcy cena powinna jeszcze spaść. Galaxy S7 można określić odświeżoną wersją S6, usprawnioną i usuwającą niedociągnięcia. Koreańczykom udało się zrobić bardzo dobre urządzenia, na tyle, że wystawiliśmy maksymalną ocenę. Doceniliśmy wysoką jakość wykonania, perfekcyjne spasowanie elementów czy fenomenalny wyświetlacz Super AMOLED. Topowy model Samsunga zachwyca również bardzo wysoką wydajnością – ośmiordzeniowy procesor Exynos 8890 i 4 GB, a także jednymi z najlepszych zdjęć w smartonowym świecie, zwłaszcza tymi wykonanymi w gorszych warunkach oświetleniowych.

Galaxy S7 działa już pod kontrolą Androida 7.0 Nougat. Nakładka Samsunga może nie jest idealna, ale poważnych wad w niej nie znajdziemy. W przeciwieństwie do jej starszych wydań, nakładka jest lepiej zoptymalizowana i zmniejszono ilość domyślnie zainstalowanych aplikacji firm trzecich. A jak się nam samsungowe wariacje na temat Androida nie podobają – no cóż, na forum xda-developers znajdziemy wszystko, co niezbędne.

Produkt Samsunga może irytować tylko jednym elementem – obudowa stanowczo za szybko zbiera tłuste odciski palców.

LG G5 dla dopracowanej nakładki i pięknych selfie

Nowy topowy smartfon LG został już oficjalnie zaprezentowany, ze względu na proporcje ekranu zapowiada się intrygująco, ale jego cena przekracza 3 tys. zł. Z kolei jego poprzednika dostaniemy nawet za 1800 złotych – w takich cenach jest oferowany w promocjach. W naszym Labie wystawiliśmy mu 3,5/5 gwiazdek, co nie jest wynikiem dobrym. Jednakże G5 oberwało się za skopaną modułowość w wysokiej cenie, jeśli jednak weźmiemy go jako zwykły smartfon, bez tych dodatkowych modułów, to otrzymujemy godne polecenia urządzenie.

Ze względu na mechanizm służący do wymieniania modułów, nie dostaliśmy spasowania elementów równie perfekcyjnego jak u konkurentów. To jedyna poważna wada jaką ma G5, reszta elementów to już wysoka półka. Smartfon może pochwalić się jakością użytych materiałów, ekranem opierającym się tłustym odciskom i dopracowaną nakładką na Androida. Smartfon posiada już Androida 7.0 Nougat, nie brakuje też wsparcia społeczności deweloperskiej.

Na wydajność nie będziemy narzekać. Zastosowany Snapdragon 820 sprawił, że G5 w benchmarkach wypada podobnie do Samsunga Galaxy S7. Użytkownik do dyspozycji dostaje 4 GB RAM, a wbudowane 32 GB na dane można rozszerzyć kartą microSD. Na przodzie znalazła się kamerka wykonująca świetne selfie, ale głównej kamerze też niewiele można zarzucić. Na plecach znalazły się dwa obiektywy, pierwszy bardziej tradycyjny o 16 MP, drugi 8-megapikselowy, wykonujący zdjęcia w 135 stopniach.

Xiaomi Mi5 dla fenomenalnego stosunku ceny do jakości i MIUI

Co powiecie na zeszłorocznego flagowca w cenie nowego średniaka? Taki właśnie jest Xiaomi Mi5, smartfon oferowany w atrakcyjnie niskiej cenie już w dniu premiery, dziś do kupienia jest za około 1450 złotych. Za taką kwotę dostajemy wysoką jakość użytych materiałów, rewelacyjne spasowanie i zaskakująco lekką i zgrabną obudowę.

Niższa cena względem Galaxy S7 czy LG G5 nie oznacza, że producent oszczędzał. Wydajność na wysokim poziomie zapewnia Snapdragon 820, który rok temu był topowym układem Qualcomma. Jednakże należy zwrócić uwagę na taktowanie rdzeni. Mi5 dostępny jest w dwóch wersjach, ta tańsza składa się z dwóch wydajniejszych rdzeni Kryo 1,8 GHz oraz dwóch bardziej energooszczędnych Kryo 1,36 GHz. Dostępna jest jeszcze mocniejsza edycja, także ze Snapdragon 820, ale z dwoma rdzeniami Kryo 2,15 GHz i dwoma Kryo 1,6 GHz. W Polsce oferowana jest głównie słabsza edycja z 3 GB RAM i 32 lub 64 GB na dane użytkownika. Przy kupnie należy dobrze się zastanowić ile miejsca na danebędziemy potrzebowali, bowiem zabrakło gniazda na kartę microSD.

