Współzałożyciel CD Projekt spełnił marzenie. Ruszyła zbiórka na Mudita Pure

  • Szczerze mówiąc. To równie dobrze można by wpakować E-Ink do nokii 3310 i wyjdzie na to samo... Ba Nokią można wbijać gwoździe, niszczyć prasy hydrauliczne i do tego wysadzać ją granatem, a kosztuje tyle co 1/20 tego ekhm. telefonu.

    Dlaczego bowiem telefony klasyczne mają nabywców. Otóż właśnie dlatego że po pierwsze są wytrzymałe, po drugie tanie. To coś wygląda jak nieudany koncept iPhonea tworzony w połowie lat dziewięćdziesiątych.

    Ja wolę kupić Nokię 3310 i E - Ink który to w niej zamontuje. Wyjdzie mnie taka modyfikacja ułamek ceny tego czegoś, a przy tym będzie niezniszczalny. No i pogram w węża. Tu nie pogram w węża... Wybór jest więc chyba jasny
    26.09.2019 20:55

Huawei sprzedaje laptopy z Linuxem. Wybrał śliczną dystrybucję Deepin

  • @Silny Ogór jak na ten moment to zamiast sensownych argumentów rzucasz mięsem że "hurr durr Linux zły, najgorszy i w ogóle to na drucie się trzyma". W całej tej rozmowie nie podałeś sensownego argumentu. Linux jest systemem dobrym. Dystrybucji są całe setki, a może i tysiące. Tylko jeżeli podchodzi się do Linuxa na zasadzie "jeżeli nie uruchomi Photoshopa i AutoCAD to jest to szajs" no to cóż, twój problem. Osobiście widzę jednak kilka zalet tego systemu. Pierwsza, duże możliwości personalizacji, w Linuxie możemy do swoich potrzeb dostosować niemal wszystko, od jądra, po interfejs graficzny i zainstalowane aplikacje. Druga, możliwość dobrania systemu do swoich potrzeb, tak jak pisałem średnio to się nadaje do grafiki, choć przy kilku kompromisach możemy i dostosować system pod kątem jej tworzenia. Trzecie, w zasadzie poza skrajnymi przypadkami systemu tego nie da się permanentnie zepsuć. W zasadzie jedyną zaletą Windows jest biblioteka gier, Resztę jego funkcji lepiej spełnia albo MAC, albo Linux właśnie. Ale "przecież nie uruchomisz AutoCAD i Photoshop".
    15.09.2019 21:39

  • @Silny Ogór zdradzę ci pewien sekret. To że nie umiesz używać Linuxa nie oznacza że to zły system. Fakt do gier za bardzo się to nie nadaje (choć jak użytkownik pokombinuje to i większość gier uruchomi).

    Osobiście już dawno przestałem korzystać z M$O i przesiadłem się na LO. Na co dzień sam korzystam z Windows, choć zastanawiam się czy nie przejść na Linux po tym jak okazało się że wywaliło mi Windows Boot Manager i system się posypał permanentnie. Dla porównania w Linuxie gdy miałem podobną sytuację, uratowałem go spod GRUB Rescue.

    Także ciekawy jestem który system jest gorzej przemyślany...
    14.09.2019 7:16

  • @KyRol dokładnie. Tak jak pisałem. Zarówno linux, windows jak i mac mają swoje + jak i -. Jeżeli potrzebujemy edytować grafikę i dźwięk, wtedy najlepszy jest mac, nie nadaje się on jednak do gier, jeżeli potrzebujemy systemu do grania, powinniśmy wybrać windows, jednak średnio radzi sobie on z czymś innym niż gry. Linux dobry jest do pracy biurowej i programowania, jednakże nie nadaje się on za bardzo do gier i edycji grafiki.

    Nie mówię tutaj że na Linuxie nie można edytować filmów, na maku grać, czy na windowsie edytować grafiki. Po prostu każdy z tych systemów optymalizowany jest pod danym kątem.
    14.09.2019 12:48

  • @Silny Ogór Skoro ten windows jest taki doskonały to dlaczego większość serwerów staną jest na Linuxie?
    14.09.2019 12:49

PlayStation 4 i gry w nowych pudełkach. Hity dostaną wyjątkowe okładki

  • Gdybym dorwał taką wersję gry na PS3... Wygląda ładnie.
    08.09.2019 10:47

Zacznij rok szkolny z pełnym akumulatorem i dobrym połączeniem

  • @Scypion zgadzam się w pełni. Niedługo portal chyba spadnie do poziomu spidersweb.
    30.08.2019 16:54

Kaseta magnetofonowa. Zło koniecznie, czy niedoceniona technologia?

  • @Glider80 ja dlatego nie odszumiam materiału bezpośrednio z magnetofony, a na komputerze zawsze robię je metodą prób i błędów. Wtedy efekty są najlepsze.
    15.09.2019 17:59

  • @mrosi wystarczyło nagrać na to miejsce pusty sygnał i już godzina nagrania uratowana. Może nie do końca ale jednak.
    30.08.2019 15:06

  • @OkropNick fakt jako nośnik danych cyfrowych nie sprawdzała się zbyt dobrze, ale jako nośnik dźwięku była ok. Poza tym ja osobiście problemu z głowicą nie miałem.
    30.08.2019 15:51

  • @Anonim tyle że kasety bardziej poręczne, choć się nie kłócę
    30.08.2019 15:53

  • @roobal teraz nikt do skreczowania płyt nie używa. Wszyscy w obecnych czasach korzystają ze sprzętu cyfrowego.
    08.09.2019 10:19

  • @roobal No ja osobiście bardziej że stanowiskiem DJa kojarzę pulpit podpinany przez USB do PC z dwoma pseudo płytami którymi manipulować można prędkością i kierunkiem odtwarzania dźwięku, stanowisko z adapterem widziałem raz i do tego było ono traktowane jako ozdoba. Także owszem może źle to ująłem. Ktoś skreczuje na prawdziwych płytach, ale to tak jak ktoś renderuje grafiki w 3DMax na MS-DOS, ktoś się znajdzie, choć nikt nie robi tego w firmie projektowej. Tak samo jest w obecnych czasach ze skreczowaniem płyt. Po co niszczyć winyl, skoro można skreczować plik cyfrowy który na jakości nigdy nie straci...
    08.09.2019 14:49

  • @Glider80 nie jest źle, sam mam taki kurs niemiecki. Przy dobrym decku i przyzwoitego karcie dźwiękowej można zgrać naprawdę dobrze brzmiący materiał.
    13.09.2019 5:59

  • @En_der zgadzam się. Jednak chciałbym zauważyć że przeciętny Kowalski nie obracał wówczas dewizami (chyba że zakupił je u cinkciarza) dlatego też Pewex pominąłem. Na eksport szło mnóstwo sprzętu, z tym się też zgadzam, ale mówię o tym że jakość tego sprzętu odbiegała znacznie od dostępnych ówcześnie magnetofonów, owszem sprzęt wschodniej produkcji był popularny, ale nie koniecznie ze względu na jakość, a cenę. Również zgadzam się że każda epoka ma swoje gadżety, choć czy kaseta powinna odejść w niebyt... Cóż tutaj akurat się nie zgodzę, uważam bowiem że ma ona szansę znaleźć grono swoich odbiorców podobnie jak zrobiła to płyta winylowa. Dlatego też sądzę że warto dać tej technologii drugą szansę.
    30.08.2019 9:05

  • @Anonim jeżeli byś dokładnie przeczytał artykuł zauważył byś że porównywałem jakość nagrania na kasecie i jakość nagrania bezpośrednio ze smartfona. Wg. twojej teorii wynikałoby że jeżeli kaseta była nagrywana w "tłoczni" ze studyjnego magnetofonu szpulowego to też odtwarzając w domu tak nagraną kasetę, nie odsłuchujesz nagrania z kasety, a ze szpuli. Przepraszam ale kolokwialnie określając twoja teoria kupy się nie trzyma. Przecież jasne jest to że żadne studio nagraniowe nie nagrywa, ani nie nagrywało swoich utworów bezpośrednio na kompakta. Oczywiście że nie testowałem winyla, bo nie miałem winyla z nagraniem w/w utworów, odnosiłem się do zupełnie innej sytuacji. W tym artykule opisywałem porównanie nagrania z kasety kompaktowej do cyfrowej jego wersji. Kaseta magnetofonowa nie jest nośnikiem cyfrowym dlatego też jakość dźwięku nie jest zależna głównie od przetwornika, ale w tym wypadku również od nośnika, wystarczy porównać nagranie z S-VHS do nagrania z laserdisc'a. Nawet najlepszy magnetowid S-VHS nie dorównuje przeciętnemu odtwarzaczowi płyt Laserdisc. To jest dowód że w technice analogowej równie ważny co przetwornik jest również nośnik.
    30.08.2019 9:24

  • @no9 się z tobą zgadzam. Bardziej chodziło mi o stanięcie w obronie kasety. Gdy na półki wracał winyl większość reagowała entuzjastycznie, gdy na rynek wraca kaseta większość zaczyna wieszać na tym nośniku psy. Owszem zwłaszcza tanie magnetofony lubią "wciągać" kasety, ale za to kaseta jest bardziej odporna na kurz czy uszkodzenia mechaniczne, jeżeli winyl będzie zakurzony to nie będzie to obojętne, jeżeli winylem rzucimy o ścianę to niewiele z niego zostanie. Kaseta była pod względem wytrzymałości dużo lepszym nośnikiem niż winyl, choć miała też swoje wady. W kasetach Sony taśmą źle znosi upływ czasu i często ulega przerwaniu, winyl akurat pod tym względem jest lepszy. Ta dygresja miała na celu pokazanie że nie to nie tak że jeden nośnik jest lepszy od drugiego. Osobiście również lubię posłuchać od czasu do czasu winyla. Konwersja kasety do MP3 ma sens jeżeli posiadasz dobrą kartę dźwiękową gdyż na integrze jakość nagrania jest fatalna.
    30.08.2019 11:35

  • @Anonim kasety mają jeszcze jedną zaletę. Dobry deck kosztuje mniej niż dobra karta dźwiękowa, a tym bardziej adapter płyt winylowych.
    30.08.2019 11:39

  • @Viliae ja tam nagrywałem na Fe i nie było źle. Tak jak wspomniałem nie koniecznie była to wina taśmy, a częściej słabego magnetofonu. Co do producenta to była różnica. Miałem zafoliowanego soniacza który padł po minucie pierwszego nagrania (zerwało taśmę). 30 letni BASF zaś trzyma twardo, Samsung też i ładnie brzmi i wygląda na wytrzymałego. Co do szpulowców to nie poruszałem tego tematu gdyż po pierwsze nie miałem z nimi do czynienia, po drugie jakoś za bardzo mnie one nie pociągają.
    30.08.2019 13:46

  • @Viliae Teraz nagrywa się kabelkiem Jack - Jack więc takie cuda nie występują :D
    30.08.2019 13:49