Wszyscy, nie licząc kilku wyjątków, zgodnie twierdzą, że smartfony Xiaomi mają jedną z najlepszych nakładek na Androida – piękną, rozbudową i dobrze przemyślaną. Dodatkowo Xiaomi zapewnia niezłe wsparcie, starając się regularnie dostarczać aktualizacji oprogramowania. Niedawno została opublikowana nowa wersja MIUI dla Mi5, bazująca już na Androidzie 7.0. Nie brakuje oczywiście alternatywnych ROM-ów dla tych, którym MIUI się nie podoba. A tym, którym MIUI się bardzo podoba, widzą zaś niedostatki w domyślnie instalowanym Global ROM, polecamy świetne Xiaomi.eu, dostępne też po polsku.

Jeśli mielibyśmy doczepić się do Mi5, to wymienilibyśmy brak gniazda na kartę pamięci i zbyt śliskie plecy – łatwiej o przypadkowy upadek smartfonu. Oczywiście etui wiele nie kosztuje.

HTC 10 dla głośników stereo i sentymentu

Tajwańska firma niegdyś znana z jednych z najlepszych smartfonów z Androidem, oferujących perfekcyjną jakość wykonania i świetną nakładkę HTC Sense, dziś boryka się z problemami finansowymi. Przyszłość HTC jest niepewna, ale firma nadal stara się nawiązać walkę z tymi największymi, czego przykładem jest model oznaczony po prostu liczbą 10. Warto zauważyć, że w ofercie jest jeszcze smartfon 10 Lifestyle, który jest znacznie uboższą wersją topowego HTC.

Zeszłoroczny produkt HTC cechuje się dobrą jakością wykonania, ale posiadacze ciemnych wersji kolorystycznych skarżą się na szybko pojawiające się zarysowania. Radzimy wybierać modele w jaśniejszych barwach, a w razie czego, zabezpieczyć smartfon chociażby gumowym etui. Model 10 posiada głośniki stereo – pierwszy odpowiada za niskie tony, drugi za tony wysokie, a łącznie zapewniają wysoką jakość dźwięku, jedną z lepszych na rynku.

Wnętrze to tradycyjnie Snapdragon 820, a użytkownik dostaje 4 GB RAM i 32 GB na dane. W razie potrzeby możemy dołożyć kolejne gigabajty za pomocą karty microSD. Całość na początku roku została zaktualizowana do Androida 7.0 Nougat. Wsparcia ze strony społeczności też nie brakuje.

Cena? HTC 10 znajdziecie już za około 2200 złotych.

Huawei P9 dla zgrabnej obudowy i monochromatycznej matrycy

Ten smartfon stał się sławny przede wszystkim dzięki wspólnym występom z Robertem Lewandowskim w reklamach. Obecnie P9 dostępny jest za 1900 zł i zapewnia całkiem dobry stosunek jakości do ceny. Nie można mu nic zarzucić pod względem wykonania i spasowania elementów, a jego użytkownicy często zgodnie twierdzą, że są w posiadaniu jednego ze zgrabniejszych smartfonów.

Sercem Huawei P9 jest procesor HiSilicon Kirin 955, składający się z 8 rdzeni i taktowany do 2,5 GHz. Mamy do czynienia z autorskim układem, przegrywającym w testach wydajnościowych z konkurencyjnymi Snapdragonami czy Exynosami. Jeśli jednak cyferki w AnTuTu nie są dla nas wyznacznikiem, to tej mniejszej wydajności nie powinniśmy odczuć w codziennym korzystaniu. P9 wyróżnia się jeszcze podwójną główną kamerą: jeden z obiektywów wykonuje zdjęcia monochromatyczne.

W przeciwieństwie do większości topowych smartfonów z 2016 roku, produkt Huawei ma wyświetlacz „tylko” Full HD. Niższą rozdzielczość dostrzeżemy podczas korzystania z wirtualnej rzeczywistości, w urządzeniach gdzie za wyświetlacz robi ekran smartfonu. Jednakże trzymając P9 w dłoni mniejsze zagęszczenie pikseli jest niedostrzegalne. Ponadto niższa rozdzielczość wpływa pozytywnie na czas pracy. Na początku roku producent wydał aktualizację do Androida 7.0, a społeczność nie zawodzi i przygotowuje własne ROM-y.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.